Imperium

Behemoth`s Lair

Dowodzenie czy Szczęście

Dowodzenie czy Szczęście jako umiejętność drugorzędna bohatera?

  • Dowodzenie
  • Szczęście
Permalink

Cześć,

Chciałbym poznać wasze opinie, co byście wybrali: Dowodzenie czy Szczęście jako umiejętność bohatera.
Co według was jest bardziej przydatne podczas gry w H3 HotA (czyli biorą pod uwagę fakt, że oprócz samego szczęścia, można mieć i pecha).

Według mnie Szczęście zawsze było bardziej przydatne (a od HotA zyskało jeszcze więcej, dzięki efektowi pecha), gdyż mając szczęście na 3, praktycznie zawsze 2 jednostki podczas jednej tury walki atakują z podwójnymi obrażeniami, a obniżając szczęście przeciwnikowi, przynajmniej raz na turę któraś jednostka dostaje pecha i atakuje o połowie słabiej. A co więcej, to zajebiste uczucie jak wchodzi szczęście i niby słabsza jednostka gładzie mocniejszą, bo akurat pojawiła się podkowa.

Wysokie morale, nie zawsze powodują, że można je wykorzystać - jeśli zaatakujemy kogoś silnego, to jego kontratak może spokojnie nam przerzedzić jednostkę i po wejściu morali, nie zawsze będziemy chętni do ponowienia ataku. Niby daje nam to zaletę, że możemy wtedy zaatakować inną jednostkę, czy po prostu się wycofać, jednak w praktyce wolałbym chyba przyspieszyć jednostki.

Według mnie, Szczęście 4/5, Dowodzenie 2/5.

Co wy sądzicie?

Permalink

Pech, bo jestem nekrofilem ;)

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 27.12.2019, Ostatnio modyfikował: aniollech

Permalink

Powinna być jeszcze odpowiedź... żadnego bym nie chciał dla mojego bohatera! :) Na mapie zawsze jest pełno artefaktów i lokacji zwiększających w/w, że po co sobie psuć slot u main'a?
Ale jak już muszę wybrać, to mimo wszystko postawię na dowodzenia. Szczęście jest w porządku, ale nic tak bardziej nie wkur... denerwuje, jak twoja własna jednostka, która traci ruch albo przeciwnik, który rusza się dwa razy na turę. Och, ileż to razy traciłem jednostki na początku mapy, bo neutralom wchodziło morale i w jednej turze dopadli moje wojo (a bez ekstra ruchu zajęło by im to 2-3 tury, gdzie mógłbym ich swobodnie przetrzebić jakimś strzelakiem) albo mnie nie wchodziło morale i siedziałem jak ten kołek dając się skopać przeciwnikowi :/
Poza tym zdarza mi się łączyć wojsko z różnych miast, więc tym bardziej trzeba coś co zniweluje ujemne punkty morale ;)

Permalink

Dowodzenie.
Wynika to z faktu, że wysokie morale wydaje się być ważniejsze przy łączeniu armii, co było już wspomniane. Morale samo w sobie jest przydatniejsze. Jednostka, której ono wypadło może nie tylko ponownie zaatakować wroga, ale też wycofać się na z góry upatrzone pozycje, przejść do obrony, wybrać inny cel, zatrzymać się. Szczęście bywa istotne, zwłaszcza gdy sprawia, że wynik ataku na równorzędny cel staje dużo korzystniejszy dla naszego oddziału, ale w mojej opinii nie aż tak mocno jak morale.

Dodanie w HotA pecha i artefaktów "pechowych" nie zmienia mojej opinii. W sumie manipulowanie dowodzeniem przez artefakty jest wciąż trudniejsze - te "depresjonujące" są wciąż wyższej klasy.