Gorące Dysputy

Tropiciele rzeczywistości - polityka i społeczeństwo - "Wybory parlamentarne 2015"

Aktualnie w Osadzie: Ognisko jest zgaszone.
Osada 'Pazur Behemota' > Gorące Dysputy > Tropiciele rzeczywistości - polityka i społeczeństwo > Wybory parlamentarne 2015
Wędrowiec: zaloguj, wyszukiwarka
Tarnoob

Tarnoob

30.07.2015
Post ID: 80621

Witam – chociaż nie jestem tutaj gospodarzem, a dyskutanci nie są gośćmi.

Przy zakładaniu wątku o wyborach prezydenckich spodziewałem się, że może pociągnie się go też do wyborów parlamentarnych. Jednak tamten temat się rozrósł, dotyczył głównie wyborów prezydenckich i dla porządku zakładam nowy.

Do wyboru będziemy mieli prawdopodobnie jak zwykle kilkanaście partii, z czego pewnie 4–7 wejdzie do Sejmu. W ostatnich wyborach (2011) właściwie jedyną nowością był Ruch Palikota, a teraz nowości jest więcej – co najmniej cztery. Najpierw po kolei:

PSL – ten koalicjant umiera. Być może Polska straci uniwersalnego koalicjanta i stabilizatora - słabość PSL-u właściwie przesądziła o tym, że w latach 2005-7 nie dało się zrobić stabilnej koalicji (bo POPiS nie wyszedł, a z LPR i Samoobroną wyszło krótko). To koniec pewnej epoki, bo ruch chłopski ma już około 100 lat i jakoś szkoda, mimo że się spaczył komunizmem. Chociaż z drugiej strony – kto wie? To już niepierwsze wybory, kiedy się wróży śmierć PSL-owi, a on i tak zdobywa tych kilka proc. Być może obecna władza będzie nawet manipulowała (lub już to zrobiła) wyborami na korzyść tej partii – tzn. ustalała duże okręgi wyborcze (powyżej 10 mandatów), tak że nawet mając niskie poparcie, PSL ugra co najmniej jednego posła w danym okręgu. Nawet nie wiem, czy próg wyborczy dalej wynosi 5% – niewykluczone, że się go obniży dla ratowania jakiejś partii, tak jak u schyłku IV RP w 2005–2007 proponowano obniżenie do 3%, żeby uratować LPR i Samoobronę.

SLD – to też już wymiera. To wstyd, że spadkobierca PZPR-u, który strzelał do Polaków (w latach 80. i wcześniej) musiał wymierać aż 25 lat, a w międzyczasie aż dwukrotnie był u władzy. Są już zniszczeni nie tylko przez stopniowe wymieranie komunistycznych dinozaurów. Teraz doszły wewnętrzne rozłamy i dochodzimy do następnego tematu:

Biało-czerwoni Rozenka i Napieralskiego – to taka reaktywacja SLD, czyli pośrednio reaktywacja reaktywacji PZPR, ale komunistyczne korzenie można wybaczyć, jeśli są już tak odległe. Obydwaj panowie nie mieli już za wiele wspólnego z komuną, a co najwyżej byli pobłażliwi dla postkomuchów i się z nimi bratali, ale to już mniejsze zło. Generalnie ich program mnie mało obchodzi i to nic nowego – zwykłe przegrupowanie w rozbitych szeregach.

Twój Ruch Palikota i innych - wielkie nadzieje na normalną, „czystą” lewicę w tym kraju, wiązane z tą partią, przepadły. Palikota opuścili wierni współpracownicy – jak wspomniany Rozenek, jak Biedroń, Anna Grodzka (krótki epizod z Zielonymi), Armand Ryfiński i Artur Dębski (o ironio związany z PSL, do którego dołączył też człowiek z drugiego bieguna, John Godson) oraz Wanda Nowicka. Właściwie Palikot został sam na placu boju - ma jeszcze jedną wierną rzeczniczkę, zapraszaną do mediów, ale to już koniec, przynajmniej na kilka lat. Przypieczętowała to klęska Palikota w wyborach prezydenckich – liczył na dwucyfrowy wynik i faktycznie był dwucyfrowy, ale przedzielony przecinkiem (świetny komentarz do 1.5%).

Razem Sławomira Sierakowskiego i innych – nie zgadzam się z tą partią, ale cieszy mnie, że wreszcie lewica ma szanse się odrodzić, a (centro)prawica dostać godnego przeciwnika. Ta grupa ma dużo lepsze zaplecze intelektualne niż Palikociarnia - m.in. wpływowych publicystów, żeby nie powiedzieć: ideologów. Cieszy mnie też to, że chętnie odwołuje się do przykładu innych krajów, nie skupia się na wojnie ideologicznej (jak Palikot) i antyklerykalizmie, tylko na konkrecie jak prawo pracy, publiczna kolej oraz ordynacja wyborcza. Z tym ostatnim postulatem nawet się zgadzam – „Razem” proponuje rodzaj ordynacji preferencyjnej znany jako STV – single transferable vote, czyli pojedynczy głos przechodni. To dużo bardziej cywilizowane i godne XXI w. niż prymitywne JOW-y. W STV wyborca może szczegółowo przedstawić swoją opinię - kogo popiera najbardziej, a kogo najmniej. STV nie jest idealne – np. można manipulować progami, tak żeby „dobić” słabszych kandydatów lub ich faworyzować – ale to najbardziej profesjonalna i matematycznie rozsądna opcja do tej pory.

Po lewicy dochodzimy do centrum i do prawicy:

Ruch Pawła Kukiza – uważam to za czysty populizm, marnowanie głosów, czasu, pieniędzy, miejsc na listach i w ławach sejmowych. Jeśli ktoś otwarcie deklaruje, że nie ma programu, to znaczy że nie ma nic do zaproponowania. Cieszy mnie tylko to, że wywołano falę niezadowolenia społecznego i woli zmian, na której mogą wypłynąć bardziej konkretne partie (jak Nowoczesna.pl
i Razem). Kukiz zaprasza do ruchu wszystkich - od Grzegorza Brauna i Korwina do Magdaleny Ogórek i szeroko pojętej lewicy, a w przeszłości współpracował z PO i popierał Marka Jurka (którego też szanuję za pewną klasę i wierność zasadom, ale to inna bajka). Taka grupa naiwnie jednocząca wszystkich nie może uczestniczyć w uchwalaniu podatków, wysokości wieku emerytalnego, pójścia 6-latków do szkoły, i tak dalej. Wchodząc do Sejmu, straciłaby czas i pieniądze na dzielenie się dopiero, kiedy stoi przed głosowaniem - jak częściowo dawniej UW i AWS (które mnie interesują, ale to inna historia). Niech ludzie się określają programowo przed wyborami. Zostawiam bez komentarza najbardziej prymitywną ordynację wyborczą, czyli większościowe JOW, które urąga ludzkiemu rozumowi w obecnych realiach – zalety JOW-ów przeważają nad wadami tylko w społeczeństwach szlacheckich, które wymarły jakieś 200 lat temu, odkąd istnieją stronnictwa i partie.

Nowoczesna.PL – złośliwi mówią, że to Nowoczesna PO, ale moim zdaniem to najmniejsze zło z obecnego menu. Mają konkretny program i przede wszystkim kadry - ekonomistów z prawdziwego zdarzenia i wybaczam im to, że to ludzie związani wcześniej z PO albo mamutami jak UW i AWS. To są ludzie, którzy na ministrów finansów, gospodarki i skarbu wystawiliby ekonomistów lub menedżerów, a nie kolegów partyjnych. Za to na ministra cyfryzacji wystawiliby programistę, a nie starego dziadka po kulturoznawstwie, który współpracował z SB, zdradzał żonę, daje się fotografować z różańcem, i jeszcze nie wie czy bit jest większy od bajta.

KORWiN – Wiplera cenię jako fachowca, za to sam Korwin ma chyba zespół Aspergera lub ADHD, bo marnuje swoje wybitne IQ i inne talenty na beznadziejne skandale. Byłbym gotów zagłosować na kogoś z listy tej partii, jeśli będzie po prostu wyważonym wolnorynkowcem (jak Wipler) i umiarkowanym konserwą, a nie przerośniętym gimbokorwinistą, który wulgarnie 'masakruje lewaków’, powtarzając słowo w słowo ulubione cytaty prezesa, które w jego ustach już nie są wcale śmieszne (mam tu na myśli np. Berkowicza). Dobrze, że KORWiN przestał współpracować z Kukizem. Jest sprawą otwartą, czy do KORWiN-a dołączy Grzegorz Braun – mający dość dobre relacje z tym ruchem. Ten człowiek też jest szalony, cierpi na obsesje na punkcie Żydów (i żydów), masonów, Niemców i Rosjan, ale przynajmniej jest inteligentny, zabawny i umie popierać Korwina, zachowując własny, oryginalny styl, a nie będąc zwykłą papugą (jak Berkowicz i tłumy gimbokorwinistów). Pozostaje też pytanie czy Nowa Prawica wystartuje z KORWiN-em ze wspólnych list - bo samodzielnie nie mają na nic szans. Jak to mówiono: „UPR nie wygra bez Korwina, ale z nim tym bardziej nie”. Podobno Kukiz miał (lub dalej ma) dobre relacje z Jackiem Wilkiem - jeśli miałoby to *skonkretyzować* jakoś Kukiza, to dobrze, ale jeśli ma to tylko rozmyć NP w wielkim bezbarwnym molochu, to źle. Inne pytanie to czy wystartuje też Ruch Narodowy, do którego należy m.in. wspomniany UPR. Z drugiej ręki wiem, że RN się raczej rozpada.

PiS i Zjednoczona Prawica – czyli Solidarna Polska Ziobry i Polska Razem Gowina. Tego ostatniego nawet lubię za 'radykalną racjonalność', jak to określił, chociaż nie zawsze ma rację (np. ws. narkotyków) i nie potrafię ocenić, na ile był dobrym Ministrem Sprawiedliwości oraz posłem. Sam PiS ma sporą przewagę w wyborach z racji prezydenta Dudy – tak jak 10 lat temu wygrana w jednych wyborach pomogła w wygraniu innych. Polacy mają chyba nawet jeszcze bardziej dość sytuacji, kiedy prezydent jest z PiS, a rząd jest PO (jak w latach 2007-10), co prowadziło do skandali (afera o samolot Tusk-Kaczyński). Beata Szydło ma szanse wygrać podobnym chwytem jak Duda. Nie musi zgrywać ultrakonserwy, bo takie siły (Fronda, Radio Maryja i inne) i tak za nią stoją murem – wystarczy być minimalnie bardziej konserwatywnym od PO. Dlatego może się jednocześnie lansować jako nowoczesna (bycie kobietą jest tu PR-owym atutem) i przekabacić dużo niezdecydowanych.

Platforma Obywatelska – ta grupa słabnie po swoich 8 latach. Trudno mi ją ocenić. Było sporo afer: pierwszą była chyba hazardowa (na której poleciał m.in. Chlebowski i było parę inny przetasowań), potem Amber Gold, SKOK-i, odrzucanie obywatelskich projektów (co też można nazwać aferą), afera podsłuchowa (której echa ciągną się długo), trochę nieudolne i przedłużające się śledztwo ws. Smoleńska, itepe, itede. Pomijając medialne afery, a skupiając się na samym konkrecie, to były to głównie „rządy utrzymania ruchu” – a to się podwyższy jakiś podatek (VAT był chyba najgłośniejszy), a to wydłuży wiek emerytalny, a to pośle dzieci wcześniej do szkół, przetasuje program gimnazjów i liceów, podniesie płacę minimalną, i tak dalej, i tak dalej – bez wielkich rewolucji. Jedyną naprawdę widoczną zmianą, jaka mnie osobiście cieszy, jest zniesienie poboru. Pobór uważam za łamanie naturalnych praw człowieka, coś gorszego od więzienia, a w Polsce jeszcze doprowadził do wylewu setek pseudouczelni i szkół policealnych, które służyły głównie unikaniu poboru, przechowalni bezrobotnych i ich eksportu na Zachód. O tych rządach i o tej partii można by pisać długo. Zrzeszała ludzi bardzo różnych (od Palikota i Kutza, wyraźnych antyklerykałów, do twardych konserw jak Niesiołowski, Gowin i Godson). Dlatego niewykluczone, że i na listach tej partii znajdzie się ktoś godny poparcia. W moim regionie chyba najbardziej rozpoznawalnym człowiekiem Platformy jest senator prof. Ryszard Górecki, współtwórca i rektor UWM - chętnie bym prześwietlił tę sylwetkę przed wyborami.

Zapraszam do dyskusji. Długość posta jest olbrzymia, ale to chyba zrozumiałe, patrząc na to ile partii kandyduje. W przeciwieństwie do wyborów prezydenckich tutaj się liczy każdy gracz – bo nawet kilkuprocentowe partie mogą wejść do Sejmu (ale nie do Senatu, bo PO wprowadziła tam prymitywne JOW-y), zostać koalicjantem i mieć swoich ministrów.

Nicolai

Nicolai

30.07.2015
Post ID: 80629

Tarnoob, nie chcę się czepiać, ale temat dotyczący wyborów parlamentarnych 2015 już istnieje i co więcej to Ty go założyłeś.

Morglin

Morglin

30.07.2015
Post ID: 80634

Czytanie ze zrozumieniem takie trudne... (drugi akapit).

Hobbit

Hobbit

30.07.2015
Post ID: 80635

"Razem Jana Hartmana"

Zanim wypowiadasz się na tematy polityczne, najpierw się z nimi sam zapoznaj, bo obecnie wygadujesz totalne bzdury.

Hartman nie ma nic wspólnego z Razem.

Tarnoob

Tarnoob

30.07.2015
Post ID: 80637

Przepraszam i już poprawiłem – nie wiem skąd mi on przyszedł do głowy.

Temat tamtego wątku też jest już zmieniony. W sumie te wszystkie posty można już wykasować. :-P

Nie będę ich usuwać. Mniej lub bardziej odnoszą się do tematu. Nawet jeśli tylko wytykają Ci nieznajomość tegoż.
- Silv.

Dagon

Dagon

17.10.2015
Post ID: 81114

Niedługo wybory.
Macie już jakiś faworytów? Sam skłaniam się ku oddaniu głosu na Nowoczesną. Nie chciałbym tu robić im kampanii, ale podoba mi się ich odważne podejście do kilku spraw.

Likwidacja przywilejów - ten element podoba mi się najbardziej. Nikt nikomu obecnych przywilejów nie zabierze(wg zasady praw nabytych), ale już nowych nie przyzna. Mam wrażenie, że jest to z jednej strony strzał w kolano, bo partia traci spory potencjał głosów osób z tych przywilejów korzystających, ale z drugiej zyskuje uznanie osób takich jak ja, które uważają przywileje za hmm... niedobre rozwiązanie. Taki KRUS dla przykładu. Uważam, że postawienie sprawy jasno, iż się tej instytucji nie popiera, może przynieść więcej szkody niż pożytku w kampanii - rolników wszak jest całkiem sporo. Chociaż z drugiej strony partie chwalące się ekonomistami i tak na duże poparcie wsi liczyć nie mogą - PiS i PSL mają tam największe chody. Może jest to więc celowa zagrywka w stylu "na wsi poparcia i tak nie mamy, rzućmy więc hasło "antyKRUS" - nic nie stracimy, a może ugramy gdzie indziej"
Co o tym myślicie? Czy to tylko dobry PR, czy jednak choć trochę im zależy?

Co mnie natomiast odpycha?
- Obiecanki. Już był taki jeden hydraulik elektryk co to obiecywał 100 melonów dla każdego.
- "lustracja, dekomunizajca i odtajnienie wszystkich dokumentów..." - Chciałbym wierzyć, że nie jestem jedynym, któremu bardziej zależy na tym, aby zająć się przyszłością(która może bezpośrednio dotyczyć moich dzieci), niż tym, aby wsadzić za kratki jakiegoś ZOMOwca na ostatnie 5lat jego życia.
- Cackanie się z podejmowaniem trudnych decyzji. Lata temu pani Thatcher pokazała jak nie ustępować, kiedy ma się solidne podstawy na poparcie swoich działań, chociaż na pewno w wyniku swoich działań straciła poparcie znacznej części społeczeństwa.

A co wy sądzicie? Macie jakiś faworytów, a może będziecie głosować po prostu PRZECIW?

Hobbit

Hobbit

18.10.2015
Post ID: 81116

Razem. To jedyna partia faktycznie reprezentująca interesy większości obywateli bez mydlenia nikomu oczu.

Po raz pierwszy czytając program wyborczy poczułem się tak, jakbym czytał coś przemyślanego i, jak na polskie realia, antysystemowego. Wreszcie jest partia, która za absolutne minimum uważa nie tylko pozostawienie wyżej krytykowanych przywilejów, ale też zwiększenie praw całej klasy pracującej (szczególnie prekariatu). Wreszcie mamy lewicę, która skupia się nie na liberalnym światopoglądzie, ale na gospodarce służącej ludziom, nie kapitałowi. Wreszcie mam na kogo głosować, nie wybierając mniejszego zła.

Czy naprawdę tak trudnym tematem jest realna progresja podatkowa? Czy naprawdę musimy promować w mediach niewydolny liniowy PIT, udając że tej uboższej połowie społeczeństwa jest wszystko jedno, czy będą mieli 100 złotych więcej czy mniej w kieszeni? Czy ujarzmianie kapitalizmu, coś co było oczywistością w złotym okresie kapitalizmu na zachodzie, jest naprawdę jakimś tabu? Czy naprawdę musimy w pierwszej kolejności reprezentować interesy tych, którzy mają najwięcej?

To oraz fakt, że to są właściwie świeże twarze, które jeśli wcześniej uczestniczyły w życiu politycznym, to były raczej marginalnymi działaczami.

Oczywiście problemem jest to, że media nie chcą ich promować - raz że zdają się uznawać ich postulaty za zbyt radykalne (ale już ugłaskiwanie przedsiębiorców przez Petru jest cacy, co?), dwa że Razem nie ma właściwie lidera, a trzy - o wiele łatwiej jest szufladkować całą lewicę jako jeden liberalny komitet wyborczy. Z drugiej strony - może Polacy wreszcie przestaną wciągać nosem medialny przekaz i zaczną bardziej myśleć niezależnie.

Konquer

Konquer

18.10.2015
Post ID: 81117

Ja głosuję na Razem. Nie z powodów ideologicznych (ideologia to dla mnie śliska sprawa, staram się jej unikać gdy mogę uzasadnić coś racjonalnie) ale z powodu dobrych przykładów z Zachodu. Jest wielce prawdopodobne, że rządy Razem mogłyby przekuć sukces gospodarczy Polski nie tylko w sukces przedsiębiorców i korporacji (w Polsce jest najwyższy w Europie zwrot z zainwestowanego 1 euro) ale przede wszystkim w polepszenie warunków życia tych, którzy ten sukces wykuli - czyli pracowników.

Do tego jest to partia liberalna społecznie, co również mi odpowiada. I to nawet nie dlatego, że jestem wielkim zwolennikiem LGBT tylko po prostu dlatego, że nadanie praw homoseksualistom nie ma absolutnie żadnego wpływu na moje życie, a ja nie znajduję sensu w utrudnianiu komuś życia tylko dla własnego widzimisię.

Razem to także najbardziej kompetentna partia - zamiast pitolić słodkie słówka o tym, jakby CHCIELI, żeby wyglądał świat (co robi np. partia KORWiN przykładowo trując o tym, ze zamiast więzienia powinno się stosować kary pieniężne i zadośćuczynienia) prezentują konkretne rozwiązania i wyliczenia. Jest to jedyna partia, która w tych wyborach zamieściła kalkulator podatkowy - widać na nim czarno na białym ile kto zapłaci więcej lub mniej w podatkach. Co ciekawe - mnie wyszło, że zapłaciłbym wyraźnie wyższy podatek dochodowy niż płacę teraz, jednak nie przeszkadza mi to, ponieważ widzę szerszy obraz życia w społeczeństwie. Partia Razem prezentuje jasne i jednoznaczne stanowiska w wielu sprawach (prawa osób LGBT, sprawa uchodźców, protesty nauczycieli) - nie trują co by było w alternatywnym świecie, w której oni by rządzili, jakby panował akap albo kapitalizm - mówią co powinno zrobić państwo polskie tu i teraz, w rzeczywistości, w której się znajdujemy. Nie ze wszystkim się zgadzam, np. jestem sceptyczny co do wspomnianej wcześniej sprawy uchodźców - ale imponuje mi jasny przekaz, prosty pogląd na sprawę bez uciekania się do politycznego lania wody.

Zdaję sobie sprawę, że ich szanse nie są wielkie - trzeba powiedzieć sobie szczerze, że jako młoda partia, która rok temu jeszcze nie istniała, która nie ma lidera, która nie ma szerokiej reprezentacji w mediach, która nie ma na koncie żadnych chwytliwych, robionych pod publiczkę akcji (jak np. wysypywanie zboża przez Leppera, świnie przed Sejmem Korwina) praktycznie nie ma szans na wejście do Sejmu. Jednak jest to nowa siła, która w zaledwie 6 miesięcy zdołała zbudować struktury na tyle mocne, by zarejestrować okręgi w całym kraju. Jeżeli utrzymają dynamikę i konsekwencję do następnych wyborów to mają szansę zmienić wtedy coś na polskiej scenie politycznej. Sam noszę się z zamiarem rozpoczęcia działań w tej partii na lokalną skalę. Na razie wspomogłem finansowo ich partię.

Jeżeli - drogi kolego lub koleżanko z Jaskini - nie interesujesz się polityką i nie miałeś zamiaru iść na wybory to możesz zrobić mnie i wielu innym ludziom przysługę i pójść oddać głos na Razem. Paradoksalnie Razem nie dostanie ode mnie głosu, ponieważ przebywam obecnie w USA i niestety nie znajdę czasu na wypełnienie procedur do głosowania z zagranicy - więc może ty, albo ktoś inny oddacie go za mnie? Może ktoś zniechęcony, lub nie interesujący się polityką nadrobi moją niemożność oddania na nich głosu?

Uland

Uland

18.10.2015
Post ID: 81118

@Dagon
Myślę, że zarówno lustracja, jak i odtajnienie dokumentów to jedna z najpotrzebniejszych rzeczy do zrobienia w najbliższym czasie! Nie możemy pozwolić, aby nadal osoby, które zarówno popierały uprzedni reżim (bo to tylko tak można nazwać) albo brały w nim udział, żyły w przeświadczeniu, że nie mają nic na sumieniu i nie powinno się ich karać. Takie osoby już dawno powinny wycofać się z życia publicznego, odsiedzieć karę w więzieniu albo zapłacić wysoką grzywnę - za te krzywdy, co wyrządziły przez całą PRL; oni nic nie stracili, ba a nawet zyskali na układach... Wystarczy popatrzeć w mediach, jak zachowują się co poniektóre osoby, aby wiedzieć, czy ich dziadek/ojciec/bądź one same, brały w tym udział i czerpali (czerpią) z tego profity. Do dzisiaj nie wyjaśniono wielu spraw: morderstw czy pobić spowodowanych przez tych ludzi. Nagle po '89 społeczeństwo ma o tym zapomnieć?

A wracając do tego, co napisałeś dalej: co z tego, że ostatnie 5 lat życia WINNY człowiek ma spędzić w więzieniu? Jest to na pewno lepsza opcja, niż torturowanie na posterunkach milicji albo więzienie w wieku lat 20... Zawsze można takiemu zafundować bilet w jedną stronę - do Moskwy, niech utrzymują go jego dawni "koledzy partyjni".
Zdaję sobie też sprawę, że rodziny postkomunistyczne będą dbały o wizerunek swoich przodków, no ale gdzie oni przeprosili społeczeństwo za te czyny popełnione? Nigdzie. Tylko w ich interesie będzie to, aby tych akt nie odtajniać - samo odtajnienie to koszty praktycznie zerowe, sam IPN mógłby to zrobić - ludzie stamtąd by walczyli o sam dostęp do tych akt.
Polecam także do przeczytania książkę Resortowe dzieci albo przynajmniej do zobaczenia Mapy medialnych kliki w Polsce (wystarczy wpisać w googlach).
Polskie społeczeństwo nie może zapomnieć, to przeszłość wpływa na tu i teraz.

A co do wyborów, to na pewno będę uczestniczył. Szkoda, że nie widzę, tak jak moi poprzednicy takiej opcji politycznej, którą mógłbym w 100% popierać i nie wstydzić się jej działań i poglądów. Zastanawiam się między głosowaniem do sejmu albo na Kukiza (na listach w moim okręgu startują znajome mi osoby, co do których wiem, że na pewno są uczciwe i bardzo "społecznikowskie", dużo dobrego uczyniły w moim mieście - boleję tylko nad miałkością ich programu i zapraszaniu na listy ogólnopolskie wszystkich, jak leci począwszy od Liroya do ludzi o poglądach wręcz nacjonalistyczno-faszystowskich, tych związanych kiedyś z Młodzieżą Wszechpolską, a obecnie RN. To na pewno odpycha mnie od nich. Poza tym sam Kukiz wypada coraz gorzej, plącze się w wypowiedziach i co najgorsze dla mnie proponuje JOWy, których nie cierpię - jestem zwolennikiem przechodniego głosu wyborczego) albo głosem na Korwina lub PIS.
Przede wszystkim Korwin ma program przeciwko imigrantom, których to niemalże wszyscy pozostali - popierają i zapraszają do przyjazdu. Smucę się, że tak mało osób zna pojęcie hidżra, które mówi o pokojowym zasiedlaniu i podbijaniu obcych terenów przez islam. Co do wolnego rynku Korwina, myślę, że nie ma szans zaistnieć w Polsce, jeszcze jest za wcześnie. Gdyby go wprowadzić, to najdalej za parę miesięcy, zagraniczne firmy zdominowały by rynek, wszystko by wykupiły za bezcen i szary Kowalski nie miałby, gdzie pracować i za co żyć.
Co do PISu jestem najmniej chętny do oddania głosu na niego, ale być może przekona mnie jeszcze debatą Szydło-Kopacz. Poza tym, nie chciałbym, aby doszło do takich afer, jak to było w przeszłości, gdy prezydent i rząd byli z różnych opcji politycznych - spowodowali tylko tym, śmiech na arenie międzynarodowej, jak jeden drugiemu kradł samolot itp. Odpycha mnie w Pisie natomiast wizja Macierewicza jako ministra i Kaczyńskiego jako premiera - ich żądza mordu może spowodować wiele kłopotów zarówno z Rosją, jak i UE, nie mówiąc już o polskim społeczeństwie i zaognieniu podziału Polski na Polskę A i B.
Dlatego zdecyduję w dniu wyborów, na który z tych trzech komitetów głosować, bo nie zgadzam się z żadnym w pełni, a chciałbym dokonać najlepszego możliwego wyboru, jakkolwiek to nie zabrzmi. Możliwe, że wspomniana debata coś może zmienić...

Co do senatu żaden z mniejszych komitetów nie ma szans na dostanie się w moim okręgu: zawsze wygrywało tu PO albo PIS z tak znaczącą przewagą, że pozostali kandydaci nigdy się nie liczyli. Dlatego zagłosuję tutaj przeciw PO, czyli na PIS. Ot żadna filozofia, mogę tylko napisać, że zarówno PO, jak i Nowoczesna.PO Petru ("Balcerowicza") są kpiną dla wyborców! Jak można głosować po raz n-ty na to samo, tylko pod inną nazwą? Kaszanka zawsze będzie kaszanką, nawet jak ją nazwiemy schabowym. Petru się spalił dla mnie, gdy wyszły jego powiązania z PO, ten antysystemowiec zapachniał mi Komorowskim, który w czasie wyborów "antysystemowo" rozporządził referendum tylko po to, aby ukraść elektorat Kukiza. Referendum, na które poszło tyle pieniędzy - szkoda pisać...

Konquer

Konquer

18.10.2015
Post ID: 81119

Uland

@Dagon
Smucę się, że tak mało osób zna pojęcie hidżra, które mówi o pokojowym zasiedlaniu i podbijaniu obcych terenów przez islam.

Na litość boską...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hidżra

Uland

Uland

18.10.2015
Post ID: 81120

Konquer

Uland: @Dagon
Smucę się, że tak mało osób zna pojęcie hidżra, które mówi o pokojowym zasiedlaniu i podbijaniu obcych terenów przez islam.

Na litość boską...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hidżra

Oto mi chodziło:
http://wpolityce.pl/swiat/234414-isis-grozi-ze-zaleje-europe-imigrantami-wyslemy-wam-500-tys-ludzi-na-lodziach-a-wsrod-nich-ukryjemy-terrorystow

Taa, ucieczka - chyba pogoń za socjalem:

http://www.naszestrony.co.uk/uk/wielka-brytania/6518-na-213-000-tylko-20-to-uchodzcy-z-syrii-a-reszta-nielegalni-imigranci.html#

Hobbit

Hobbit

18.10.2015
Post ID: 81121

Smucę się, że tak mało osób zna pojęcie hidżra, które mówi o pokojowym zasiedlaniu i podbijaniu obcych terenów przez islam.

Smucę się, że prawicowcy czerpią wiedzę o obcej im religii na podstawie internetowych memów oraz propagandy politycznej (robionej przez np. ISIS). Cieszę się natomiast, że Konquer mnie wyręczył w podaniu linka do rzetelnych źródeł informacji.

Taa, ucieczka - chyba pogoń za socjalem

Polecam polski film dokumentalny Winstar Wars - wczoraj był pokazywany na imprezie Global Justice Night, ale można poprosić autorów o jego udostępnienie na użytek własny. Trwa 24 minuty, ale na jego podstawie można zorientować się, jaka jest naprawdę sytuacja w krajach arabskich, które nawet nie są dotknięte wojną. Link do strony.

Konquer

Konquer

19.10.2015
Post ID: 81125

http://nowyobywatel.pl/2015/10/08/liczby-nie-klamia/

To taka przyjazna, opatrzona rysunkami lektura dla kogoś, kto ma jeszcze jakieś wątpliwości jakich reform potrzebuje Polska (podpowiem - nie wolnorykowych).

Mecku

Mecku

21.10.2015
Post ID: 81131

Odbyły się obydwie przedwyborcze debaty, więc można śmiało powiedzieć iż, wszyscy uczestnicy rajdu do koryta są na ostatniej prostej. Pozwolę sobie skomentować debatę wczorajszą i klimat post-debatowy.

Ewa Kopacz - po 8 latach rządów Platformy jedyne co premier Kopacz (a także i wcześniej minister zdrowia) ma do powiedzenia wyborcom to: PiS, Kaczyński, PiS, nie dopuścmy ich do władzy. Histeryczka. We wczorajszej debacie generalnie została zupełnie zmarginalizowana. Szopka po debacie całkowicie nietrafiona - na to był czas dzień wcześniej, po debacie dużo dla niej istotniejszej. PEK od początku kadencji jest postacią tragikomiczną. Pytanie co dalej z tą partią? Siemoniak czy Schetyna to gracze najcięższej wagi, którzy na pewno rozliczą przewodniczącą Platformy po wyborach. Scenariusz z Platformą poniżej 20% powoli staje się rzeczywistością.

Beata Szydło - Chciałoby się powiedzieć - ch.. kijowo, ale stabilnie :) Myślę, że dla centrowych wyborców wypadła całkiem przyzwoicie. Nie jest to talent na miarę Dudy, nie jest to odpowiedni kandydat na premiera, ale na tych debatach Szydło nic nie straciła z sondażowego stanu posiadania i to było prawdopodobnie celem spindoktorów PiS. PiSowi należy dawać minimum 35% (wynik Dudy z I tury).

Barbara Nowacka - przystępniejsza twarz L. Millera i J. Palikota we wczorajszej debacie wypadła miernie, mało wyraziście. Jak na liderkę ZLewu wypadła jak amatorka. Sztuczność i recytacja minutowych sloganów aż kłuła w oczy. Co jak co, ale "nowa jakość lewicy" do pięt nie dorasta politykom klasy L. Millera, W. Czarzastego, J. Wenderlicha. Postkomunistycznej lewicy nigdy nie można było odmówić inteligencji, cynicznych bon motów - pani Nowacka na ich tle prezentuje się mdle i męcząco. 8% dla KW ZLewu może być barierą nie do przejścia. Rozbawił mnie dzisiaj Palikot, który twierdzi, że po wczorajszej debacie ZLew osiągnie 16% :)

Fred Flinston - Akurat FF bronił dokonań koalicji rządowej - w przeciwieństwie do PEK. Z tym, że nie moja bajka. Też bardzo mdły i nudny, mam nadzieję, że przyszły Sejm RP będzie bez PSLu. + za zakazny owoc, którym chciał namówić Ewę do grzechu.

Adrian Zandberg - prawdę mówiąc to był mój druga styczność z Partią Razem. Dzień wcześniej widziałem p. Marcelinę i parytetowo uznałem, że ta Partia faktycznie zasługuje na 0,5%, które dają jej w sondażach. Pan Zandberg pozytywnie mnie zaskoczył, poruszył kilka faktów, być może dlatego, że wcześniej go nie widziałem. Szczególnie korzystnie wypadł w porównaniu z Nowacką. Życzę Razem tych 3-4% - wystarczająco by ZLewowi odebrać abonament na lewicę i oderwać ich od koryta. Komentatorzy wczoraj bardzo komplementowali Razemowca, by dzisiaj rano po przeczytaniu programu partii jednym głosem przypominać, że to neokomunista chcący przywalić 75% podatek najbogatszym :)

Ryszard Petru - miałem kilku znajomych, którzy podjęli "współpracę" z FM Group. Rysiek gadał zupełnie jak ich "liderzy ich sieci". W debacie wykazał brak charyzmy i entuzjazmu. Petru być może znajdzie się w sejmie, na fali porzucania Platformy przez jej dotychczasowych wyborców.

Kukiz - osobiście mi się nie podobał, wypadł mniej więcej tak samo jak w debacie "Jeden z dziesięciu". Ostatnio pisałem dokładnie to samo, ale wtedy dostał te 20%. Wydaje mi się, że na bezideowy, podatny na populizm elektorat wystarczy by wejść do Sejmu, ale lekko powyżej progu. Zdziwiło mnie, że Kukiz nie idzie na zwarcie z Korwinem. Ba, nawet trzy razy przyznał mu rację.

Na deser Korwin - Nie wiem czy elektorat innej partii był tak przerażony i niepewny perspektywą tej debaty. Słupki sondażowe coraz częściej dawały ludziom Korwina ławy sejmowe, więc w swoim zwyczaju lider minimalizował poparcie Hitlerem i lekkimi gwałtami. Oczywiście padły wczoraj kwiatki, ale do nich zdążył już przyzwyczaić. Mimo wszystko nie były to strzały z grubej rury, ale oryginalne spojrzenie na poszczególne kwestie. Swój czas wykorzystał dość dobrze, szczypał wszystkich po kolei (oszczędził jedynie Kukiza - prawidłowo), dzięki czemu przypomniał o sobie. Grunt jest podatny, bo 30% z wyborów prezydenckich jest do zagospodarowania. Wypadł najbarwniej i najbardziej wyraziście. Wczoraj był w formie i być może również przekroczy próg wyborczy.

McGregor

McGregor

21.10.2015
Post ID: 81132

Nie oglądałem z zapartym tchem tej debaty, raczej leciała w tle, ale z grubsza zgadzam się z Twoją oceną. Tylko ten Zanderberg. Pamiętam jego wypowiedź na temat uchodźców. Wywalił, ze trzeba zlikwidować nierówność społeczna na świecie, niesprawiedliwe umowy i podział na bogatych i biednych, aby nie było uchodźców. Normalnie poczułem się jak na wyborach Miss Polonia.
"Kocham zwierzęta i chciałabym aby wszyscy ludzie byli szczęśliwi i nie było wojen i głodu."
On chce to zrobić z ław sejmowych na Wiejskiej?
W ogóle słabe to było i rzeczywiście tylko JKM w formie.

Hobbit

Hobbit

21.10.2015
Post ID: 81133

Komentatorzy wczoraj bardzo komplementowali Razemowca, by dzisiaj rano po przeczytaniu programu partii jednym głosem przypominać, że to neokomunista chcący przywalić 75% podatek najbogatszym :)

Uwielbiam to, że w Polskich realiach wystarczy zaproponować zachodnie sprawdzone rozwiązania, by zostać nazwanym komunistą.

Tylko ten Zanderberg. Pamiętam jego wypowiedź na temat uchodźców. Wywalił, ze trzeba zlikwidować nierówność społeczna na świecie, niesprawiedliwe umowy i podział na bogatych i biednych, aby nie było uchodźców. Normalnie poczułem się jak na wyborach Miss Polonia. [...] W ogóle słabe to było i rzeczywiście tylko JKM w formie.

Zdajesz sobie sprawę, że program Razem jest jednym z bardziej spójnych programów ze wszystkich ogólnopolskich KW, podczas gdy program KORWiN-a zrujnowałby nam budżet? Tu masz szczegóły.

Mecku

Mecku

21.10.2015
Post ID: 81136

Hobbit

Uwielbiam to, że w Polskich realiach wystarczy zaproponować zachodnie sprawdzone rozwiązania, by zostać nazwanym komunistą.

Rozumiem, że masz na myśli Francję i 75% podatek dla najbogatszych? Wywołana przez niego emigracja podatkowa doprowadziła, że to sprawdzone rozwiązanie objęło tylko 1000 osób, z czego uzyskali 420 miliony euro przychodu(deficyt budżetowy Francji to ok. 84 miliardy euro). Z tego co wiem, to Hollande zaczął cichcem wycofywać się z tych „rozwiązań”. Ba, przegra wybory na rzecz nacjonalistów. Jego poparcie na tą chwilę to ok. 15-20%. A kwestia nazewnictwa? Rozumiem, że komunizm w Polsce kojarzy się dość pejoratywnie i łatka komunistów dla tej partii jest niewygodna. Jak określać Razem? Marksizm, trockizm, anarchosyndykalizm?

Hobbit

Zdajesz sobie sprawę, że program Razem jest jednym z bardziej spójnych programów ze wszystkich ogólnopolskich KW, podczas gdy program KORWiN-a zrujnowałby nam budżet?Tu masz szczegóły.

Zdajesz sobie sprawę, że rozpatrywany w symulacjach program Razem zakłada utopijny fakt, iż na rynku nie zajdą żadne zmiany. Zakłada bowiem, że Ci nieliczni więksi przedsiębiorcy płacący podatki w Polsce nadal będą to robić. Model jest zafałszowany i nie funkcjonują w nim podstawowe mechanizmy. Oczywistym faktem, iż destabilizacja sytuacji politycznej w Polsce (dojście do władzy skrajnej lewicy postulującej drastyczne podwyższenie podatku przedsiębiorcom ) spowoduje wycofanie się wszelkich zagranicznych inwestorów, a rykoszetem zgładzi rodzimy biznes i przemysł, który zostanie zmuszony do dźwigania większych ciężarów fiskalnych.

Uland

Uland

21.10.2015
Post ID: 81137

Hobbit

Smucę się, że prawicowcy czerpią wiedzę o obcej im religii na podstawie internetowych memów oraz propagandy politycznej (robionej przez np. ISIS). Cieszę się natomiast, że Konquer mnie wyręczył w podaniu linka do rzetelnych źródeł informacji.

@Hobbit, nigdzie nie dodałem żadnych memów, które by cokolwiek przedstawiały na korzyść albo niekorzyść imigrantów. Musisz jednak wiedzieć, że to obie strony posługują się zazwyczaj manipulacją zarówno zdjęć (np. rzekomych terrorystów z ISIS, a tak naprawdę żołnierzy syryjskich, którzy ich zwalczają) albo fotoreportaży (o tym dziecku, które utonęło przez głupotę swojego ojca płynącego do Europy po odebranie przelewu pieniędzy).

Co do "prawicowca" już w poście wyżej napisałem, że jestem chociażby za STV (którą przecież proponuje twoje Razem). Uważam także za dobre postulaty, takie jak zwiększenie wolnej kwoty od podatków, zwiększenie zasiłków dla niepełnosprawnych czy 35-godzinnego trybu pracy albo zniesienia śmieciowych umów. Jednakże, nigdy nie będę na nich głosował, gdyż nie jestem zwolennikiem podatku progresywnego - to zwykłe złodziejstwo, które na przykładzie Depardieu pokazuje, że nie wnosi kompletnie nic! Skrajni lewicowcy (neokomuniści) wolą zabrać komuś niż samemu zarobić - prawda znana jak świat. Poza tym ze względów ideologicznych odpycha mnie gender i ich Karta Praw LGBT.

Nazwanie neokomunistą Zandberga jest trafnym określeniem: podatek dla najbogatszych 75% mówi samo za siebie - każdy człowiek-biznesman zacznie od razu kombinować, byleby tego podatku nie płacić, a koniec końców ucieknie jak Depardieu z Francji.

No cóż, myślę, że link do wikipedii (tak samo jak memy) nigdy nie będzie i nie jest rzetelnym źródłem informacji - to co o tym napisałeś, to są kpiny. Rzetelne źródło informacji i wikipedia w jednym zdaniu - dawno się tak nie uśmiałem.

McGregor

McGregor

21.10.2015
Post ID: 81138

Hobbit

Zdajesz sobie sprawę, że program Razem jest jednym z bardziej spójnych programów ze wszystkich ogólnopolskich KW, podczas gdy program KORWiN-a zrujnowałby nam budżet?

Zdaję sobie sprawę, że każdy polityk to świnia czarna i każdemu chodzi tylko o dorwanie się do koryta, a nie o moje/Twoje/nasze dobro.

Taro

Taro

21.10.2015
Post ID: 81139

Po zobaczeniu debaty jednak dalej KORWIN. Nie zgadzam się z nim w pełni, ale potrzebujemy odchudzenia państwa i obniżki podatków, by gospodarka nabrała pędu.