Gorące Dysputy

Tropiciele rzeczywistości - polityka i społeczeństwo - "Upolitycznienie tragedii smoleńskiej, retoryka PiSu vs Palikotczyzna"

Aktualnie w Osadzie: Ognisko jest zgaszone.
Osada 'Pazur Behemota' > Gorące Dysputy > Tropiciele rzeczywistości - polityka i społeczeństwo > Upolitycznienie tragedii smoleńskiej, retoryka PiSu vs Palikotczyzna
Wędrowiec: zaloguj, wyszukiwarka
Hubertus

Hubertus

22.07.2010
Post ID: 56959

Po zakończeniu kampanii prezydenckiej i ogłoszeniu wyników, jak zaklęte opadły maski i kurtuazyjne kurtyny z twarzy naszych polityków i szyldów partii, wróciła też dawna retoryka poszczególnych ugrupowań. A ludzie znów zostali nabici w butelkę. Co prawda, co bardziej świadomy wyborca się tego spodziewał, i nie to byłoby nowym ciekawym wątkiem do dyskusji, stało się jednak coś gorszego, upolityczniono sprawę katastrofy smoleńskiej.

Zamiast dać spokojnie pracować śledczym rozdmuchano histerię na nieznaną dotychczas skalę, Nasz Dziennik i Gazeta Polska codziennie podają nowe schizofreniczne hipotezy podsycając atmosferę nieufności, tajemnic i niedopowiedzeń, a z drugiej strony poseł Janusz Palikot z sobie właściwym retorycznym i kpiarskim tonem zadaje nowe niewygodne pytania i prowokuje PiSowskich oponentów. Ci z kolei, w też swojskim dla siebie, buraczanym i chamskim stylu odpowiadają.
Żenujący festiwal z krwią na rękach, Gosiewskim buszującym po Włoszczowej, Ruskimi, imperatywem moralnym i trumną w błocie w tle, trwa w najlepsze, a cały świat obserwuje...

Nie mówiąc już o skandalicznym nadużyciu jakim jest używanie słów "polegli" i "zbrodnia" w stosunku do ofiar tego wypadku i całej PiSowskiej retoryce starającej się zbić polityczny kapitał na zainteresowaniu tragedią i podsycaniu psychotycznych urojeń u wyborców. Czego efektem była awantura o krzyż sprzed Pałacu, na pewno nie zakończona, mimo porozumienia Kancelarii Prezydenta z Kurią i harcerstwem. Moherowe berety trzymają straż i póki upał ich nie wykończy, nie odejdą.

A z drugiej strony mamy Platformę, właściwie niewiele komentującą i odcinającą się od głównego nurtu awantury, zostawiając samotnego Palikota (który też przegina w swych wypowiedziach, ale sporo argumentów ma ważnych) na pożarcie opinii publicznej.
Od wczoraj mamy też Zespół Macierewicza (będzie to też pewno rodzaj schizofrenii z urojeniami prześladowczymi jako głównym objawem ;p) który w Sejmie ma przyglądać się pracom prokuratury i poczynaniom rządu.

Co z tego wszystkiego wyniknie? Czy wizerunek naszego kraju na tym ucierpi? Która partia zyska na takim rozwoju wydarzeń? Co Waszym zdaniem ustalą śledczy? Zapraszam do MERYTORYCZNEJ dyskusji.

Mosqua

Mosqua

24.07.2010
Post ID: 56980

Najgorsze to są w tym wypadku media - zapominają, że większość katastrof lotniczych jest rozwiązywana po kilku latach. Co jakiś czas słyszę w telewizorze "minęło x miesięcy, a my nadal niewiele wiemy". No na litość boską, samolot składa się z kilkudziesięciu tysięcy części a każda ona mogła w ten czy inny sposób przybliżyć do katastrofy. Jeszcze ten film, gdzie niby dobijają - nie została przeprowadzona żadna operacja sprawdzająca wiarygodność filmu, bo nawet ja jestem w stanie wstawić strzały z broni palnej do filmu jakiegoś wypadku drogowego, potem zrobić kopię i wysłać do TVN czy PAP.

Kto na tym zyska? Oczywiście ci, którzy są za jak najszybszym utworzeniem państwa europejskiego. Bo to jest kolejne "zniechcewanie" ludzi do polskości. Ba, nie zdziwiłabym się, gdyby (na wzór szpitali w ZSRR) polskość zostanie uznana za chorobę umysłową.

Czy wizerunek ucierpi? Nie ważne co będziemy robić to i tak wizerunek będzie cierpiał - bo Polska teraz to jak Rosja Romanowów z początku XX wieku - jest, bo jest, ale jest zły i trzeba w każdej możliwości osłabiać jej wizerunek, jako państwa zacofanego, nienormalnego czy dzikiego.

Tullusion

Opiekun Osady Tullusion

24.07.2010
Post ID: 56983

Mosqua

Najgorsze to są w tym wypadku media - zapominają, że większość katastrof lotniczych jest rozwiązywana po kilku latach. Co jakiś czas słyszę w telewizorze "minęło x miesięcy, a my nadal niewiele wiemy". No na litość boską, samolot składa się z kilkudziesięciu tysięcy części a każda ona mogła w ten czy inny sposób przybliżyć do katastrofy. Jeszcze ten film, gdzie niby dobijają - nie została przeprowadzona żadna operacja sprawdzająca wiarygodność filmu, bo nawet ja jestem w stanie wstawić strzały z broni palnej do filmu jakiegoś wypadku drogowego, potem zrobić kopię i wysłać do TVN czy PAP.

Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.

Mosqua

Kto na tym zyska? Oczywiście ci, którzy są za jak najszybszym utworzeniem państwa europejskiego. Bo to jest kolejne "zniechcewanie" ludzi do polskości. Ba, nie zdziwiłabym się, gdyby (na wzór szpitali w ZSRR) polskość zostanie uznana za chorobę umysłową.

W tym miejscu natomiast mam zdanie odmienne. Dotychczasowy rozwój emocji wywołanych tą katastrofą każe zwrócić uwagę raczej na tendencję do wzmocnienia polskiego patriotyzmu (w wersji hardcore'owej a'la "Solidarni 2010") aniżeli do jego zaniku na rzecz bliżej niesprecyzowanego "państwa europejskiego". Przyjmując nawet radykalny wariant popierany przez tych "ortodoksyjnych" Polaków, którzy wierzą w spisek Rosjan, to przecież ich celem nie byłoby pchnięcie Rzeczypospolitej w objęcia Brukseli, ale wręcz przeciwnym, bo w kierunku wschodnim. Zauważ, że nawet te media, które dają odpór tak pojmowanej "polskości posmoleńskiej", nie upatrują w niej przeszkody na drodze do internalizacji i umiędzynarodowienia kraju, lecz chcą przede wszystkim odsubiektywizowania tej katastrofy, oczyszczenia jej z uparcie nakładanego na nią przez PiS kontekstu politycznego.

Jeśliby nawet "polskość" uznawać za chorobę umysłową, to z pewnością nie na skutek wypadku pod Smoleńskiem - bo to był incydent, a raczej cech, które w mentalności Polaków obecne były na długo przed śmiercią Prezydenta RP i będą w niej trwały jeszcze długie lata.

Wracając jeszcze do pytań Hubiego: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta - partią, która zyska na tej awanturze rozpętanej przez stronnictwa prawicowe ex definitio, będzie lewica - czyli SLD z wybijającym się na jedynowładcę Grzesiem Napieralskim. Wizerunek naszego kraju raczej nie ulegnie zmianom, jeżeli tylko do zachodnioeuropejskich mediów nie wyciekną te najbardziej bluźniercze, rozfanatyzowane i ekstremistyczne głosy, które odzywają się w naszym polskim piekiełku. Dlatego też powołany przez Prawo i Sprawiedliwość zespół pod przewodnictwem A. Macierewicza zainteresuje Europę nie tyle swoim działaniem, co raportem końcowym i wnioskami, jakie z nich wyciągnie - o ile rzeczony powstanie.

Zastanawia mnie defensywna postawa Platformy, która przecież także straciła parlamentarzystów w tej katastrofie, ale jednocześnie widzę, że sposobem Tuska na przykrycie tej wzbierającej burzy napędzanej smoleńską tragedią jest jak najefektowniejsza prezentacja Polski jako kraju liberalnego, innowacyjnego i postępowego (temu służyło dzisiejsze podniesienie wiechy na stadionie piłkarskim w Gdańsku z jednoczesnym przypomnieniem ekonomicznych sukcesów państwa w ostatnich dwóch latach). Być może to właśnie jest sposób na retorykę agresji (a pozostawiony sobie Palikot zeroduje lub rozsadzi zespół od środka...).

Mosqua

Mosqua

26.07.2010
Post ID: 56993

Tullusion

W tym miejscu natomiast mam zdanie odmienne. Dotychczasowy rozwój emocji wywołanych tą katastrofą każe zwrócić uwagę raczej na tendencję do wzmocnienia polskiego patriotyzmu (w wersji hardcore'owej a'la "Solidarni 2010") aniżeli do jego zaniku na rzecz bliżej niesprecyzowanego "państwa europejskiego". Przyjmując nawet radykalny wariant popierany przez tych "ortodoksyjnych" Polaków, którzy wierzą w spisek Rosjan, to przecież ich celem nie byłoby pchnięcie Rzeczypospolitej w objęcia Brukseli, ale wręcz przeciwnym, bo w kierunku wschodnim. Zauważ, że nawet te media, które dają odpór tak pojmowanej "polskości posmoleńskiej", nie upatrują w niej przeszkody na drodze do internalizacji i umiędzynarodowienia kraju, lecz chcą przede wszystkim odsubiektywizowania tej katastrofy, oczyszczenia jej z uparcie nakładanego na nią przez PiS kontekstu politycznego.

Jeśliby nawet "polskość" uznawać za chorobę umysłową, to z pewnością nie na skutek wypadku pod Smoleńskiem - bo to był incydent, a raczej cech, które w mentalności Polaków obecne były na długo przed śmiercią Prezydenta RP i będą w niej trwały jeszcze długie lata.

Jak to mówi jedno z naszych przysłów - Piekło dobrymi chęciami jest wybrukowane. To, że ktoś chce z powodu uczuciowych coś zrobić nie oznacza, że to przyniesie dobro, bądź że nie jest inspirowany przez kogoś kto taki uczciwy nie jest. W polityce ufność i wiara w innych jest kluczem do porażki. Są tacy, co wierzą w paneuropę i szeroką linią działają na potajemne zasianie bakcyla internacjonalizmu w głowach Europejczyków. Wiem, że to brzmi jak majaczenie szaleńca, jednak warto przypomnieć że przepowiednia Rasputina brzmiała też jak głos mściwego szaleńca. A spełniła się co do joty.

Tullusion

Opiekun Osady Tullusion

26.07.2010
Post ID: 56994

Mosqua

Tullusion

W tym miejscu natomiast mam zdanie odmienne. Dotychczasowy rozwój emocji wywołanych tą katastrofą każe zwrócić uwagę raczej na tendencję do wzmocnienia polskiego patriotyzmu (w wersji hardcore'owej a'la "Solidarni 2010") aniżeli do jego zaniku na rzecz bliżej niesprecyzowanego "państwa europejskiego". Przyjmując nawet radykalny wariant popierany przez tych "ortodoksyjnych" Polaków, którzy wierzą w spisek Rosjan, to przecież ich celem nie byłoby pchnięcie Rzeczypospolitej w objęcia Brukseli, ale wręcz przeciwnym, bo w kierunku wschodnim. Zauważ, że nawet te media, które dają odpór tak pojmowanej "polskości posmoleńskiej", nie upatrują w niej przeszkody na drodze do internalizacji i umiędzynarodowienia kraju, lecz chcą przede wszystkim odsubiektywizowania tej katastrofy, oczyszczenia jej z uparcie nakładanego na nią przez PiS kontekstu politycznego.

Jeśliby nawet "polskość" uznawać za chorobę umysłową, to z pewnością nie na skutek wypadku pod Smoleńskiem - bo to był incydent, a raczej cech, które w mentalności Polaków obecne były na długo przed śmiercią Prezydenta RP i będą w niej trwały jeszcze długie lata.

Jak to mówi jedno z naszych przysłów - Piekło dobrymi chęciami jest wybrukowane. To, że ktoś chce z powodu uczuciowych coś zrobić nie oznacza, że to przyniesie dobro, bądź że nie jest inspirowany przez kogoś kto taki uczciwy nie jest. W polityce ufność i wiara w innych jest kluczem do porażki. Są tacy, co wierzą w paneuropę i szeroką linią działają na potajemne zasianie bakcyla internacjonalizmu w głowach Europejczyków. Wiem, że to brzmi jak majaczenie szaleńca, jednak warto przypomnieć że przepowiednia Rasputina brzmiała też jak głos mściwego szaleńca. A spełniła się co do joty.

Wyjątki tylko potwierdzają reguły... Wiesz, są tacy, co wierzę w panslawizm i "szeroką linią działają na potajemne zasianie bakcyla" wiary, że źródłem słowiańszczyzny i jej naturalnym centrum jest Rosja. I było ich niemało - ot, choćby Dostojewski, by wziąć już podręcznikowy przykład. Póki co, nastroje Polaków, ukształtowane przez tę katastrofę, nie zmieniły się ani radykalnie na korzyść integracji z Europą, ani nawet odrobinę w tę stronę.

Kordan

Kordan

9.08.2010
Post ID: 57192

Medycyna zna przypadki, kiedy organizm po doznaniu potężnego szoku, nie jest już w stanie wrócić do stanu normalnego. Tak jest i w przypadku Jarosława Kaczyńskiego i jego PiSowskiego dworku. Cała ta komisja Macierewicza to jakaś błazenada bo niby z jakiej racji jakieś ugrupowanie posłów ma mieć dostęp do akt z katastrofy? Kimże oni są? Taki Macierewicz nawet komisji nie potrzebuje, bo on już doskonale wie że zawinił rząd lub był to zamach przygotowany przez Tuska i Putina. Palikot odpowiada wariactwem na wariactwo i mimo iż jego poczynania do całkiem normalnych nie należą, to ktoś musi powiedzieć że "król jest nagi".

Mnie również zastanawia defensywa rządu. Nie potrafię zrozumieć dlaczego PO kiedy jest atakowane przez takich Migalskich czy inne Kempy przeprasza za to że jest, a jeżeli ktoś w partii coś odpowie to jest już stawiany pod pręgierzem(Palikot).

Idealną puentą niech będzie fakt że Jarosław Kaczyński nie pojawił się na zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego bo "został wybrany dlatego że jego brat zginął w katastrofie smoleńskiej". Idąc za tym co powiedziała Mosqua łatwo stwierdzić, że ten cyrk potrwa jeszcze długo.

Kordan

Kordan

19.10.2010
Post ID: 58824

No i stało się. Uzbrojony psychol wbił sobie do biura PiS w Łodzi i zaczął strzelaninę, zabijając jednego działacza a drugiego ciężko raniąc. Pomijając sam fakt że to na prawdę tragiczne wydarzenie, warto się przyjrzeć jego rezultatom w polityce. A na reakcję nie trzeba było długo czekać...

Jarosław Kaczyński godzinę po incydencie grzmi na rząd, platformę o. i Tuska. Z wypowiedzi prezesa jasno wynika - my jesteśmy święci, my mamy rację a to druga strona barykady prowadzi "przemysł nienawiści", który prowadzi do mordu.
Sprawa wygląda jasno. Polacy się nienawidzą. PiS i wyznawcy pod byle pretekstem organizują pikiety, że "rząd musi odejść", "Tusk ma krew na rękach", "musi powstać godny pomnik ku czci prezydenta tysiąclecia(ewentualnie ofiar katastrofy smoleńskiej)"... Zostało już powiedziane, gdzie są Wolni Polacy a gdzie zdrajcy bądź nieświadomi idioci, którzy też w końcu tupną nogą. A wtedy może być na prawdę nie wesoło.

Przeraża mnie to, że gra się na coraz bardziej prymitywnych uczuciach ludzi, a zwłaszcza tych, którym zdrowy rozsądek jest niestety obcy. Sytuacji z Niemiec z roku 1933 się nie spodziewam (jak to się teraz w TV straszy) ale to co się dzieje do niczego dobrego nas nie doprowadzi.

Mosqua

Mosqua

22.10.2010
Post ID: 58846

Mnie denerwuje to, co słyszę w TV, radio oraz czytam w prasie i internecie - gloryfikacja demokracji w związku z tą sprawą. Że to jest wina niedemokratycznego języka w naszej demokracji i innych podobnych absurdów. Takie zjawiska jak zabójstwo polityka z "jakiś tam przyczyn" to rzecz normalna w każdym ustroju politycznym. I tak samo to dotyczy stanowiska mediów jak i stanowiska prezesa PiSu. Jest to sprawa całkowicie normalna, naturalna i nie ma co nad nią dywagować. Dopóki nie ma żadnej sformalizowanej organizacji, która radykalne (prawdziwie radykalne) środki uznawała za właściwe to nie ma się czego bać i o czym mówić.

Tullusion

Opiekun Osady Tullusion

24.10.2010
Post ID: 58867

To akurat immanentna cecha naszej demokracji - wzajemne oskarżenia o niedemokratyczność, padające zwłaszcza z ust osób, które straciły władzę, którą sprawowały z permanentnym naruszaniem zasad tego ustroju.

Inną kwestią jest zachowanie mediów, które wymknęły się spod wszelkiej kontroli, także tej wewnętrznej - cenzury moralnej. Słowa o "czwartej władzy" nigdy nie było w Polsce tak aktualne jak dzisiaj. Prasa i telewizja rozgrywają polityków jak chcą...

Dalsza część dyskusji, która przerodziła się w wielką dygresję, została przeniesiona tutaj.

Zachęcam do wypowiadania się na bieżący temat.

Mecku

Mecku

7.04.2015
Post ID: 79922

Wydawało mi się, że 5. rocznica katastrofy przebiegnie spokojnie. Spodziewałem się co prawda dorocznych tez Macierewicza, ale upływ czasu pozwolił na podejście z chłodną już głową do wyjaśnienia okoliczności katastrofy. Do tego rozkręca się nam kampania wyborcza, prezes i wiceprezes PiSu usunęli się na jej czas w cień, aby kandydatowi Dudzie umożliwić zyskanie rozpoznawalności.

Dziś, na trzy dni przed obchodami rocznicowymi wyciekają z Prokuratury Wojskowej rozszerzone stenogramy, które rzucają nowe światło na sytuację w kokpicie pilotów przed katastrofą. Protokoły są nieubłagane – uwierzytelnia się hipoteza mówiąca, że generał Błasik przebywał w kabinie pilotów i miał istotny wpływ na proces decyzyjny związany z lądowaniem w Smoleńsku. Do tego potwierdza się, że piloci kilkukrotnie wypraszali osoby trzecie z kabiny. Przy tym, z każdą chwilą coraz bardziej powątpiewają w powodzenie manewru lądowania. Na 40 sekund przed uderzeniem pada z ust Błasika zdanie: „Zmieścisz się śmiało”. Nie mam wątpliwości, iż, presja przełożonych związana z tym, że „ktoś za to beknie” (mając w pamięci konsekwencje pilota z Tbilisi) miała wpływ na przebieg wydarzeń.

Dobiega końca kadencja prezydenta Komorowskiego, a śledztwa nadal trwają, pojawiają się coraz to nowsze dowody, nagrania, a wraz z nimi kolejne wątpliwości. Od początku byłem sceptykiem teorii wybuchów na pokładzie samolotu. Z upływem czasu, gdy wypływały kolejne nagrania z czarnych skrzynek, wnioski różnych przeczących sobie nawzajem komisji, zaczęło budzić to we mnie coraz więcej wątpliwości i próbowałem jako zwykły obywatel sobie samemu to jakoś składać w całość. Kolejna kwestia to serie zagadkowych samobójstw. Przesłanki o zamachu i inspiracjach obcych (a może rodzimych) służb wydawały się być zatem jeszcze bardziej zastanawiające. Rewelacje RMFu zburzyły teraz wszystkie moje dotychczasowe refleksje.

W dzisiejszy wieczór zacząłem dochodzić do wniosków, że odpowiedzialność za katastrofę nie spada tylko na jedną ze stron. Wszyscy natomiast próbują umyć ręce przerzucając się nawzajem oskarżeniami. Czy kiedyś poznamy prawdę? Czy za jakiś czas nie wyjdą na jaw inne nagrania np. z telefonów komórkowych? Komu wierzyć? I pytanie chyba najbardziej zasadne – czy wyciek nagrań to celowa zagrywka kampanii wyborczej? Jeżeli tak, to czy nie odbije się rykoszetem?
Ostatnia katastrofa w Alpach została niemal natychmiast wyjaśniona, a w wypadku śledztwa smoleńskiego pojawia się chyba jeszcze więcej pytań aniżeli 5 lat temu.

Pojawia się oprócz tego kolejny wątek, przemilczany trochę w mainstreamowych mediach. Jutro premiera książki niemieckiego dziennikarza śledczego Jurgena Rotha, w której pojawiają się tezy o udziale FSB i zleceniu zamachu od wysokiego rangą polskiego polityka. Pada też zarzut o rozmieszczeniu ładunków wybuchowych przy współudziale polskich sił. Autor opiera się na raportach niemieckiego wywiadu BND. Na ile sensacje Rotha wprowadzają nowe wątki do sprawy, a na ile mogą się okazać bezczelną nekrofilią nastawioną na zyski ze sprzedaży zwolennikom teorii spiskowych nie jestem w stanie określić. Osobiście czekam na polski przekład, to mimo wszystko pierwszy zdecydowany głos, niepochodzący od którejś z zaangażowanych stron sporu o katastrofę.

Tarnoob

Tarnoob

7.04.2015
Post ID: 79923

Wow. Bardzo dziękuję Mecku za skomentowanie tego wydarzenia, o którym huczały dzisiaj media. Sam – mimo upływu 5 lat – nie zdążyłem dobrze poznać sprawy i wyrobić sobie solidnej opinii, a tu takie miłe, pomocne podsumowanie.

Faktycznie, skoro Prokuratura Wojskowa potwierdza, że to autentyczne – nawet jeśli niekompletne, co podkreśla – to wiele to rozjaśnia i burzy śmiałe teorie spiskowe Macierewicza, Kaczyńskiego i spółki. Pojawiają się kolejne pytania i podejrzenia, które już wysunął PiS, ale na szczęście są one łagodniejsze – bo to już podejrzenia nie o zabicie rodaków, pozwolenie na zamach, „kłamstwo smoleńskie”, czy inne zbrodnie – tylko o kontrolowany wyciek, niesmaczne granie w kampanii, itp. Ten wyciek wywołał dyskusję, ale na pewno pomoże w jej stonowaniu.

Mateusz

Mateusz

8.04.2015
Post ID: 79924

Oczywiście absolutnym przypadkiem takie rzeczy wypływają po 5 (sic!) latach i to przed wyborami.

Teraz Prawo i Sprawiedliwość pokrzyczy trochę o Smoleńsku, więc straci w sondażach. Platforma za to będzie tylko pokazywała ich wypowiedzi. Proste? Proste.

A, według mnie, choć nijak teraz nie popieram Prawa i Sprawiedliwości, to mieliśmy do czynienia z zamachem. Ta teoria po tylu latach wciąż wydaje się prawdopodobna, a zamieszanie i krętactwo wokół sprawy tylko mnie w tym utwierdza.

Hobbit

Hobbit

8.04.2015
Post ID: 79927

Tarnoobie, Mateusz jest idealnym dowodem na to, że jak ktoś się uprze w swojej maniackiej teorii spiskowej, to nic go nie jest w stanie przekonać.

Nicolai

Nicolai

8.04.2015
Post ID: 79928

Mecku

Dziś, na trzy dni przed obchodami rocznicowymi wyciekają z Prokuratury Wojskowej rozszerzone stenogramy, które rzucają nowe światło na sytuację w kokpicie pilotów przed katastrofą.

Tarnoob

Faktycznie, skoro Prokuratura Wojskowa potwierdza, że to autentyczne - nawet jeśli niekompletne, co podkreśla - to wiele to rozjaśnia i burzy śmiałe teorie spiskowe Macierewicza, Kaczyńskiego i spółki.

Guzik prawda, Prokuratura Wojskowa w oficjalnym komunikacie stwierdziła, że ten materiał jest obarczony szeregiem nieścisłości i błędów, a jego publikacja może doprowadzić do dezinformacji publicznej oraz utrudnić śledztwo.
Do tego wczoraj w Kropce nad i Lasek wypowiadał się w tej sprawie. Mówił, że z przeprowadzonych badań podczas sekcji wynika, że wszyscy byli trzeźwi, więc fragment z piciem piwa za kokpitem musiał być bardzo mocno zniekształcony. Do tego przecież ustalono, że generała Błasika jednak nie było w kokpcie, a tutaj wraca ta sprawa.
Także zastanówmy się o co w takim razie chodzi? Trzy dni przed miesięcznicą, miesiąc przed piątą rocznicą i wyborami wycieka fragment "stenogramu", który jest zbiorem "antysmoleńskich" wniosków w pigułce. Dodajmy jeszcze, że nie tak dawno na Kamińskiego został nałożony nieprawomocny wyrok w wymiarze większym niż wnioskowała prokuratura. Już rozumiecie do czego zmierzam? Tak, uważam to za zagrywkę polityczką, mającą na celu pogorszenie wizerunku PiSu tuż przed wyborami.

Mecku

Mecku

8.04.2015
Post ID: 79932

Nicolai

"Guzik prawda, Prokuratura Wojskowa w oficjalnym komunikacie stwierdziła, że ten materiał jest obarczony szeregiem nieścisłości i błędów, a jego publikacja może doprowadzić do dezinformacji publicznej oraz utrudnić śledztwo. "

Sama Prokuratura miota się i wije, bo w tym oficjalnym oświadczeniu niechętnie potwierdza autentyczność domniemanych stenogramów, przy tym nie chcąc jednoznacznie przyznać się do fatalnego przypadku, który po raz kolejny pokazuje, iż sobie z tą sprawą nie radzi. Żadne z przełomowych stwierdzeń, które pada w nowych stenogramach nie zostało przez rzecznika sprostowane!

Nicolai

"Do tego przecież ustalono, że generała Błasika jednak nie było w kokpcie, a tutaj wraca ta sprawa."

Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w swoim raporcie wcale nie zaprzeczył obecności gen. Błasika. Orzeczono, iż nie ma pewności, czy któreś z fraz można mu przypisać. Przy tym, tamte ekspertyzy powstały w oparciu o inne, starsze próbki (inna sprawa, że to kopie, a nie oryginały) dokonane przez przetworniki analogowo-cyfrowe o dużo słabszej częstotliwości próbkowania.

Nicolai

"Już rozumiecie do czego zmierzam? Tak, uważam to za zagrywkę polityczką, mającą na celu pogorszenie wizerunku PiSu tuż przed wyborami."

Nie wątpię, iż ten wyciek jest nieprzypadkowy i politycznie skierowany w Prawo i Sprawiedliwość, ale ten „granat” może też rykoszetem uderzyć w rządzącą ekipę, która do tej pory nie potrafi wyjaśnić co się tak naprawdę stało, a zamiast tego co jakiś czas wypływają jakieś nagrania. Zamiast odpowiedzi, są kolejne pytania. Umiędzynarodowienie śledztwa to całkiem dobry pomysł, zwłaszcza w kontekście strącenia samolotu na terenie Ukrainy okupowanym przez separatystów. Platforma kategorycznie sprzeciwia się temu, argumentując, iż nie można podważać działań polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wczoraj, w sposób dobitny wymiar ten pokazał, że ewidentnie ta sprawa go przerasta.

Hubertus

Hubertus

9.04.2015
Post ID: 79953

Ja tylko chciałem dodać, że warszawscy radni uchwalili właśnie lokalizację pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Pomnik stanie u zbiegu ulic Trębackiej i Focha, można się spodziewać trąbienia i fochów na tę uchwałę :P