Imperium

Behemoth`s Lair

Chcę opowiedzieć wam historię...

Permalink

Też to zauważyłem 6 lat temu bo przed tym grałem tylko na nowicjusz pod walkę i nieśmiertelność.

Tak to prawda że na słabo zrobionych mapach pod komputera, komputer boi się ruszać jak np. w Dzieje Beowulfa: cześć pierwsza na poziomie czempion cię nie atakuje ale za to masz np. olbrzymią przeszkodę w postaci potworów morskich.
Na czempionie są wyzwania jak w scenariuszu Demonariusz aby pokonać bandytę to trzeba było pomyśleć aby to przejść.

Komputer dodatkowo nie potrafi używać mikstur a dodatkowo testowałem osobiście na mojej mapie testowej to np 10 wampirów vs 300 chłopów to w takiej walce nie tracisz ani jednego wampira ale jeśli komputerowi dasz 10 wampirów vs 300 chłopów to komputerowi zostanie 7 wampirów dzieje się z tego względu aby uniknąć nieskończonych walk np 1 troll vs 1 troll to w każdej walce w której komputer uczestniczy vs komputer zabierane są zdolności jednostek to dla tego do poprawnie stworzonych map komputer musi być wzmacniany

Liczba modyfikacji: 4, Ostatnio modyfikowany: dziś, 08:57, Ostatnio modyfikował: HSII

Permalink

- To, że posiada się na start 0 złota i surowców i w zasadzie dopiero po dotarciu do statku można ruszyć w rejs by zyskać fundusze na szkolenia w obiektach wzmacniających i na wykupienie aniołów z siedliska. Ciekawe utrudnienie. Z drugiej strony na minus ten bohater Biedroniusz z torbą złota dającą +500 sztuk złota na turę. Dla mnie był zbyt mocy na wczesnym etapie gry. Gdy wróciłem później by go załatwić, odebrana mu torba nie robiła mi już w finansach znaczącej różnicy.

Drogi Krzysztofie, śledzę twoje postępy z dużym zainteresowaniem :D

Tak się składa, że złoto i surowce mogą być dostępne na początku misji na wyspie, w momencie gdy wybrałeś długoterminową korzyść w misjach pobocznych. A dokładnie - Puszka Pandory. Domyślam się jednak, że nie pomogłeś biednym chłopom w pierwszej misji, a w drugiej postanowiłeś zaatakować przestraszone, troglodyckie matki z dziećmi żeby ułatwić sobie przeprawę przez bagna :P Wiedz, że w mojej kampanii ten wybór niesie poważne konsekwencje, przez co misja 4 może sprawić ci duży problem

Permalink

Stwierdziłem, że zagram od początku bo chcę spróbować inny build. Takta, walka, natura, życie i chaos. Mógłbym rozwinąć życie i postawić na regenerację, ale bez odporności na magię nie ma to aż takiego sensu. Dlatego raczej skupię się na naturze i taktyce, a reszta będzie dodatkiem.

Zapisywałem początek każdej tury i wczytywałem grę gdy popełniałem błędy, dzięki temu udało się zdobyć Orle Gniazdo w 221 (wolę datowanie z h3, to w czwórce jest nieintuicyjne). Pobudowałem gildię w ramach testów i widzę, że dobre czary się wylosowały, więc tym razem powinno być lepiej. Piszę aby było jasne, że coś powoli się dzieje.


Permalink

Raczej błąd:
-Drugi scenariusz na czempionie bo złota nie masz to jak klikniesz zapłać myto trollowi to będzie walka, wygrasz i znowu wejdziesz w to zdarzenie to znowu to samo pytanie i tak bez końca można sobie z nim walczyć np. nabijać na nim doświadczenie czyli 234 a np na Nowicjusz to już 1134 doświadczenia.

Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 10. marca, Ostatnio modyfikował: HSII

Permalink

No niestety ale 2 razy podszedłem do epizodu 4 ,,Dar Przekonywania” i nie dałem rady. Przyczyny widzę 3 (trzecią wynikłą z drugiej):
1. Zbyt ogólnie rozwinąłem bohatera, bez głębszego zaplanowania. Miał dużo różnych umiejętności lecz nie na najwyższych poziomach. Powinienem się skupić na maksowaniu dwóch, ewentualnie trzech umiejętności. Dużo by mi mi dał arcymistrzowski poziom walki wręcz, bowiem mój bohater miał znaczną wytrzymałość na ciosy jednak sam obrażenia zadawał słabiutkie. Na mapie mógłbym nieźle siekać wrogie armie nawet samym bohaterem, skoro na start miałem pierścień regeneracji, halabardę cichej straży i ohydną maskę. Do tego zdobyłbym kilka innych przydatnych wojownikowi artefaktów i bym rządził.
2. Zablokowane 3 miasta do których nie miałem dostępu, bo nie zdobyłem kluczy (artefaktów) na poprzednich mapach. Nie pamiętam by były umieszczone w fabule konkretne sugestie jak istotne są to przedmioty. Jeśli były, to moje niedopatrzenie i moja wina, że ich nie wyłapałem. Jeśli natomiast nie można się domyślić ich późniejszego znaczenia, to kampania w negatywny sposób przypomina gry rpg i przygodowe z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Nie znam tych gier z własnego doświadczenia lecz czasem obejrzę w internecie jakiś wspominkowy materiał o retro gamingu i często pada tam zarzut wobec starych gier, że nie dawały wskazówek co i jak trzeba robić. Efektem tego nieraz okazywało się, że po przejściu znacznej części gry nie dało się ruszyć dalej, bo nie zrobiło się czegoś tam na wcześniejszym etapie a nie zrobiło się, bo gra w żaden sposób tego nie zasugerowała.
3. Na terenie jednego z zablokowanych miast jest chatka dająca 108000 punktów doświadczenia co jak sprawdziłem daje bohaterowi 1 poziomu 20 poziomów doświadczenia. Mocne ułatwienie rozgrywki do którego niestety nie miałem dostępu.
Różne błędy i uwagi:
- w obserwatorium oferowany jest zwój a dostaje się pergamin.
- nie da się wejść do jeziora szkarłatnego łabędzia ( wiersz 146 kolumna 108 )
- w bramie misji do fioletowego namiotu klucznika jest tak opisany warunek: ,,Zjednaj sobie przychylność pomniejszych lordów a będziesz mógł przekroczyć bramę”. Myślę, że skoro warunkiem jest posiadanie trzech określonych miast to lepszy byłby konkret w opisie.
- chatka misji ,,Ośrodek Szkoleniowy Elitarnej Gwardii Palaedry” daje doświadczenie bohaterom nawet powyżej poziomu 5. Warunek, że musi być bohater o poziomie doświadczenia najwyżej 5 musi być zawarty w zakładce ,,skrypt wyzwalany”.
- w eterycznych strażnicach warunek otwarcia ich powinien być opisany nie tylko w ,,komunikat o propozycji” ale także w ,,komunika o postępie” oraz w ,,ogólne”. Teraz jest tak, że klikając prawym przyciskiem myszy na obiekt nie wyświetla się żaden tekst oraz gdy drugi raz wejdzie się do obiektu nic się nie wyświetli. Nie jest to poważny błąd, raczej estetyczny, lecz ja tam wolę by były przypomnienia o warunku do spełnienia oraz by zwiadowca mógł odczytać zawartość obiektu z zadaniem bez wchodzenia do niego, co jest jedną z zalet zwiadowcy. W karczmie , Żmijowy Kieł” jest to zrobione poprawnie.
- pierdółka lecz ja nie lubię stawiania na mapach zupełnie pustych chatek misji. Nawet nie musi być tam zadania tylko dać jakąś nazwę chatki i tekst w stylu: ,,tutejszy mieszkaniec nie ma tobie nic do zaoferowania”. Lub coś podobnego.
- W poprzednim epizodzie zostajemy nagrodzeni herbem męstwa który w tym epizodzie jest kluczem do miasta. O ile rozumiem nagrodzenie rycerskiej szlachetności gdy dało się dużo złota biednym chłopom albo zlitowało się nad rodziną troglodytów, to darowanie życia dwójce bezwzględnych bandytów którzy oddają w paszcze morskich potworów śmiałków chcących ratować ich córkę nie wydaje mi się szlachetnym postępkiem. Tutaj raczej powinnością rycerza byłoby wyeliminować tak złych do szpiku kości ludzi by nie stanowili więcej zagrożenia a nie dogadzać własnym ideałom, wykazywać się wyrozumiałością licząc, że co? Docenią gest i od teraz będą dobrymi ludźmi? Tak to widzę, choć to oczywiście kwestia subiektywnych odczuć.
Choć ponarzekałem, to uważam, że ten epizod to kawał dobrej roboty, tylko do drobnych poprawek. Zakładając, że ma się dostęp do zablokowanych terenów trzech miast, poziom trudności nie oceniam za zbyt wysoki. Błędy są i robiąc coś tak ambitnego nie ma szans ich uniknąć. Sam zrobiłem parę map więc wiem co mówię.
Trochę się pomęczyłem próbując przejść ten epizod więc pewnie zrobię sobie kilka dni przerwy i rozegram kampanię jeszcze raz, tym razem mądrzej budując bohatera i robiąc kluczowe zadania w odpowiedni sposób.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 10. marca, Ostatnio modyfikował: Krzysztof Sz

Permalink

Do Krzysztof Sz
Tutaj miałbyś dostęp jeśli nie zapomniałbyś oddać torby z złotem poprzednim scenariuszu
,,3. Na terenie jednego z zablokowanych miast jest chatka dająca 108000 punktów doświadczenia co jak sprawdziłem daje bohaterowi 1 poziomu 20 poziomów doświadczenia. Mocne ułatwienie rozgrywki do którego niestety nie miałem dostępu."

a tak z ciekawości jeśli możesz napisać jakie dokładnie miałeś rozwinięte umiejętności na bohaterze i zaklęcia że nie dałeś rady?

Bo jak ja przechodziłem drugi raz samym bohaterem to dałem jakoś radę, chyba że faktycznie za mało bonusów zbierałeś?

Jeśli drugi raz będziesz grał polecam zebrać w pierwszym scenariuszu +3 ataku w zamku u przeciwnika
i metodą poprzez rozdzielanie wojsk bez walki wziąć chatkę władcy zwierząt i szafir zdrowia.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 11. marca, Ostatnio modyfikował: HSII

Permalink

HSII

a tak z ciekawości jeśli możesz napisać jakie dokładnie miałeś rozwinięte umiejętności...

Miałem na początku 4 rozdziału:
- wszystkie umiejętności taktyki poziom arcymistrzowski, walka poziom arcymistrzowski, magia życia i chaosu poziom ekspert, ład poziom zaawansowany.
- zaklęć miałem sporo lecz żadnego znaczącego, mogącego mieć duży wpływ na wynik bitw. Dużo zaklęć 1-2 poziomu, z trzeciego poziomu zaklęcia ognia, krwawy szał.
- artefakty: halabarda cichej straży x2, ohydna maska, pierścień regeneracji, kubek Maranthei, ognisty pociska, hełm dowodzenia Mullicha, zwierciadło zemsty, barbarzyńska maczuga do rzucania x2.
Ogólnie łatwo pokonywałem armie/oddziały neutralne. Dopiero starcia z kolorowymi graczami dawały mi w kość a z czasem ich siła wzrastała tak bardzo, że pozostawało mi tylko przed mini uciekać.

HSII

chyba że faktycznie za mało bonusów zbierałeś?

Kilku miejsc nie odwiedziłem i paru bonusów nie zebrałem, to fakt. Moje umiejętności gracza sprawiały, że bardziej się prześlizgiwałem z rozdziału na rozdział niż wyciskałem z każdego z nich maksimum.

HSII

Bo jak ja przechodziłem drugi raz samym bohaterem to dałem jakoś radę

Bo z tego co opisujesz i z twojego nagrania z przejścia mojego scenariusza ,,Przywoływacze" wynika, że jesteś graczem na wyraźnie wyższym poziomie umiejętności niż ja. Zastanawiałem się czy warto nauczyć się różnych taktyk, sztuczek do tej gry, które podniosłyby poziom moich umiejętności. Odpowiedź nie jest oczywista. Większość map do Heroes4 ma niski poziom trudności, więc gdybym stał się lepszym graczem zaraz by się okazało, że 90% dostępnych map jest nie warta grania, bo stają się zbyt łatwe. Co by mi zostało? Tych kilka map na rok robionych pod pro graczy? Albo mapy (chyba jeszcze rzadsze) gdzie można czerpać frajdę z ciekawej fabuły lub niebanalnych rozwiązań gameplayowych? Tu przypomina mi się jedna z moich ulubionych gier wczesnej młodości: ,,Morrowind”. Grając pierwszych kilka razy i nie znając gry na wylot, dawała ona mnóstwo frajdy. Gdy zasiadłem do niej po latach, wcześniej obejrzawszy sobie w internecie poradnik jak optymalnie rozwijać postać, zdobywać pieniądze, gdzie znaleźć najlepsze artefakty, które misje są najbardziej opłacalne, to gra szybko przestała być wyzwaniem nawet na najwyższym poziomie trudności. Przestałem grać zanim na dobre zacząłem.

Permalink

Z tego co widzę dało by przejść 4 scenariusz to co masz dzięki teleportowi i zapomnieniu + szał i kradzież wszystkich zaklęć (było by to nadal bardzo trudne że lepiej od początku zacząć mniej czasu to zajmie)
Po sprawdzeniu dokładniej mapy to pewnie magie chaosu tylko z ołtarzy dodawałeś czyli nie najgorzej.
W sumie ok zagrałeś ale nie miałeś miast przez co sobie mega utrudniłeś grę w czwartym scenariuszu.

No trochę szkoda że nie udało ci się przejść ale zawsze za to masz nowe doświadczenie na następny raz i cieszyć się aby zagrać przyjemną kampanie jeszcze raz

Liczba modyfikacji: 9, Ostatnio modyfikowany: dziś, 09:20, Ostatnio modyfikował: HSII

Permalink

2. Zablokowane 3 miasta do których nie miałem dostępu, bo nie zdobyłem kluczy (artefaktów) na poprzednich mapach. Nie pamiętam by były umieszczone w fabule konkretne sugestie jak istotne są to przedmioty. Jeśli były, to moje niedopatrzenie i moja wina, że ich nie wyłapałem. Jeśli natomiast nie można się domyślić ich późniejszego znaczenia, to kampania w negatywny sposób przypomina gry rpg i przygodowe z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Nie znam tych gier z własnego doświadczenia lecz czasem obejrzę w internecie jakiś wspominkowy materiał o retro gamingu i często pada tam zarzut wobec starych gier, że nie dawały wskazówek co i jak trzeba robić. Efektem tego nieraz okazywało się, że po przejściu znacznej części gry nie dało się ruszyć dalej, bo nie zrobiło się czegoś tam na wcześniejszym etapie a nie zrobiło się, bo gra w żaden sposób tego nie zasugerowała.

No cóż, powiem tak - Teoretycznie byłbyś w stanie wygrać mapę bez tych miast, jeśli miałbyś mocnego bohatera. Niestety zbyt wiele czynników nie zagrało, ale nie zniechęcałbym się :) Tak jak wspomniał HSII - teraz będziesz bogatszy o to doświadczenie. Jeśli będziesz grał w moje przyszłe kampanie, to będziesz już wiedział, że pozorne ułatwienia mogą się opłacać tylko na krótką metę (choć nie zawsze).
Nie ukrywam też, że wolę jak moja kampania wzbudza emocje (nawet te negatywne), gdyż lepiej ją zapamiętasz. Przynajmniej ja do zbyt łatwych map już nie wracam.

- W poprzednim epizodzie zostajemy nagrodzeni herbem męstwa który w tym epizodzie jest kluczem do miasta. O ile rozumiem nagrodzenie rycerskiej szlachetności gdy dało się dużo złota biednym chłopom albo zlitowało się nad rodziną troglodytów, to darowanie życia dwójce bezwzględnych bandytów którzy oddają w paszcze morskich potworów śmiałków chcących ratować ich córkę nie wydaje mi się szlachetnym postępkiem. Tutaj raczej powinnością rycerza byłoby wyeliminować tak złych do szpiku kości ludzi by nie stanowili więcej zagrożenia a nie dogadzać własnym ideałom, wykazywać się wyrozumiałością licząc, że co? Docenią gest i od teraz będą dobrymi ludźmi? Tak to widzę, choć to oczywiście kwestia subiektywnych odczuć.

Ja mam trochę inne zdanie :) Gdy wybierzesz opcję pozostawienia ich przy życiu, niszczysz przecież ich dom i zakańczasz ten proceder. Będą teraz bez pieniędzy i sposobu na życie. Czy to ich zmieni? Nie wiadomo, postanawiasz jednak nie przesądzać o ich losie. Nie zabijasz ich, choć w ludzkich kategoriach na to zasłużyli. Jest to zasadniczo najwyższa forma przebaczenia, jakiej może dokonać człowiek - darowanie winy wrogowi. Bardzo mało ludzi potrafi się zdobyć na coś takiego, co podkreślam w queście. Dlatego też ta misja poboczna była ustawiona jako trzecia, ponieważ była najtrudniejsza dla gracza moralnie :) W zamian jednak otrzymujesz miasto z siedliskiem aniołów i dodatkowego bohatera. Coś za coś :)
Btw - Nazwa miasta też nie jest przypadkowa. Poukrywałem trochę easter-eggów w kampani.

Choć ponarzekałem, to uważam, że ten epizod to kawał dobrej roboty, tylko do drobnych poprawek. Zakładając, że ma się dostęp do zablokowanych terenów trzech miast, poziom trudności nie oceniam za zbyt wysoki. Błędy są i robiąc coś tak ambitnego nie ma szans ich uniknąć. Sam zrobiłem parę map więc wiem co mówię.
Trochę się pomęczyłem próbując przejść ten epizod więc pewnie zrobię sobie kilka dni przerwy i rozegram kampanię jeszcze raz, tym razem mądrzej budując bohatera i robiąc kluczowe zadania w odpowiedni sposób.

Bardzo sobie cenię wasze opinie i dostrzeganie błędów. Dzięki temu moje przyszłe mapy będą coraz lepsze. Życzę powodzenia w drugim podejściu :)

Poprawiłem niedociągnięcia i podesłałem administracji. Pustych chatek już nie chciało mi się opisywać, ale te ważniejsze mają wpis do dziennika. W następnej kampanii będę już o tym pamiętał

Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 11. marca, Ostatnio modyfikował: wodkaxxl

Permalink

A tak z innej beczki, chciałem dopytać jakiegoś budowniczego - Chcę stworzyć chatkę z której rekrutuje potwory morskie. Co tydzień ma być jeden. Robiłem to wg. wzoru z tego posta:

"Pikodragon: Chodzi o połączenie chatki ze zdarzeniem terminowym (sorki, na razie jestem odcięty od edytora H4 i nie wiem, czy nazwa dobrze napisana). Chodzi o co tydzień 'zmienna x = x + 1'. Oczywiście na początku ustawiamy zmienną na 0. W chatce trzeba ustawić, skryptów warunkowy : 'Jeśli zmienna x > 0 i gracz ma przynajmniej 8000 sztuk złota i 10 sztuk siarki (przykładowo) wtedy zadaj pytanie...'. Nie będę reszty cytował, najważniejszą część wypisałem."

I działa w miarę fajnie, tylko jest problem taki, że gdy następuje dzień 7 i mam surowce, to mogę zakupić potwora. Jak kończę turę dnia 7 to ta zmienna x+1 z powrotem się aktywuje, przez co dnia 8 znowu jestem w stanie nabyć potwora. Jeśli ominę dzień 7 i dotrę do chatki dopiero 8 dnia, to działa jak należy. Co zrobić z tym fantem ?

Permalink

Wysłałem ci link do pustej mapy z chatą, to sobie zobacz czy o to ci chodziło?

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 15. marca, Ostatnio modyfikował: HSII

Permalink

Przeszedłem kolejny raz kampanie jako demonolog myślałem że będzie bardzo łatwo a jednak było wyzwanie.
W pierwszym scenariuszu bez walki nauczyłem się na 6 poziomie magii śmierci (wystarczy pokonać tor strzelniczy to wtedy przy nim, metodą na rozdzielanie wojsk od tyłu można nauczyć się w tym budynku umiejętności) i wszystko dodawałem w nią, bo jak sprawdzałem to inaczej jej by nie dawało a na dodatek nie mogłem mieć żadnej umiejętności do walki i zwiadu lub szlachectwa aby możliwe było wbicie tej klasy a magie natury początkowo czyli 1 do 3 scenariusza to tylko z budynków i ołtarzy.
Dopiero w 3 scenariuszu gdy wymaksowałem magie śmierci i 3 pełne umiejętności w taktykę to gra umożliwiła mi dodawanie w magie naturę.
4 scenariusz był kluczowy dla tej klasy bo domyślnie zablokowane jest ,,Przywoływanie'' to trzeba uważać aby nie dodać wszystkich punktów w taktykę aby nie zablokować możliwości w zmianę klasy z łupieżca na demonolog, to jak zapełni się wszystko z natury czyli 3 umiejętności to wtedy trzeba zebrać ołtarz z magii natury czyli punkty poziomów są idealnie wyliczone aby wbić tę klasę na 5 scenariusz.
Tutaj robiłem bohaterów byli konieczni zwłaszcza że bohater był słaby bo nie miał zbyt dużo pancerza.

Pod tą klasę to 5 scenariusz był wyzwaniem przeciwieństwie do wcześniejszych moich przejść z tych kampanii to tu mój bohater był powolny to przeciwnik miał ogromną armie,najważniejsze u mnie w walce było zaklęcie wysiedlenie na jednym z moich bohaterów aby katapulta mi nie zabijała wszystkich bohaterów.

Jeśli ktoś uwielbia mieć armie po 300 - 600 wampirów to polecam pod to zagrać :)
Rozgrywka jest świetnie pod to zbalansowana bo zamian za mocną klasę to twój bohater jest słaby.

a tak na koniec przypomniało mi się że w zamkach bez sensu losuje umiejętności do taktyki przez co zabiera miejsce na inne umiejętności a i tak bohatera masz tylko jednego na początku.

Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 17. marca, Ostatnio modyfikował: HSII

Permalink

Cześć!

Jestem jednym z niedzielnych graczy, których właśnie naszło na powtórzenie Heroes IV. Też zaczynałem od IV części i mam do niej największy sentyment. Właśnie skończyłem kampanię Miltona (którą niektórzy nazywają kampanią Lysandera). Pomyślałem sobie, że sprawdzę, czy jakiś fan postanowił kontynuować tę historię i jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tak! Spodziewałem się, że rozwinięty będzie wątek z rodzeństwem Lysandera, ale fabuła Twojej kampanii bardzo mile mnie zaskoczyła.

Jestem teraz na 3 misji, więc staram się nie czytać spoilerów - pierwsze dwie misje były cudowne. Na gigantyczny plus lekkość pióra i naprawdę przyjemna fabuła. Podoba mi się też sposób, w jaki tworzysz mapy - wiele map tworzonych przez fanów wygląda (paradoksalnie) sztucznie, tutaj nie mam tego wrażenia.

Generalnie Twoje dzieło pozwala zapełnić to nieznośne uczucie pustki, że ukończyłem historię jednej z frakcji.

Stworzyłem konto specjalnie, żeby napisać te podziękowania, ale jeżeli mogę w czymś pomóc, to bardzo chętnie spróbuję. Moder ze mnie żaden, graczem też jestem słabym, ale wiele lat pracowałem jako korektor, więc - jeśli czujesz, że potrzebujesz w tym zakresie pomocy albo chciałbyś, żeby ktoś sprawdził po Tobie tekst - oferuję swoją pomoc.

Permalink

Morfeuszz

Cześć!

Jestem jednym z niedzielnych graczy, których właśnie naszło na powtórzenie Heroes IV. Też zaczynałem od IV części i mam do niej największy sentyment. Właśnie skończyłem kampanię Miltona (którą niektórzy nazywają kampanią Lysandera). Pomyślałem sobie, że sprawdzę, czy jakiś fan postanowił kontynuować tę historię i jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tak! Spodziewałem się, że rozwinięty będzie wątek z rodzeństwem Lysandera, ale fabuła Twojej kampanii bardzo mile mnie zaskoczyła.

Bardzo się cieszę, że ci się podoba :) Nie ukrywam, że podobne komentarze motywują mnie do dalszej pracy. A co do rodzeństwa Lysandera powiem tylko tyle - na wszystko przyjdzie czas i miejsce ;)

Stworzyłem konto specjalnie, żeby napisać te podziękowania, ale jeżeli mogę w czymś pomóc, to bardzo chętnie spróbuję. Moder ze mnie żaden, graczem też jestem słabym, ale wiele lat pracowałem jako korektor, więc - jeśli czujesz, że potrzebujesz w tym zakresie pomocy albo chciałbyś, żeby ktoś sprawdził po Tobie tekst - oferuję swoją pomoc.

Dziękuję :) Będę miał to na uwadze!

Permalink

Po znakomitej trzeciej mapie i niespodziance fabularnej byłem bardzo podekscytowany, zaczynając 4 misję. Niestety zawiodłem się w związku z tym, że z 3 miast udało mi się odblokować tylko jedno:
1) jestem pewien, że w I misji pomogłem chłopom (generalnie zawsze szedłem w rycerskość), ale nie dostałem za to Czterolistnej Koniczyny. Zakładam, że niemożliwe jest wylosowanie jej w siedliskach istot na mapie;
2) w drugiej misji oszczędziłem troglodytów i to było jedyne miasto, które odblokowałem;
3) w trzeciej misji nie uważam, żeby oszczędzenie pary było szlachetnym uczynkiem. Powodów jest wiele:

a) z opisu wynikało, że para czyniła sobie zarobek z tego, że wysyłała szlachetnych rycerzy (gotowych ruszyć na ratunek ich córce) na pewną śmierć,
b) przed podjęciem decyzji nie było wiadomo, że oszczędzenie ich skończy się spaleniem ich domu - założyłem, że mój bohater po prostu pójdzie w swoją stronę,
c) przyczyny a i b powodują tak naprawdę, że w grę wchodzą dwa wyjścia: albo ja zabiję parkę, albo przyczyniam się do śmierci kolejnych śmiałków wykazujących się rycerskością, czyli wybieram między złem a złem. Mam wszelkie powody by przypuszczać, że moja wspaniałomyślność skończy się olbrzymią tragedią. 
 
Ach, no i nie wchodzi w grę uświadomienie sobie przez głównego bohatera, że to wszystko dzieje się w jego umyśle - to by zupełnie wytraciło immersję świetnie budowaną od samego początku (skoro to się dzieje w moim umyśle, to córce nie dzieje się nic złego - po prostu jej nie ma - stąd nie ma sensu ruszać jej na ratunek) 

Zapewne i tak uda mi się kampanię wygrać, bo już na tym etapie mój bohater samotnie sieje śmierć i zniszczenie, natomiast żałuję ewentualnego przeoczenia wielu dialogów, które mogłyby wywiązać się między bohaterami. Czuję, że tracę istotny element fabuły. Oczywiście można skorzystać z rady i zacząć kampanię od nowa, ale zważywszy na to, że to już 4 misja, obawiam się, że będzie to dla mnie frustrujące, stąd będę po prostu grał dalej (ze łzami w oczach!).

Uważam, że o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby ukaranie gracza za "złe" uczynki (nawet bardzo dotkliwe, np. odebranie mu kilku poziomów doświadczenia), ale umożliwienie mu odkrycia pełnej zawartości. Poza tym - możliwe, że osoby grające w kampanię nie będą poszerzały swojej wiedzy tutaj, więc nawet nie dowiedzą się, czemu do niektórych miast nie mają dostępu - fabularnie np. oszczędzenie troglodytów nie jest powiązane z odblokowaniem Fafnera. Może to nie być oczywiste.

Ponadto fajnym smaczkiem byłaby zmiana opisu postaci, np. wpisanie, że Fafner jest - dajmy na to - lordem słynącym ze swoich koneksji z Wielkimi Arkanami i dobrym ziomeczkiem naszego protagonisty, a poznali się na kręglach.

Skoro już się wyżyłem intelektualnie za smutek związany z 4 mapą, to przyznam, że bardzo zaskoczyłeś mnie 3 scenariuszem. Walki były idealnie zbalansowane pod moją postać. Była jedna walka (z czarnymi smokami), w której minimalnie nie dawałem rady i okazało się, że akurat w drugiej chatce z misją dostałem trochę wojska, które po kilku podejściach umożliwiło mi wykonanie zadania. Tutaj z kolei mam zarzut związany z aniołami - w 3 scenariuszu możemy je spokojnie zrekrutować, ale opis z 4 scenariusza sugeruje, że widzimy je po raz pierwszy albo bardzo rzadko (choć dopiero co walczyliśmy z nimi ramię w ramię). Rozumiem, po co one są, ale to trochę mi nie leży (choć taki zgrzyt jest też w "profesjonalnych" kampaniach).

W 3 scenariuszu jest też zgrzyt, jeśli popłyniemy przez wir bez uprzedniego odwiedzenia chatki z misją. Wyświetlany tekst nawiązuje wtedy do czegoś, co nigdy się nie wydarzyło w naszej przygodzie.

Mimo krytyki powyżej nadal uważam, że zrobiłeś coś wybitnego i sprawiłeś mi naprawdę dużo radości swoją pracą. Raz jeszcze dziękuję!

Permalink

Do Morfeuszz
Jedyne wyjaśnienie jakie mi przychodzi do głowy od osoby która zna trochę tę grę to, że nie miałeś artefaktu z pierwszej mapy to:
1 - Schowałeś artefakt do sanktuarium
2 - Straciłeś w walce
3 - Skasowałeś jednostkę z tym artefaktem i wtedy leżał na ziemi