Gorące Dysputy

Słowo pisane - literatura - "Jak pisać by spodobało się Osadnikom"

Aktualnie w Osadzie: Ognisko jest zgaszone.
Osada 'Pazur Behemota' > Gorące Dysputy > Słowo pisane - literatura > Jak pisać by spodobało się Osadnikom
Wędrowiec: zaloguj, wyszukiwarka
Ptakuba

Ptakuba

24.06.2008
Post ID: 30325

Postanowiłem pomóc wszystkim, którzy chcą zaistnieć w Jaskini jako pisarze. Oto cudowny Poradnik!

1. Tytuł nie może mieć nic wspólnego z treścią dzieła, powinien udawać metaforę - może to być np. "Szklanka Portfeli" dla opowiadania mówiącego o boleściach dojrzewania.
2. Twoje dzieło nie może mieć sensu, wtedy ludzie będą dopatrywać się w tym nonsensie morału i uznając, że zrobiłeś coś tak mądrego, że nawet oni nie rozumieją dawać ci same piątki.
3. Bohater nie może być elfem ani człowiekiem, chyba, że jest chory psychicznie (ew. fizjologicznie - przewlekła biegunka albo coś w tym stylu) - elfy i ludzie zdrowi psychicznie są sztampowi, opisywani tylko dla pieniędzy i nie są trv.
4. Powinieneś być ateistą - wtedy jeśli przez przypadek użyjesz słowa "Bóg" w dziele i ktoś ci to wypomni to możesz zripostować, że masz gdzieś ich uczucia dot. Boga bo ty w to nie wierzysz i pokazać jaki jesteś trv co załatwi ci lepsze oceny.
5. W opowiadaniu nie może być smoków, bohater zaś powinien nie umieć nic prócz przeklinania/myślenia nad swym marnym losem/innych kontrowersyjnych i bardzo trv umiejętności. Jeśli będzie inaczej, opowiadanie nie będzie trv, będzie pisane tylko dla pieniędzy, zaś jeśli będą smoki to to oczywiście tylko marna kopia Eragona, pisanego oczywiście tylko dla pieniędzy.
6. Twoje opowiadanie może też udawać refleksję na temat dzieł współczesnych, czyli np. używać wielu mądrych wyrażeń, których nie rozumiesz, albo mówić o miłości w jakiś dziwny sposób - wtedy nie będziesz się musiał wiele wysilać, a wszyscy będą mówić, że to czysta prawda i ma głębokie przesłanie, bo przecież naumyślnie parodiowałeś nowoczesne dzieła, nawet jeśli tak nie jest.
7. Nie ważne o czym i co piszesz, ważne, żeby było oryginalne - możesz na przykład pisać o ruchach tektonicznych z perspektywy kałamarnicy.
8. Opowiadanie może przez dłuższy czas być nie na temat, tylko by wyszło dłuższe (czyt. SPAM), im dłuższe opowiadanie tym lepsze - wszyscy będą myśleć, że tak bardzo się rozpisałeś o jakimś mądrym zagadnieniu, że nawet nie przeczytają, tylko wystawią piątkę. Poza tym, jeśli zdania i rozdziały będą długie, to nikomu nie będzie się chciało całych czytać, dzięki czemu nie wychwycą błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, gramatycznych, składniowych, słowotwórczych, strategicznych i innych.
9. Jeżeli twoje dzieło jest najlepsze wśród innych, udawaj, iż pokazałeś swoje najsłabsze dzieło. Osadnicy tak przestraszą się tym faktem, iż wydukanie najprostszego zdania będzie dla nich jak woda święcona dla diabła (ale nie używaj takich przenośni, bo ktoś powie, że to aluzja religijna)
10. Mimo regulaminu, twoje opowiadanie wcale nie musi być fantastyczne, a nawet nie powinno. Opowiadania fantastyczne to przecież zawsze papka robiona tylko dla pieniędzy.

I co? Twoje dzieło jest już dzięki mnie na szczycie listy? Gratulacje, lecz uważaj, bo może ktoś inny też to przeczyta i napisze jeszcze lepiej! Pamiętaj, sława trwa krótko, ale lepsze to niż napisanie czegoś zgodnie z własnym tokiem myślenia albo po prostu dla zabawy, przecież to jest bez sensu i sztampowe.
Tak więc, zapraszam do pisania swoich dzieł! Niech moc mojego poradnika będzie z wami!

Islington

Mistrz Islington

24.06.2008
Post ID: 30328

Mam nadzieję, że wszystkie punkty tego regulaminu pisane były z ironią, w innym wypadku muszę stwierdzić, że jest on kiepski.

Stworzyłbym swój własny regulamin

1. Nie piszę po to żeby to się podobało Osadnikom (mogę pisać dla siebie, lub dla innej grupy. Osadników nie trzeba "zabawiać" - a tak to rozumiem)

2. Nie ma uniwersalnych zasad na to co się podoba - a co nie. Nigdzie.

Ptakuba

Ptakuba

24.06.2008
Post ID: 30331

To po prostu w całości ironia, prawdopodobnie chciałem wkurzyć tym parę osób. :p Już mi przeszło, ale nie usuwam, bo są jeszcze ciekawe kawałki :p Napisałem to, bo nie lubię tych wszystkich metafor i ukrytych przesłań w niektórych dziełach, wyglądających tak, jakby były pisane tylko żeby pokazać jakim jest się niesamowicie mądrym. "Dzieła", które w całości są aluzjami do nowoczesności, ale tak naprawdę z lekka bezsensowne.

Enleth

Arcymag Enleth

24.06.2008
Post ID: 30332

By spodobało się komukolwiek, należy napisać dobrze. Ot, i tyle. Trochę samokrytyki.

Ptakuba

Ptakuba

24.06.2008
Post ID: 30334

Tu już nie chodzi o to, że ja jestem taki potłuczony komentarzami - nawet to rozumiem, nie popisałem się wcale, ale jeszcze ćwiczę.
Tu chodzi o to, co teraz jest cenione, albo tak mi się wydaje.

Grenadier

Kanclerz Grenadier

24.06.2008
Post ID: 30337

Nie wiem kogo chciałeś wkurzyć. Mnie raczej rozbawiłeś. Problem w tym, że zaprzeczasz sam sobie:
"Ptakuba: Ale to moja manifestacja, po prostu się wkurzyłem i tyle, nie będę dawał z siebie robić pośmiewiska" - cytat z Ogniska.
Jeżeli napisałeś słabo to się nie dziw, że komentarze są niepochlebne, a oceny są słabe. Z robieniem z siebie pośmiewiska nie ma to niczego wspólnego. Powiedziałeś także na Ognisku, że pisałeś po to, by dowiedzieć się co robisz źle. OK, ale trzeba szanować także czas innych. Do każdego "dzieła", które recenzuje podchodzę bardzo poważnie i bez żadnych uprzedzeń. Nie jest istotne, kto je napisał, bo jeżeli byś zadał sobie trud przeczytania moich komentarzy (tak ja ja muszę przebrnąć przez Twoje opowiadania), to byś się przekonał, że każdy obrywa, jeśli obniży poziom.
Co do "Łowców" - zacząłem wyliczać Twoje błędy, ale w pewnym momencie przestałem. Nie dlatego, że lista była dłuższa od prologu. Znalazłem błąd, który stawa pod dużym znakiem zapytania sens tej opowieści. Liczę na Twoja inteligencję, że sam go znajdziesz.
Rozumiem Twoja frustrację. Nikt nie lubi niskich ocen. Ale trochę pokory...

PS. Co do "Boga"
Czytanie ze zrozumieniem też jest cnotą. Skoro używasz słowa bóg pisanego z DUŻEJ litery, to oznacza to zgodnie z zasadami polszczyzny, że masz na myśli Boga chrześcijan, ewentualnie Mahometan lub innej występującej na Ziemi religii. W fantasy zaś chrześcijaństwo nie występuje. Dlatego autorzy stosują bardzo prosty chwyt - piszą w liczbie mnogiej...

Kameliasz

Archidyplomata Kameliasz

24.06.2008
Post ID: 30342

Kończąc offtop i wracając do dekalogu Pierzastego.
Uważam, że Pierzasty raczej ironizował sobie z książek, które czytał, spisał reguły, które uważał za ironiczne i/lub zabawne, i opublikował. Nie wydaje mi się żeby chciał kogoś obrazić. IMO ten dekalog jest taki "parskotwórczy" (tzn. że parskałem śmiechem jak go czytałem). Nawet fajne.

Serdecznie pozdrawiam :D

Islington

Mistrz Islington

24.06.2008
Post ID: 30344

Jeśli to ma być ironia to zdecydowanie bez tego:

Ptakuba

Możecie mówić, że zrobiłem to tylko dlatego, że moje opowiadania są na szarym końcu, może nawet będzie to prawda. Mówiłem, że nie lubię prowokacji, ale ta nie jest dla sławy, więc to wyjątek. To tylko zbiór moich subiektywnych przekonań, z którymi zapewne się nie zgodzicie, zwłaszcza jeśli wasze opowiadania/wiersze zajmują czołowe miejsca.

W tym wypadku po co masz się tłumaczyć?

Jeśli nie lubisz ukrytych rzeczy to ironia też jest właśnie taka - szczególnie na forum internetowym. Dlatego z tym zawsze trzeba uważać.

Ptakuba

Ptakuba

24.06.2008
Post ID: 30345

@Isli: Usunięte, tak żeby było już całkiem humorystyczne, a nie nawiązywało do moich wczorajszych humorów.
@Gren: Dzięki za rady. I tak cię nie lubię :P

Kameliasz

Archidyplomata Kameliasz

24.06.2008
Post ID: 30348

Ptaku - dzięki punktowi nr 7 Tabris napisał koejną pieśń w Śpiewająco.../

Ptakuba

Ptakuba

24.06.2008
Post ID: 30353

Nom. Tylko czekać aż w Misternych pojawi się "Szklanka Portfeli" ;P

Infero

Infero

24.06.2008
Post ID: 30355

Ptakuba naucz się najpierw przyjmować krytykę, bo ona, dobrze wykorzystana może ci przynieść wiele dobrego.

Pisz od serca.

Nie rób żenujących szopek.

Ptakuba

Ptakuba

24.06.2008
Post ID: 30363

Jo, napisałem coś dla jaj i od razu nagonka :P Szczerze wątpię, żeby pisanie opowiadania w świecie, który był czymś w rodzaju dziecięcych marzeń nie jest od serca. I umiem przyjmować krytykę, ale bez przesady - pierwsze opowiadanie, od razu trzecie miejsce od końca. Umieściłem to jeszcze w dwóch innych miejscach - była krytyka, ale nie tak ostra. Tutejsza w porównaniu z tamtymi to po prostu jechanie wszystkiego, co nie jest robione ściśle według kryteriów i upodobań oceniających. Nie mówiąc o tym, że błędy, które wytykano poprawiłem, a część próbuję poprawić teraz - nie, trzeba od razu mówić, że nie patrzę na krytykę i uznaję ją za atak. I powiedz jeszcze, co było żenującą szopką. Ten poradnik? Przecież on jest dla jaj :P Może komuś pomoże :D

Grenadier

Kanclerz Grenadier

24.06.2008
Post ID: 30364

No więc z uporem maniaka:
"Ptakuba: Ale to moja manifestacja, po prostu się wkurzyłem i tyle, nie będę dawał z siebie robić pośmiewiska" - cytat z Ogniska.
I jeszcze raz powtórzę - przeczysz sam sobie. Bo wydaje mi się, że "dla jaj" to jest teraz, ale kilkanaście godzin wcześniej było na poważnie.
A teraz co do ocen. Za "Łowców" JEDNA (słownie jedna) osoba dała Ci ocenę. To żaden powód to wkurzenia. Ja nie dałem bo nie ma za co na razie.
Za drugie opowiadanie ocen jest chyba TRZY (słownie trzy) - jeszcze żadem powód do tragedii.

Hellscream

Hellscream

24.06.2008
Post ID: 30365

Ptakubo, mi Ynaf wystawił ocenę po której "Mroczna Krucjata" wylądowała na ostatnim miejscu....Ja się tam nie przejmuję:)
Miłego

Infero

Infero

24.06.2008
Post ID: 30366

Jakoś nie wierzę w to twoje „dla jaj”. A nawet już „dla jaj” – kawały też mają zawsze coś na celu. Ten był dla mnie ewidentnie wyrazem rozżalenia i chęcią zwrócenia na siebie uwagi.
Tylko nie wiem, czy na twoim miejscu chciałabym być kojarzona z czymś takim ( z takim „dla jaj”).

Ingham

Chorąży Ingham

25.06.2008
Post ID: 30376

Nie znam końtekstu, nie czytałem opowiadania, nie uczestniczyłem w dyskusji.
Dlatego jako osoba nie skażona napiszę, że poradnik sam w sobie jest dobry i wcale śmieszny.

Po komentarzach widzę, że Ci opowiastke objechali... to się ciesz! Oznacza to zainteresowanie, chęć pomocy, z której powinieneś skorzystać. Ze swojej historii napiszę, że moje pierwsze opowiadanie (jeszcze na najstarszym forum, nie ma tego gniota w Osadzie) zostało objechane od pierwszego do ostatniego zdania. Zmobilizowało mnie to do bardziej wytężonej pracy i powstała "Historia Ignatiusa", której poziom, choc odległy od dobrego, był o kilka klas wyższy niż pierwotnej płodności.

Ptakuba

Ptakuba

25.06.2008
Post ID: 30381

Grenadier

No więc z uporem maniaka:
"Ptakuba: Ale to moja manifestacja, po prostu się wkurzyłem i tyle, nie będę dawał z siebie robić pośmiewiska" - cytat z Ogniska.
I jeszcze raz powtórzę - przeczysz sam sobie. Bo wydaje mi się, że "dla jaj" to jest teraz, ale kilkanaście godzin wcześniej było na poważnie.

Owszem, kilkanaście godzin temu zaczynałem to pisać pod wpływem emocji i w rozmowie z Tullem częściowo też. Teraz zostawmy dla jaj, generalnie może przesadzam - ale zauważ, że Tabrisowi natchnienie dałem :P

@Infero: Chcesz to bierz wszystko co się da na poważnie, ale trochę z dystansem można było do tego podejść. Mogłem napisać coś w stylu "Moje teksty są na ostatnim miejscu, a głupi Tullusion (bez obrazy, ale gdybym był poważnie wkurzony, to pewnie pisałbym tego typu rzeczy) ma pierwsze! Idę stąd, nienawidzę was!" Ale zrobiłem to z humorem, więc można do tego tak podejść. Mam wrażenie, że wszyscy Osadnicy teraz się na mnie rzucają, bo napisałem coś innego niż ohy i ahy na temat Osady.

@Ingham: Zapewne masz rację, ale niektóre fragmenty komentarzy, a zwłaszcza już ocena końcowa jakoś mi tej motywacji do poprawiania nie dają... W tym momencie wywaliłbym to najchętniej do pomiętych rulonów, ale za duży szum wywołałem :P

Ynaf

Ynaf

25.06.2008
Post ID: 30398

@Hells: I bardzo dobrze, bo następnym razem będzie jedynka. Ptakubo, myślę iż nadszedł czas wziąć pod uwagę to, co inni wytykają twemu dziełu.

Hellscream

Hellscream

25.06.2008
Post ID: 30401

Ynaf

@Hells: I bardzo dobrze, bo następnym razem będzie jedynka.

Zemszczę się!:D
A tak na poważnie, to jeśli uważacie, że poradnik Ptakuby jest śmieszny, to dobrze. Jeśli uważacie, że jest rozżalaniem się nad sobą, dajcie mu cierpieć w spokoju.
Pozdrawiam