Imperium

Behemoth`s Lair

Czy H4 została słusznie nazwana niewypałem?

Permalink

To może ja dorzucę swoje trzy PLN-y.

Moja opinia będzie poprzedzona (wg mnie) dobrymi i złymi stronami HoMM IV.

NA +:
+ rozwój bohatera - według moich obliczeń wszystkie sloty są pełne i na arcymistrzowskim na 123 (sic) levelu (grając Barbarzyńcą 122 lvl)
+ miłe dla oka odwzorowanie detali
+ Portal Istot :P
+ karawany
+ muzyka
+ dobry pomysł z pogrupowaniem magii do frakcji
+ dobrze przemyślane miasta...

NA -:
- ...choć mogłoby być więcej i żeby nie były takie schematyczne
- multum pierduł na mapie (odebranie tej genialnej prostoty)
- bohater walczący
- czasem nienaturalne ruchy postaci - np. Giermkowie. Czy oni mają chore nogi?!
- brak ulepszeń
- niedopracowanie

Ta gra wygląda na kiepską, gdy człowiek sobie do niej siądzie po 3 latach grania w trójkę - jest przyzwyczajony do tego, co miał w III, i innowacje z IV mogą mu się wydać nietrafione.
Chociaż potem gracz uśwaiadamia sobie, że w grze jest kilka dobrych pomysłów i da się w czwórkę grać. Choć to nie zmienia faktu że III jest najlepsze.

P. S. Laysander - taki niby z ciebie fan(-atyk?) H IV a nawet nie wiesz jak się pisze Lysander. Bez A między L a Y.


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 8.05.2008, Ostatnio modyfikował: Kameliasz

Permalink

Kameliasz

multum pierduł na mapie (odebranie tej genialnej prostoty)

Chodzi o Adventure Objects, czy o Lanscape Objects? Czy o jedno i drugie.

niedopracowanie

Które przejawia się...?


Permalink

Tabris

Kameliasz: multum pierduł na mapie (odebranie tej genialnej prostoty)

Chodzi o Adventure Objects, czy o Lanscape Objects? Czy o jedno i drugie.

Jedno i drugie.

Tabris

niedopracowanie

Które przejawia się...?

Schematycznością miast, kiepskimi pomysłami na urozmaicenie rozrywki...
Brakuje mi też tego "kopa", który powoduje syndrom "jeszcze jednej misji".


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 8.05.2008, Ostatnio modyfikował: Kameliasz

Permalink

Ja osobiście tego kopa czuję, ale raczej dotyczy to multiplayera ;)
Ale z niedopracowaniem niestety muszę się zgodzić ;(


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 8.05.2008, Ostatnio modyfikował: Ptakuba

Permalink

Ptakuba, na multi ZAWSZE jest fajniej, bo po pewnym czasie na większości map na prawie wszystkich levelach CPU zachowuje się jak przypał. A co zrobi człowiek - nigdy nie wiadomo...


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 9.05.2008, Ostatnio modyfikował: Kameliasz

Permalink

Kameliasz

na większości map na prawie wszystkich levelach CPU zachowuje się jak przypał.

Popieram, to jest minus tej gry, w HIII CPU był bardziej "nieprzewidywalny" a w HIV zachowuje się strasznie schematycznie.
[color=red]
Pewnie czepiam się na siłę, ale w H3 AI było po prostu napisane pod 3 różne schematy zachowań(bodaj budowniczy odkrywca i wojownik) i tym objawiała się ta niby "nieprzewidywalność". Jak dla mnie to ogólnie komputer zawsze w KAŻDEJ grze będzie niezbyt wymagającym przeciwnikiem, bo AI musiałoby być niezwykle złożone, by brać pod uwagę różne zmienne, które wpływają na rozgrywkę, a tak rozbudowane AI zbytnio obciążało by komputer. Czyli krótko, zawsze lepiej grać z żywym, jeśli chcesz gry na poziomie(przy założeniu, że oponent też gra na poziomie... - Filus[/color]


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 9.05.2008, Ostatnio modyfikował: Filus

Permalink

Czy HIV jest niewypałem? Odpowiedź brzmi : nie.

Być może będę powtarzał słowa innych, ale dla osoby, która nie miała do czynienia HIII, HII czy HI, HIV będzie niezłą strategią. Nie najlepszą, taką przeciętną. Są dobre rozwiązania, jak na przykład: "Nie musisz już biegać w rozpaczy po miasto, bo po 7 dniach cię wygnają". Ale są też i złe rozwiązania, np: Brak ulepszeń do jednostek. Ogólnie rzecz biorąc oceniłbym Heroesy tak:
HI - Nie grałem
HII - 5
HIII - 6-
HIV - 5-
HV - 5

P.S. Nie wiem, czemu się tak czepiacie HV. Gdyby wydano je pod nazwą np: Heroes of Might and Magic: Ashan Quest - To spotkałaby się z lepszą opinią. Rozumiem: Zerwane wszystkie wątki, z wyjątkiem nielicznych np. Peleryna Sandro. Ale nie licząc pewnych błędów, to w HV gra się dobrze. Możecie mnie mieszać z błotem, ale jestem za HV!


Permalink

Nie, gdyby ją nazwali Wojownicy Ashan i była całkowicie niezpokrewniona z Herosami jako oddzielna gra jest średnia ,kiepska fabuła i pomysły. Ale jako następca HIV, III, II, I jest do niczego.
Ale to tylko moje zdanie, o gustach się nie dyskutuje.


Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 3.06.2008, Ostatnio modyfikował: Laysander

Permalink

Bądź co bądź to jest jednak kontynuacja serii i nazwanie jej inaczej nic by raczej nie zmieniło.

Laysander

nie z pokrewniona

Raczej niespokrewniona :D


Permalink

Wczoraj mój brat włączył H4 i zaczął grać w jakiś scenariusz i powiem wam jedno - absolutnie nie można nazwać H4 niewypałem!

Wystarczył jeden rzut oka, jedna złowiona nuta z głośnika bym miał pewność - to jest Heroes. Ducha NWC można wręcz zlizywać z ekranu, a grywalność promieniuje, bo tylko patrząc na rozgrywkę brata już miałem ochotę przypomnieć sobie jak to było.

Dla kontrastu grałem też w H5 (mem teraz nowego kompa i to wreszcie działa) i to nie 5 minut ale kilka godzin (przez parę dni) i - zupełnie pomijając kwestie rozgrywki - próżno szukać w tej grze jakiejkolwiek głębi, jakiegoś sentymentu do świata gry. I nie mówię tego jako zagorzały fan poprzednich części, mówię to jako gracz, który gra i obserwuje.

A dla tych którzy patrzą tylko na rozgrywkę a świat i klimat ich nie obchodzi mam jeden fakt, który odnosi się do mnie i do wszystkich których znam w realu - znany świat gry wydatnie podnosi grywalność. Gracz potrafi "wejść" w rozgrywkę i wyobrazić sobie, że przeżywa prawdziwą przygodę, a nie tylko porusza figurkami po ekranie. Dlatego H5 który ma dobre i sprawdzone patenty na gameplay (bo wzięte z H3) nie jest w stanie sprawić żebym myślał cały dzień nad tym co będę robił w grze jak wrócę do domu, a H4 pomimo "gorszego" systemu podziałało na mnie tak, że do szkoły nosiłem instrukcję obsługi i czytałem ją bo nie mogłem znieść rozłąki z gra. I to pomimo braku ulepszeń, walczącego bohatera i słabo rozwiniętych miast.

Bo H4, podobnie jak wszystkie inne części (także 5), potrafi zagwarantować kompleksową i różnorodną rozgrywkę ale do tego oferuje głębię - jest jak nieco słabsza warsztatowo książka ale dziejąca się w fascynującym świecie. Dlatego też nie można patrzeć wyłącznie na błędy w rozgrywce H4.

***

Do tego wczoraj przejrzałem jeszcze raz recenzję H4 i H5 w CD-Action i nie mogę odpędzić od siebie myśli że autor obu (ten sam) kompromituje się w oczach tych, którzy coś o serii wiedzą. Niby niemal cała redakcja to tacy straszni maniacy ale to jakoś nie przeszkadza im być ignorantami. Nawet napisałem kiedyś do nich list w tej sprawie ale nie raczyli odpowiedzieć.


Permalink

Moim zdaniem każda wersja po H3 (włącznie z WoGiem) jest niewypałem. To już nie ten klimat, nie ta rozgrywka, zupełnie co innego. Chociaż H4 jest jeszcze całkiem fajna, aczkolwiek ten pseudo-3D mnie nieco wkurza xD. H1 ma ten unikalny klimat, którego żaden inny nie pobije. H2 jest całkiem fajny, ale nieco gorszy od poprzedniej wersji. H3 najlepsza, a, jak już wspomniałem, następne marne, a zwłaszcza WoG i Heroes V (który wydaje się nieudaną próbą wrzucenia H3 w 3D ze zmianą zamków) :P

Ale to moja opinia, nie kłócić się xD

Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 18.05.2008, Ostatnio modyfikował: Grzeniu

Permalink

Wg.mnie HoMM4 rownież nie jest niewypałem lecz śmiem twierdzic ze równa sie z III-cią częscią tej wspanialej serii a gralem od pierwszej i nie po parę godzin a po dziś dzień :) Co skłania mnie do takiej a nie innej decyzji?? Już odpowiadam...
1.klimat!!! tak tak klimat ma niesamowity
2.muzyka! to co słyszymy z głosników zwala z nóg, przepięknie skomponowane utwory do kazdego zamku cos niesamowitego
3.grafika
!!! to właśnie grafika sprawia ze czuje sie klimat serii, przepiękna kolorowa/bajkowa grafika, cudne animacje, to wszystko składa sie na niesamowity efekt
4.oddzielne szkoły magii, wybór jednostek, rozwój bohatera, karawany, moglbym tak wymieniac i wymieniac w dodatku jak zdobyłem generator map dla mnie żywot tej gry sie zwiększył :)
Teraz cos dla tych którzy powiedzą ze 5 jest lepsza... Bullshit :P ta powolnośc(HoMM5 jedna tura, HoMM4 5 tur :P), szara grafika, niezbyt szczegółowa grafika i jednostki (odpalone na full, C2D 2ghz, 2gb, HD2600) i co najważniejsze to brak klimatu poprzednich serii a to miała byc niby ulepszona III LoL Gdyby nie HoMM w nazwie to w ogóle bym nie spojrzał na ta grę.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2.06.2008, Ostatnio modyfikował: Enifus

Permalink

W HIV podoba podobają mi się szkoły magii. Miasta dopasowane są do szkół magii + moc. Dzięki temu powstały wyraźne frakcje czego mi trochę brakowało w HIII. Moja osobista opinia jest taka że HIV nieco bardziej skupiła się na szkołach magii.


Permalink

Dla mnie IV jest na 3 miejscu po V i III.Bardzo realistyczne efekty RPG i szeroka znajomość zaklęć herosa . Nie ,dla mnie niewypał to sama I.

Permalink

Nie zgodzę się z tobą (nie grałem więc nie powinienem się wypowiadać ;P ale powiem co myślę)
Mym skromnym zdaniem wszystkie kontynuacje powinny być TROSZKĘ ulepszoną wersją I części.


Permalink

@Enifus: ja też jestem fanem czwórki ale parę błędów tej gry po prostu nie da się ukryć. A w kontekście tego co napisałeś:

cudne animacje

Owszem, NWC w przypadku animacji np. czarnego smoka, rusałki czy mumii prezentuje szczytowy poziom. Ale przyznasz ze satyr czy krzyżowiec to porażka.

bin

Nie ,dla mnie niewypał to sama I.

Bluźnisz. :) No ale co masz mówić jak na pierwszym miejscu jest u ciebie H5?


Permalink

Czarny smok dla mnie porusza się trochę za mało "zgrabnie" jak na smoka, ale faktyczne animacja krzyżowca to masakra, nie mówiąc już o giermku.


Permalink

Hmmm dziwi mnie że animacje kojarzycie tylko z jednostkami ?? Fakt to głównie o nie chodzi ale nie zapominajcie o mapach :) Ruch "płatów" wiatraka, czy latające ptaszki i inne smaczki dodają baśniowości tytułowi :D HoMM4 jest naprawdę dobrą grą na równi z III-cią częścią (po prostu żeście się przyzwyczaili do 3) Piękna panorama miast (zależna od terenu), muzyka ach znów się napaliłem na herosków... idę grac CU ;)

Permalink

Faktycznie animacja terenu jest perfekcyjna, ale niezmienie zdania iż miasta są zbytnio "poukładane". We wszystkich miastach w tych samych miejscach są siedliska stworzeń, forty, gildie, ratusze itd.


Permalink

Konstruktor

Faktycznie animacja terenu jest perfekcyjna, ale niezmiennie zdania iż miasta są zbytnio "poukładane". We wszystkich miastach w tych samych miejscach są siedliska stworzeń, forty, gildie, ratusze itd.

Tylko, że w HIV miasta są bardziej panoramicznie przedstawione. Budynki są dalej od siebie i trudno je, na początku, znaleźć. W HIII wszystko było ściśnięte i nowy budynek widać było od razu. Dzięki temu, że wszystko jest na tym samym miejscu, w każdym z miast można się domyślić, gdzie będzie stał budynek, a to na początku jest cenne.
A tak tekstury w miastach, szczególnie Rezerwat i Przystań na lawie, cudo.