Imperium

Behemoth`s Lair

Muzyka z H1

Permalink

Co o niej sądzicie? Ja uważam, że jest najlepsza w całym Heroes (Heroes IV ledwie jej pod tym względem dorównuje). Szkoda, że tych kawałków jest niewiele.

Najbardziej podoba mi się ta z zamku rycerza - jest bardzo rytmiczna i podniosła.


Permalink

Z chęcią podejmę temat, bardzo lubię muzykę tak z H1, jak i H2.

W H1 jest podobnie bajkowa jak w H2, potem, od trójki był już inny klimat (i to samo z grafiką). W porównaniu do H2 ciekawy pomysł z takimi.. barokowymi melodiami w zamkach. Te 4 kawałki mam nawet na mp3 (i specjalnie je sobie teraz odświeżyłem) razem z soundtrackiem z H2.
Jeśli chodzi o muzykę barbarzyńcy - dla mnie to małe dzieło sztuki, uwielbiam szybkie tempo, ale też.. powagę tego kawałka. I to wyciszenie w połowie, jak gdyby barbarzyńcy powrócili z wojny do swoich wioch, ale już po chwili ruszają na następną i znowu ta cudowna, szybka melodia.
Muzyka ludzi po prostu idealnie pasuje do średniowiecznego klimatu tego miasta.
Czarodziejka - bajkowy, śliczny kawałek, może niektórzy słysząc ten utwór i patrząc na kolorowy, aż przerysowany widok miasta (ah ten niebieski dach, te białe mury hehe) zaczną rzygać tęczą.. ale mnie to jakoś łapie za serce. Kawałek magiczny, jak ze snu, szczególnie, gdy potem słychać te trąbki/fanfary/cokolwiek to jest ;P Powiem też, że przez wiele lat byłem znałem tylko początkowe takty tego kawałka ponieważ zawsze zdążyłem przez ten czas uwinąć się ze wszystkim i wyjść z zamku. Jakie było moje zdziwienie gdy kiedyś przypadkowo usłyszałem, że dalej kawałek rozkręca się w zupełnie innym tonie hehe.
Ostatni, czarnoksiężnik. Baardzo charakterystyczny utwór. Co mogę powiedzieć, powtórzę tylko to zdanie. "Aż czuć tu zapach siarki." ;)

Trochę się rozpisałem, wręcz rozczuliłem ;P ale mam spory sentyment zarówno do H1 jak i do H2. Muzyka z tych gier współtworzy, kolejny raz powtarzam, unikatowy, bajkowy klimat (szczególnie jeśli oderwiesz się na chwilę od warstwy taktycznej i zaczniesz podziwiać grafikę, przysłuchasz uważnie) jakiego.. nie znam z innych gier.

PS Może jedynie bliźniacza seria Might & Magic ma w sobie coś podobnego. Ale niestety Might and Magic przechodziłem, nieświadomy, bez muzyki, bo taką miałem wersję.. sklepową hehe. To, jaka w Might and Magic jest cudna muzyka usłyszałem dopiero parę lat później na youtube :D no ale oczyszczanie zamku Darkmoor bez muzyki, godziny żmudnej walki do ostatniego potwora, w ciszy przerywanej tylko odgłosami potworków i wrzaskami mojej drużyny - bezcenne ;P

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 12.08.2013, Ostatnio modyfikował: Luck

Permalink

Jak dla mnie najlepszy kawałek z H1 to zamek czarnoksiężnika. Uwielbiam dźwięk fortepianu, który jest ledwie zapowiedzią wspaniałego klimatu :)
Uważam też, że jest to najlepszy theme czarnoksiężnika z całej serii. Ten z H2 to już nie to samo, dungeon H3 uważam za tragiczny. Co do H4 to jedynie theme z akademii mnie oczarował, natomiast inne uważam za słabe ( choć oczywiście muzyka "ze świata" jest genialna :D ). H5 - również najgorszy theme z zamków w grze.
Czasami się zastanawiam co się stało? Po takim klimatycznym zamku, czarnoksiężnicy przeszli do podziemi i energia zmieniła się w cień...


Permalink

Fundin

Czasami się zastanawiam co się stało? Po takim klimatycznym zamku, czarnoksiężnicy przeszli do podziemi i energia zmieniła się w cień...

Ja także tęsknię za Czarnoksiężnikami żądnymi władzy i gotowymi zrobić wszystko, aby ją zyskać!

Ale temat jest poświęcony muzyce, więc stwierdzam co następuje:

1) Moimi ulubionymi utworami muzycznymi w HoMM I jest motyw Barbarzyńcy oraz Czarnoksiężnika. Utwór z rodzinnego zamku Crag Hacka kojarzy się mi nieco z magią i czasem mam wrażenie, że mógłby bardziej pasować do Zamku Czarodzieja we II ;) Co do Czarnoksiężnika, to wyczuwa się klimat bagien i potworów, które tam spotkamy lada moment.
2) Drugie miejsce zajmuje motyw zamku Rycerza. Jest idealny i nadaje odpowiedni klimat rycerzom Lorda Ironfista.
3) Niestety, ostatnie miejsce zajmuje Czarodziejka. Być może dlatego, że nigdy nie byłam zwolenniczką tej frakcji. Elfy polubiłam dopiero w III i to za sprawą walecznego Gelu ;)


Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 9.11.2014, Ostatnio modyfikował: Laxx

Permalink

Dla mnie najlepszy jest temat z zamku Barbarzyńcy, na drugiem miejscu Rycerze, a na trzecim ex aequo Czarodziejka i Czarnoksiężnik. Nie żeby te ostatnie były złe, ale po prostu trochę ciężko się tego słucha (u Czarnoksiężnika Bach + u Czarodziejki kolejny motyw z muzyki klasycznej; patrz: reklama Amolu xD) :P

Muzyczka z mapy przygody równie dobrze mogłaby nie istnieć. Swoją drogą szkoda, że nie ma sposobu na odtworzenie wersji CD Stereo. Mogłaby się okazać o wiele lepsza. Albo i nie... Czy dobrze zgaduję, że to ta sama, którą można znaleźć na płycie Heroes I-IV Complete?


Permalink

Muszę przyznać, że niezmiernie się cieszę, że zupełny przypadkiem trafiłem na temat. Muzyka w całej serii HoMM zawsze bardzo mi się podobała ( A w każdym razie, ta z pierwszych czterech części). Najbardziej jednak lubię tą z pierwszej części właśnie. Różne są tego powody. Przede wszystkim H1 to pierwsza gra z serii, w którą zagrałem, a byłem wtedy jeszcze dość mocno nieletni i mało jeszcze muzyki słuchałem, także jak usłyszałem całkiem złożone i oryginalne, jak na muzykę z gry komputerowej, utwory z pierwszej z naszych ulubionych gier to nieźle mną wstrząsnęło, poza tym podoba mi się spora długość i wspomniana już złożoność kawałków z tej części. Przyznam jednak, że ,podobnie jak chyba przedmówców, najbardziej za serce chwytają mnie utwory z ekranów miast ( zwłaszcza Miasto Czarnoksiężnika i basy, a może kontrabasy w tle początkowych partii tego utworu), a także utwór, towarzyszący nam podczas wędrówki przez trawiasty teren ( taki sympatycznie spokojny z ptaszkami i stukaniem dzięcioła w drzewo ;) )

Permalink

Muzyka z jedynki ma swój urok i od jakiegoś czasu mam nawyk słuchania jej gdy bawię się edytorem map. Jakoś tak nastraja mnie to do tworzenia.


Permalink

Muzyka w Heroes I brzmi wyjątkowo oryginalnie, muzyka nie brzmi jak ta typowo "klimaciarska", a klasyczna, bardziej lub mniej dynamiczna, w zależności od sytuacji. Szczególnie muzyka w twierdzy, spodziewać by się tu można bębnów i dzikich okrzyków w tle, a jest... pianino? Coś wyjątkowego.

https://youtu.be/VJAfIpAzaPE?t=21m25s - Wersja akustyczna wyżej wspomnianej nuty z twierdzy w wykonaniu Paula Romero, można się rozpłynąć ;)