Imperium

Behemoth`s Lair

Heroes V vs Heroes III

Którą część wolisz?

  • III
  • V
Permalink

Maximus

@Autor Co mam rozumieć poprzez to, że IV to inny rodzaj strategii turowej?

Że IV to inny rodzaj strategii turowej :) Gra jest inna niż pozostałe części, ma dużo zmian. Zasadniczą zmianą są mobilne jednostki, które całkiem zmieniają podejście do eksploracji mapy, podobnie "mgły wojny". Bohaterowie podczas walk mogą ginąć, ale mogą też zadawać ogromne obrażenia. Codzienna rekrutacja jednostek w miastach, umiejętności bohaterów takie jak ukrywanie się, które pozwala bezkarnie zbierać wszystko z mapy i jeszcze dodaje doświadczenie, rekrutacja bohaterów raz na tydzień, dużo tego jest.

Permalink

Heroes III są lepsze niż piątka z kilku powodów. Jednostki w HIII wyglądają lepiej a fabuła jest wręcz świetna. Grając w HV nie czułem tych samych emocji. HIII są o niebo lepsze. ;)

Permalink

Która część jest lepsza? Trudno mi odpowiedzieć. W piątkę gram od pół roku zaledwie i raczej złego zdania o niej powiedzieć nie mogę. Trójkę traktuję jako klasyk i raczej już w nią nie zagram no bo ile można?

Trójka jak na tamte czasy była jedną z najlepszych gier, a do tego bez błędów. Piątka ma kilka niedociągnięć jak choćby wołający o pomstę do nieba brak dzielenia oddziałów ("chyba że jestem ślepy")

Nie wnikam w uniwersum bo nie przywiązuje do tego tak wielkiej wagi. Skupiam się bardziej na sprawach grywalności i rozwiązań wielu aspektów zastosowanych w grach. I gdyby przy tworzeniu kolejnej części pozbierać wszystkie najciekawsze rozwiązania z poprzedniczek, wydać w pięknej oprawie graficznej to te drobne szczególiki z pewnością zdecydowały by o atrakcyjności kolejnych części.

Irydus

http://pliki.jaskiniabehemota.net/avatars/users/6966

Wystarczy, przy przenoszeniu oddziału do wolnego slotu, wcisnąć shift, żeby go podzielić :P

Permalink

Gregorios

Heroes III są lepsze niż piątka z kilku powodów. Jednostki w HIII wyglądają lepiej a fabuła jest wręcz świetna. Grając w HV nie czułem tych samych emocji. HIII są o niebo lepsze. ;)

Z jednostkami ok. twoje zdanie, moje zdanie... Ale fabuła? Weź nie żartuj. W piątce mamy rozbudowaną, wciągającą historię z kilkoma zwrotami akcji. Z kolei w trójce fabuła nie robi żadnego przesadnego wrażenia, ot, przyjemny dodatek podczas przechodzenia kolejnych kampanii. Co do dodatków, to można jeszcze polenizować.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2.02.2014, Ostatnio modyfikował: Elemendiar

Permalink

Wybór nie jest prosty. Moim zdaniem są to 2 najlepsze części Herosów, ale moją ostateczną decyzją jest wybór V. Heroes III jest extra grą, ciekawa fabuła, wiele jednostek, umiejętności i dodatków. Mimo, że ta część wyszła już troche dawno nadal jest grywalna. Jednak Heroes V jest ładniejsze graficznie, fabuła także jest ciekawsza. Ciekawe zdolności jednostek, i wogule fajne jednostki ;).


Permalink

Hayven całkowicie się z tobą zgadzam. Uważam się za fana serii HoMM. Wielokrotnie spotykałem się z komętarzami w stylu "każdy kto grał w Heroes III dłużej niż chwile powie ci że HV to shit ".
Tymczasem np. moim pierwszym podejściem do serii było właśnie Heroes V. Dzięki niemu pszeszłem z RPG na strategię i nie żałuję.
Natomiast kiedy kupiłem Heroes III stwierdziłem zacz że jest równie dobre.
Wolę jednak Heroes V z takich powodów jak np. Alternatywne upgrady bohaterów biorących udział w bitwach, jednostki które czarują, aktywowane zdolności czy wygląd jednostek które w większości wyglądają świetnie. W nowej mechanice nekromancji się zakochałem. Co nie oznacza że niewidzę wad. Naprzykład wygląd zamków jest kiepski. Nie ma Cytadeli (Gorgony :( )
I zanim posypoe się fala hejtu, proszę graczy HIII o posłuchanie jednego z lepszych retro gejmerów na YouTube "Żadna gra nie jest idealna, każda gra ma wady. To że gra jest dobra nie znaczy że idealna na przykład uważam że Rachet 3 jest najlepszą grą racheta ale nie lubię hackera. A jak ktoś woli A Crack in Time to jego sprawa i nie będe go wyzywał za to że się ze mną nie zgadza."

A przy okazji Hellburn zrobisz może statystyczne testy jednostek z piątki?

I na koniec, jako że jest to mój pierwszy post to witam wszyskich użytkowników :)

Permalink

Muszę się wszystkim przyznać, że wole H3 ze względu na nostalgie :V
Nie oznacza to jednak, że nie widzę w H3 wad. Czary jak mass slow I mass haste są po prostu OP co wymusza posiadanie ich w swojej księdze jeśli chce się mieć szanse w walce.
Do H5 mam mieszane uczucia, ponieważ jest ona co jak co w 3D co mnie osobiście odrzuca do mojego ulubionego zajęcia w serii, czyli robienia map :V

Permalink

Że też ja wcześniej nie zobaczyłem tego tematu! ;) Odkopuję (dajcie mi order złotej łopaty, czy coś :p ).
Teoretycznie lepsza jest 'piątka', bo (jak to ktoś tu już ujął) daje nam wszystkie te usprawnienia których tak bardzo oczekiwaliśmy w 'trójce'. Dla mnie, ze zmian na plus względem 'trójki' to:
- Skillwheel! Talenty i umiejętności pozwalają na dużo lepszy i bardziej indywidualny rozwój bohatera niż umiejki z 'trójki'. Nie ma tu żadnej śmieciowej umiejętności (a nawet jeśli jest syf, to i tak nie umywa się to do 'pierwszej pomocy' czy 'sokolego wzroku' z trzeciej częśći). Tzn. "trójka" też była pod tym względem dobra, bo człowiek levelował i modlił się o coś pożytecznego, i właśnie taki element losowości przy upgradzie mnie kręcił. Mimo to 'piątka' wydaje się lepsza pod tym względem.
- Wyrzucenie 'mądrości' i nauka wyższych poziomów czarów dzięki umiejętności danej szkoły. Kilka dni grania i bardzo się przekonałem do takiego rozwiązania.
- Karawany!
- Znerfienie nekromacji (zwłaszcza ta SoD'owa była przerąbana, legiony liszy z Isrą i płaszczem nieumarłego i nie ma mapy nie do przejścia, a w 'piątce' jednak trzeba się nakombinować, żeby nekromancja przyniosła jakiś efekt).
- Autosave na początku tury z możliwością wczytywania save'a w trakcie walki (oszczędza multum czasu!).
- Grafika. Może nie jest lepsza od 'trójkowej', ale mnie się bardzo podoba. Pomimo, że jest słodko-cukierkowo-mangowa, momentami komiczna, to jednak ma swój urok i pasuje klimatem do gry.
- Taktyka i rozstawianie jednostek metodą "przeciągnij i upuść", zamiast durnego łażenia po mapie. W 'trójce' tak mnie to denerwowało, że często rezygnowałem z brania taktyki przy levelowaniu!
- Ograniczenie ilości artefaktów z 14 do 10 (mówię co może bohater mieć aktywne). Dla mnie też na plus.
- Miasta i jednostki wydają się być lepiej zbalansowane niż w 'trójce'.
- Jednostki, które posiadają manę i mogą czarować, a inne aktywowane umiejętności. Rewelacja! Daje to więcej możliwości i sposobów rozegrania bitwy, niż ograniczone w swych zdolnościach jednostki 'trójkowe'.
Na fabułę nigdy nie zwracałem większej uwagi, więc przemilczam ;)
Za to do 'trójki' mam większy sentyment i wydaje mi się, że bardziej wciąga. 'Piątka' jak mnie zdenerwuje mapa, to ją wyłączam i nie wracam. 'Trójkę' też wyłączam... na pół godziny, a potem mnie znowu korci, żeby spróbować ograć to co było nie do przejścia.
Jak widać, 'piątka' dla mnie bardzo dużo usprawniła, jest bardzo dobrą częścią serii i ma mego dużo plusów (nawet w porównaniu do 'trójki). Dlatego właśnie swój głos oddałem na... 'trójkę'! :p No sorry, ale jednak pomimo ogromnej ilości niedociągnięć i braku balansu, sentyment wygrywa! ;)

p.s.
W pozytywach 'piątki' zapomniałem dodać, że na plus podoba mi się inicjatywa i to, że podczas walki kolejność ruchu następuje wg inicjatywy danej jednostki, a nie jej szybkości.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 6. stycznia, Ostatnio modyfikował: ToWeRH3