Imperium

Behemoth`s Lair

Nagash

- Skoro tak to sie zabawimy!! - krzyknął Nagash i zaatakował smoka drogą Nescausa a ten padł na ziemie nie mogąc się skoncentrować, wtedy nekromanta pomyślał że nadszedł czas na ostateczny cios i wystrzelił w pprzciwnika mrocznym promieniem lecz smok jakimś cudem ich unkinął lecz...
- Zna go ktoś może?? Gdy próbowałem wniknąć do jego umysłu poczułem że jest kimś kogo znam albo znałem, posiada wielką moc ale nie wiem skąd ją czerpie, no i czego od nas chce... - mruczał Nagash - Ja tam go nie znam. - I ja. - I ja - tak odpowiadali wszyscy po kolei. -...
- Twierdzisz że nas znasz? - spytał Nagash - No tak!!! - odpowiedział mu Ghost - Hmmm są dwie opcje.. jedna to takam że ten demon jest potężniejszy niż myślałem i wyprał nam mózg albo druga opcja jest taka, że to jakiś szpieg (idiota) który chce nam wmówić że nas zna... ale na...
Wtedy Nagasha poniosły nerwy. Podszedł do Sandra i Emeszara, walnął swą kościaną ręką, która omal się nie rozsypała, w stół i powiedział : - Bardzo przepraszam, że wtrącam się do waszej rozmowy ale chciałbym jedno podkreślić. Ja oraz moi towarzysze nie " bawimy się " magią...
- Może i masz racje że przesadziłem ale nie cierpię gdy ktoś wtyka nos w nie swoje sprawy. Pójdę lepiej przeprosić Sandra i Emeszara za moje zachowanie - odrzekł Nagash, po czym wziął głęboki wdech, który był mu zupełnie niepotrzebny, wstał, podszedł do stolika przy którym...
- Gdzie ja jestem do pioruna ... i gdzie jest reszta ?? - zastanawiał się Nagash, który chodził po lesie w poszukiwaniu przyjaciół gdy nagle zza jego pleców wyłoniła się jakaś lalka, po bliższych oględzinach nekromanta stwierdził, że jest strasznie jakby to ująć... straszna ?...
Przepis na gremlina zapiekanego w sosie własnym: 1.Złap dorodnego gremlina 2.Obedrzyj go ze skóry 3.Wyjmij mu flaki 4.Wsadź do piekarnika i przypiekaj powoli 5.Następnie nafaszeruj go czosnkiem, papryczkami czili, pieprzem, polej sosem tabasco 6.Następnie po godzinie zetrzyj rękę...
W takim razie ja również wzniosę toast za wszystkich tu obecnych !!! A że jestem w dobrym humorze to zapłace za wszystkich, którzy są w karczmie, za jedzenie i picie więc się śpieszcie... ( wiem że zostanę bankrutem ale co mi tam :wink: )
A ja bym tam wolał popić " dymiącymi uszami smoka " według przepisu najstarszych nekromantów .... jak kto bedzie chciał wiedzieć to podam przepis ...
- Heh co ja najlepszego narobiłem - warknął Nagash a po chwili dodał : - A zresztą raz sie żyje ... no może dwa .....
-Brawo Drag , brawo zachciało ci się elfek to je teraz masz ... a raczej one mają nas ...- mruczał wkurzony Nagash -Ej ty też sie gapiłeś ! - odrzekł mu łowca smoków -Co ?! To nie prawda !! - Milczcie !! - krzyknęła elfka - Czego od nas chcecie ? - pytał nekromanta - Nie wasz...
- Dragonthan ! Ashanti ! Chodźcie tu szybko !!!! - wrzeszczał Nagash z jakiejś chaty. - Co jest ? - Patrz .... - powiedział mu nekromanta i wskazał na zmasakrowane ciało elfki na łóżku. Gdy tylko Drag na nie spojrzał zaczął się dziwnie zachowywać. - Kto mógł to zrobić ? -...
- A kto wogle stworzył taką chmurę ? - pytała Ashanti - To długa historia - odpowiedział jej Sharwyn - Aha czyli niczego sie tutaj nie dowiem .... Nagash coś ukrywa ... wy coś ukrywacie .... o co tak naprawde chodzi jaki macie cel ? - Lepiej biegnij a nie gadaj - popędzał ją...
Niekóre rzeczy zaczynały się komplikować, jak zauważył demon... a niektóre układały się wręcz doskonale. Grupa zmechanizowanych wojowników zapędzała drużynę poszukiwaczy przygód wprost w kierunku armii nieumarłych. To co zaniepokoiło Demona wydarzyło się w sporej...
- Zgubiliśmy ich? - spytał nekromanta - Chyba... - odpowiedział mu Friston, który na chwile się zatrzymał widząc że zgubili pogoń gdy nagle wokół siebie usłyszał klekot kości podniósł głowę do góry i zobaczył odział liszy ... - No pięknie !! Wpadlismy z deszczu pod rynnę...
- Witam drogą demonkę ... widzę cie tu chyba po raz pierwszy ...... Kelner !! Jadło i picie dla tej demonki !! Ja stawiam (jak wszystkim).
- Pozwolicie że się dosiądę i też posłucham skąd przybyłaś. Nie wiem czemu ale jestem tego bardzo ciekawy. - powiedział Nagash podchodząc do stołu przy którym siedzieli Ashanti i Friston. - A to żeby się napić jak w gardle zaschnie ... - dodał i postawił na stole butelkę...
-Co jest co taki zamyślony ? - spytał go Friston -Nie wiem czemu ale kogoś tutaj wyczuwam ....- odpowiedział nekromanata. -Kogo ? -Nescausa ... -Na pewno ? -Tak mi sie wydaje ... - odpowiadał Nagash gdy nagle wszyscy odwrócili się w jego stronę a ich twarze zaczęły krwawić ......
Drzwi znowu się otworzyły a do środka wszedł Nagash rozejrzał się po pomiesczeniu i podszedł do lady ..... długo patrzył na trunki stojące na półce i wybrał jeden .. na wzmocnienie kości po czym usiadł przy stoliku i mamrotał coś do siebie