Tematu tej gry chyba jeszcze nikt nie poruszył, a muszę przyznać, że całkiem przyjemnie mi się w nią grało. Podoba mi się w tej grze zastosowany sposób kierowania jednostkami. Chodzą one w zasadzie gdzie chcą (jak chcą pochodzić to chodzą, chcą coś kupić - kupują, chcą walczyć - walczą), poza sterowaniem sytemem nagród na planszy. Względny spokój z jednostkami, daje użytkownikowi możliwość zajęcia się rozbudową miasta i innymi szczegółami.
Kronikarz SanctumWeteran
|
Kronika Jaskini Behemota
kronika.heroes.net.pl Nabór do Kroniki- chętnych proszę o zgłaszanie się pod adres kronika@heroes.net.pl lub przez PW. Potrzebujemy także Twojej pomocy! |
DruMieszkaniec
|
Chyba jedna z niewielu gier, jakie pokochałem od pierwszego wejrzenia. Gra wartościowa, ale niedoceniona przez społeczeństwo. My jako Władca, ograniczamy się jedynie do rozwoju królestwa, które tętni własnym życiem. Nie przypominam sobie bym spotkał podobną, a tym bardziej taką samą grą jak Majesty. To klejnot wśród kamieni skierowany do wąskiej grupy odbiorców, przez co nie zdobył wielkiej popularności, ale na pewno zapisał się w historii gier. Jestem ciekaw drugiej części, tworzonej przez inną ekipę. |
Kronikarz SanctumWeteran
|
Calkowicie się z Toba zgadzam Dru. Zwroć jeszcze uwagę na niepowtarzalne połączenie różnych stworzeń: elfów, krasnoludów, orków, ludzi etc. Takie umiejscowienie tych "ras" jest naprawdę genialne, co w połączeniu z nietypowym typem sterowania jednostkami staje się dosłownie przepisem na sukces. Szkoda, że sukces niestety niedostrzeżony przez większą grupę odbiorców. Kronika Jaskini Behemota
kronika.heroes.net.pl Nabór do Kroniki- chętnych proszę o zgłaszanie się pod adres kronika@heroes.net.pl lub przez PW. Potrzebujemy także Twojej pomocy! |
DruMieszkaniec
|
Druga wizualna zapowiedz najnowszej części: |
LeonidasussMieszkaniec
|
Bardzo ciekawa gra. Niezwykle miło przyglądać się pracy herosów, cieżko zarabiających (w przypadku łotrzyków, także nielegalnie) pieniądze, które następnie wydawali na rozmaite ulepszenia swej postaci, bądź też wydawali dla własnej uciechy. Jedyne co trochę irydowało mnie w misjach to limit czasowy. Nie lubię się śpieszyć. Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z nich... Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie...
|
YmirMieszkaniec
|
Gierka niezła, a za 12 zł to nic tylko kupować. "It not dream Ymir is real"
|