Imperium

Behemoth`s Lair

Fabuła Heroes VII

Permalink

W siódmej części serii Might & Magic: Heroes weźmiemy udział w historii księcia Ivana Gryfa, który dzięki wsparciu tajemniczej Rady Cieni ma pokonać oponentów do tronu Świętego Imperium i zostać jego władcą. Rada Cieni będzie składać się z sześciu przedstawicieli poszczególnych nacji:

1. Anioł
2. Nekromanta
3. Czarodziej
4. Ork
5. Elf albo Krasnolud
6. Mroczny elf albo Demon (?!)

Każdy z "doradców" przyszłego króla będzie miał mu do opowiedzenia własną historię, dotyczącą jego ludu. Kolejność poznawania tych historii będzie dowolna i w zależności od niej (podobno) będziemy musieli ponosić różnorakie konsekwencje naszego wyboru.

Piątą nację wybieramy w tej chwili, a by "ułatwić" nam ten wybór, zaprezentowano nam nowy dział Rady Cieni, opowiadający o Sylwanie. Przypadkowo, dowiedzieliśmy się jednocześnie, że Nekromantą w Radzie Cieni będzie nie kto inny, jak urodzony w Kriegspire (tjaaa...) na terenie Księstwa Wilka Kaspar!

Czy macie dodatkowe informacje o fabule siódmej części?
Jak, waszym zdaniem, rozwinie się historia?
Czy podoba Wam się wprowadzenie?
A może macie jakieś swoje pomysły?


Permalink

Przeszło się kampanie VI ale jakoś nekromanci i demony w takiej roli mi nie pasowały. Model fabuły z części trzeciej gdzie nekro i demony były tymi złymi charakterami bardziej mi odpowiadała. Wielowątkowa fabuła o wspólnym mianowniku to było coś.

No ale.... skoro jak ma być tak a nie inaczej to nie powinno być demona w tej radzie cieni. Demony zawsze chciały zawładnąć światem ashan i go zniszczyć. Miałoby to sens wówczas gdyby przedstawiciel demonów ukrywał się pod postacią przedstawiciela innej nacji aby w odpowiednim momencie zrzucić swoją maskę... a to byłby wstęp do kampanii demonów w kolejnym dodatku.

Permalink

Demonów raczej nie będzie, prędzej Nagi.


Permalink

Czemu nie miałoby być Demonów? Gdzieś czytałem zapowiedź twórców odnośnie drugiego głosowania i tam ma być jednak Loch vs Inferno. Jak to możliwe, by w Radzie Cieni był jakiś Demon? Znając życie byłby to Cyryl.


Permalink

Możliwe, że byłby to albo demon pod przykrywką, albo ktoś taki jak Agrael, a więc ktoś, kto został opętany przez demony, ale już taki nie jest (jakby się spiąć, to można by wziąć jakiegoś elfa z klanu Blizny Duszy (nie lubię nazw angielskich, bo przyzwyczaiłem się do tłumaczeń, a więc Soulscar do szafy!) i wepchnąć go do Rady Cieni :D).

Swoją drogą, Ubi przypomina historię kAshanu ;)


Permalink

Fabuła z demonami to zazwyczaj coś takiego:
- pomóż mi podbić świat
- pomóż mi zabić konkurencje
- będę ci pomagał do mometu w którym cie opętam
- pomóż mi się zemścić na kimś

Permalink

Rada Cieni to bardzo ciekawa koncepcja, której nie spotkaliśmy dotąd w żadnej z gier HoMM. Choć zwykle jestem zespołowi Ubi na przekór, to tym razem muszę przyznać, że to bardzo ciekawy pomysł. Jeśli uda im się poprowadzić wszystko z głową na karku, a nie ręką w portfelu, to jest całkiem spora szansa, że do sklepów trafi gra warta kupna. Pod względem fabularnym, rzecz jasna, mechanika to już nie moja działka.

Idąc dalej, powstanie i utrzymanie się Rady na powierzchni może być pierwszym krokiem do przełomu w dziejach Ashanu, a na pewno w Świętym Imperium. Jeśli pretendent do tronu będzie mieć na tyle pomyślunku, by pozostawić instytucję Rady Cieni. Czy w Imperium będzie ona pełnić jakieś funkcje doradcze? Czy może po objęciu tronu przedstawiciel Kościoła Światła osunie się w cień? Albo nekromanci znajdujący się w Radzie zapragną wpływać na rządy przyszłego imperatora? A może za jej pośrednictwem stronnictwa zjednoczą się i zapanuje pokój w granicach Imperium? Te i wiele innych kwestii można bardzo ciekawie rozwinąć. Wierzę, że Rada Cieni może być czyś wspaniałym dla świata HoMM i dla graczy żądnych interesującej linii fabularnej.

Miałbym tylko nadzieję, że przez "każdy jej (Rady) członek opowie Ci swoją historię" Ubisoft rozumie historię wojny, jaką toczył jego lud w imię kandydata na imperatora. Mam też nadzieję, że po drugiej stronie barykady również zechcą sięgnąć po wsparcie innych ras. Albo i nawet członków Rady! To mogłoby być ciekawe, gdyby jeden z radnych zdradził i przeszedł na stronę wroga.