Oberża pod Rozbrykanym Ogrem

Baśniowe Gawędy - "W Karczmie..."

Aktualnie w Osadzie: Ognisko jest zgaszone.
Osada 'Pazur Behemota' > Baśniowe Gawędy > W Karczmie...
Wędrowiec: zaloguj, wyszukiwarka
Acid Dragon

Acid Dragon

1.09.2009
Post ID: 48065

Moandor

Rzeczywistość jaskiniowa aż tak się nie zmieniła, żeby nie umieć się w niej odnaleźć.

Moandor

Wielu rzeczy mi brakuje, w wielu kwestiach mógłbym się z Rabbitem zgodzić. Ale pojawiło się też od tamtych dawnych lat sporo dobrego. Nie warto więc zamykać się tylko w przeszłości.

To tak trochę przeciwstawne jest :P. Ot, zmiany są, owszem. Rzeczywistość jest płynna, nie stała. Rzeczywistość jaskiniowa ZMIENIŁA się. Zmienia się odkąd pamiętam. Tylko, że jedni potrafią się do tego przystosować i współkształtować ją, a inni zatrzymują swój umysł w czasie i zaczynają narzekać :P.

A w rzeczywistości prawda jest po środku tych Twoich dwóch wypowiedzi Moandorze. Rzeczywistość zmienia się - i owszem, na tyle, że niektórzy (zatrzymując się) nie mogą lub nie chcą się w niej odnaleźć. Ale nie zmieniła się obiektywnie na tyle, aby stwierdzić, że nie ma tu żadnego miejsca dla osób i dyskusji sprzed kilku lat.

Volkolak

Volkolak

1.09.2009
Post ID: 48068

Ja w Jaskini jestem nowy, bo co to jest niecałe 2 lata? Kocham sagę Heroes of Might and Magic i odnajdując Jaskinię Behemotha stwierdziłem, że jest to najlepszy portal o tej grze. Fan Heroes, uniwersum Might and Magic i fantasy nie powienien narzekać. Nie wiem jak było na starym forum, ale mi obecne odpowiada, a w szczególności poziom wypowiedzi, ortografia i wiedza. Owszem, zdażają się jakieś pięciolatki, którzy używają języka z poziomu blokowisk i zakładają konto tylko poto, żeby zadać jakieś pytanie, ale szybko znikają. Pozatym, na forum można porozmawiać o wszystkim. Szata graficzna portalu jest wspaniała, a zarazem nie zwalnia działania przeglądarki. Są też rozmaite działy.

A teraz wady...niema ich dużo. Najbardziej niepodoba mi się obecny stan niektórych działów Heroes. Brakuje informacji o jednostkach, stare grafiki, niedziałające linki. Przydałoby się też, zamieścić jakieś tapety, wygaszacze, MP3, skórki, itp.

Mr. Rabbit

Mr. Rabbit

1.09.2009
Post ID: 48071

Acid Dragon

...to jednak w większości wypadków będą to gadania starego weterana, który po prostu nie umie odnaleźć się w obecnej rzeczywistości...

Toć przeca ja to od samego początku mówię :P, a ludzie mi wmawiają na siłę, że dalej tutaj pasuje albo żeby spróbował przywrócić kilka tych klimatów ze starych czasów... są też tacy co powiedzą a idź i nie wracaj, będzie spokój, ale na szczęście nie mówią mi tego wprost :P.

Nie spodziewałem się, że temat się rozkręci, zatem korzystając z "popularności" tego wątku... jak Waszym zdaniem możnaby chociaż część starego klimatu przywrócić?

Zdravim
Mr. Rabbit

Moandor

Strażnik słów Moandor

1.09.2009
Post ID: 48074

Mr. Rabbit

jak Waszym zdaniem możnaby chociaż część starego klimatu przywrócić?

Rozmawiać, Rabbicie, rozmawiać. Znaleźć w sobie chęci do zakładania nowych tematów i dyskutowania z innymi. Cóż bowiem innego oznacza słowo "forum"? W świecie rzymskim był to rynek lub publiczny plac - najważniejsze miejsce rzymskich miast. Miejsce, gdzie gromadzili się ludzie, handlowali, rozmawiali. Forum internetowe też ma takie przeznaczenie - miejsce do rozmów.

Ra-V

Gromowładny Ra-V

1.09.2009
Post ID: 48075

U mnie IJB odruchowo/z sentymentu uruchamiana w pakiecie startowym - ręka sama idzie :) I póki idzie - nie jest źle...

A że w trybie read-only...

Młoda gwardia dobrze sobie radzi - a starych aktywnych coraz mniej. Tak było i będzie - ważne by do przodu.
Pozdrowionka z ładnym gromem w bonusie :)

Ptakuba

Ptakuba

1.09.2009
Post ID: 48076

Ten temat sprawił, że nagle się ukazało, jak wiele Gerontów ciągle pozostaje z Jaskinią :O

Mr. Rabbit

Mr. Rabbit

1.09.2009
Post ID: 48078

Ra-V mordo Ty moja!!!

Masz przechlapane, jak spotkam na ulicy to tyłek skopie. Czemu na Konwencie Was nie było? Ciesze się, że Cię widzę i mam nadzieję, że read-only mod off ;).

Tak się zastanawiam, a może ja muszę odejść żeby inni wrócili... ]:->

Widzisz Ptakuba, daj ludziom trochę kontrowersji i od razu robi się ciekawiej ;).

Czekam na pozostałych, dajcie o sobie znać ;). Z każdym postem me serce się raduje.

Zdravim
Mr. Rabbit

Guinea

Guinea

2.09.2009
Post ID: 48096

O jak tu cudnie... Skoro czas na wypowiedzi cieni z przeszłości, to może ja też :P.

To że Jaskinia się zmienia, jest faktem. Rabbit jest żywym przykładem na to, jak bardzo. Z dnia na dzień tego aż tak nie widać, a ktoś, kto powrócił po długiej przerwie doznał szoku. Ale oczywiście to tylko marudzenia zramolałego weterana, nieprawdaż?

W tym momencie Rabbit mimowolnie został królikiem doświadczalnym ;) jeśli chodzi o zmiany w percepcji klimatu Jaskini na przestrzeni lat. Dane może dość ubogie, ale zawsze jakieś. Użyjcie ich lub je zignorujcie, wedle uznania. Natomiast naskakiwanie na kogoś za to, że stan obecny mu się nie podoba, może być spowodowane odmową przyjęcia do wiadomości jego argumentów (aczkolwiek może być spowodowane też wieloma innymi rzeczami :P).

Na koniec, Rabbicie, spytałeś jak odzyskać klimat. Zaraz potem wyskoczyłeś z tematem "Chodźcie, powklejajmy teksty piosenek". Nie wiem jak odzyskać klimat, ale z pewnością nie tak. W "starych, dobrych czasach" (aczkolwiek nie jestem pewien, w których dokładnie ;)) taki temat zostałby eksterminowany na miejscu. Ale to tylko tak na marginesie. A teraz wracam do wiszenia na Obeliksie :P.

Mr. Rabbit

Mr. Rabbit

2.09.2009
Post ID: 48098

Staram się wtopić w tło i skrytobójczo wpuścić Co na CD, devil... hehehe.

Samuel

Samuel

2.09.2009
Post ID: 48106

Guinea

A teraz wracam do wiszenia na Obeliksie :P.

Biedny Obeliks.

Mr. Rabbit

Mr. Rabbit

3.09.2009
Post ID: 48122

Przetrawione, a Wasz skrytobójca znowu po nocy nie śpi ]:->

Guinea

O jak tu cudnie... Skoro czas na wypowiedzi cieni z przeszłości, to może ja też :P.

Co tak późno? I czemu tak mało?

Guinea

To że Jaskinia się zmienia, jest faktem. Rabbit jest żywym przykładem na to, jak bardzo. Z dnia na dzień tego aż tak nie widać, a ktoś, kto powrócił po długiej przerwie doznał szoku. Ale oczywiście to tylko marudzenia zramolałego weterana, nieprawdaż?

Szokiem bym tego nie nazwał, albowiem byli tacy Weterani, którzy przestrzegali mnie przed zmianami. Ja jednak lubię na przekór jak to widać w ostatnich dwóch dniach. Rozmawiałem sporo z Arvillą na temat Jaskini i wierzy ona, że można odbudować starą jej świetność i można tworzyć dalej sferę nie tylko HoMM, ale Fantasy, czyli to do czego powołaliśmy SMF. Moja przerwa 3 letnia to mnóstwo czasu spędzone m.in. w World of Warcraft oraz Warhammer On-line. Odszedłem od tekstów, grafik i innych. Więc nie tylko Jaskinia się zmienia, ale my też ;).

Guinea

W tym momencie Rabbit mimowolnie został królikiem doświadczalnym ;)

Przywykłem, Rabbit to rabbit ;).

Guinea

Dane może dość ubogie, ale zawsze jakieś.

Czuję się doceniony, hihihi.

Guinea

Użyjcie ich lub je zignorujcie, wedle uznania. Natomiast naskakiwanie na kogoś za to, że stan obecny mu się nie podoba, może być spowodowane odmową przyjęcia do wiadomości jego argumentów (aczkolwiek może być spowodowane też wieloma innymi rzeczami :P).

Tutaj trzeba wypisać by wywód godny Galileusza, ale mnie na to nie stać. Może Hubi?

Guinea

Na koniec, Rabbicie, spytałeś jak odzyskać klimat. Zaraz potem wyskoczyłeś z tematem "Chodźcie, powklejajmy teksty piosenek". Nie wiem jak odzyskać klimat, ale z pewnością nie tak. W "starych, dobrych czasach" (aczkolwiek nie jestem pewien, w których dokładnie ;)) taki temat zostałby eksterminowany na miejscu.

Chyba się bali, że się obrażę, hihihi... (uwielbiam czarny humor).

Guinea

Ale to tylko tak na marginesie. A teraz wracam do wiszenia na Obeliksie :P.

Ty! Ale nie zostawiaj mnie tu samego.

Zdravim
Mr. Rabbit

Mr. Rabbit

Mr. Rabbit

30.06.2010
Post ID: 56368

Chciał coś powiedzieć, ale po prostu zabrakło mu słów.

@Guinea, wracając do tamtej treści jeszcze. Ciekawi mnie ile jeszcze osób poza mną zagląda do archiwum starego forum co jakiś czas i czyta te nasze stare śmieci ;).

I tak skrytobójca siedząc wygodnie za kominkiem przy starej, wysłużonej, drewnianej ławie, uchylił link trunku z kufla.

Flog

Flog

29.08.2010
Post ID: 57980

Cześć.

Zacznę od tego, że pomimo wielu słów pisanych i słownych miło było mi powrócić do Jaskini na ostatni okres, który wyniósł mniej więcej przeszło rok mniejszego lub większego pisania i konwentowania. Choć sam serwis się zmienił i ja się zmieniłem, to można tu spędzić trochę czasu.

Jednak. Postanowiłem się z Wami pożegnać. Przeczytałem sobie właśnie wiadomość od administracji i wychodzi na to, że ważniejsze jest żeby było puste konto, niż żebym był ja. Nie mam za bardzo ochoty na jałową dyskusję i proszenie się. Skoro się nie da, to nie, trudno. Emigruję do innych krain, gdzie być może będę miał okazję spotkać też niektórych z Was. Co zrobi administracja z moimi kontami, od tej pory to nie moje zmartwienie albowiem decyzja jest nieodwołalna.

Bardzo bym był wdzięczny jeśli pożegnanie odbyłoby się bez ceregieli typu zostań, dlaczego, etc. Wystarczy proste żegnaj. Tym samym dla chętnych pozostawiam prosty kontakt do mnie. Przez jakiś czas poobserwuję ten temat jako gość, ale więcej do Jaskini się nie zaloguję.

GG: 1284518
email: rafal.krol@interia.eu

Było mi bardzo miło spędzić z Wami trochę czasu i poprowadzić mniej lub bardziej denerwujących dyskusji. Szkoda, że administracja znowu wygrywa z użytkownikiem.

Pozdrawiam i żegnam
Flog

Tymi słowy skrytobójca opuścił Karczmę, aby ponownie udać się w nieznane, gdzie czekały na niego kolejne przygody ;).

Mr. Rabbit

Mr. Rabbit

29.08.2010
Post ID: 58002

Choć ten post zostanie pewnie skasowany to poświęcę chwilę.

Diable, nasza znajomość zaczęła się od walki na kosę i sztylety. Kończy się w sytuacji kiedy się za mną stawiłeś. Będę o tym pamiętał.

Enleth, dzięki za wszelką pomoc techniczną ilekroć miałem problem a Ty stałeś za jego rozwiązaniem.

Dostałem Waszą decyzję od Sulii, jednak nie ona będzie mi dyktować warunki. Jeżeli nie ma Floga, nie ma mnie. Aby dowieść tego co Ci pisałem MiB w poprzedniej wiadomości, zacznę od tego serwisu, żebyś mógł spokojnie konto Mr. Rabbit zablokować.

Ja, pozostaję bez konta tak jak pisałem i mówiłem.

Jeszcze raz dziękuję za wspólnie spędzony czas.

[cenzura by MiB]

Od tej pory jest to konto publiczne, nie moje. Niebawem informacje o tym koncie pojawią się w serwisach od udostępnionych kont. Myślę, że wiecie gdzie. Dam Wam czas do Wtorku za zablokowanie. Zrobicie jak chcecie.

Może i administracja może mnie zmusić poprzez blokowanie, ale ja też mogę zmusić poprzez udostępnianie.

Pozdrawiam
Flog

Tristan

Tristan

29.08.2010
Post ID: 58003

Mr Rabbit/Flog nie rób sobie jaj (*Tristan klepie Floga po ramieniu) tylko wracaj do Jaskinii, wydają Herosy VI, jest sporo tematów do dyskusji. Dużo dla Jaskinii zrobiłeś jesteś nam potrzebny, ja osobiście kompletnie nie mam pojęcia o co pokłóciłeś się z administracją portalu ale nie ma po co strzelać fochów bo fochy to strzelają kobiety a Ty przecież kobietą nie jesteś :-)

Sulia

Sulia

29.08.2010
Post ID: 58004

Nie chcielibyśmy, aby pojawiły się jakiekolwiek spekulacje na ten temat, a o kilku już słyszeliśmy, więc oto PW/mail, który poszedł wczoraj do Królika. Gdyby ktoś miał jakieś uwagi, obiekcje, wątpliwości, naprawdę prosiłabym osobiście zgłosić się na gg lub na ognisku. Odpowiemy na wszelkie pytania. Podyskutujemy, jeśli to konieczne. Tylko starajmy się nie róbić tego tutaj, na forum, gdyż sytuacja dla nas wszystkich była nieprzyjemna i pewnie stałaby się taka również dla obserwujących.

WR

Witam,

w imieniu administracji Jaskini Behemota chciałabym Cię zawiadomić, że podjęliśmy decyzję dotyczącą założonego przez Ciebie drugiego konta w JB.
Wiem, że zostało ono założone przy pomocy MiBa, ale decyzja ta nie została skonsultowana z pozostałymi adminami, co kłóci się z naszymi zasadami współpracy. Uzgodniliśmy w końcu, że ponowimy propozycję, którą złożyłam Ci na maila/PW. Zarzekałeś się, że na konto Mr. Rabbita więcej nie wejdziesz, więc biorę pod uwagę, że mogłeś jej nie otrzymać, choć zawiadomiłam Cię o istnieniu oferty osobiście na gg. Zapewniam Cię, że dostałbyś podobną propozycję już na konwencie, gdyby nie Twoje stanowcze wycofanie się po 5 minutach rozmowy.

Daję szansę osobom, które bardzo chcą zmienić nick, ale moim warunkiem jest dobry powód oraz uświadomienie tego faktu innym jaskiniowcom, zanim cokolwiek zostanie zmienione. Żyjesz w społeczności, która się do Ciebie przez lata przyzwyczaiła, masz tu swoją historię - wypada ludziom dać szansę oswojenia się ze zmianą czegoś tak ważnego jak imię. Twój powód, szczerze powiedziawszy, za bardzo mnie nie przekonuje, bo ja jednak kieruję się tym, co korzystniejsze dla innych mieszkańców JB, czyli rozpoznawalność mieszkańca przez nich samych, a nie przez innych użytkowników sieci. Ale skoro doszło do tego, że uznałeś, iż zasady panujące w JB nie mają zastosowania co do Twojej osoby i drugie konto założyłeś - w grę mogłaby wchodzić również blokada oryginalnego konta. Ale, jak wspomniałam, jeden z adminów przyszedł Ci z pomocą, dlatego też ta opcja nie jest rozpatrywana.

Proponuję, abyś wrócił do oryginalnego konta Mr. Rabbita i zaczął prowadzić intensywną reklamę swojego nowego nicka "Flog". Staraj się pomału uświadmiać ludziom, że w sieci jesteś znany pod innym imieniem. Na pewno pomocna w tym będzie wzmożona aktywność na forum i w Osadzie, czy też na Ogniu. Dopiero po pewnym czasie i owej "reklamie" mogłabym zmienić nick. Nie obiecuję, że nastąpiłoby to po tygodniu, ale myślę, że 3-4 miesiące starczyłyby. Warunkiem też jest pozostawienie przez jakiś czas starego avatara pod zmienionym imieniem.

Słyszałam też o Twoich problemach z mailem, na który konto Mr. Rabbit jest zarejestrowane. Uświadamiam, że zmiana adresu email danego konta nie jest żadnym problemem. Gdybyś martwił się o dyskusje, które prowadziłeś jako Flog, na to też znalazłby się sposób.

Cokolwiek postanowisz, pamiętaj, że drugie konto "Flog" zostanie zablokowane. Prosiłabym o podesłanie odpowiedzi w ciągu dwóch dni. Po tym czasie, nowe konto blokujemy. Mam nadzieję, że ocenisz tę propozycję na chłodno.

Pozdrawiam,
Sulia

w imieniu:
Crazy
Enleth
MiB

Infero

Infero

30.08.2010
Post ID: 58111

Nie podoba mi się to!
Nie podoba mi się, że "stary Jaskiniowiec" odchodzi!

Grenadier

Kanclerz Grenadier

30.08.2010
Post ID: 58119

Przysiągłem sobie, że nie będę starał się ingerować, wpływać, dopytywać i tak dalej. Uznałem, że mój czas minął. Ale tego zdzierżyć nie mogę. Wybaczcie być może ostre słowa.

Bo kimże na Mahadevę jest Królik?
Czy dzieciakiem zabłąkanym w necie czy jednym z najstarszych bywalców Jaskini?
Kimś, kto wskakuje na ognisko po to tylko, by być pacniętym, czy osobą czująca klimat Jaskini?
Ilu mamy takich? Czy wobec każdego trzeba stosować rygorystyczną kwarantannę, bo być może narozrabia jak, parekselanz, królik w kapuście? Czy już nie mamy do siebie zaufania? Czy wszystko musi być rozstrzygane biurokratycznie? Po co Rabbitowi trzymiesięczny okres wypowiedzenia i przyzwyczajania ku sobie? Kim w końcu dla naszej społeczności jest (wybacz Rafale proszę bezpośredniość) ktoś taki jak Rabbit? Czy każdego bezwzględnie należy traktować według paragrafów i przepisów? W takim razie jestem za tym (nie zrozumcie mnie źle), ale duralexsedlex z takim entuzjazmem przyjmowana właśnie do Osady grupa (wiecie o kogo mi chodzi) powinna oddterminować swoje, bo przecież stali bywalcy Osady i Jaskini mogą przeżyć szok i zejść z tego wirtualnego świata natykając się na ognisku na jakichś nowych osobników. Moł dieł już sam się boję...
Opamiętajmy się... Właśnie podobna sytuacja była powodem tego, że przez ponad rok nie zaglądałem do Jaskini. I to nie jest krygowanie się, grożenie i tak dalej, bo wiem, że niewielu osobom zależało, bym wrócił. Ale jestem bardzo niemile zaskoczony tym, co widzę po powrocie...

Enleth

Arcymag Enleth

31.08.2010
Post ID: 58126

Kim jest Królik?

Kiedyś, aktywnym Jaskiniowcem którego zdanie zawsze ceniłem.

Teraz, kimś, komu - jak sam to określił - nikt nie będzie dyktować warunków, choć w narzucaniu swoich warunków innym nic złego najwyraźniej nie widzi. Kimś, kto na przedstawione mu możliwości nie zareagował asertywnym sprzeciwem i argumentem których spodziewałbym się po kimś na jego poziomie, lecz zupełnym olaniem nas i pasywno-agresywnym (chociaż z tą pasywnością to też różnie) postawieniem przed faktem dokonanym, przez założenie nowego konta - czyli, o ile się nie mylę, właśnie tym znienawidzonym przez niego dyktowaniem warunków. Kimś, kto w swoim egocentryźmie posunął się tak daleko, by twierdzić, że te czy inne osoby, w tym przypadku, administracja, się na niego uwzięły, w jakiś celowy, skoordynowany i długofalowy sposób, choć wystarczy nieco racjonalnego osądu żeby dostrzec totalny absurd tego przeświadczenia.

Nie wiem, dlaczego i kiedy dokładnie (bo może był to proces stopniowy, ale dla nas widoczny skokowo ze względu na jego nieobecności) się zmienił, ale nie jest już tą samą osobą, co kiedyś. Żałuję, że doszło do tej przemiany, to faktycznie ogromna strata dla Jaskini, ale nie stało się to wczoraj, na skutek ostatnich wydarzeń, lecz wcześniej, w sensie nawet paru lat. Więcej na ten temat trudno mi powiedzieć, nie jestem psychologiem, żeby być w stanie to w jakiś fachowy sposób przeanalizować.

Wracając do tego, co działo się ostatnio: gdyby nie sam początek sprawy, gdy pokazał, gdzie ma nasze propozycje, równie dobrze mogłoby się skończyć na tym, że znacznie wcześniej niż przed upływem tych trzech miesięcy wszyscy wiedzieliby już, kto za moment będzie kim, zmiana nastąpiłaby szybciej i wszyscy byliby zadowoleni. Sądząc po komentarzach przynajmniej dwóch osób, że rozpoznały Rabbita we Flogu po chwili namysłu i zgadywania, może okazałoby się, że i po wspomnianym tygodniu można dokonać zmiany, choć Sulia uznała, że to za mało. I dokonalibyśmy, gdyby to było widać, że można - rewidujemy swoje plany, jeśli okazują się niewystarczająco przemyślane. Ale jemu, widać, bardziej zależało na pokazaniu, że od niego nikt nic nie ma prawa wymagać, bo [i tu następuje jakaś argumentacja, której nawet sparodiować nie jestem w stanie, tak umyka mojemu zrozumieniu], niż na tej zmianie i dalszym udzielaniu się.

Niestety, w pewnym momencie doprowadził sytuację do punktu, w którym po prostu nie mogliśmy ustąpić i wycofać wszelkich warunków, tak jak by sobie tego życzył. Przez szacunek dla samych siebie - bo co, mieliśmy potulnie ugiąć się przed kimś, kto ma nasze słowa, za przeproszeniem, w dupie, tylko dlatego, że on tak chce? Na to nikt się nie powinien zgadzać, administrator czy nie. Przez obawy, czy nie będzie to niebezpieczny precedens: że olewanie, stawianie przed faktem dokonanym i robienie szopek to skuteczny sposób "rozmowy" z nami. Przez zwykłe zniesmaczenie wspomnianymi już metodami - muszę dalej uzasadniać? Mimo wszystko, między innymi ze względu na niedopatrzenie w naszej wewnętrznej komunikacji ("pomoc" MiBa, a po części również moja, przy zakładaniu nowego konta była po prostu poprawką czysto technicznej usterki, która zablokowała możliwość aktywacji), zachowaliśmy nieco dobrej woli i ponowiliśmy propozycję, tak jakby nic się nie stało, jakbyśmy nie zostali potraktowani jak ktoś, kogo można sobie mieć gdzieś bez żadnych konsekwencji - liczyliśmy na pozytywne zakończenie sprawy.

I oto są efekty.

Ale jeśli kiedyś zechce wrócić (tak, jak już wracał po kolejnych wycieczkach w siną dal "na zawsze", aż by się chciało niesłowność wypomnieć...), choćby nawet jako Flog - bo jedno mu się mimo wszystko udało, z pewnością wszyscy już wiedzą że to ta sama osoba - i powie przy tym choć pół słowa sugerującego choćby w najbardziej zawoalowany sposób, że przyznaje się choćby do malutkiej części odpowiedzialności za to, co się stało, ja mu problemów robić nie będę (zaznaczam - mówię w tym momencie wyłącznie za siebie). A gdyby wręcz postanowił zwyczajnie, otwarcie przeprosić - zrobię to samo, bo z pewnością jakieś tam błędy podczas tych wydarzeń popełniłem. W tym momencie żadnych nie widzę, ale nie mogę mieć obiektywnego spojrzenia na sprawę i mam tego świadomość, więc zakładam, że jednak były.