Imperium

Behemoth`s Lair

Asha i Urgash

Permalink

Chciałbym rozpocząć dyskusje na temat tych dwóch najważniejszych smoków że świata Ashan. Co o nich myślicie? Czy koniecznie Asha oznacza dobro a Urgash zło? W pewnym sensie Ashe wyznają też nekromanci, więc ona jest usposobieniem śmierci, co sprawia, że nie jest aż tak dobra. Natomiast Urgash wydaję się być neutralny, jego podejście do ratowania i niszczenia wedle kaprysu nie określa go jako całkiem złego.
A wy co o tym myślicie?

Permalink

Asha to smoczyca ładu, a Urgash to smok chaosu. Żadna z tych cech nie musi oznaczać ani dobra, ani zła. Zauważ, że w D&D masz 3 typy pod względem "dobroci" i 3 pod względem "zachowania", co daje 9 archetypów (na przykładzie herosów z H5):

Praworządny Dobry (np. Godryk)
Praworządny Neutralny (np. Zehir)
Praworządny Zły (np. Raelag)

Neutralny Dobry (np. Wulfstan)
Absolutnie Neutralny (np. Tolghar)
Neutralny Zły (np. Markal)

Chaotyczny Dobry (np. Izabela)
Chaotyczny Neutralny (tu nie potrafię nikogo dopasować)
Chaotyczny Zły (np. demony)


Permalink

Obszerny temat, ale np. taka Asha ma też złe oblicze.
Więc tu nie ma jasnego podziału, ale idąc logiką możemy przyjąć, że
Asha jest ok na swój sposób, a Urgash na swój.
Zależy od punktu siedzenia.


Permalink

Na nowych "Herosach" znam się naprawdę ledwie co, ale spróbuję wyrazić swoją opinię na ten temat.

Tak samo jak Wy uważam, że Asha tak do końca nie jest "dobrą" boginią. Z racji, że jest przedstawiana i kojarzona z przeciwieństwem Chaosu, czyli swoim bratem Urgashem, śmielę stwierdzić, że inspiracji do jej stworzenia można doszukiwać się w hinduskiej bogini Kali. Jest ona pogromczynią Demonów a zarazem związany z nią jest kult śmierci -> patrzcie: Nekromanci i ich praktyki.

Co do Urgasha... widzę w nim pewne elementy chrześcijaństwa. Żyje w osobnym świecie, stworzył własne dzieci, które mu wiernie służą, chce zniszczyć wszystko, podległe mu istoty i dusze odradzają się jako sukkuby/inkuby. Kojarzy się mi to z Lucyferem, choć Lucyfer sam demonów nie stworzył o czym trzeba pamiętać ;)


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 8.11.2014, Ostatnio modyfikował: Laxx

Permalink

Jeśli chodzi o Ashe, to wydaje mi się, że Nekromanci po prostu wypaczyli jej kult związany ze śmiercią. Śmierć jako taka nie jest nacechowana źle i jest naturalnym porządkiem rzeczy stąd podlega smoczycy ładu. Nekromanci natomiast uniemożliwiają spokojne odejście duszy dlatego w gruncie rzeczy sprzeciwiają się naturalnemu porządkowi. Stąd też to nie jest zła natura Ashy tylko zła interpretacja wyznawców :P


Permalink

Irydus

Jeśli chodzi o Ashe, to wydaje mi się, że Nekromanci po prostu wypaczyli jej kult związany ze śmiercią. Śmierć jako taka nie jest nacechowana źle i jest naturalnym porządkiem rzeczy stąd podlega smoczycy ładu. Nekromanci natomiast uniemożliwiają spokojne odejście duszy dlatego w gruncie rzeczy sprzeciwiają się naturalnemu porządkowi. Stąd też to nie jest zła natura Ashy tylko zła interpretacja wyznawców :P

Jest to dość ciekawa interpretacja, nie powiem ;)
Chcesz więc powiedzieć, że Nekromanci stworzyli pewnego rodzaju "sektę"? Właśnie zwróciłeś uwagę na dość ciekawe zagadnienie, że Ład=Śmierć, która czeka każdego, kto żyje.


Permalink

To się zgadza. Nekromanci uważają śmierć za najważniejszy aspekt Ashy, w związku z czym wywyższają formę nieżywą ponad inne. Utworzyli oni swego rodzaju sektę, kiedy jeszcze przebywali wśród Magów. Ale kiedy za bardzo urośli w siłę zostali wypędzeni.

...czy jakoś tak ;p


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 9.11.2014, Ostatnio modyfikował: Dagon

Permalink

Z drugiej strony skoro Nekromanci faworyzują nieżywe jednostki jako doskonałe, ponieważ śmierć jest najwyższą formą ładu to czemu ich jednostki są NIEUMARŁE :P wychodzi więc na to, że nie są tacy doskonali jak głoszą. Nigdy nie przepadałem za Nekropolią, właśnie dlatego, że wydaje się być taka pogmatwana.


Permalink

Irydus

Nigdy nie przepadałem za Nekropolią, właśnie dlatego, że wydaje się być taka pogmatwana.

Cóż, Ubi próbowało w pewnien sposób wprowadzić oryginalność do swojego świata i stworzyło konkretną mitologię. W HoMM III tego problemu nie było ;) Jedyne bóstwo jakie kojarzę to Mroczny Eerebus Kreegan.

W nowych tekstach odnoście VII gdy został nam przedstawiony opis Inferno i Urgasha, można doszukać się tam interesujących informacji:

- w Ashan można przywoływać Demony na własne usługi (grozi to oddaniem duszy Urgashowi),
- "Prawa śmierci i reinkarnacji są nieco inne w Sheogh. Gdy jakieś ze stworzeń Ashy umiera, wierzy się, że ta dusza wznosi się do Księżyca – kokonu Ashy – gdzie odnawia się i oczyszcza ze swoich wspomnień oraz cierpień. Następnie jest odsyłana, aby urodzić się na nowo. Dusze Demonów są całkowicie podległe Urgashowi." (średnio udana próba tłumaczenia tekstu mojego autorstwa, które znajdziecie na Tawerna.biz :P)

Autorzy zaczynają tworzyć niezły mix istniejących, rzeczywistych relgii z całego świata. Niebawem będziemy świadkami egorcyzmów w Ashan :P


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 9.11.2014, Ostatnio modyfikował: Laxx

Permalink

@Irydus: Też tak na wcześniej patrzałem, bo taka interpretacja jest po prostu logiczna. Jak można wyznawać śmierć jednocześnie sprzeciwiając się jej naturze. Nie dość, że sami sztucznie wydłużają swój żywot to jeszcze tworzą armię zmarłych istot, którym uniemożliwiają zjednoczenie się z Ashą.

Jednak H6 zagmatwało nam sprawę, bo okazuje się, że Nekromaci są legitymizowani przez Ashę, a dokładniej przez jej awatar, Matkę Namtaru, pierwszą spośród nieumarłych. I tutaj wszystko zaczyna się gmatwać. W ogóle cykl życia i śmierci tak strasznie namieszali, że głowa mała.

W każdym razie przez to wszystko Nekromanci wyszli na pokornych ascetów prześladowanych przez ignorantów, którzy ich nie rozumieją*. Według mnie to średnie rozwiązanie. Jednak mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć ich podejście do śmierci jako najwyższej formy harmonii. Brak emocji, które są immanentnie chaotyczne, przezwyciężenie złej natury ludzkiej i ostateczne zjednoczenie ze Smoczycą Ładu. Taka ashańska nirwana. Tylko problem w tym, że to nie jest ostateczne i po śmierci bardzo krótko przebywa się w Świecie Duchów, a potem następuje reinkarnacja. Może dlatego Nekromanci chcą sztucznie przedłużać ten stan stając się nieumarłymi?

Co do samej Ashy i Urgasha to tutaj też dużo pozmieniało się w H6. Po pierwsze niejako Smok Chaosu był broniony. Kochanice Cyryla mówiły, że koncept życia jaki im oferował po prostu był lepszy, a Kaśka mówiła Antosiowi, że nie można oceniać Urgasha przez pryzmat Demonów. Do tego pieruńsko pokręcili cykl życia i śmierci w wydaniu Ashy. Przez to prosta reinkarnacja oferowana przez Urgasha rzeczywiście wydaje się lepsza i do tego pojawiły się jednostki niezadowolone z wędrówki dusz zaprojektowanej przez Ashę takie jak chociażby Sandro, który stał się dyżurnym złym serii. Chociaż jeśli mam być szczery to Alejandro ma dużo racji.

*W ogóle zauważyłem pewną regułę w Ashanie. Złe frakcje (Loch, Nekropolia i Twierdza) są tak naprawdę niezrozumiałe i szykanowane, a te dobre (Akademia, Przystań czy Sylwan) to fanatycy i cynicy walczący z każdym przejawem odmienności. Tanie i niezbyt udane według mnie.


Permalink

Słusznie ktoś już wspomniał, że podział na dobro/zło tutaj jest niewłaściwy. Urgash jest smokiem chaosu a Asha ładu. To jakich mają wyznawców to osobna sprawa. Nekromanci sami stworzyli swoją sektę jako odłam od magów a pozatym zawsze byli jako ci obrońcy ładu.
Demony czczą Urgasha, bo ten pasuje do ich chaotycznej natury. Ale nie patrzyłbym na niego jako patrona demonów a raczej reprezentanta chaotycznej części świata.
Jakoś nie mam problemu wyobrazić sobie, że inne rasy też czczą Urgasha czy Ashę. A to jak oni w danej chwili są odbierani to kwestia danego kultu.


Permalink

Właściwie Namtaru była już w Dark Messiahu, więc Ubi namieszało dużo przed H6 ;P W tej grze był także moment, że sama Asha przemawiała do naszego bohatera i była wtedy przedstawiona jak prządka nekromantów. Strasznie nie podoba mi się takie "zeszmacenie" smoczycy ładu.

Egzorcyzmy też już były. W Dzikich Hordach, była misja gdzie trzeba było kapłanów zebrać do egzorcyzmowania zakamuflowanych demonów.


Permalink

Ale w zasadzie, gdyby nie chaos nie byłoby ładu i odwrotnie. Jeżeli w kolejnych częściach twórcy tego nie zaakceptują, to wyjdzie na to, że inkwizycja zniszczy Urgasha (lub na odwrót), a wtedy cały Ashan przestanie istnieć.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 29.02.2016, Ostatnio modyfikował: Tzeench