Tematu tej gry chyba jeszcze nikt nie poruszył, a muszę przyznać, że całkiem przyjemnie mi się w nią grało. Podoba mi się w tej grze zastosowany sposób kierowania jednostkami. Chodzą one w zasadzie gdzie chcą (jak chcą pochodzić to chodzą, chcą coś kupić - kupują, chcą walczyć - walczą), poza sterowaniem sytemem nagród na planszy. Względny spokój z jednostkami, daje użytkownikowi możliwość zajęcia się rozbudową miasta i innymi szczegółami.
SanctumMieszkaniec
|
|
DruMieszkaniec
|
Chyba jedna z niewielu gier, jakie pokochałem od pierwszego wejrzenia. Gra wartościowa, ale niedoceniona przez społeczeństwo. My jako Władca, ograniczamy się jedynie do rozwoju królestwa, które tętni własnym życiem. Nie przypominam sobie bym spotkał podobną, a tym bardziej taką samą grą jak Majesty. To klejnot wśród kamieni skierowany do wąskiej grupy odbiorców, przez co nie zdobył wielkiej popularności, ale na pewno zapisał się w historii gier. Jestem ciekaw drugiej części, tworzonej przez inną ekipę. Koniec jest zarazem poczatkiem...
|
SanctumMieszkaniec
|
Calkowicie się z Toba zgadzam Dru. Zwroć jeszcze uwagę na niepowtarzalne połączenie różnych stworzeń: elfów, krasnoludów, orków, ludzi etc. Takie umiejscowienie tych "ras" jest naprawdę genialne, co w połączeniu z nietypowym typem sterowania jednostkami staje się dosłownie przepisem na sukces. Szkoda, że sukces niestety niedostrzeżony przez większą grupę odbiorców. |
DruMieszkaniec
|
Druga wizualna zapowiedz najnowszej części: Koniec jest zarazem poczatkiem...
|