Imperium

Behemoth`s Lair

Gry karciane

Jak często grasz w gry karciane?

  • Czasem
  • Codziennie
  • Nie gram
Permalink

Witam. Czy gra ktoś w gry karciane typu Yu Ghi Oh czy Duel Masters? Ja gram czasem w Duel Masters dla zabawy, mam do niej sentyment z 3 klasy;p. Niektóre gry są nawet ciekawe. Szczególnie normalne karty.


Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 21.11.2009, Ostatnio modyfikował: Sulia

Permalink

Czy gry w normalne karty też są tu brane pod uwagę? :P


Permalink

Tak:). Jak najbardziej:).


Permalink

Ja czasami gram w "Wojnę" albo "Pana". Oczywiście mam na myśli karty klasyczne. Bardzo lubię też szachy, ale granie w nie, idzie mi z marnym skutkiem.


Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 16.11.2009, Ostatnio modyfikował: Volkolak

Permalink

Ja z kolei bardzo lubię Makao i Pokera. Świnia też dostarcza mi trochę rozrywki (bez podtekstów ;))
Swego czasu zbierałem karty z Dragon Bola, które dawali do chipsów.


Permalink

Umiem grać w pokera i bardzo go lubię; w szachy też grywam.


Permalink

Uwielbiam grać w karty. Nie ma to jak w wakacje podczas "mokrej" pogody siąść ze znajomymi w namiocie i przy akompaniamencie kropel uderzających o tropik pogrywać w ulubione gry.

Najbardziej lubię grać w Tysiąca. Celem jest uzyskanie tytułowej liczby punktów. Jest to jedna z niewielu gier wymagająca sporej dawki myślenia. Zasady nie są może dość obszerne co zawiłe. Osobiście grać się uczyłem 2dni, a płynnie w zasadach operowałem mniej więcej po tygodniu. A do tej pory sam już nauczyłem kilkoro znajomych. Gra dla 2-4 osób. Osobiście preferuje wersje 3,4 osobowe bo po prostu trzeba myśleć bardziej hmm... rozlegle.

Jednak ostatnimi czasy znajomi wkręcili mnie w Texas Hold'em. Odmiana pokera - ta w którą James Bond grał w Casino Royale. Wciąga i to bardzo! Sam raz na jakiś czas zajrzę tutaj i pogram kilka chwil. Trochę zalatuje hazardem, ale ja osobiście stronie od tego. Zresztą nasi politycy chyba się o to aktualnie kłócą. Miły gest od właścicieli i na urodziny podesłali mi talię ich kart - bardzo dobre jakościowo!


Permalink

Z klasycznych kart lubię: Pokera, Tysiąca. Uwielbiam gry karciane. A tak a propos grał ktoś w japońskie gry? (Duel Masters itd.)?


Permalink

Kiedyś, za młodu grałem wraz z kolegami.


Permalink

Jakie miałeś karty:D? Także za młodu grałem.


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 17.11.2009, Ostatnio modyfikował: Nebirios

Permalink

Haha... Ja natomiast jestem wielką fanką kart. Codziennie w szkole grywam z koleżankami i kolegami na przerwie. Jest nas chyba z 8 osób, ale dajemy radę samymi 24 kartami ;) Czasami trafi się cała talia...

I to będzie tak, że najczęściej to grywamy w gapę... Jeśli kto nie wie, to ta gra jest odmianą kuku. Bardzo często gramy również w wojnę, tak tak, w osiem osób. I również w kibelek... Ale szczegóły pominę ;)

Pozdrawiam- Selina


Permalink

Ja w dzieciństwie grywałem w "Piotrusia". XD Pamięta jeszcze ktoś tą grę? Najlepsze było to, że można było mieć różne talie. :D Przypomniało mi się, że kiedyś w CD-Action dali karty z bohaterami z różnych gier.


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 17.11.2009, Ostatnio modyfikował: Volkolak

Permalink

Prawie wszystkie zwykłe karcianki. Makao, remik, szwed, pikieta, poker, tysiąc. Co wymyślicie to raczej to znam. Z karcianek nietypowych to Magic:TG i polskie VETO!

Permalink

Mosqua

Z karcianek nietypowych to Magic:TG

Jestem pod wrażeniem, że dziewczyna zna MTG;). Mógłbym wiedzieć, czy grasz w realu, czy długo już grasz i jakiego decka masz? Ja dawniej byłem dość dobrym gracze. Miałem też wypasionego monokolorowego Slighta, który było monokolorową wersją Barosa. Decka posiadam nadal, ale nie jestem już na bieżąco, nie grałem już może ze 2 lata. Niemniej w excie nadal powinien się mieścić (pomijając barbarian ringi). Miło wiedzieć, że ktoś jeszcze to z towarzystwa kojarzy. Jeszcze ktoś z tutejszych gra/ł w MTG? Jakie mieliście decki? Do obecnie siedzących w temacie: jakie są teraz trendy, dalej niepodzielnie rządzą duale? Ja obecnie radzi sobie Affka i inne decki z okresu jej świetności?
Pozdrawiam. F.


Permalink

Dagon, jak to się stało, że Ty uwielbiasz karty, a na konwencie to ani razu nie zagraliśmy? ;P

Dzisiaj w nocy właśnie wracałem z partyjki w moją ulubioną KANASTĘ (która wbrew temu, co mówi Hellburn, bynajmniej nie jest grą dla starych babek :P) oraz wspomnianą wyżej odmianę pokera. Texas hold'em jest całkiem przyjemny, a granie na przewróconej w bok szafce z użyciem kapsli po piwie zamiast żetonów robi naprawdę uroczy klimat.

Ogółem karty to dla mnie chleb powszedni na spotkaniach towarzyskich i również tak jak Dagon z uśmiechem wspominam te wszystkie "przegrane" godziny na obozach i wyjazdach, kiedy padało. Osiem osób w trzyosobowym namiocie i jeszcze miejsce, żeby karty wykładać ;D

Grywałem w tysiąca (choć niewiele już z niego pamiętam), znane przez wszystkich makao, kuku, oczko, kenty, oszusty, upadki Japonii, g*wna, d*py biskupów i inne części ciała :P, ale najbardziej spodobały mi się kanasta i baśka - z racji faktu, że gra się w parach, (i co jest zarąbiste w Baśce - nie od razu wiesz, z kim jesteś ^^ ). Przerabiałem remiki, stoły, visty, wyścigi, pokery (trafiła mi się nawet gra rodem z Portugalskich Azorów zwana the Eye of the Ass :P), w chwilach totalnego odchyłu wymyślało się nawet własne gry...

Gdzieś w tak zwanym międzyczasie (ech, stare dzieje) przyszła szkolna faza na pokemony i zajarany kumpel znalazł sobie we mnie kompana do gry :) Ponieważ sam system kart mi się podobał, a dusza kreatora odezwała się również i w tym momencie, zacząłem tworzyć grę karcianą fantasy opartą na mechanice pokemonów. Gra istnieje do dzisiaj i przeszła z biegiem czasu tyle modyfikacji, że z pierwowzoru nie zostało już nic - no ale działa i do dziś stanowi fajne urozmaicenie nudnych rodzinnych imprez :)

Na konwencie poznałem zasadę działania Magic the Gathering i korzystając z okazji chciałbym podziękować Denowi za stanowienie całkiem sympatycznej tarczy ćwiczebnej :)

Nie wiem, czy Jungle Speed zalicza się do gier karcianych, ale myślę, że też warto o nim tutaj wspomnieć ^^


Liczba modyfikacji: 3, Ostatnio modyfikowany: 18.11.2009, Ostatnio modyfikował: Bubeusz

Permalink

Filus

Do obecnie siedzących w temacie: jakie są teraz trendy, dalej niepodzielnie rządzą duale? Ja obecnie radzi sobie Affka i inne decki z okresu jej świetności?
Pozdrawiam. F.

Na pierwsze pytanie jestem w stanie Ci odpowiedzieć.;]
Okres świetności Dueli już minął. ( podobnie jak ty, zachowałem talię) Obecnym trendem są, o ile dobrze powiem "Bakugany". Nieraz można spotkać dzieciaki, które stale o tym gawędzą.

Cóż na drugie pytanie nie odpowiem, bo nie grywałem w Magica, choć słyszałem o tym. ;)


Permalink

Klasycznie: poker, makao, piotruś, w dziecięstwie wojna. Potem okres fascynacji Pokemonami, którego pozostałością jest klaser z kilkoma setkami egzemplarzy. Do Medżików nigdy mnie nie ciągnęło - to, co wygrałem w jakiejś loterii fantowej, porozdawałem zainteresowanym kolegom.


Permalink

Jak kogoś interesuje najlepsze karty mojej tali Duel Masters:
-3x. Trox General of Destruction
-Gnarvash Merchant Blood;
-Super Necrodragon Abzo Dolba;
-Invicible Abssy;
-Shuka Duke of Amnesia;
I wiele innych kart ciemności.
Jednak wszystko to podróby. W tamtym wieku mało kto na to zwracał uwagę. Jednak teraz to co innego;p.


Liczba modyfikacji: 3, Ostatnio modyfikowany: 28.12.2009, Ostatnio modyfikował: Nebirios

Permalink

Tullusion

Potem okres fascynacji Pokemonami, którego pozostałością jest klaser z kilkoma setkami egzemplarzy. Do Medżików nigdy mnie nie ciągnęło - to, co wygrałem w jakiejś loterii fantowej, porozdawałem zainteresowanym kolegom.

Ja tak samo :D


Permalink

Standardowy wachlarz umiejętności - makao, tysiąc, poker, oczko, kuku, kent, Yu-Gi-Oh!, Arcomage z MM: VIII i Duel Masters :)

O ile pierwsza piątka nie wymaga wyjaśnienia, to kent jest drużynową odmianą kuku. Gdy ma się trzy (czy ile tam się gra) karty tego samego koloru...No, rozumiecie zasadę. Wtedy partner musi krzyknąć kent. Istnieją też "stop kenty" i podwójne kenty.

Gry Yugiego i spółki jak i DM nauczył mnie bratanek kilka lat temu i nie powiem, całkiem ciekawe gry, można się odstresować. Yu-Gi-Oh! przypadło mi do gustu bardziej, głównie ze względu na mnogość efektów czy ogólnie bardziej rozbudowaną mechanikę. W DM każda karta jest opisana tylko jedną, okrągłą cyfra, a jej zdolności sprowadzają się w zasadzie do zwiększania/zmniejszania ataku, niszczenia kart, wskrzeszania kart...Ogólnie takie mało twórcze, jedynie mechanizm tarcz jest ciekawy. Nie posiadałem własnej talii, najpotężniejsza karta bratanka to był (naklejony na tekturkę nadruk :P) walący po 11 000 Tsunami King, potrójny łamacz. Czy coś takiego.

Ostatnio Yu-Gi-Oh! odżył w mej pamięci dzięki Fergardowi alias Jaszczurzemu Golemowi. Pokazał mi stronę-programik Yugioh Card Maker, na którym to porobiłem dziesiątki kart, jak to się mówi, just for fun. Zaprezentuję wam pewną paczkę, oczywiście gnolle. Paczkę można obejrzeć na MF, po prostu klikajcie na kolejnych obrazkach...I uważajcie, to cholerstwo potrafi wessać!

Pozdrawiam