Imperium

Behemoth`s Lair

Dyskusje ogólne

Permalink

Cóż, niedawno zainstalowałem u siebie Heroes III i... Od razu zrozumiałem, dlaczego ta gra do dziś jest uznawana za najlepszą część sagi. Co prawda, część piątą postawiłbym na pierwszym miejscu egzekwo, ale to już inna sprawa.

Co do szybkiego przechodzenia map - ja przechodzę mapy długo, mojego brata to nieco wkurza, bo on się... nudzi! Chce szybko przegrać (bo nie uważa, że może mieć jakiekolwiek szanse na zwycięstwo) i zakończyć grę. A ja nie!

To się tyczy wszystkich części. Ja chcę wyszkolić bohatera, zrobić z niego ultimate'a i w ogóle, a on - nie.

To moje upodobanie gubi mnie nieco w Kampanii w Heroes 5. Nudna muzyka i brzydkie (co muszę przyznać) krainy, drętwe dialogi, a także mało porywająca fabuła sprawiają, że PO PROSTU SIĘ NUDZĘ! Ale ja nie mogę inaczej, ja zawsze chcę wszystko wykorzystać w pełni. To bywa trochę problematyczne, ale jakoś sobie radzę.

Pozdrawiam wszystkich "Trójkowców"!


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 17.08.2012, Ostatnio modyfikował: Hayven

Permalink

Heroes III według Ratinisa:
- dobra grafika (nie dorównuje jednak H1)
- wspaniała grywalność
- najlepszy edytor map (ex aequo z edytorem H2)
- znakomity podkład muzyczny
- ciekawe, zróżnicowane jednostki
- mnóstwo supermożliwości (np. szczegółowa definicja bohaterów)
- i wiele innych...


Permalink

Zgadzam się z przedmówcą grafika jest piękna. Jednostki wyglądają przepięknie. Fabuła z ROE aż motywuje do gry. To najlepsza część Heroes Of Might And Magic . :)

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 20.06.2013, Ostatnio modyfikował: Gregorios

Permalink

Ech, pamiętam jak kiedyś przeszedłem wszystkie 3 kampanie początkowe i odblokowały mi się dwie następne. Zacząłem grac w "Niech żyje król". Misje szły gładko, aż do misji "Dzień i noc". Potem nastąpiło kilka lat przerwy i... znów zacząłem interesowac się sagą Heroes. Pewnej nocy postanowiłem kontynuowac zaczęte kilka lat temu przechodzenie kampanii. Przeszedłem misję "Dzień i noc" nie bez zabawnych sytuacji (gdy ja zajmowałem jeden zamek komputera, ten odbijał zajęty przeze mnie drugi zamek i się tak ganialiśmy w kółko, aż nie wynająłem kolejnych bohaterów z posiłkami). Po zakończeniu misji poszedłem spac. Następnego dnia, zachęcony sukcesem, postanowiłem dalej grac w Odrodzenie Erathii. Przez całą noc nie spałem i rano odsypiałem do 12 (była niedziela), ale warto było: cała kampania "Oswobodzenie" i pierwsza misja "Pieśni dla ojca" zaliczone. Po przebudzeniu włączyłem komputer i przeszedłem dwie ostatnie misje "Pieśni dla Ojca". W późniejszym czasie wziąłem się jeszcze za "Ziarna niechęci", ale one były tak prościutkie, że szkoda gadac.

Fabuła rzeczywiście zawierała kilka nieoczekiwanych punktów zwrotnych: zdziwiło mnie to, że ten wskrzeszony król Gryphonheart nagle odwrócił się od swoich stwórców i jego córka musiała się sprzymierzyc z nekromantami, żeby zakończyc wojnę.


Permalink

Może to trochę nie na temat, ale potrzebuję pomocy. Kilka razy próbowałem przejść mapę "Barbarzyńska Krucjata" i za każdym razem w pewnym momencie- za każdym razem w innej dacie- komputer się zawiesza na ruchu jednego z przeciwników. Ściągałem tą mapę z dwóch różnych miejsc- w tym z Jaskini- i zawsze jest tak samo. Ponieważ stało się to też dzisiaj, to zainspirowało mnie to do zrobienia tego wpisu. Mapa jest może trochę nudna, bo trzeba przechodzić wszystko po kolei wg określonego schematu, ale wciągnęła mnie i chętnie bym ją skończył. Proszę o pomoc.
A co do głównego wątku, to dla mnie Trójka jest najlepsza ze wszystkich części.

Permalink

Jeżeli masz problem z mapą z Jaskini Behemota, to:
- napisz o tym w dziale "Kurhany kartografów" lub poproś o radę samego autora (jeśli się da)
-zajrzyj do edytora map i zmień coś, co ci się nie podoba czy przeszkadza w rozgrywce

Pamiętaj, że mapy z JB nie zawsze tworzą profesjonaliści; mogą zawierać one rozmaite defekty.


Permalink

Witam.

Nie ukrywam że HoMM III jest moją najukochańszą grą życia, ale gram raczej w singlu, ew. ze znajomymi na jednym komputerze w trybie hot seat. Ktoś na Insimilionie napisał że polska scena HoMM 3 powoli umiera. Z ciekawości spytam: czy to prawda? Gra coraz mniej ludzi? Osobiście nie uznaję 3D w herosach więc i moja przygoda na cyklu zakończyła się na części czwartej. Czyżby nowe odsłony były aż tak dobre?

A i jeszcze jedno. Pamiętam jak w śp. magazynie Gambler dali w ostatnim numerze na płycie CD stronę portalu heroes.org.pl w formacie plików html. Czy jaskinia behemotha ma coś z tamtą stroną wspólnego? Do dziś mam tę płytę i jest tam pakiet kilkudziesięciu map do drugiego i trzeciego herosa. Część świetnych (np. znakomite "Odwieczne zło" na 8 graczy, które lubię sobie modyfikować na potrzeby rozgrywek ze znajomymi by było trochę więcej rzeczy z dodatków). Macie może te mapy na stanie ? Jeśli nie to mogę wam je wysłać. Myślę że autorzy tych map nie będą mieli mi tego za złe (pewnie i tak nie pamiętają że coś takiego wysyłali:D)

Pozdrawiam
Iselor

Permalink

Technicznie rzecz biorąc, nikt nie jest w stanie zmierzyć ile razy dziennie gra jest uruchamiana i ile dziennie staczanych jest pojedynków przez sieć.

Ale faktem jest - przez ostatnie lata widać, że coś się zmienia. Aktywność na stronach fanowskich względem H3 maleje, turnieje nie są już zbyt popularne, mało kto jest w stanie przez sieć umówić się z kimś na grę on-line, a i nowe mapy są już tworzone raczej okazyjnie.

Jednakże nie jest tak źle - scena moderska trzyma się dalej dobrze i wiele projektów fanowskich jest dalej tworzonych. Najbardziej znanym jest w tej chwili Horn of the Abyss, o którym informacje nie tak dawno temu trafiły nawet na "mainstreamowe" portale o grach.

Natomiast co do powodów zmniejszania się jakiejkolwiek aktywności wokół H3, to jest ich wiele, jak sądzę.
Głównym jest czas. Ostatecznie pokolenie graczy H3 sprzed kilkunastu lat dziś już pokończyło szkoły, pracuje, często ma rodzinę, dzieci i zwyczajnie nie ma czasu na gry. Zaś pokolenie młodszych gry po prostu nie zna, a i też może być odrzucona przez jej archaizm. 3D jest w wielu przypadkach tak oczywistym standardem, że w ogóle nie ma o czym dyskutować. Oczywiście są wyjątki i sam znam kilku graczy zainteresowanych H3, urodzonych po jej premierze.

Nowe gry też są jakimś powodem. Wcale nie są "takie dobre", odpowiadając na Twoje pytanie (a przynajmniej żadna sławą nie przebiła Heroes III, choć Heroes V było blisko), ale jednak jako gracz single player, powinieneś zrozumieć, że wielu graczy podchodzi do gier na zasadzie "kup - przejdź - sięgnij po następną". Więc jest obecnie wielu ludzi traktujących gry jako produkty "jednorazowe" i skupiają się oni na najnowszych odsłonach HoMM.

Zresztą nawet starzy fani często wolą coś nowego.
Jasne, Heroes III na zawsze pozostanie legendą i być może najlepszym, co świat Mocy i Magii kiedykolwiek zaoferował.
Ale nawet w najpiękniejszy obraz nie da się wpatrywać przez 20 lat ;).


Permalink

Iselor

Macie może te mapy na stanie ? Jeśli nie to mogę wam je wysłać. Myślę że autorzy tych map nie będą mieli mi tego za złe (pewnie i tak nie pamiętają że coś takiego wysyłali:D)

Możesz przeszukać naszą odnowioną Kryptę Map. Jeżeli nie znajdziesz pozycji o których mówisz, śmiało możesz dodać te mapki poprzez formularz. Oczywiście pamiętaj by wpisać odpowiednich autorów.


Permalink

Iselor

Ktoś na Insimilionie napisał że polska scena HoMM 3 powoli umiera. Z ciekawości spytam: czy to prawda? Gra coraz mniej ludzi? Osobiście nie uznaję 3D w herosach więc i moja przygoda na cyklu zakończyła się na części czwartej. Czyżby nowe odsłony były aż tak dobre?

Wątpię, czy scena HoMM III umiera ;) Ta gra ma naprawdę duże rzesze fanów. Problemem jest to, że młodsi gracze patrzą na grafikę, poprzez co nawet nie spojrzą w stronę starszych części Heroes, a szkoda.

Wczoraj spędzając w knajpce miły wieczór z kolegą usłyszałam pytanie: "A co takiego jest dobrego w tej III części, że tak ją lubisz?" Ech... i tak to właśnie wygląda.

Ten, dla kogo liczy się tylko i wyłącznie grafika (mówię o współczesności) nie zrozumie fenomenu III czy II. Wiadome jest, że kiedyś Herosy przestaną być wydawane...schematy możliwej fabuły gry powoli się wyczerpują. Ubisoft modyfikuje te, które znamy z uniwersum stworzonego przez JVC i wprowadza je do Ashan, tworząc w moim odczuciu na siłę "epickość" nowego świata. A tam, gdzie nie ma pomysłu na fabułę wprowadza wątki miłosne (np. Izabela i Raelag) . Świat ten mnie w ogóle niczym nie zachwyca ani nie porywa. Najgorsze jest to, że gmatwają na całego, wprowadzając Hacka albo Sandro do Ashan. Takie zabiegi jak dla mnie są potrzebne jak drzwi do lasu :P Nie sprawi to, że sięgnę po V czy VI albo i nowe części. Boję się, że pewnego dnia Kreeganie przybędą na Ashan w celu likwidacji pseudodemonów z Shegoh :P

Pocieszeniem jest to, że są ludzie, którzy pracują nad modami II i III (np. znany mi Hayven i jego mod HoMM II) i przekładają ją na realia V części ;) Być może przyjdzie mi jeszcze kiedyś poprowadzić armię Katarzyny czy Archibalda do walki w 3D ;)