Imperium

Behemoth`s Lair

Najgorsze jednostki

Permalink

To może i ja wtrącę swoje 3 grosze do dyskusji... moim zdaniem najsensowniej rozpatrywać jednostki ulepszone, takimi więc się zajmę. Oceniam głównie według przydatności w bitwach - choć niekoniecznie tylko dla rodzimego zamku.

1 poziom - chowaniec - mizerne obrażenia, mało życia, niskie współczynniki(atak, obrona), jedynie specjalna zdolność czasem może się przydać, ale go nie ratuje... w dodatku droższy od hobgoblina(o 10 sztuk złota), który jest od niego swoją drogą tylko odrobinę lepszy(lepszy rozstaw statystyk, 1 punkt życia więcej). Pozostałe jednostki są definitywnie lepsze od tych obydwóch, bo albo ich maksymalne obrażenia sięgają liczby 3, albo strzelają(gremliny). Wpisywanie tu rusałek lub gremlinów to herezja te drugie strzelają co ma ogromne znaczenie, drugie zaś... ilość, szybkość i powstrzymywanie kontrataku robi swoje, trzeba na nie uważać, ale potrafią wyrządzić największe chyba szkody wśród jednostek pierwszego poziomu(bo na tym poziomie ważniejsze są moim zdaniem specjalne właściwości niż sama fizyczna siła, która z racji poziomu za wysoka być nie może) dwie najlepsze na tym poziomie jednostki, zaraz za nimi jest centaur, a potem pikinier.

2 poziom - tu nikogo nie zdziwię, oczywiście Zombie

3 poziom - tu choć niektórzy się nie zgodzą postawię żelaznego golema - nawet po ulepszeniu jest po prostu za wolny. Owszem wytrzymały, współczynniki i obrażenia też ma niezłe, ale... po prostu inne jednostki z tego poziomu są według mnie przydatniejsze - ork strzela, a upiór... jego zdolność bywa przydatna(wyssanie many, regeneracja tylko w bardzo wczesnej fazie gry) i przynajmniej jest szybki. A wskazywanie tu takich jednostek jak żywiołak wody to moim zdaniem już herezja - nieulepszony sprawdza się we wczesnych fazach gry jako tank, ulepszony strzela i niewiele tego ginie. W dodatku ma najwyższe na tym poziomie obrażenia maksymalne(tylko cerber mu w tym dorównuje, ale on nie jest strzelcem)

4 poziom -tu już nieco trudniejszy wybór - pegazy szybko padają, jednak obrażenia nie są takie złe więc mogę się przydać(do blokady strzelców, ataku na jednostki, które straciły kontratak)... tylko ich specjalna umiejętność mogłaby być nieco solidniejsza... w późniejszych fazach gry 2 many to wzrost niemal niezauważalny(gdyby było to np 2*poziom zaklęcie to już co innego... koszt 40 punktów many może skutecznie zniechęcić do rzucenia implozji), meduza niby słaba, ale to jednak strzelec, choć są lepsi na tym poziomie... jak choćby arcymag, który jednak mógłby mieć nieco wyższe obrażenia... niektórzy wskazują żywiołaka energii, jednak dzięki dużej szybkości i umiejętności latania może być całkiem przydatny(choć owszem obrażenia i życie nie powala)... tych jednostek raczej nie wskazałbym jako najsłabsze, bo są całkiem przydatne. Bardziej skłonny byłbym to powiedzieć o ogrze, ale... ma wysokie obrażenia, całkiem niezłe współczynniki no i bardzo dużo życia szczególnie po ulepszeniu, dzięki któremu może rzucać "Żądzę krwi" przez to jest całkiem przydatny i już nieulepszony definitywnie lepszy od Rogatego demona - który ma mniej życia(dobra, tyle samo co nieulepszony ogr) i mniejsze obrażenia co prawda jest tańszy i ma jeden punkt szybkości przewagi jednak 6 to wciąż za mało dla piechoty - wyprzedzą go nawet nieulepszona jednostka pierwszego poziomu(nimfa)! I choć owszem bywa przydatny, to według mnie najmniej na tym poziomie.

5 poziom - tu nie ma dylematu na tym poziomie jest wiele potężnych lub przynajmniej istotnych strategicznie jednostek. Tylko jedna odstaje od reszty, a jest to niestety przedstawiciel mojego ulubionego miasta - żywiołak magmy... jakby się nad tym zastanowić, to powinien po ulepszeniu zyskiwać więcej... sądzę, że nie byłoby źle gdyby było to choćby 10 punktów życia(wszak ogr, z niższego poziomu za tą samą cenę zyskał dwa razy tyle i jeszcze zaawansowaną umiejętność, tylko szybkość wzrosła o jedne punkt mniej)

6 poziom - tu wymieniano zwykle wiwernę, mantikorę czy cyklopa... cóż ciężko wybrać, ale moim zdaniem najgorsza jest mantikora - niewiele lepsza od minotaura(ledwie 2 punkty obrażeń, 1 ataku, 30 punktów życia i 3 punkty szybkości, lata i paraliżuje, ale nie posiada nieraz bezcennej umiejętności zawsze pozytywnych morali i ma jeden punkt obrony mniej... w sprzyjających warunkach mógłby chyba nawet z nią wygrać, a jest go więcej) a niemal dwa razy droższa. A cyklop i wiwerna... obydwaj mają po marne 70 punktów życia, ten pierwszy strzela i może niszczyć mury, co bywa naprawdę przydatne, ma też całkiem niezły atak i nie takie złe obrażenia(choć właściwie to jedne ze słabszych na poziomie), ta druga zaś ma zdolność zatruwania która może okazać się przydatna i jest niemal najszybsza w swoim zamku, co również jest nie bez znaczenia.

7 poziom - duchowy smok... niemniej jednak jego specjalna zdolność może okazać się przydatna, o ile będziemy mieli tyle szczęścia, że zadziała. Co prawda najwolniejszy nie jest i ma jedne z lepszych obrażeń maksymalnych(ale chyba największy rozrzut), a także obniża morale przeciwników... jednak inne jednostki są po prostu lepsze.


Liczba modyfikacji: 3, Ostatnio modyfikowany: 24.02.2013, Ostatnio modyfikował: Lyokoheros

Permalink

# Fergard
Już wyjaśniam

Żywiołak Energii - Jest szybką jednostką latającą, ale fizycznie jest słaby, a jego obrażenia... no cóż, pozostawię to bez komentarza.

Cyklop Królewski - po pierwsze, posiada Ex aequo z Wiwerną najniższe Hp z jednostek 6lvl.
Po drugie, ma słabe obrażenia.
Po trzecie, jego umiejętność specjalna, jest przydatna, ale jest trochę nie na miejscu, dlatego że Cyklop to jednostka Twierdzy, a bohaterowie z Twierdzy (szczególnie Barbarzyńcy) bardzo lubią otrzymywać Balistykę przy zdobywanym doświadczeniu, dlatego zupełnie mijałoby się z celem wykorzystywanie drogiego oddziału, 6 poziomu, w dodatku strzelca, do burzenia murów miasta.
Po czwarte, postawienie Groty Cyklopów!

Jedynym plusem Cyklopa jest to, że jest drugim najlepszym oddziałem dystansowym którego można rekrutować w mieście.

Feniks/Smok Cienia - jeżeli chodzi o 7lvl, to muszę przyznać że zapomniałem dopisać Smoka.
- obie jednostki mają fajne umiejętności specjalne.
- obie są latające i szybkie

Ale głównym argumentem dla którego znalazły się u mnie na końcu stawki, jest to że są oba bardzo słabe w statystykach i szybko padają.

Dzięki pozdrawiam:)

Permalink

Sądzę że Upiorni Rycerze i Upiorne Smoki powinny zostać zamienione poziomami.

1 lvl - Nimfa
2 lvl - Jaszczuroczłek
3 lvl - Gryf
4 lvl - Pegaz
5 lvl - Żywiołak Ziemi
6 lvl - Wiwerna
7 lvl - Upiorny Smok
bez miasta - Chłop, Niziołek


Permalink

Oto moje najgorsze jednostki:
1: Chowaniec
2: Zombie
3: Upiór
4: ul. Pegaz
5: Kapłan
6: Chimera
7: Upiorny Smok

Permalink

Rdzawy Skrytobojca

2 lvl - Jaszczuroczłek
3 lvl - Gryf

Czyżby prowokacja? Jaszczuroczłeka jestem w stanie przełknąć. Chociaż po ulepszeniu staje się naprawdę świetny. Rzecz jasna o ile mamy sensowną wersję gry lub plik poprawiający statystyki Reptiliona - TUTAJ

Umiejscowienie Gryfa na trzecim poziomie sens owszem ma, ale w temacie o najlepszych jednostkach.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 23.01.2013, Ostatnio modyfikował: Mateusz

Permalink

Popieram Mateusza. Na 3 poziomie są tacy cieniarze jak Upiory i Urukowie. Przy nich Gryf to mistrz.

Permalink

No cóż, może i tak, lecz gryfa jakoś nie mogę przełknąć.

Ja natomiast nie rozumiem tego:

Ktos Tam

5: Kapłan
6: Chimera

Kapłan przecież kiedy jest go więcej niż 10 zadaje naprawdę duże obrażenia, a poza tym walczy na odległość i ma wysokie Hp.
Z chimerą to samo, tylko nie walczy na odległość.

Tabris

http://pliki.jaskiniabehemota.net/avatars/users/7244

W prawym górnym rogu, jak się najedzie myszką wyświetla się opcja 'edytuj' Proszę z niej korzystać 'miast pisać post pod postem


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 23.01.2013, Ostatnio modyfikował: Tabris

Permalink

1lvl- Imp, jednostka słaba, szybko padająca, mało hp, mimo średniej szybkości ruchu nieprzydatna, poza tym, że śmiesznie się rusza, nie widzę w niej nic dobrego :P
2lvl- Gargulec, mimo szybkości którą posiadają nie lubię ich, szybko padają, wolę od nich już nawet Zombie, które są świetne do osłaniania Liszy.
3lvl-Cerbery, może i atakują na kilka pól i powstrzymują kontratak, ale nigdy nie mogłem znaleźć im zbyt wiele zastosowania, wahałem się tutaj z Upiorami, ale jakoś darzyłem je zawsze sympatią ;)
4lvl- Żywiołaki Energii, tak samo jak są szybkie tak samo szybko giną, nawet to, że rzucają ochronę przed ogniem niewiele im daje.
5lvl-Żywiołaki Magmy, według mnie wyglądają blado przy wszystkich innych, są wolne, mają niewiele hp, nawet Czarci Lordowie są przydatniejsi dzięki swojemu wskrzeszaniu Demonów.
6lvl- Chimery, paraliżują, latają ale poza tym niewiele sobą oferują, mimo, że mają więcej hp od Wiwern ale te zatruwając przeciwnika bardzo pomagają, Chimer mają dosyć niską szansę na paraliż przeciwnika - 20.
7lvl- Arcydiabły, ciężko było mi wybrać, ale zdecydowałem się na nie. Życia wiele nie mają, mimo swej dosyć wysokiej szybkości i teleportacji nie są wielkim zagrożeniem dla wrogiej armii.


Permalink

Co do Chimery, to mój celowy wybór. Co do Kapłanów, to zapomniałem o Żywiołakach Ziemi

Permalink

Bychu

4lvl- Żywiołaki Energii, tak samo jak są szybkie tak samo szybko giną, nawet to, że rzucają ochronę przed ogniem niewiele im daje.

Ale one pozwalają nam na szybki szturm na zamek podczas oblężenia, co umożliwia nam zminimalizowanie strat wywoływanych np. przez wieże. A że szybko giną, to inna para butów...


Permalink

Hayven

Ale one pozwalają nam na szybki szturm na zamek podczas oblężenia, co umożliwia nam zminimalizowanie strat wywoływanych np. przez wieże. A że szybko giną, to inna para butów...

W takim razie chłopi są świetni bo za darmo i przecież mogą mieć morale. A to, że mają beznadziejne statystyki to przecież nieistotne....

Hayvenie. Faktu, jakim jest niska wytrzymałość Żywiołaków energii nie można sobie ot tak zbywać.
Poza kiepskim życiem, ta jednostka zadaje NAJMNIEJSZE obrażenia na 4 poziomie (4-6)
I nawet ta szybkość nie zmienia jej ostatniej pozycji.

Permalink

Mateusz

Hayvenie. Faktu, jakim jest niska wytrzymałość Żywiołaków energii nie można sobie ot tak zbywać.
Poza kiepskim życiem, ta jednostka zadaje NAJMNIEJSZE obrażenia na 4 poziomie (4-6)
I nawet ta szybkość nie zmienia jej ostatniej pozycji.

Hmm... no tak, na tym poziomie może i faktycznie Żywiołaki Energii są najsłabsze. Jednakże, dobrze jest je mieć w armii, gdyż ze względu na swoją szybkość i teleportację mogą szybko zdobyć zamek wroga nie narażając armii na większe straty, niż jest to konieczne. Poza tym, nadają się do blokowania strzelców wroga. Ale faktycznie, na tle innych jednostek tego poziomu wypadają dość słabo. Mój błąd ;)


Permalink

Hayven

Jednakże, dobrze jest je mieć w armii, gdyż ze względu na swoją szybkość i teleportację mogą szybko zdobyć zamek wroga nie narażając armii na większe straty, niż jest to konieczne. Poza tym, nadają się do blokowania strzelców wroga.

Te same korzyści daje pegaz, tylko trochę większe obrażenia, i nie teleportuje się tylko lata, ale żywiołaki mają chyba większy przyrost.

Hayven

Hmm... no tak, na tym poziomie może i faktycznie Żywiołaki Energii są najsłabsze.

Sądzę, że Żywiołaki Ognia i Pegazy są gorsze.


Permalink

Przede wszystkim zdecydujcie się czy mówicie o jednostkach ulepszonych czy nieulepszonych.
Zarówno pegazy jak i żywiołaki ognia mają przyrost większy o 2 względem pozostałych stworzeń poziomu 4.


Permalink

Erenol

Hayven: Hmm... no tak, na tym poziomie może i faktycznie Żywiołaki Energii są najsłabsze.

Sądzę, że Żywiołaki Ognia i Pegazy są gorsze.

What?

Na takiej zasadzie można powiedzieć, że od Archanioła gorszy jest Anioł, a od Zombie słabsi są przecież Ożywieńcy. Co to w ogóle znaczy, że jako słabszą jednostkę wymieniasz... jej nieulepszoną formę.

Po drugie. Srebrne Pegazy mają wyższe obrażenia: 5-9, Żywiołaki Energii: 4-6
Ponad to Ci pierwsi mają szybkość aż o 4 większą! A do tego kosztują 125 sztuk złota mniej. Mają dwa punkty obrony więcej. Owszem, tracą odrobinę na wytrzymałości i ataku. Jednak rozpatrując wszystkie aspekty jednostki, to Srebrne Pegazy są lepsze.

Permalink

Macie rację. Mój błąd.


Permalink

Po przeczytaniu 30 stron "własnych zdań" i "argumentów" ręce mi z lekka opadły... Podobnie jak na sam temat... Trzeba tu trocha błędów myślowych zaznaczyć

1.Co to znaczy najgorsza jednostka? A to walczy się jednostka? A nie grupami jednostek, czyli armią? A nie wiedziałem przepraszam... teraz już wiem, wygrywa ten kto ma najlepsza jednostkę...

2.
Jak patrze na sposoby wybierania najgorszych jednostek poprzez porównanie statystyk pojedynczej jednostki to mnie osłabia... taka Ocena nie daje pozytywnych wyników w walce. Populacja Halabardier vs populacja Piekielny troglodyta wg statystyk np uszkodzeń, specjali, liczebności, na korzyść troglodyty. Wg walki bez dodatkowych premii jeden i drugi może wygrać. Opcja czekaj daje możliwość zadania podwójnego ataku i tak jednostka w statystykach słabsza może zadać dwa ataki na turę i wygrać. sytuacja wygląda korzystniej, kiedy ma tez blokadę kontrataku.

3.
Co to za porównanie wartości jednostek w walce 1 vs 1? Żadna! Jeśli już robić porównanie poprzez walkę, to jak niektórzy koledzy mądrze mówili populacja danych jednostek danego zamku na populację danych jednostek innego zamku! I tak wynik zależy to od sposobu prowadzenia walki, chyba że ktoś za walkę uważa walenie do przodu pod młot i naparzanie na ślepo. Opcja czekaj daje możliwość zadania podwójnego ataku i tak jednostka w statystykach słabsza może zadać dwa ataki na turę. Jest Jeszcze broń się...
Połączona walka dwóch typów jednostek daje inne rezultaty trzech jeszcze inne. Walka frakcja na frakcję przy zachowaniu proporcji populacji zależy od gracza.

4.
Co to za ocena po specjalach? Special to zmienna losowa przydatna, lecz nie pewna. Planowanie walki pod specjale sprawdza się w grze Save/Load. I tu też w walce populacja na populacje cyrk wychodzi... A jeszcze większy jak weźmiemy kilka populacji... Zadziała wygrana, nie zadziała przegrana. Ad 2 troglodyta co z tego, ze ma specjale? Taka harpia wiedźma w walce z powolnymi jednostkami spoko, tysiące zombich można nią kosić, a tysiące kuszników już nie... To, że coś ma 50% szansy oznacza, że za każdym losowaniem tak samo prawdopodobne jest wylosowanie jak i nie wylosowanie. w małej liczbie losowań tak samo prawdopodobne jest być 1,1,1,1 jak i 1,0,1,1, jak i 0,0,0,0 dopiero przy nieskończonej liczbie losowań wynik się uśrednia i jest po równo. A już strata ruchu np szamanem, żeby coś niepotrzebnie zaczarować "bo się da"...

5.
Co to za ocena po prędkości? Co z tego, ze krasnoludy, czy golemy wolne a gargulce latają ale słabe, a gremliny strzelają, ale w zwarciu cienkie? A nie łaska poczekać, ostrzelać trochę przeciwnika gremlinami z bliska dwa razy, niech się wykrwawi, dowalić golemem , drugi raz bez kontry, dowalić gargulcami dwa razy... Poczekać na wolniejsze jego wolniejsze jednostki i powtórka z rozrywki... Albo ostrzelać elfem, dowalić krasnoludem i centaurem go. Co z tego, ze centaury czy gobliny szybkie i dużo, jak wydrzesz do przodu znajdziesz się w polu rażenia strzelców, a z bliska walą mocniej, i do tego każdy będzie cię nawalał, a zanim krasnal się dowlecze szybkimi jednostkami wykończą ci elfa i rozstrzelają krasnoluda, albo na odwrót.

6. Ocena po dostępności generatora po prostu powala... To już nie jest ocena jednostki, lecz jej miejsca w całej frakcji. Symulacja walk jak i dynamika na różnych poziomach rozbudowania wygląda rożnie, ale na pełnym zamki poszczególnych frakcji mają taka samą szansę na wygrana jak i na przegraną.
> Dlatego nekropolia ma słabego smoka bo ma nekromancje i ciężar walki przesuwa się na szkielety/kościeje, odzyskiwane po walce licze czarnych rycerzy i zastosowanie czarów. Taka słaba jednostka jak upiór pomaga w walce z magami. Smok bardziej nadaje się do dobijającego uderzenia z zastosowaniem czekania.
> Co z tego, ze tytani są obłędnie drodzy? A no nic tutaj dynamika walki przesuwa się w kierunku defensywnym z szczególnym zastosowaniem magii i ostrzeliwaniem przeciwnika. A zanim uzyska się tytanów gigantów trzeba oszczędzać i zadawać uderzenia dobijające. Akurat ta frakcja szczególnie nadaje się do walki z zamku ze względu na miny ulepszonych magów tytanów gremliny i gargulce. Wysoka cena generatorów wymusza styl walki defensywnej oszczędnej i silna magię, obronę, łucznictwo.
> Zamek z kolei, tez nie najtańszy, jest szczególnie ofensywno-taktyczny dość szerokie spektrum sposobów walki niezbyt dużymi ilościami silnych jednostek, bez szczególnych specjali z lekka wspomaganej magią, które jednak są średnie i walka zamkiem polega na kluczeniu między tymi rozwiązaniami.
> Bastion ma szczególnie zmienną dynamikę z defensywnej na początku, na ofensywnono-magiczną z jednoczesnym wiązaniem magii i jednostek szybkich przeciwnika, okładaniem go własnymi czarami lub wspomaganiem nimi jednostek w zależności od tego czym uraczy nas nasza gildia i co nabroi nasz jednorożec. Nie bez znaczenia jest tu aspekt ekonomiczny w postaci trzech generatorów zasobów. Takie urocze trijo defensywne jak elf-krasnolud-ent zazębiające się z smok-pegaz-jednorożec-elf.
> cytadelą gram mało więc się nie wypowiadam.
> Inferno j.w. Choć ciekawostką jest tydzień diablika po wybudowaniu Grala.
> Barbarzyńców lubię bardzo. Ilość, taktyka, poste czary szybkość. Same jednostki jakoś nie powalają ale szybka rozbudowa zamku na pospolitych surowcach... No i całość przy skutkach ataku, płatnerzu, odporności, dowodzeniu i taktyce daje ciekawy wynik. Frakcja bardzo dobra pod warunkiem uważnego planowania walki i umiejętnego stosowania jednostek szybkich z odrobinka magii. Szybka i oszczędna rozbudowa zamku pozwala zachować surowce na rozbudowę zdobytego zamku przeciwnika i rozwój zdolności magicznych. Cyklop jest po to by szybciej otworzyć drogę dla jednostek 1-2 i zmniejszyć obciążenie roków/ ognistych ptaków/ ptaków gromu, oraz, żeby katapulta zaczęła szybciej niszczyć wierze, koszące uruków/gobliny/wilki.

7. Ocena po ilości świadczy, że ktoś zaczyna myśleć strategicznie, ale jeszcze nie do końca. Z reguły jest taka równowaga
ilosć - szybkosć - siła
1 jak silna i szybka to mało
2 jak silna i dużo to wolna
3 jak słaba i dużo to szybka
i cały pic polega na tym jak to wykorzystać w praktyce by z wady uczynić zaletę.

Wniosek końcowy
Co to znaczy najlepsza jednostka? Błąd myślowy... w Heroes III chodzi o strategię, czyli o to jak najlepiej wykorzystać to co masz albo jak zdobyć to co potrzebujesz, a nie o to, która jednostka jest najlepsza, albo jakie statystyki byś chciał mieć... Dynamika rozgrywki zmienia się w czasie i na tym polega gra byś tak obracał zmiennymi, żeby być na wierzchu, a nie puścić motor i dalej samo pójdzie... Tak, jest niesprawiedliwie, jednostki są rozdzielone w cały świat... Bo sprawiedliwość musisz wymierzyć sobie sam!

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 20.02.2013, Ostatnio modyfikował: Lucian

Permalink

Lucian

Po przeczytaniu 30 stron "własnych zdań" i "argumentów" ręce mi z lekka opadły... Podobnie jak na sam temat... Trzeba tu trocha błędów myślowych zaznaczyć

Ja za to przeczytałem właśnie Twoją wypowiedź i też opadły mi ręce.

Najpierw językowy aspekt:
Wyrażenie "Jednostka" w kontekście gry HoMM III od zarania dziejów jest używane w ten właśnie sposób. Bo czy tego chcesz, czy nie w trakcie rozgrywki widzisz jednostki a nie całe grupy. Posiadanie powiedzmy 150 Pikinierów nie sprawia, że faktycznie na polu bitwy widzimy tyle żołnierzy. Liczba to w pewien sposób kwestia umowna.

Możliwe, że źle Cię zrozumiałem i chodziło Ci jedynie o to, że nazywamy jednostkę najgorszą/ najlepszą. Nikt nie stwierdził jednak, że to posiadanie np. Archanioła jest gwarantem zwycięstwa. To iż najczęściej (bo nie zawsze!) walczymy armią złożoną z kilku jednostek nie oznacza, że nie możemy wyróżnić najmocniejszych bądź najsłabszych elementów grupy.

Nie widzę zatem żadnych błędów myślowych w temacie. Jeśli już to tylko w tym co piszesz dalej:

Wysuwasz jakieś pozbawione sensu hipotezy, z których wynika, że chyba powinniśmy oceniać jednostki pod względem animacji, kolorystyki i dźwięku jaki wydają.

Rozbiłeś na czynniki pierwsze istotne kwestie związane z oceną jednostki i próbujesz wmówić, że wszyscy oceniamy je błędnie bo ograniczamy się do tylko jednego aspektu.
Osobną kwestią jest to, że taki system nie zawsze jest zły bo np. Ożywieniec jest wolny i to stawia go poniżej innych drugopoziomowców.

Dalej...

*Ocenianie po statystykach - No tak, przecież to, że Żywiołak Burzy ma przegięte statystyki wcale nie czyni go użyteczną jednostką, co nie? Statystyki to najważniejsza cecha (najważniejsza nie równa się jedyna ważna), bo to właśnie ona decyduje o potencjale wszystkich kreatur.

*Ocenianie po prędkości - Prędkość to statystyka. Na dodatek bardzo istotna jakby Cię to interesowało.

*Ocenianie po dostępności generatorów - Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie istotne jest czy daną jednostkę w ogóle wykupię w danym scenariuszu. Owszem, można polemizować komu/czemu ta cecha przynależy. Nie zmienia to jednak faktu, że prędkość wybudowania siedliska determinuje ilość i wynikającą z tego skuteczność oddziału.
Stawianie takiej Groty Cyklopów w trakcie gry na poziomie niemożliwym bywa zabójstwem finansowym. Za to gdy jest już dobra okazja na wybudowanie tegoż generatora, okazuje się, że cyklopy będą już tak naprawdę zbędne, a ich ilość zbyt mała by stwarzać duże zagrożenie.

A Twoja mowa końcowa to wciskanie nam truizmów.

Tyle ode mnie. Pozdrawiam! :)

Permalink

A według mnie najgorszymi nie przydatnymi jednostkami są 1.Nimfa - mało hp , mało obrony i szybko ginie 2. Wilczy jeździec - słaby atak, 3. Zjawa - szybko pada, mały atak 4. Pegaz - łatwa do zabicia No i to wszystkie jednostki, które się nie bardzo przydają w grze.

Permalink

Arhimond

A według mnie najgorszymi nie przydatnymi jednostkami są 1.Nimfa - mało hp , mało obrony i szybko ginie 2. Wilczy jeździec - słaby atak, 3. Zjawa - szybko pada, mały atak 4. Pegaz - łatwa do zabicia No i to wszystkie jednostki, które się nie bardzo przydają w grze.

Po pierwsze, zakładam, że nie mówimy o podstawowych formach a o pełnoprawnych, ulepszonych.

Jak najbardziej rozumiem wybór Zjawy. Jestem w stanie nawet przytaknąć Pegazowi. Pogodziłbym się nawet z Nimfą, choć z dużą dozą niezrozumienia. Jednak nigdy nie pojmę jak można nazwać Wilczego Rycerza najgorszą jednostką drugiego poziomu. To zakrawa pod herezję.
Słaby atak? Ale, że co? Że mało punktów ataku ma?
Tak gwoli ścisłości Wilczy Rycerz ma takowych 8. Jeśli jesteś ciekaw to tylko Żywiołaki Burzy posiadają ich więcej, bo 9. Reszta jednostek w tyle. A może obrażenia ma za małe? Tu znowu Żywiołak Burzy na czele. Jednak dość stonowane obrażenia mieszkańców Twierdzy: 3-4 są bardzo dobre. Wyższe od jednostek drugiego poziomu z Zamku, Bastionu, Fortecy i Lochu. Ale hola, hola. Wilczy Rycerze mają przecież PODWÓJNE UDERZENIE. Ta umiejętność automatycznie sprawia, że stają się bardzo cennym materiałem bitewnym. Dodajmy do tego dobrą szybkość i mamy naprawdę świetną, ofensywną jednostkę. Jeśli Wilczy Rycerz jest nieprzydatny w grze, to chyba graliśmy w coś innego...