Imperium

Behemoth`s Lair

Nagash

Wychodząc Sevorn wpadł na Nagasha, który akurat wchodził do środka. Lisz podszedł do baru, usiadł na krześle i powiedział : - Ilnesie coś mocnego na rozgrzanie w tą zimną noc - po chwili stał obok niego kufel z jakąś zieloną parującą substancją. - To najmocniejszy trunek...
- Nie wiem o co wam chodzi. Nic mi się nie stało a tylko trochę cieplej mi jest - powiedział a gdy wypił kufel wody wszystko zaczęło się wylewać przez dziurki które ów trunek wypalił - No może trochę mi przygrzało żołądek ale to podobno dobre na trawienie - powiedział Nagash po...
- No już się wystarczająco nasiedziałem w Zakątku, czas ruszać w drogę - powiedział Nagash i podszedł do Sulii - Żegnam gospodynię, czas ruszać w drogę. Mam nadzieję że nie zamierzasz sprzedać albo rozłożyć na części Zakątka ponieważ chciałbym jeszcze kiedyś tu zajść....
To ja bym chciał ogłosić że w najbliżyszch dniach zawieszam moją działalność w RPG 2 z powodu problemów z kompem (nie wiem ile to może potrwać ale do tego czasu jak ktoś z drużyny chce niech mną kieruje). EDIT : Już nie aktualne, będe teraz raczej coraz częściej
- No skoro już jest trunek to ktoś go musi wypić. Jak nie ma chętnych to ja zaryzykuje - powiedział Nagash dotąd milczący
3 Vallathal - rano-południe Wszyscy od samego rana pracowali, Klaang pomagał białym nekromatom budować machiny wojenne, Nagash uczył dowódców (którzy nie znali sie praktycznie na niej w ogóle) jak najlepiej i najwydajniej dowodzić odziałami a demonka Ashanti pomagała wytapiać...
- Echh - przeciągał się i jęczał na przemian Nagash z hamaka zawieszonego na drzewie - Możecie tak nie krzyczeć?! To las, chyba nie będzie żadnych zamieszek z powodu jakichś smerfów??
- Skoro tak mówisz ... - powiedział Nagash po czym zaczął pić albo lepiej to nazwać - żłopił trunki całymi kuflami aż fkońcu usiadł na krześle ponieważ nie mógł ustać na kościach.
Kilka dni po tym jak Nagash wyszedł z Zakątka, drzwi otworzyły sie po raz kolejny. Stał w nich lisz. Zaszła w nim jednak zmiana, na jego ramieniu coś siedziało. Po chwili nekromanta wszedł do środka i krzyknął: - Witam z powrotem, wiem że na długo nie wyjechałem lecz dla mnie ten...
- Ludzie (i nieludzie), co tu tak cicho?? Bawimy się!! - powiedział Nagash, po czym spostrzegł że wszyscy śpią. Spojrzał na swoją klepsydrę i zauważył że za 3 godziny będzie świtać - No nie, teraz właśnie wszyscy powinni się bawić a nie spać. No trudno, napiję się sam...
- Eee... to jeszcze nie tak dużo, jak ja kiedyś podczas lekcji nekromancji niechcący ożywiłem budynek w którym znajdowały się stare księgi to musiałem im płacić aż do poprzedniego stulecia. - powiedział Nagash. - Tak, tyle że ty sie spłaciłeś a czy my sie spłacimy to nie...
4-5 Vallathal Po długiej podróży przez tunele fkońcu wszyscy dotarli do celu, znajdował się on tuż obok kręgosłupa starożytnych. Wzniesiony był tam wielki fort, ostatnia linia obrony przed rycerzami śmierci. Wszyscy, którzy znajdowali się w środku wiedzieli jak ważnym...
- O nie, na pewno nie dam się złapać. Nie mam zamiaru zmywać podłogi przez kolejny miesiąc !! - powiedział Nagash i użył czaru teleportacji, a że nie miał jej zbyt dobrze nauczonej to przeleportował sie w powietrze. Spadł na ziemie, a dokładniej to na ........... Fristona który...
Skoro już o napitkach mówimy to podam przepis: Nalewka jedenasto trupio główkowa 1. Sproszkować czaszke Demil-licza (powodzenia może komuś uda się ją zdobyć [najpierw trzeba go zabić bo wątpie żeby się dał odrazu] ) 2. Znaleźć filkanterium lisza i wylać jego zawartość 3....
Jak Drag powiedział tak też było, w ciągu jednego poranka poszły zapasy soku na rok. Ilness podwyżył ceny soku widząc co sie dzieje lecz i to nie dało rezultatu. Wszyscy pili swoje soki dopóty dopóki mieli w sakwie jeszcze złote brzęczące kawałki metalu.
I tak to jako jedyna została złapana demonka Ashanti. Ilness nie mógł ukarać całej reszty więc połączył karę demonki z karami wszystkich innych, którzy byli w to zamieszani. Podsumowywując Ashanti przez pięć miesięcy musiała ciężko pracować a jej ostatnie słowa jakie wszyscy...
- Dobra, zmiana !! Teraz tańczymy rumbę !! - krzyknął Nagash i wszyscy zaczęli tańczyć rumbę ********* Tymczasem gdzieś w pobliskiej oberży *********** - Kurcze te odgłosy brzmią jakby szły w naszą stronę olifanty bojowe !! To na pewno wróg !! Musimy wyrzucić nasze zapasy...
- Co tu tak cicho ?? Chyba nikt nie umarł że tak milczycie ?? Ilnesie po kuflu syrenek dla kazdego, to ich rozweseli - krzyknął w kierunku lady Nagash
- Ej !! Co to robi w moim kuflu ?? - ryknął Nagash i spojrzał gniewnie na Nabu i Mastoriousa. - To on, to on !! - odpowiedział natychmiast Mas i wskazał na druida który nie wiedział czy się cieszyć że trafił (nie do tego kufla co trzeba) czy też bać się co się z nim stanie. -...
- O Frist, jeżeli nie masz nic przeciwko to ja skosztuję troche tego napoju, ale pod warunkiem jeżeli się nie obudzę to będziesz płacił bilet za przejście na drugą strone i z powrotem tutaj...