Imperium

Behemoth`s Lair

Stare gry lepsze od nowych - czy to prawda?

Czy stare gry są lepsze od nowych ?

  • Tak
  • Nie
Permalink

Taro - Generalnie to lekko uzbrojony łucznik POWINIEN ruszać się szybciej od opancerzonego woja. Wątpię też, aby czekał aż wojownik do niego podejdzie.


Permalink

Tutaj nawet nie o to chodzi czy winien czy nie winien. Tutaj chodzi o to, że druga linia straciła na znaczeniu. Magowie i łucznicy są mało warci, bo w pierwszej lub drugiej turze zostaną zablokowani i zrobić mogą niewiele, lub wiele ale dość krótko.

Permalink

W Heroes 3 archer/ marksman byli wolniejsi niż taki crusader w płytopodobnym pancerzu i było ok :D Ale fakt mniejsza o to. Trzeba by było zobaczyć w praktyce, czy faktycznie druga linia nadaje się do piachu.


Permalink

Ale my mówimy o Disciples, gdzie łucznik pierwszy mógł przylutować przeciwnikowi.


Permalink

Ja wiem, że wylatuję jak Filip z konopii, ale moglibyście przenieść tę dyskusję do tematu poświęconego Disciples?

Pozdrawiam

p.s. w D3 jednostki się poruszają - dla mnie to koniec tej kultowej serii.


Permalink

Trotom

Tak, przykłady: Wasteland, Diablo i Heroes I.

Heroes I najlepszą grą w serii? A takiego wyboru to jeszcze nie widziałem


Permalink

Tabris

Heroes I najlepszą grą w serii? A takiego wyboru to jeszcze nie widziałem

Zobaczysz więc raz jeszcze, bo sam tak uważam. HoMM I-III zawsze wydawały mi się bardzo bliskie grom planszowym i logicznym, wręcz bardziej niż typowym strategiom turowym, a w grach tego typu najważniejsze są zasady - tym lepiej, im bardziej proste i eleganckie - oraz dobra taktyka, nie kolejne zamki, jednostki i udziwnienia. Skoro więc te pierwsze pozostały niezmienione, a tych drugich przybywało choć nie polepszały rzeczy dla mnie najważniejszych... Nie twierdzę oczywiście, że dwójka i trójka są złe, po prostu jedynka lepiej eksponuje (a w sumie, mniej zasłania) to, co mi się najbardziej podoba w HoMM.

Inna sprawa, że rok 1995 i okolice to data premiery wielu z moich ulubionych gier. Po prostu lubię to, co wtedy - i wcześniej - tworzyli.


Permalink

@Trotom:
nie moderuję tutaj ale ogólnie jestem jednym z moderatorów forum i prosiłbym cię abyś bardziej starał się przy pisaniu postów. Idealnie jest wtedy, gdy post składa się z więcej niż jednego zdania i wnosi coś do dyskusji.


Permalink

Rozumiem Konqer, będę się starał, a poza tym podałem Heroes I jako najstarszy z serii, ale nie mówię, że Heroes I jest zły. Przecież to pierwszy Heroes ... PIERWSZY, a więc może zawierać błędy, chociaż ich prawie nie zawiera wyszedł na dobrą grę.

Permalink

Mosqua

Grę mam w wersji 1.5 (najnowszej) a nie mogę grać:P
więc Twoja argumentacja umiera ;)

O dziwo dziwów - na 1,0 moi kozacy bez większych bugów spalili Paryż, z Istambułu zrobili Konstantynopol a z Italii zrobili drugą Etiopię (populacja spadła do wartości 1/5 z momentu rozpoczęcia gry).
Twoja argumentacja też umiera ;}

(...)
Ci, co nie znają serii EU uważają, że wszystkie te gry są takie same. I to mnie śmieszy po części.

No i co z tego że u CIEBIE się udało. Jeśli gra nie działa na nowej karcie graficznej to po prostu oznacza że jest źle przetestowana i z błędami.

A czy te wszystkie gry nie są takie same? Są tak samo takie same jak kampanie w MTW2 - Kingdoms. Czyli różni się układ sił, część świata i okres ale są takie same :P
To tyle ode mnie w kwestii strategii.

Permalink

No i co z tego że u CIEBIE się udało.

No i co z tego, że u CIEBIE się NIE udało?
Jest wiele czynników uniemożliwiających grę, a najczęściej spotykanym powodem jest nielegalne oprogramowanie (np. piracki windows, programy-klony).

Permalink

Mosqua

[...]a najczęściej spotykanym powodem jest nielegalne oprogramowanie (np. piracki windows, programy-klony).

Wybacz, ale to co napisałaś zupełnie nie ma pokrycia w rzeczywistości... Przynajmniej w kwestii Windowsa.


Permalink

Gry stare czy nowe to kwestja gustu mówiąc potocznie " co kto lubi ". Ja jestem zwolennikiem nowych gier , ale gdy dowiedziałem się o Wolfenstein 3D to zagrałem i naprawdę mnie to wciągnęło ... :p

Permalink

Zabawię się w archeologa i odgrzebię antyczny temat ;)

Większość nowych gier nie dorównuje starszym tytułom. Wystarczy spojrzeć na ukochane Heroes 3 :). Mimo upływu lat ta gra ma wciąż klimat, bardzo dobrą fabułę i co dla mnie najważniejsze - niesamowitą wręcz grywalność.O muzyce nie wspomnę bo jest genialna... H5 nie umywa się do H3(jako gra z cyklu, jako strategia fantasy jest dość dobra). Ma zbyt cukierkową grafikę i wielu gra w nią tylko dlatego, że uważa ją za efektowną(dobry dżołk). Zresztą, twórcy gier coraz częściej skupiają się tylko na grafice, niektórzy gracze również. Gra może mieć idiotyczną, pozbawioną jakiegokolwiek sensu fabułę, ale grafika ładna to ją kupię(nie ja, żeby nie było). Dźwięk może być nagrany przez przedszkolaka po worku tabletek extasy, a płytę wynilową z muzyką trzeba będzie zakupić, ale co tam "grafa" najważniejsza. Głosu użyczą jacyś narkomani pod wpływem koki i alkoholu do tego , i co z tego(ale rym), skoro "super grafa".
Kolejny przykład - Fallout 1 i 2. Ile się w to grało... I nadal się gra,choć grafika nie powala, ale za to klimat i fabuła - już tak. Fallout 3 może i ma tą "grafę", ale jest schematyczna, i mi się szybko znudziła. Od razu wróciłem do starych, lepszych Fallout'ów.
Gothic - podobna historia co wyżej. O ile trójka była w pełni strawna, to w Arcanię nie grałem u siebie.Grałem u kumpla i zmarnowałem 2 godziny, które mogłem poświęcić na H3;).
W skrócie: 2 pierwsze części były świetne, 3 - bardzo dobra, 4(to już nie gothic:( ) - to dla mnie nieporozumienie.

Utrata klimatu jest cechą wielu współczesnych gier, o czym napisałem. Stare gry były nim przesycone.Na szczęście wśród nowych są (nieliczne,niestety) wyjątki.


Permalink

Kwestia sporna. Jak wcześniej wiele osób pisało, rynek gier komputerowych ogromnie się rozrósł. Firmy jak Blizard, Square Enix, Ubisoft etc. zbijają kolosalne pieniądze, a wszystko wskazuje na to, że tendencja wzrostowa pozostanie jeszcze na długo. Natomiast z pieniędzmi przychodzi komercja (pan oczywisty), mniejszy nacisk na fabułę czy klimat, a większy na rozgłos i reklamę produktu.

Dlatego też większość gier wygląda jak wygląda: odgrzewanie starych pomysłów na bazie znanej marki, bądź renomie firmy. Podchwycenie jak największej ilości graczy i masowa produkcja np. gier sportowych - wydawanie co rok tej samej gry z kosmetycznymi poprawkami, a i tak świetnie się sprzedającej. Ale ale. Trzymać od uogólniania trzeba się jak najdalej. Wciąż powstają produkty kreatywne, które sprawiają wiele przyjemności. Problem w tym, że nie przebijają się z reguły przez masę promowanych gier. Mówię tu o produkcjach typu: "The Bard's Tale" z 2005r. Jest to jedna z lepszych gier crpg w które miałem przyjemność zagrać, posiada świetną polską wersję językową i zapewnia niezapomnianą zabawę, a jednym z jej twórców jest sam Brian Fargo odpowiedzialny za te "stare" niezapomniane gry jak: "Baldur's Gate", "Fallout" czy "Wasteland"! Gra mimo to wszystko nie odniosła sukcesu ani w naszym kraju, ani na świecie. Innym przykładem może być platformówka "Trine" z 2009. Dawno nie grałem w coś tak klimatycznego i z tak piękną (w artystycznym kontekście) oprawą graficzną. W dodatku systemem gry nawiązuje do niegdyś tak popularnych gier 2d, co mnie osobiście bardzo zachęciło do zapoznania się z grą.

Jednak co z tego, że te produkcje powstają, jeżeli nikt o nich nie słyszał i nie przyniosą dochodów twórcom? Dziś żeby stworzyć grę poza pomysłem i ciężką pracą potrzeba czegoś więcej - umiejętności sprzedania tej gry. Biorąc za przykład takie Diablo III, Guild Wars 2: obie te gry zostały zareklamowane grubo ponad pół roku przed premierą, a twórcy karmią fanów nowinkami o systemie gry, klasach postaci, tworzą coraz to nowsze trailery etc. Tworzy się szum i nakręca graczy na długo przed skończeniem gry. Strasznie mi się to nie podoba, ta cała dominacja rynku. Moim zdaniem jeżeli coś jest dobre, reklamuje się samo przez się.

Reasumując - jak się chce, to się da. Dobre gry dalej powstają, jest ich jednak bardzo niewiele i zostają zazwyczaj zdominowane przez produkcje kolosów z branży. Lepsze stare czy nowe? Odpowiem że kiedyś tworzono 'więcej' tych lepszych. W ocenie trzeba też odsunąć na bok sentyment. Wiadomym jest fakt, że gry w które graliśmy jako dzieciaki zapadły nam w pamięci bardzo pozytywnie i trudno konkurować z sentymentem do takiego Heroes I : p


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 5.04.2011, Ostatnio modyfikował: Whiskej

Permalink

Stare gry na pewno są dobre, ale nie można się cały czas kierować sentymentem. Wszystko postępuje i nabiera nowych możliwości. Powstało wiele znakomitych nowych gier jak na przykład: Portal, Batman Arkham Asylum, Trine, Minecraft, Wiedźmin (wiem, wiem kwestia sporna, ale sukces miał). Nie wspominając o kontynuacjach, czy remake;ach: Starcraft 2, Saga Total War czy choćby nowa seria King's Bounty. Ciężko jest wymyślić coś nowego, coś co się nigdy nie pojawiło wcześniej w innych produkcjach, ale przecież zawsze można poprawiać to co miało fajny pomysł, ale gorsze wykonanie. Niemniej jednak coraz mniej gier przykuwa moją uwagę. Zapowiedzi gier zawsze ociekają nowinkami, a wypowiedzi o nich są okraszone wyłącznie superlatywami. Tylko ułamek z nich wciąż jest ciekawy w trakcie swojej premiery. Dodatkowo zdarza się, że polityka wydawcy jest na tyle ignorancka w stosunku do klienta, że nie sensu kupować produktu, o którym w domu możemy się dowiedzieć że jest okrojony (afera z nowym Prince of Persia), lub nie zagramy bez internetu. To tyle ode mnie w tym temacie.

Permalink

A to nie jest tak, że stare gry są lepsze od nowych - bo w nowe gramy w pośpiechu mając na głowie rodzinę/studia/nadgodziny? A w starą Magię i Miecz mogliśmy grać przez całe ferie czy tam wakacje? Innymi słowy, czy stare gry nie sa dlatego dobre, że stanowią element naszego dzieciństwa czyli kojarzą się z beztroską, szczęściem, złotym wiekiem?