Imperium

Behemoth`s Lair

Senat JB?

Permalink

Kilka(naście?) lat temu JB wycofała się z przyznawania stopni (geront, weteran itd.), co mnie nie dziwi, bo one szybko się dezaktualizowały i były z nimi ceregiele, do których zabrakło rąk. Bardziej mnie smuci wycofanie z tytułów; ostatni nadany to chyba „Włodarz” dla Hellburna prawie dekadę temu. Może warto jakoś wyróżnić grono ok. 60 osób, które są związane z Jaskinią od dawien dawna, choćby przez konwenty? Miałyby nieformalny, doradczy i awaryjny wpływ na decyzje JB jak np. wskazywanie następnych włodarzy; to chyba lepsza droga niż aklamacja – bo chyba tą drogą wyłoniono władze na Konwencie 2013 – albo sklejona naprędce niewielka Wysoka Rada jak po odejściu jOjO.

Pierwszych kilku(nastu) członków Senatu mógłby najpierw wskazać Włodarz z Imperatorem i z Gnomem, a następni byliby zatwierdzani przez Senat, aż do osiągnięcia pułapu ok. 60 osób. Wydaje mi się, że ładnym gestem byłoby wyłonienie Marszałka Senatu, który by jakoś to organizował.


Permalink

O ile pomysł nie jest zły i też chciałbym powrotu do lat chwały i aktywnej działalności JB na scenie, to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy:

- większość osób związanych z JB od "dawien dawna" jest już dawno nieaktywna. Co nie jest dziwne, większość ma 30+ lat, rodzinę, dzieci, dom, pracę, choroby wieku starczego do ogarnięcia. Herosi, czy Osada to daleki punkt na liście priorytetów, jeśli w ogóle.
- Z tą liczbą to popłynąłeś. Zebranie 60 aktywnych użytkowników byłby trudne i w czasach świetności JB. Teraz, 5 aktywnych osób to maks. I nie wśród osób zasłużonych (bo patrz punkt 1.), ale licząc również, te kilka nowych nowych osób, które okazjonalnie się pojawiają.
- Ponadto przyszłość JB nie powinna zależeć od starych dziadów (Gerontów, jak kto woli...), ale od nowych użytkowników. Jeśli nie będą mieli szans na aktywne uczestnictwo w podejmowaniu decyzji, to nie będzie im zależeć, aby zostać dłużej.
- Fora internatowe to już niestety relikt przeszłości. FB wszystko zabił swoimi patologicznymi grupami. Nie twierdzę, że nie mają sensu istnieć, ale skierowane są już raczej do starszego użytkownika, a ten - patrz punkt 1.

Sam od kilku miesięcy staram się brać aktywny udział w życiu Imperium. Tak z nostalgii raczej, wszak z JB jestem związany od niemal 18 lat i żal mi to tak zostawić. Jednak widzę jak to wygląda. Niestety skala problemu jest tak duża, że kilka osób tu niewiele poradzi. Możemy robić co w naszej mocy, ale najzwyczajniej w świecie jest nas za mało.
Ponadto strategie turowe i RTSy tracą na znaczeniu. Właściciel marki też niewiele pomaga. Nie ma co liczyć na nagły napływ użytkowników w najbliższych latach. Jakąś tam szansą jest ta nowa gra Songs of Conquest, ale dopóki, ktoś nie zajmie się tym w JB, nie ma szans, że ściągnie ona nowe osoby.


Liczba modyfikacji: 6, Ostatnio modyfikowany: 25. kwietnia, Ostatnio modyfikował: Dagon

Permalink

Też nie wróżę JB ani innym forom dużej aktywności; status senatorów traktuję jako upominek – coś na zasadzie wiarusa konwentowego.


Permalink

Panie kierowniku, szanowna izbo
Wnoszę wniosek formalny o poratowanie szlugiem ;)

Dagon

choroby wieku starczego do ogarnięcia.

Ej! Ja i moje lumbago mamy się dobrze, więc proszę mnie tu od starców nie wyzywać :p
Dla mnie to może nawet nie tyle brak czasu, co ostatnio mam myśli "ileż można gadać wkółko o tym samym"? Sorry, ale hirki mają już grubo ponad dwadzieścia lat, więc chyba wszystko co się dało powiedzieć, to już się powiedziało.
"Odkryłem" piątkę, zacząłem częściej wpadać na forum. Dowiedziałem się co chciałem, ogarnąłem grę, to w sumie... po co mam tu być codziennie? Pisać wkółko te same pytania? Bez sensu.

Dagon

- Z tą liczbą to popłynąłeś. Zebranie 60 aktywnych użytkowników byłby trudne i w czasach świetności JB. Teraz, 5 aktywnych osób to maks. I nie wśród osób zasłużonych (bo patrz punkt 1.), ale licząc również, te kilka nowych nowych

Ja nie wiem, czy byśmy ogółem na forum uzbierali z 10 osób, które chociaż w miarę regularnie się pojawiają. 60 to może się uzbiera, ale obserwujących na fb.
A tak serio, to chwała adminom, że jeszcze płacą za serwer i utrzymują tą stronkę. Moim skromnym zdaniem, jak chcecie utrzymać jako taki ruch na forum, to trzeba zacząć od promowania się na fb (zdaje się, że JB ma tam jakiś kanał?). Ludzie zobaczą link na fb, przekierują się na stronę i może jako taki ruch się zacznie, bo w drugą stronę to chyba nie ma szans (podzielam zdanie, że fora internetowe odeszły do lamusa).
Swoją drogą, admin ma chyba dostęp do info o ruchu na stronie (ilość odwiedzin, przekierować, wyszukiwań, pobrań, etc.)? Może by się podzielił i dał znać? Byśmy przynajmniej mieli pogląd jak tu wygląda zainteresowanie JB.

Permalink

Nie mam tyle wiedzy, aby móc dziś wskazać, czy warto tworzyć senat w Jaskini. Jedynie by pokazać, że cenię to przedsięwzięcie i wyrazić odczuwaną troskę o ten Wortal, mogę się wypowiedzieć o swych aktualnych działaniach na rzecz forum, oraz zapytać Was, jaki sposób na obrady proponujecie?

Na początek, przyklasnałem czytając wypowiedź o patologicznych grupkach na twarzoksiążce. Podpisuję się pod tym. Na przełomie zeszłego i tego roku wyemigrowałem z tej platformy, bo pożerała mój czas. Poprzedziwszy to działanie, wykonałem eksperyment społeczny sprawdzając, ile czasu zdołam na nią nie wchodzić i kto się tym zainteresuje, po kilku latach częstego jednostronnego starania się o kontakt i aktywność, i wyszło, po odkryciu, że twórcy wprowadzili opcję usuwania konta, po ponad jedenastu miesiącach zalogowałem się i uruchomiwszy trzydziestodniową procedurę wyniosłem sie z tamtąd w styczniu. Pierwotnie jej zaletą były pogrupowane zainteresowania, jednak nie każda produkcja była oznaczana rodzajowo i tak musiałem zrobić własną domową listę lubianych dzieł kultury.

Zmiana sytuacji sprawiła, że powróciłem do częstszego odwiedzania Ogniska i cyfrowego korespondowania listami z Jaskiniowcami, ostatnio częściej z Crazy'm i Tabrisem.

Sięgając wspomnieniami ciut wcześniej, jak do tego doszło, i odnosząc się do ograniczonego czasu dla forum, gdy w 2020 roku, nie licząc komentarzy, napisałem posta o muzyce dopiero w grudniu, po przejrzeniu swoich udostepnień dla znalezienia materii nadającej się na forum, pomyslałem, że to jest za rzadko i szkoda się tak mało udzielać, więc zacząłem zastanawiać sie, jak mogę zwiekszyć swą aktywność.

Od tamtej pory, aby udowodnić, że mimo życia poza forum da się działać, zwykle planuję dwa posty w roku i w ostatnich dwóch latach jedna wypowiedź wychodzi raz na pół roku. Przy czym nie liczę niewidocznych na stronie głównej komentarzy w Krypcie Map, Mistycznych Obrazach, czy Misternych Rękopisach, gdzie parę miesięcy temu odkryłem nawet z zaskoczeniem jeszcze jedno dzieło! Kto wie, może mimo upewnienia się, że omówiłem każde dzieło jakie chciałem z dwóch ostatnich ze wskazanych miejsc, jeszcze znajdę jakieś do opisania.

Aktualnie mam ponad dwadzieścia filmów aktorskich do obejrzenia, cztery anime, jeden serial aktorski, dwie zaczęte mangi do przeczytania, z czego jedną poleconą przez jednego z Jaskiniowców, którego chcę wskazać dopiero przy poście o tym komiksie. A książek, jakie w pokoju czekają na mnie, to już nawet nie będę liczył, by się nie przygnębić.

Z tego wyliczenia nie każda produkcja będzie warta omowienia na forum - wypłukiwanie przez sito piachu marnych produkcji oddziela większość z produkcji z jakimi się zapoznaję.

Mam w trakcie produkcji trzy posty i spora ilość dzieł kultury do zapoznania się jeszcze przede mną. Nawet mam filmy kostiumowe do przypomnienia sobie, wobec których nie chciałem opóźniać swej wypowiedzi w dedykowanym im temacie, jak już nie będą grali w kinach filmu o nordyckiej historii niedawno opisanej na forum, więc tylko odniosłem się do obejrzanego dziela, z zamiarem omówienia w przyszłości pozostałych dzieł wartych wskazania.

Oprócz tego, wczoraj po ubiegłotygodniowym seansie "The Northman" natchnęło mnie, by sprawdzić stan prac nad kinową adaptacją animowanego serialu „Kosmiczne wojny”, który oglądałem z wypiekami na twarzy w latach 90. w telewizji. Przypomniało mi to, jak wtedy wesoło w piątek podczas kolacji ogladałem Wieczorynkę, potem brałem kąpiel, a nastepnie czytałem książkę do około godziny 21, następnie szedłem spać, budziłem się najczęściej po spokojnej nocy okolo 7:20 i szedłem w piżamie i kapciach oglądać tę bajkę w sobotni poranek.

Wyczytałem, że premiera tego filmu, którego akcja ma zachwycająco mieć miejsce w 1994 roku, o tytule roboczym "Transformers: Przebudzenie bestii". Dotychczasowo miała być w kinach jakoś na poczatku lata, a okazało się, że ma opoznienie i z 22 czerwca 2022 roku przesunęła się na aż 9 czerwca 2023 roku.

Uniwersum podobało mi się, więc gdy swego czasu uczestniczyłem w jaskiniowej forumowej grze fabularnej Purgatorium, uwzględniłem ten motyw opierając się o przeczytane artykuły o popularności serii w czasie, w jakim rozgrywała się akcja gry.

Podobne odczucia miałem z nowinami. Raziło mnie w oczy, że na stronie głównej są wieści sprzed dwóch lat, więc zacząłem rozważać jak zmienić tę kwestię i sprawdziłem nadchodzące growe premiery tego roku. Po rozmowach przy Ognisku jesienią ubiegłego roku pomyślałem o przygotowaniu wieści o "Song of Conquest", mimo że wymagania sprzętowe długo nie pozwolą mi zagrać, gdyż korzystam z urządzenia starej generacji i na najbliższy czas to mi wystarcza. Teraz luźno zastanawiam się, że teoretycznie mógłbym z kimś u kogoś grać. Na graficznym aspekcie działów się nie znam i nie mam zdolności by się tym zajmować, jedynie skutecznie wychodzi mi słowne opisywanie.

Przy tym, zabawa wielkanocna, w ślad radośnie odebranej przez dużą grupę Jaskiniowców inicjatywy przeprowadzonej staraniami Fielda w 2012 roku, była bez odzewu, a wobec nowiny o Starożytnej Bibliotece nadal nie mam materiałów nawet na jeden pergamin z konwentowymi słowami.

Ponadto, gdy Mardy obszernie omówił dnia 4 stycznia 2022 roku szóstą część Herosa, przypominałem sobie, że jak ta gra wychodziła i na stronie głównej Jaskini było dużo nowin z nią związanych, zasugerowałem się tylko negatywnymi wypowiedziami Jaskiniowców, nie przyjmując zdania obu stron poznających tę produkcję. Zreflektowany na początku tego roku, zacząłem czytać o tej grze i teoria zawarta w jej opisach zaciekawiła mnie zawartością. By sprzyjać własnemu zapoznaniu się z tą produkcją, odwiedziłem sklepy internetowe i przyjrzałem się w nich dostępności tej gry. Natrafiłem wtedy na dużą promocję, więc zakupiłem wersję cyfrową, która, jak "Songs of Conquest", czeka na inne czasy.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 1. maja, Ostatnio modyfikował: Architectus

Permalink

Fora umarły, czego bardzo żałuję.
Grupki na FB są beznadziejne i nadają się jedynie do mocno płytkiego i repetytywnego podejścia do tematu.

Jednak, jak to zwykle bywa, jest i trzecia droga -- Discord. Większość, mam wrażenie, ruchu w H3 zostało ładnie skanałowane w rozliczne serwery Discorda.

JB też ma swój serwer. LA zapewnił początkowy impet trzema świetnie zorganizowanymi edycjami Mistrzostw Polski, a mi się z tego udało ukuć miejsce, gdzie mamy tygodniowo trzycyfrową liczbę gości i dwucyfrową aktywnych pisaczy. Myślę, że to dość zadowalający wynik.


Permalink

Miło mi Cię widzieć na forum, Kammerze, i raz jeszcze Ci dziękuję. Do mnie formuła wymiany zdań poprzez Discorda nie trafia, mimo to chętnie więcej Cię posłucham. Opowiedz, proszę, o swych działaniach na rzecz jaskiniowego serwera. Co Cię zainspirowało do wykuwania tej lokacji? Jakie treści Cię radują w tym miejscu?