Ciekawa gra w klimacie fantasy. Gdy zacząłem grać wciągnęła mnie prawie na miesiąc. Jej wielką zaletą jest to, że tak naprawdę nic nie krępuje naszych poczynań. Mamy do dyspozycji świat gry i możemy robić co się nam podoba. Albo od razu wziąć się za główny wątek, albo zapisać się do którejś gildii (magów, złodziei, zabójców..) i wypełniać ich zadania uzyskując kolejne awansy.
Grając w gry w realiach fantasy niemal zawsze wybieram bohatera związanego z magią. Tak też zrobiłem i tym razem. Wybrałem półelfa i od razu podążyłem w kierunku gildii magów.
Początki są trudne, aby nazbierać trochę pieniędzy należy wykonywać cierpliwie kolejne zadania i liczyć na nagrodę. Ze wzrostem naszych umiejętności możemy zdobywać środki, nazwijmy to, półlegalnie. Jeśli przyjdzie komuś do głowy wejść do sklepu, posiekać właściciela i zabrać łupy na początku gry może się rozczarować. Bohater jest jeszcze słaby i nie podoła.
Potem nie ma problemu, aczkolwiek można się obawiać jeszcze strażników. Na etapie na którym przestałem grać miałem na tyle siły by posiekać także strażników.
Udało mi się nawet zostać szefem gildii magów, aczkolwiek pozbawiłem się w ten sposób możliwości wykonania ostatniego zadania, pokonałem w pojedynku arcymaga Treboniusa, a tylko on mógł mi je zlecić.
Ciekaw jestem waszych opinii o grze. Niedawno wyszła część czwarta - Oblivion, ale niestety nie na mój sprzęt..
Grododzierżca MoandorGeront
|
Póki Bóg nie odsłoni przyszłości ludzkiej, cała ludzka mądrość będzie sie mieścić w tych paru słowach:
Czekać i nie tracić nadziei! |
NaridaMieszkaniec
|
Taa.. dlatego właśnie ja wstąpilam do Gildii Złodziei. Może niezbyt to szlachetne ale... najbardziej opłacalne ;] A jak już jest się w tym dobrym to po prostu... WOOOW! Iść do Upiornej Bramy np. i.. Wtedy tylko pozostaje się modlić, żeby bohater był w stanie unieść te wszystkie bogactwa do Caldery do Pełzacza ;]
Znam ten ból ;/ Ogólnie zgadzam się, że TES Morrowind to świetna gra. Naprawde baardzo wciągająca. Polecam
HOMM jest dla mnie niczym... niczym brat
|
Żywiołak Piwa VandergahastGeront
|
Cóż, w Calderze jest taki pełzacz, w którymś domku na piętrze, on ma 5000 kasy i kupuje przedmioty za tyle ile są warte. Mnie też wciągnęło i to parę razy. A wampirami się wam udało zostać? Jedyny minus gry to to, że jest może ze 20 różnych potworków i nic więcej. Ale tak to czarowanie broni, montowanie czarów... prawie rozwinięcie Evil Islands (czyli jak dla mnie jednej z lepszych gierek) :] WE ARE THE BORG.
YOU WILL BE ASSIMILATED. RESISTANCE IS FUTILE. |
TristanWeteran
|
Gra byłaby prawie IDEALNA gdyby zastosowana identyczny system walki jak w Dark Messiah. |
NaridaMieszkaniec
|
No trzeba pamiętać, że to jednak stara gra... I faktycznie walka pozostawia troche do życzenia. Jednak tego czego najbardziej nie znosze to Skrzekacze. Rrrrrrany jakie one są nieziemsko wkurzające. Pełno ich wszędzie, są ohydne, trudno w nie trafić i w ogole... A wampirem nigdy nie byłam. Za to mój kumpel był w Oblivionie i poza tym, że go słoneczko troche przypalało i miał niezbyt elegancką buźkę od tego to wampiryzm jest świetny. Najbardziej przydatne jest jak dla mnie widzenie w ciemności. Nie znosze jak jest ciemno HOMM jest dla mnie niczym... niczym brat
|
Pretorianin NukWeteran
|
Morrowinda mam dopiero zamiar zacząć, już go kupiłem. Obliviona za to przeszedłem. Zachwyciła mnie grafika, zadania(szczególnie te od bogów) i to, że nie jesteśmy niczym ograniczeni. Byłem zarówno dowódcą Gildii Wojowników, jak i Gildii Magów, mimo, że moim jedynym czarem było "Światło" z początku gry "Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania." Yoda, "Imperium Kontratakuje"
|
Lord of EvilWędrowiec
|
Morrowind jest wspaniały,niestety trąci już nieco myszką,nie chodzi mi o to że jest Pan wszelkiego zła,książe nienawiści
|
VilentretenmerthMieszkaniec
|
Gra ma kilka bledow, pozatym jest swietna. Wystarczy ze wybierzemy umiejetnosc alchemi, i dolonczymy do gildi magow (chodz nie jest to konieczne). Majac juz troche piniedzy nie duzo jakies 500 septimow, wybieramy sie do domu rosomaka i tam od jednego z npc (elf z wyskoiego rodu) kupujemy tyle jaj kwama i miesa krabow ile zdolamy uniesc, puzniej udajemy sie do Caldery tam w giliadzie magow na wiezy lezy bezpanski profesjonalny zestaw alchemika, dalej juz wicie co robic Heroes never fall in love...
|
NaridaMieszkaniec
|
Tylko przy takiej taktyce trzeba się przygotować na szok jaki nas czeka po wyjściu z tych miast ;]. Razem z tym jak rosną nasze umiejętności rośnie poziom naszych przeciwników. Wchodzisz do miasta i najgorszy przeciwnik z jakim walczyłeś to pędrak, wychodzisz z miasta i nagle atakuje Cię zgraja Atronachów, Żarłacze i Dremory. To naprawdę może zaskoczyć, kiedy nagle przy walce musisz myśleć. Ja najczęściej robiłam tak, że wlatywałam gdzieś, żeby mnie te potworki nie dosięgły, przed czarami się chowałam i sama waliłam w nie czarami aż do skutku HOMM jest dla mnie niczym... niczym brat
|
VilentretenmerthMieszkaniec
|
Khmm.... nie chomikuje przeciez pieniedzy, tylko szkole umiejetnosci u trenerow za nie, wiec przy wyjsciu poza miasto nigdy nie przezylem jeszcze szoku ;p Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2007-08-09 08:13, Ostatnio modyfikował: Vilentretenmerth Heroes never fall in love...
|
DagonWeteran
|
W Morrowind zacząłem grać jakieś 2 miesiące temu i gra bardzo mnie wciągneła. Przede wszystkim: http://ligaheroes.pl/ - Polska liga H5
|
NaridaMieszkaniec
|
@Vilen: Nie no wiem, że Twoje umiejętności rosną. Nie chodzi mi o to, że Twoja postać nie jest w stanie sprostać tym nowym potworkom. Chodzi mi o to, że skacze poziom walki. Zamiast machnać kilka razy mieczem, trzeba sporo pomyśleć. Czasem właśnie trzeba się ukryć, czasem działa tylko specjalna broń, a jeśli jeszcze do tego wszystkiego chcesz złapać duszę danego przeciwnika, to już w ogóle trzeba uruchomić szare komórki HOMM jest dla mnie niczym... niczym brat
|
DagonWeteran
|
Dzięki wielkie Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2007-09-10 20:23, Ostatnio modyfikował: Dagon http://ligaheroes.pl/ - Polska liga H5
|
NaridaMieszkaniec
|
Eeeee... Nie mam pojęcia :/ Szczerze mówiąc bardzo mocno bym się zdziwiła, gdyby po zakończeniu głównego wątku gra się tak po prostu skończyła, ale nie mogę powiedzieć nic na pewno bo nigdy nie udało mi się owego wątku ukończyć. Zawsze było tyle ciekawszych misji pobocznych
HOMM jest dla mnie niczym... niczym brat
|
CristaoWędrowiec
|
Tak, gra jest kontynuowana. Możesz potem biegać po Vvardenfell ile wlezie Eu sunt aici!
|
RelenWędrowiec
|
Morrowind... Jedna z najlepszych gierek w jakie grałem Nie jest ważne to, że nigdy w życiu się nie przewróciłeś, ale to, że po każdym upadku zdołałeś się podnieść i iść dalej.
|
HaartJaskiniowiec
|
Ehh, TES III : Morrowind... Gierka świetna, ale niestety nie ukończyłem jej. To może zacznę od plusów. Jest ogromny świat, wiele zadań i kilka Gildii, to chyba te najważniejsze. Jeżeli chodzi o minusy, to jest ich dużo. Jest wiele zadań typu idź i zabij/pogadaj, przez co czasem trzeba tyle się nachodzić, że robi się to nudne. Najbardziej mnie od tej gry zniechęciło to, że potwory przystosowują się do poziomu naszego bohatera. |
TullusionWeteran
|
Morrowind. Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-07-06 00:09, Ostatnio modyfikował: Tullusion ...
|
MuskMieszkaniec
|
Morrowind! Nie wiedziałem, że mamy wątek o tej grze. Miło Gaming & Programming :)
FTW! |
HubertusWeteran
|
Ja w Morrowinda i oba dodatki do niego zagrywałem się przez jakieś 2 lata. Gra nadal przykuwa uwagę, świat przedstawiony jest przecudowny, żywy, zmieniający się w raz z porami roku i działaniami gracza, klimatyczna muzyka, odgłosy, pięknie niebo, zarówno w dzień jak i w nocy, cudowne zmiany pogody, deszcz, śnieg, burza, burza piaskowa... Ogrom questów do wykonaia, powoli ukazujących skomplikowanie i ogrom świata gry, zarówno w aspekcie geograficznym jak i społecznym (gildie organizacje, rasy, wpływy różnych ludzi, literatura, świetne to było) ciekawy system przynależności do gildii i awansu w raz ze wzrostem umiejętności i wykonywaniu coraz to trudnijszych zadań. Mechanika rozwoju postaci bardzo przejrzysta i intuicyjna, ciekawe rozwiazanie z budowaniem własnych artefaktów oraz własnych potężnych czarów. Warte uwagi były także dostępne tu i ówdzie książki, dzięki nim można bło poznać historię świata i zamieszkujących go istot, legendy Popielnych, uporządkowane i nasycone świętością tomy Historii Cesarstwa, zakazane księgi opisujące krasnoludy i inne fascynujące legendy świadczące o drobiazgowym wręcz przygotowaniu tej cudownej gry. "One more time to escape from all this madness
One more time to be set free from all this sadness And one last time to be the one who understands My soul and my spirit will go on, for all of eternity" Dragonforce- My spirit will go on |

. POzyskane w ten sposob mikstury sprzedajemu u pelzacza (5000 smokow) lub u Narcyli z Bialej Zatoki w Balmorze ( 3000 smokow). W ten sposob szybko sie bogacimy i zdobywamy kolejne poziomy dosiwadczenia praktcyznie nie wychodzac za mury miasta. Osobiscie proponuje wykonywanie zadan dla ktoregos z wielkich rodow, jezeli osiagniemy wystacrzajaca range to mozemy sobie wybudowac wlasna posiadlosc ^.^ A wampirkiem bylem i nie polecam, tylko o ile pamietam magowie nie boja sie z nami rozmawiac, i raczej radze tylko wychodzic z domu w nocy lub w pochmurne dni inaczej troche nas przypala ;p