Każdy, kto grał w HoMMV wie,że istnieją legendarne postacie m.in. Asha.
Czy ktoś wie jakie są ich historie?
Wyraźcie swoją opinię!
MaghdarMieszkaniec
|
Nie ma dymu bez ognia.
|
SetishMieszkaniec
|
No to Ci wyrazili opinie ^^ Tłum Członek Gildii Kowali HoMM3.
|
BroghildMieszkaniec
|
Na przykład nieumarli - czczą ją pod postacią pająka. Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-07 13:03, Ostatnio modyfikował: Broghild ,,Rzadko trafiają się tak szczęśliwe czasy, byś mógł myśleć, co chcesz, i co myślisz, mówić''
|
KonstruktorJaskiniowiec
|
Nieumarli? Bezpieczniej powiedzieć nekromanci. Myślisz, że szkielet czy zombie jest w stanie cokolwiek czcić mając świadomość godną dżdżownicy? Rozumiem iż na myśli miałeś lisze jednak ich rangę można podkręcić do nekromantów czyli świadomych członków "frakcji". Koniec może być początkiem.
|
TantoWędrowiec
|
Masz tu spis bogów z HoM&M V (sorry że bez orków i krasnoludów): Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-08 14:20, Ostatnio modyfikował: Tanto |
MaghdarMieszkaniec
|
Mi się wydaje, że nie ma magii czy żywiołu Ładu w HoMMV... Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-08 14:29, Ostatnio modyfikował: Maghdar Nie ma dymu bez ognia.
|
FeanorWeteran
|
Arkath - smok ognia - czczony przez krasnoludów. Fight the fear
Find the truth |
AvonuWeteran
|
http://www.forum.acidcave.net/topic.php?TID=544 - czytać uważnie i ze zrozumieniem.
Bo smoczyca ładu nie należy do smoków żywiołów. To ona je stworzyła.
Czczą Sylatha i Sylannę - tyle, że nie zdają sobie z tego sprawy. Liczba modyfikacji: 4, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-08 15:53, Ostatnio modyfikował: Avonu "When someone desires information, they come to me." - 8t88
"Behind all the sturm and batarangs, you're just a little boy in a playsuit, crying for mommy and daddy! It'd be funny if it weren't so pathetic. Oh, what the heck, I'll laugh anyway!" - Joker |
ShaggyMieszkaniec
|
Plus dodatkowo Shalassa Smoczyca Wody Zgodnie z tym co kiedyś pisał Ubisoft jej "dziećmi" są nagi.
"Konsekwencje grzechu sięgają głębiej niż Ci się wydaje"
|
MaghdarMieszkaniec
|
Dzięki za wszystko Nie ma dymu bez ognia.
|
VendralJaskiniowiec
|
Zacznę od tego że nie sposób znaleźć w necie informacji o ośmiu twarzach Ashy. "Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."
|
NicolaiWeteran
|
@Up
Jak dla mnie Arantir był szczerze religijny, tak samo jak reszta Nekromantów. Chyba we własnym gronie pozwoliby sobie na odrobinę szczerości? To, że Nekromanta żywemu opowiada o Ashy to można wytłumaczyć, ale jeśli twój pogląd miałby być prawdziwy to Nekromanta Nekromancie zaoszczędziłby tych bajeczek.
Powstanie świata jak i wiele elementów z Mitologii Ashanu jest wzorowanych na Mitologii Greckiej. Ashan także powstał z nicości. A stworzenie gwiazd ze skorupki kosmicznego jaja nie musi być koniecznie kryptościemą. Grecy wierzyli, że gwiazdy powstały z rozlanego mleka, a tam chyba nikt nigodo nie okłamywał. Fakt, że Asha ukryła się na Księżycu mozna w dwojaki sposób tłumaczyć. Po pierwsze: może chciała pozostać w pobliżu Ashanu albo po drugie: gwiazdy w tym uniwersum przypominają te z średniowiecznym wierzeń.
Myślałem, że Kreatorzy to prostu Kreeganie. W HoMM V i DM nie zauważyłem, by Beleth był istotą duchową. A Mroczny Mesjasz miał na celu otwarcie wrót piekieł i rzeczywiście to zrobił. Jeśli Kha-Beleth chciałby ludzkie ciało to załatwiłby je sobie bez zbytecznych ceregieli. Goblińscy Plugawcy cieszą się pośród swej rasy wielkim szacunkiem. Znani są ze swej wielkiej inteligencji i doświadczenia. Ci szamani wiedzą jak grać na tamburynie! :o
|
AvonuWeteran
|
Nope. Opis Kreatorów nie pasuje do tego, co wiemy o Diabłach, choć niewykluczone, że jednak są nimi. Ale już samo nazwanie Kreegan Kreatorami (Stwórcami) brzmi jednak jakoś niespecjalnie, prawda?
Taaak? A gdzie to jest powiedziane? Dark Messiah ma dwa (właściwie cztery) możliwe zakończenia, wiec skąd wniosek, że akurat to jest to prawdziwe? Jeśli pamiętam, żaden twórca tej gry czy ogólnie fabuły Ashanu, nie wypowiadał się na temat kanoniczności zakończenia Mesjanicznego Ciemniaka.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-27 19:58, Ostatnio modyfikował: Avonu "When someone desires information, they come to me." - 8t88
"Behind all the sturm and batarangs, you're just a little boy in a playsuit, crying for mommy and daddy! It'd be funny if it weren't so pathetic. Oh, what the heck, I'll laugh anyway!" - Joker |
VendralJaskiniowiec
|
To są moje domysły.
Jak dla mnie mógłby być Strażnikiem takim jak Smoczy Faraon (nie strażnicy AI) ponieważ w zasadzie Smok Asha mógł być dla mieszkańców tego świata tym samym czym dla Tarnuma Przodkowie. Różnica polega na tym że Bogowie - Przodkowie objawili się w postaci ludzkiej, a na Ashan Bóg objawił się w postaci Smoka. Tymczasem jak dla mnie Przodkowie jak i Asha to istoty znające wiedzę Starożytnych i wykorzystujący ją do ratowania upadłego opuszczonego przez Starożytnych świata (wszelkimi dostępnymi środkami). A środki te praktycznie się wyczerpały, Asha nie panuję już nawet nad Aniołami (utrata łączności) tylko przetrzebieni podczas jednego z Zaćmień Smoczy jeździ jej zostali (choć i oni wydaję się że stracili łączność po wojnie w trakcie Zaćmienia także teraz jedynie spełniają misje której się podjęli kiedy jeszcze mieli łączność - przed zaćmieniem). Po za tym nie zauważyłem żeby którykolwiek strażnik Starożytnych bez wyraźnej potrzeby uświadamiał kogokolwiek o Starożytnych (Escaton nawet celowo utrzymywał tajemnicę znając realia najbardziej religijnego kontynentu świata na którym wylądował a którym było Jadame).
Bo ja wiem może Bogini Pajęcza to jednak nie wymysł tylko jeszcze inna potężna istota na Ashan czczona niczym Bóg. Po tym względem mogłaby być czymś inspirowanym Ungoliatą z Silimariliona (historii o dziejach Śródziemia z Władcy Pierścieni). Ungoliata była uosobieniem wszystko pochłaniającej ciemności, wyobrażanej pod postacią pajęczyny (Asha pożera wszystko). Której Aratir byłby sługą podobnie jak Golum jej córki Szeloby (tego pająka z Władcy Pierścieni). Pewnie tu się nie rozumiemy dlatego że film Władcy Pierścieni zupełnie wypatrzył koncepcję Tolkiena robiąc z niej średniowieczną bajkę (zapominając o Numenorze i pozostałych po nim Pukelach - niezwykle przypominających Kamienne Golemy i Roboty). Także te myśl przypuszczając że Bogini Pajęcza może być materialnym pośrednikiem Nekromantów w kontakcie z bóstwem śmierci (któremu w H IV służył Kalibarr). W przeciwieństwie do Demonów chcących świat dla siebie, bóstwo śmierci chcę świat dla nikogo i tu pojawia się sprzeczka (wrogość do Demonów jednak przyznam fanatyka wiary w unicestwienie Aratira) Odnośnie odrobiny szczerości Arantira to słaby argument. Dlaczego ? - Arantir był samotnikiem wśród Nekromantów, a kiedy wreszcie odkrył cześć swoich planów zniszczył ostateczna śmiercią Giovanniego i to samo zrobiłby z każdym nekromantom który by zakłócił jego plany nie mówiąc już o przejrzeniu jego prawdziwych zamiarów (wychodzi na to że Nekromanci jednak nie znają prawdy i w ogóle dla większości z nich jest ona nie istotna, a ci dla tych dla których jest znają fałszywą historie z pajęczą twarzą Ashy). Właściwie tylko Ornelli mógłby coś powiedzieć gdyby nie miał zamiaru poświecić jej w ofierze.
Zakładając że istoty duchowe to świadome formy energii mogące się materializować - np. Żywiołaki to Kha-Beleth jest istotą duchową. A Mesjasz był mu najwyraźniej potrzebny ze względu na techniczne zabezpieczenia uniemożliwiające duszy skażonej energią Kreatorów wyłączyć urządzenie wiążące ich w więzieniu piekielnym wymiarze które jest tu odpowiednikiem więzienia Żywiołaków jakim były wymiary żywiołów Świata Antagarichu, Jadame, ... Ceregiele Kha-Beletha były jednak potrzebne ponieważ: - trzeba było wykorzystać wierzenia Ashan przeciwko nim (misja Biary wyniszczającej Imperium Gryfów od środka, przy okazji niszczącej Krasnoludy - jedyną poza Nagami rasę nie przetrzebioną wojnami z Demonami w czasie Zaćmień) - trzeba było zmylić Tieru i spółkę tak żeby zajęli się sprawą Izabeli w czasie przygotowań Demonów do właściwego zadania (tym bardziej że odcięci od wiedzy Ashy są podatni na intrygi wroga) Tak wygląda staranny plan nieśmiertelnego Kha-Beletha który aby uniknąć porażki wszystkie główne punkty rozłożył na całe dziesiątki lat (a nawet setki lat). Kiedy więc wydostawały się na powierzchnie wojska demonów (z pomocą zapewne ich Kultystów) to było to akurat momentach ważnych religijnie dla Ashan Zaćmieniach (wygląda na to że również astrologowie i w ogóle wszyscy Ashanie w ogóle nie znają parwady, jedynie Czarodzieje i SmoczynJeźdzcy ocieraja sie o nią). [Uzupełnienie: Wyjątek było niezapowiadane zaćmienie w rzeczywistości jednak zapowiadane lecz wymazane z prognoz przez intrygę Markala gdy był królewskim astrologiem] Właściwie jedynie Bogini Pajęcza zna prawdę ale walczy z demonami (Aratirem oraz wciągniętymi przez niego w to Orkami), dla celów jeszcze gorszych niż plany Demonów. Podsumowując Wychodzi na to że Ashan upadło o wiele bardziej niż jakikolwiek świat w rzeczywistości M&M. Siły dobra (Zehir,Tieru i być może Raelag - jeśli nie jest podwójnym agentem) brną w bagnie intryg i manipulacji także że nawet olbrzymia armia Nag z oceanu może nie pomóc (orkowie z Dark Mesiah dowodzą że dali się wciągnąć w intrygi Arantira). Jak dla mnie beznadzieja Ashan jest gorsza nawet niż wychwalanym na forum Disciples. Bo tam przynajmniej to czuć, a tutaj mamy tragedie w cukierkowej formie. Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-29 16:21, Ostatnio modyfikował: Vendral "Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."
|
AvonuWeteran
|
1. Tu miej pretensje do tłumacza HV - eldrich znaczy mniej więcej tyle co "tajemniczy, magiczny". 2. Czar zwie sie Eldritch Arrow, a nie Eldrich (Parson).
1. A gdzie to masz powiedziane? 2. Rozumiem, że chodzi Ci o Drzewo Życia z Kronik - ale to były tunele, a nie drzewo - nazwa Drzewo Życia pochodzi od barbarzyńców, zaś oryginalna elfia nazwa to Korzenia Życia. Resztę przemilczę - może fajnie się to czyta, ale z faktami ma to mało wspólnego.
Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-28 13:01, Ostatnio modyfikował: Avonu "When someone desires information, they come to me." - 8t88
"Behind all the sturm and batarangs, you're just a little boy in a playsuit, crying for mommy and daddy! It'd be funny if it weren't so pathetic. Oh, what the heck, I'll laugh anyway!" - Joker |
MaghdarMieszkaniec
|
Widzę, że temat się trochę rozkręca więc powiem tak: Nie ma dymu bez ognia.
|
VendralJaskiniowiec
|
Do Avonu Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-29 12:18, Ostatnio modyfikował: Vendral "Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."
|
AvonuWeteran
|
Tez nie jest to najstarsze drzewo na świecie. Jest to po prostu najstarsze drzewo w Lesie Turleańskim. I tyle.
Chyba nie zrozumiałeś - to co opisujesz, to Twoje wymysły, które nie mają nawet poparcia w faktach z gry. Piszesz zupełnie co innego, niz znamy z gier (nie chodzi mi o łączenie nowych heroesów ze starymi, ale o Twoje opisy wydarzeń z Hv - są one po prostu błedną interpretacją).
Nie - mag człowiek, który przyjął imię Siódmego Smoka. Nic nie wiadomo, by podobnie jak Mutare zmienił się w smoka (choć w Dark Messiahu grafików chyba poniosła wyobrażnia na ten temat).
A zagraj w ToE (chyba zakończenie przedostatniej misji ostatniej kampanii), to zobaczysz, że te "smoki" wcale przez kapłanów nie zostały stworzone, tylko przez sepleniącą, przerośniętą, stojącą w ogniu podróbkę Godzilli. "When someone desires information, they come to me." - 8t88
"Behind all the sturm and batarangs, you're just a little boy in a playsuit, crying for mommy and daddy! It'd be funny if it weren't so pathetic. Oh, what the heck, I'll laugh anyway!" - Joker |
MaghdarMieszkaniec
|
Do Vendral: Nie ma dymu bez ognia.
|
IrydusWeteran
|
Jak na mój gust to właśnie ich nie poniosła. Ta czaszka trochę mała, jak na smoczą, jest. Zjadłeś wszystkie rozumy ...
Wymówkę ci zrobię: Czemuś ani jednego nie zostawił sobie? http://paski.org/paski/pani-twardowska.jpg |


Chciałbym jednak abyście napisali coś bardziej rozwlekłego jak napisal Avonu i coniektórzy...