Imperium

Biesiada w grodzie

Zdaje się, że tylko my dwie zainteresowane tematem jesteśmy :P
Na pewno nie chodziło o nie bo nie, ja jak czegoś nie łapie, albo mi się coś nie podoba to mówię albo pytam.
Zdecydowanie się zgadzam, że nie ma co sobie postów nabijać :)


Nie pozwalaj sobie z tym imieniem, szacunku trochę.
Powiedz mi, jak oceniasz czy coś jest warte czy nie warte swojej ceny? Jak zmierzysz czy opłacalna jest kaszanka, kiszona, mury wokół, doborowe towarzystwo, rycerze? 25 byłoby już warte? (na marginesie, ile wydajesz na fajki, powiedzmy tygodniowo?) Jak idziesz do knajpy to jak ją wybierasz czy jest warto czy nie? Osobiście wolę wcisnąć kaszankę w świetnej atmosferze niż za te same pieniądze zjeść w Macu w Kępnie, albo niedopieczoną pizzę w Hetmańskiej.

Cod, olej sprawę, odwołaj wszystko. Jak się okaże, że połowa osób nie będzie chciała iść i zapłacić, to trzeba będzie wyłożyć z własnej kasy.
Mi się wydawało, że ma to być stały punkt Konwentu, którego program akceptują wszyzscy przyjeżdżający. Jeżeli to nie mają być kolonie, to chyba trzeba puścić listę i niech każdy się podpisze na miesiąc wcześniej, z których atrakcji korzysta (vide sytuacja typu "kto z kim jest w pokoju"). Może ja bym na przykład wolał nie mieszkać na pierwszym piętrze, tylko w kuchni, nie grać z koszulce eskulapa częstochowa, albo zacznę wybierać, kto może obejrzeć sztukę, a kto nie.

Tarnum

Codhringher:
A fakt, zapomniałem wspomnieć o kapuście kiszonej! Mahadeva błogosław kapustę kiszoną, zupełnie zmieniła ona moje poglądy!
A tak serio, nadal nie uważam, żeby koszty jakie musi ponieść stowarzyszenie i pojedyńczy ludzie, równoważyły to co otrzymamy.
I nie mam problemów z własnym zdaniem, po prostu wszystko zależy od ilości informacji jakie zostaną udzielone.



Arvilla

A co do opłaty obowiązkowej to wybacz, ale jeśli podejmę decyzję, że do grodu nie pójdę to nic tego nie zmieni i na pewno nie zapłacę nic obowiązkowo :) I nie chodzi o bunt, że jest gród i czy mi się to podoba czy nie, jedynie o to, że jadę na Konwent a nie na kolonie i nikt za mnie decydował nie będzie.

Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2008-08-20 21:36, Ostatnio modyfikował: Sulia


Tylko modlitwa może Was zbawić!

A miało nie być nabijania postów;)

Codhringer

Myślałem, że to już jest jasne - skoro opłata jest obowiązkowa, to biesiada jest dla wszystkich konwentowiczów, więc po co ktoś by miał na nią nie iść?



Islington na pierwszej stronie

Nie możemy nikogo zmuszać do płacenia ani spędzania tak czasu.


Czyżby rozłam w szeregach KOKu?


Chaos to Strach.
Chaos to Niebezpieczeństwo.
Chaos to sztuka obrócenia miasta w gruz w ciągu paru minut.
Chaos to moja dziedzina.

Nekros: Czyżby problem z czytaniem? Jakbyś przeczytał całe zdanie a nie tę połowę, która zacytowałeś, to byś się dowiedział czy to jest rozłam w szeregach KOKu czy nie.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-07-18 15:04, Ostatnio modyfikował: Codhringher


The truth is out there

Islington

Myślę, że jeśli większość nie wyrazi swojego zdania to zaniechamy pomysł, jako że nie możemy nikogo zmuszać do płacenia ani spędzania tak czasu.


Pogrubiona dodaną część, wykrzywiono starą. Ale według mnie liczy się głównie ta druga część. Jest to zdanie złożone i można je rozbić na dwa. I nie, nie mam problemów z czytaniem ze zrozumieniem.


Chaos to Strach.
Chaos to Niebezpieczeństwo.
Chaos to sztuka obrócenia miasta w gruz w ciągu paru minut.
Chaos to moja dziedzina.

Jak widać uznaliśmy głosy tych, którzy się wypowiedzieli, za reprezentatywne - gdzie tu jest jakiś rozłam?


The truth is out there

Rozłam w tym wypadku to to, że ty i Islington macie zgoła odmienne zdania...


Chaos to Strach.
Chaos to Niebezpieczeństwo.
Chaos to sztuka obrócenia miasta w gruz w ciągu paru minut.
Chaos to moja dziedzina.

Skoro masz możliwość telepatycznego poznania zdanie mojego i Islingtona to dalsza dyskusja nie ma sensu, zatem EOT.


The truth is out there

To może inaczej - na tym forum pokazujecie, że macie inne zdania.
EOT, racja.


Chaos to Strach.
Chaos to Niebezpieczeństwo.
Chaos to sztuka obrócenia miasta w gruz w ciągu paru minut.
Chaos to moja dziedzina.

Poza tym ciężko uznać 12 osób za "większość", chociażby licząc tylko te, które potwierdziły swój przyjazd.


"Even a chosen one is not allowed to evaluate souls..."

Czasu coraz mniej, a parę rzeczy nie zostało przedstawionych przez przedstawicieli KOK-u.
Szkoda, że nie zostało powiedziane, jaka jest minimalna liczba osób potrzebnych do zorganizowania biesiady.
Szkoda, że nie powiedziano, jaka jest potrzebna ogólna suma do zapłaty za tę imprezę.

Naliczyłem około pięćdziesiąt osób, które zadeklarowały się na przyjazd, w tym mniej więcej piętnaście (w tym KOK ), które chcą wziąć udział w biesiadzie. Dla mnie to nie jest większość, to nawet nie jest połowa, ale czy to wystarczy by impreza się odbyła?
Powinno być tak, że im więcej ludzi, tym mniejsze koszty, a tu sprawa wygląda tak, że nieważne ilu biesiadowników będzie, byleby zapłacono 20 zł od główki.

Cena za imprezę powinna być z góry ustalona, tak jak np. za wesele, gdzie wiadomo ile osób, co dostaną i ile zapłacą. Tu jest tylko podane ile płacimy, co jemy i oglądamy, a czy weźmie udział 5 osób czy 50 to już nie jest istotne.

Podsumujmy: mniej osób = mniejsze koszty, więcej osób = większe koszty.

Ps. żeby nie było, ciągle jestem zdecydowanie na tak.

Liczba modyfikacji: 4, Ostatnio modyfikowany: 2008-08-20 09:53, Ostatnio modyfikował: Logos


Tak to jest; przed "swoją" kobietą - piesek i podnóżek, a przed innymi - pan i władca.

"Schowaj synku scyzoryk, to dla twojego dobra przeca..." - CI nr 26 :)

Na samym początku coby żadnych niejasności nie było: jestem zdecydowanie ZA.

Temat ten od ponad miesiąca widnieje na forum więc każdy zainteresowany przyjazdem na Konwent mógł się z nim zaznajomić i odpowiednio do niego odnieść:

1) Czy biesiada w grodzie ma polegać na żarciu i żłopaniu piwa za friko czy chodzi raczej o niezapomniany klimat, o miejsce, o ludzi którzy się tam zbiorą? bo jeżeli zależy nam (a tak wynika choćby z wypowiedzi Tarnuma) na wyżerce i alkoholu to po co w ogóle jechać do jakiejś Byczyny? po co nam towarzystwo innych? weźmy kupmy sobie każdy w blaszaku pod blokiem kiełbachy za 6 zł i zgrzewkę piwa - wyjdzie taniej;

2) Jak zauważyłem na wstępie każdy zainteresowany mógł się tutaj wypowiedzieć. Argumenty, że ktoś się bał, że ktoś nie potrafi i w ogóle że ktoś coś do mnie nie trafiają. Jesteśmy w większości pełni świadomymi osobami więc powinniśmy wyrażać głośno swoje poglądy, a nie chować się w cieniu i psioczyć jeżeli, a nuż, coś nie pójdzie po naszej myśli. Tak się niestety utarło zwyczajowo, że brak reakcji oznacza zgodę na zaistniałą sytuację więc jeżeli ktoś nie potrafi głośno powiedzieć, że coś mu się nie podoba to niech to powie do jasnej ciasnej, a jeżeli tego nie potrafi niech zaciśnie zęby i okaże trochę szacunku tym, którzy się nie bali.

3) Cena: jestem bardzo ciekawy ile kosztowałoby normalne wynajęcie samych "rycerzy" czy też takiego grodu. 20zł za całą, pasującą do konwencji fantasy, otoczkę wraz z jakimś tam wyżywieniem oraz pokazem to naprawdę niedużo. Idąc na głupią zapiekankę z colą wydać można podobną sumę więc nie rozumiem wielkiego oburzenia, że 20zł to zbrodnia.

Ogólnie rzecz biorąc bardzo bym chciał żeby biesiada doszła do skutku, ale jeżeli konsekwencje zachowań niektórych osób ma ponosić garstka innych to popieram Inghama. Zrezygnujmy z tego, niech każdy sobie wyda te 20zł na co chce i będzie po sprawie. Nikogo do niczego przecież nie zmusimy, a nie możemy dopuścić do tego, że całość zabawy pokrywać będzie 16 póki co zdeklarowanych osób czy też KOK z pieniędzy, które razem udało nam się zebrać.
Na sam koniec przemyślenie dosyć smutne: ludzie zastanówcie się nad sobą i nad tym co piszecie, naprawdę wyżej cenicie wartość 20zł czy wspaniałe towarzystwo od wielu lat znanych wam osób? Dla mnie odpowiedź jest jasna.


Kiedy patrzysz w oczy złu, pamiętaj, że zło patrzy w twoje oczy...

Logos: ustalaliśmy cenę od osoby a nie za całokształt, bo biesiada (tak jak wszystkie atrakcje konwentowe) jest z założenia przygotowywana dla wszystkich konwentowiczów. Gdybyśmy robili zapisy na każdą atrakcję i od nich uzależniali ich cenę, to by się skończyło dokładnie tym o czym pisze Ingham - czyli listą z zapisami na wszystko, a w konsekwencji brakiem jakichkolwiek atrakcji na konwencie, poza możliwością spędzania kilku dni w internacie (tylko że bynajmniej nie za 18.30zl). Nasza biesiada jest organizowana na 50-60 osób i dla takiej ilości Opolskie Bractwo Rycerskie podało nam cenę 30zł od osoby, czyli 20zł do zapłaty od łebka uwzględniając dofinansowanie.

Co do ceny - nawet nie próbuję nikogo przekonywać, że te 20zł to mało za coś takiego - to każdy może sobie ocenić sam. Cały ten temat miał służyć właśnie temu, aby się znalazł ktos, kto uważa taką biesiadę za 20zł za zły pomysł i nie chce na nią płacić - to by wystarczyło, żebyśmy zrezygnowali z całej takiej zabawy, bo naprawdę mam wiele ciekawszych zajęć niż organizacja jakichś biesiad, a zwłaszcza późniejsze usprawiedliwianie się z tego pomysłu. Przypominam, że nikt taki się nie znalazł.

Sev: właśnie na takich założeniach bazowaliśmy decydując się na organizację tego wszystkiego - ale nikomu nie przyszło do głowy, że ktoś może najpierw pisać, że kwestia biesiady jest to mu całkiem obojętna, a potem tak po prostu zmienić zdanie :)

Co do rezygnacji - po to był ten temat, żeby zrezygnować zawczasu, teraz już jesteśmy umówieni nawet na konkretne godziny - także rezygnacja to trochę robienie z siebie kretynów. Ale jeśli to będzie jedyny sposób na uniknięcie strat finansowych, to tak się skończy.

Dlatego apeluję do wszystkich, którzy nie chcą iść na biesiadę za te straszne 20zł - napiszcie o tym w tym temacie.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-08-09 10:27, Ostatnio modyfikował: Tarband


The truth is out there

Jeśli pomysł biesiady będzie się utrzymywał to zapłacę i pójdę.
Ale nadal uważam, że 12 osób to nie jest większość ani nawet połowa. Nie można wychodzić z założenia, że osoby które się nie wypowiedziały dają swoją milczącą zgodę.
Poza tym nadal uważam, że 30zł od osoby to cena wygórowana.
//
Dodatkowo podkreślę, bo wygląda na to, że nie wszyscy zrozumieli - nie chodzi o to, że ja konkretnie mam wydać 20 złotych, bo to nie majątek. Chodzi o to, że koszt wynosi 30 złotych od osoby, co w ostatecznym rozrachunku wynosi ok. 1500 zł. Nikt mi nie powie, że nie jest to cena wygórowana.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-07-18 19:55, Ostatnio modyfikował: Tarnum


"Even a chosen one is not allowed to evaluate souls..."

Odnośnie wygórowanej ceny za Biesiadę w Grodzie. Chciałem tylko przypomnieć że na I Konwencie katering organizowany podczas ogniska zapoznawczego kosztował 1700 zł.

Uwzględniając poziom cen z tamtego czasu oraz brak atrakcji które z pewnością czekają nas w Grodzie nie wydaje mi się żeby cena 20 zł była wygórowana.


Q chwale Jaskini
Pozdrawiam Namariee

Konwent jest raz w roku i w zasadzie można byłoby sobie pozwolić na nie zrzędzenie. :)

20 zł raz na rok, trzeba by co miesiąc przez rok odkładać 1,67 zł.... Straszne :)

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-07-18 21:01, Ostatnio modyfikował: Moandor


Póki Bóg nie odsłoni przyszłości ludzkiej, cała ludzka mądrość będzie sie mieścić w tych paru słowach:
Czekać i nie tracić nadziei!

Tak na wypadek, gdyby ktoś się nie orientował w cenach za pokazy rycerskie - walczący biorą 200-350zł za dobę (to znaczy, każdy z nich osobno tyle bierze), rzemieślnicy i inni pokazowi 80-150zł. A tu jeszcze dochodzi żarcie, gród i trochę bzdetów. Powiedziałbym wręcz, że 1500zł wygląda na dość promocyjną cenę za całość. I żeby było jasne, podałem ceny Gwardii Wareskiej, jednej z chorągwi OBRu, a więc bardzo zbliżone do tego, co bierze sam OBR - próbowałem załatwić coś u nich po znajomości, ale na dzień później mają ważny pokaz, więc się nie dało, nawet gdyby chcieli przyjechać gratis dla dobrej zabawy.

Poza tym, jak już powiedział Sevorn - zastanówcie się, co robicie, co piszecie, po co i co chcecie przez to osiągnąć. Jeżeli ktoś się nie wypowiedział, bo się bał czy z jakiegoś podobnie absurdalnego powodu, to jest tylko i wyłącznie jego własny, cholernie dziwny problem. Organizatorzy oczekiwali zabrania głosu w razie jakichkolwiek uwag i wątpliwości, nie ich wina jeśli ktoś głosu nie zabrał, chociaż miał do tego prawo, a w pewnym sensie i obowiązek, jako osoba, w domyśle, odpowiedzialna i rozsądna. Chodzić z ankietami do wszystkich z listy obecności organizatorzy nie będą, jak też zastanawiać się, czy może aby ktoś, kto tu się wypowiedział pozytywnie, ma jakieś głęboko skrywane inne zdanie, które wyjawia tylko w wielce prywatnych rozmowach.

Raz w roku można sobie darować zrzędzenie i szukanie problemów wszędzie gdzie się tylko da kosztem motywacji ludzi, którzy podjęli się zrobienia czegoś z własnej woli.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-08-09 10:27, Ostatnio modyfikował: Tarband


Do not meddle in the affairs of wizards, for they are subtle and quick to anger...

Gdybym mógł cofnąć czas... ale nie mogę.
Jestem pozytywnie nastawiony do imprezy, 20 zł to dla mnie jak spluniecie, z nikim nie rozmawiam prywatnie, bo i tak nikogo nie znam osobiście w Jaskini. A tak na dobra sprawę, to mój poprzedni post jest debilny.
Przepraszam Codi i wszystkich, których to niemile poruszyło :)

Codhringher


Nie ma sprawy :)


Tak to jest; przed "swoją" kobietą - piesek i podnóżek, a przed innymi - pan i władca.

"Schowaj synku scyzoryk, to dla twojego dobra przeca..." - CI nr 26 :)

Trochę późno, ale jestem za :P


...In our life theres if...
...In our beliefs theres lie...
...In our business theres sin...
...In our bodies theres die...

Miałam już się nie wypowiadać, ale…

OSTATNI raz mówię, że moja wypowiedź nie miała na celu skrytykowanie KOKu, organizowania biesiady, czy w ogóle istnienia Konwentu.

Jasno zostało powiedziane, że chodzi o dwulicowość i hipokryzje niektórych mieszkańców!!
Jeśli ktoś ma problemy ze zrozumieniem tekstu to przykro mi.
Pisanie 15 raz tego samego, co ktoś poprzednio napisał też jest pomysłem lekko debilnym.

Proszę bardzo o niekomentowanie tego posta, bo to naprawdę źle się skończy.
Miało nie być bicia piany, a widzę, że każdy ma coś do powiedzenia.

Jeśli ktoś, kto był zdecydowanie na nie a teraz jest zdecydowanie na tak mógł zmienić zdanie to ja ze stanowiska obojętnego też chyba mogę, więc jestem zdecydowanie na TAK.
Przekonała mnie możliwość rzucania toporkiem.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-07-19 19:05, Ostatnio modyfikował: Arvilla