Imperium

Behemoth`s Lair

Nagash

Ej Ghost to w Balladzie ma na ciebie mówić Anthony Edwards czy Krwawy kruk ??? czy obydwa ??
[b:5a3097b526]WESOŁEGO NOWEGO ROKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/b:5a3097b526]
Eh wydało sie a już byłem tak blisko wygranej ... pierwszy raz w życiu ... :P Gołst napisz ze dasz jakąś tajemniczą nagrode a jak ktoś zgadnie to wygra ... cukierka .... [b:2552e39df5]Ghost: Scalone...[/b:2552e39df5]
Ja tam w Wordzie mam nie umarli ... i w kilku gazetkach fantasy też....
- Nie, niestety nie wypełnie twego rozkazu - wrzasanął lisz - Rób co ci każe !! - Bo co ? Jesteś słaby nic nie możesz mi zrobić i jeszcze mi grozisz ? Mam dosyć twoich wrzasków i beznadziejnych rozkazów !! To co zrobiłeś to przesada ! Odchodze i mam nadzieje cię więcej nie...
- Ten list jest od jakiegoś Sandra ....i chce żebyśmy do niego przyprowadzili tę druidkę po którą idziemy a w zamian da nam sporo złota ... - czytała Nami - No ale my już mamy jedno zlecenie od Dena .... - odpowiedział Isl - Więc co zrobimy z ze zleceniem tego Sandra i skąd o nas...
Siedząc pod drzewem Cobalt,Grumbellgast, Alavander, Yaptran i Dragonthan zastanawiali sie nad tym czy iść do jaskini . -Mamy wybór albo czekamy tutaj i zastanawiamy sie jak przetrwać kolejny dzień . - powiedział Alvander znudzony do reszty - Ja tam jestem za póściem ! - odparł...
Przeszukując szczątki domu nic nie znaleźli oprócz bełtów mieczy i ciał. Znudzeni podróżą usiedli pod drzewem i odpoczywali. Gdy tak siedzieli i siedzieli nad ich głową przeleciał kościany smok i zrzucił im jakiś kawałek papieru na którym było napisane:...
Gdy tak szli i szli nagle niewiadomo skąd pojawił się jakiś człowiek..... miłą podarte ubranie i wyglądało na to ze z kimś właśnie skończył walkę. -Kim jesteś ?? -Jestem jednym z tych którzy się wybrali w poszukiwaniu amuletu. Nie zbliżajcie się bo zginiecie . Oni was...
Lecz to nie był koniec – chwile później zaczęły napływać niewiadomo skąd nowy oddział jaszczurów . Drużyna myślała , że to już koniec gdy nagle jeden z nich zauważył że ziemia się porusza i zaczynają z niej wychylać się ręce a następnie całe ciała . Okazało się...
- Jeżeli chcecie odejdę, ale nie chce was mieć na sumieniu... Ja przeżyje, przynajmniej tak sądzę. Schowam się w jakiejś wieży i przeczekam, albo od razu udam się do swojego świata, ale wy raczej tego momentu nie dożyjecie współpracując z nim – wskazał swoją laską na...
- Już wam mówiłem, że chce się stąd jedynie wydostać. Nie pomyśleliście może, że gdybym był z nimi, to bym się ich nie bał i przeniósł bym się do swojego świata? Sam się stąd nie wydostanę, ale z wami tak.
- To teraz mamy problem... jak się dowiedzą, że jestem z wami to i was, i mnie zabiją! Mogłem przewidzieć że była szpiegiem! - wrzasnął zdenerwowany, a zarazem przestraszony Nagash.
- Hmm... jeżeli to są moi znajomi, to nie powinni nas zabić... ale oni o tym zapomnieli - zaśmiał się nekromanta i wycelował w nich swoją laską. - Co robisz? - spytała Nami. - Zaraz ich rozwale czarem... - powiedział pewny siebie i już miał wystrzelić gdy nagle broń wydała z...
- Spokojnie .... jestem przyjacielem. A i czy możesz zabrać tę przedmiot od mojej skroni, bo odnoszę rażenie że to może mi wyrządzić znaczące szkody mojej egzystencji - Że co ?? - spytał Anthony wyraźnie skołowany - Z ego bełkotu udało mi się rozumieć e jest przyjacielem i...
- Dzięk. A więc nie wiem za bardzo, jak wam wytłumaczyć, skąd się tu znalazłem... obudziłem się rano, a wokół mnie stali nieumarli, więc się do nich przyłączyłem. To był wspaniały moment na ucieczkę lecz oni się zorientowali i mnie gonili, a wtedy wpadłem na was....
- Sztuczek? Trzymacie mi nóż na gardle, jestem cały poturbowany i gonią mnie szkielety, w takiej sytuacji nie jestem w stanie nic zrobić jak już to musiał bym poprosić o pomoc mojego boga, Nescausa, ale to by potrwało dość długo, a wy na pewno zauważylibyście, że coś knuję... -...
- Hmm... czy mi się zdaje, czy wasz, a teraz nasz najgorszy wróg jest dobry, a wy mu wierzycie... Może i uratował mi życie, ale to nie powód żeby mu ufać... Wiecie przecież sami, że dałbym sobie sam radę. No może dzięki małej pomocy innych. - dodał. - Jeżeli mamy jemu nie...
- Cóż, ja bym ją od razu zabił za zdradę, ale ona nie jest zła... Gdyby była nie wrociłaby tu... - stwierdził Nagash. - Ale zdecydujcie sami. Ja tu się rządzić nie bedę, bo i tak mi nie ufacie. Więc i tak pewnie nie zrobicie tego, co wam doradzam. - dodał po chwili. - Co cię...