|
Weteran
|
Haav Gyr Mieszkam w Bloku z lat siedzemdziesiątych, podłogi i ściany są krzywe, czy powinenem według ciebie naprawić to?
Hehe, w tym przypadku to tak jakbyś chciał przeprogramować offica na photoshopa, a ja raczej mówiłem o czymś w formie patchów do Heroes.
Haav Gyr A nie. że ktoś w grze będzie miał czar Latania czy Miecz Armageddonu. Wy nie poprawiacie błędów, wy chcecie grać w inną grę, robicie z Herosa zawody,
Tak, bo Heroes się nadaje wsam raz na zawody, ale nie "czysty", lecz troche zmodyfikowany, odpowiednimi zasadami.
Haav Gyr A tak poza tym, to generator map losowych tworzy mapy, wktórych jest najwięcej prostych błędów. Przykadem są choć by budyynki, do których nie można dojść, bo zastawione przeszkodą.(np: Kopalnie)
Po wgraniu BALANCE takich błędów już nie ma
Haav Gyr A co jeśli grając tylko wojownikami: wylosujesz podstawowe czary typu: Magiczna strzala, ściana ognia, aura artefaktów, zasoby ziemi, tarcza, antyżywioł wody, ruchoe piaski, ukrycie ? A twój przeciwnik wylosuje: przyśpieszenie, spowolnienie, błogosławieństwo, klątwa, osłabienie, oślepienie, piorun, leczenie, odwrócenie zaklęć, precyzja? Będziesz miał szanse?
Wymieniłeś u przeciwnika czary ze wszystkich czterech żywiołów, pytanie ile szkół magii będzie miał na poziomie mistrzowskim. Pojedynczych czarów 1 i 2 poziomowych to ja sie nie boje na polu bitwy, chyba że mówimy o pojedynku w pierwszym miesiącu gry.
Haav Gyr A tak na marginesie, wiesz że zgodnie z prawami fizyki, mogę powiedzieć, że znajdujesz się teraz na marsie??
Jestem ciekaw odpowiedzi...
Haav Gyr Zrobiłem test, Magowi dałem: Oślepienie, klątwa, modlitwa, spowlnienie, implozja, Szał, leczenie, szkoły magi itp. Wojownik miał o 40% więcej ataku i obrony, brak magii, artylerię, taktykę, skuteczność ataku itp...
Magiem wygralem bez problemu, wojownikiem wygrałem raz, raz przegralem, a wygralem dzięki temu że bardzo często dostalem morale, ale jednostek mi zostało znacznie mniej.
Ostatnio miałem pojedynek w lidze na mapie losowej M. Wziołem sobie maga. Przeciwnik wziął wojownika, a konkretnie ze specjalnością łucznictwo. Miałem przewage w armii 2:1. Miałem magie ziemi na poziomie mistrzowskim, a przeciwnik nie miał żadnej. Przeciwnik rzucił błogosławieństwo na strzelców, wykorzystałem sytuację i rzuciłem masowe spowolnienie. On obstawił w ciągu dwóch tur swoich dwóch łuczników zanim do niego doszłem. Wyrżnął mi pół armii zanim doszła, reszta rozbiła się o obstawę strzelców jak szkło o beton (w końcu miał przewage w ataku i obronie o jakieś +5). Na nic masowe spowolnienie, na nic masowa tarcza i masowa kamienna skóra, które rzuciłem. I jeszcze dostał raz morala na łucznika... to co on zrobił to nie była taktyka, to była rzeźnia. Mag doznał sromotnej klęski. Uratować mnie mógł tylko fart, gdybym posiadał masowe zapomnienie. I ten oto przykład jest jednym z najgorszych scenariuszy - jeśli chodzi o czary - dla wojownika. A mimo to używał tylko dwóch czarów - błogosławieństwo i uleczenie i wcale nie potrzebował innych, aby uzyskać zabójczą kombinację dla swoich oddziałów, a przypominam mape - M.
Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-25 01:20, Ostatnio modyfikował: Dragonthan
Rezerwista
|
|
Weteran
|
Drag, dobry przykład ale zaraz się okaże że użyłeś złych czarów .
Jedyną osobą która obstaje za magiem, jest jak narazie Haav Gyr.
Niestety nie ptrafi on przyznać racji w tak oczywistej kwestii, jak to ,że szachy nie mają absolutnie nic wspólnego ze szczęściem.
Dlatego kończę narazie swój udział w tej bezsensownej dyskusji.
"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej"
|
|
Weteran
|
Dragonthan
Hehe, w tym przypadku to tak jakbyś chciał przeprogramować offica na photoshopa, a ja raczej mówiłem o czymś w formie patchów do Heroes.
Nie patchy, tylko modów, a to duża różnica, patch naprawia błędy(jakie wymienilem), mod modyfikuje zasady gry i dodajje nowe.
Dragonthan
Tak, bo Heroes się nadaje wsam raz na zawody, ale nie "czysty", lecz troche zmodyfikowany, odpowiednimi zasadami.
To chciałem usłyszeć. Teraz pokaż mi w temacie coś o tym, że mówimy o zmodyfikowanym herosie?
Dragonthan
Po wgraniu BALANCE takich błędów już nie ma 
Dlatego nie gram w randomki, gram w ogrinalne mapy, lub ściągnięte z sieci.
Dragonthan
Wymieniłeś u przeciwnika czary ze wszystkich czterech żywiołów, pytanie ile szkół magii będzie miał na poziomie mistrzowskim. Pojedynczych czarów 1 i 2 poziomowych to ja sie nie boje na polu bitwy, chyba że mówimy o pojedynku w pierwszym miesiącu gry.
Nawet jka to będzie Wojownik z Ligii i będzie miał najwyżej 2 szkoły magii, to stoisz na przegranej pozycji.
Dragonthan
Jestem ciekaw odpowiedzi...
Całe zagadnienie opisuje tzw: Funkcja falowa, według której każdy przedmiot materialny można przedstawić za pomocą wykresu funkcji (miesjca i czasu), opiera się ona o rachunak prawdopodobieństwa. Dla laików chodzi o to że, ta funkcja pokazuje że istanieje jakieś prawdopodobieństwo, że znajdujesz się teraz na marsie lub saturnie....itp
Dragonthan
Ostatnio miałem pojedynek w lidze na mapie losowej M. Wziołem sobie maga. Przeciwnik wziął wojownika, a konkretnie ze specjalnością łucznictwo. Miałem przewage w armii 2:1. Miałem magie ziemi na poziomie mistrzowskim, a przeciwnik nie miał żadnej. Przeciwnik rzucił błogosławieństwo na strzelców, wykorzystałem sytuację i rzuciłem masowe spowolnienie. On obstawił w ciągu dwóch tur swoich dwóch łuczników zanim do niego doszłem. Wyrżnął mi pół armii zanim doszła, reszta rozbiła się o obstawę strzelców jak szkło o beton (w końcu miał przewage w ataku i obronie o jakieś +5).
Użyłeś po prostu złej taktyki, wystarczyło rzucić czar ofensywny na łucznika (o ile takowy maiłeś) gra magiem wymaga nieco więcej. Dlatego że magiem musisz się jak najszybciej rozwinąć w conajmniej 3 szkołach magii.
Dragonthan Na nic masowe spowolnienie, na nic masowa tarcza i masowa kamienna skóra, które rzuciłem. I jeszcze dostał raz morala na łucznika... to co on zrobił to nie była taktyka, to była rzeźnia. Mag doznał sromotnej klęski. Uratować mnie mógł tylko fart, gdybym posiadał masowe zapomnienie. I ten oto przykład jest jednym z najgorszych scenariuszy - jeśli chodzi o czary - dla wojownika. A mimo to używał tylko dwóch czarów - błogosławieństwo i uleczenie i wcale nie potrzebował innych, aby uzyskać zabójczą kombinację dla swoich oddziałów, a przypominam mape - M.
Dlatego od początku mówiłem, że po pierwsze mag wymaga lepszego myślenia, wojownikow starczy prosty czar i jeśli gra przeciw niedoświadczonemu magowi to wygra. Bo gdybyś miał troche tzw: "szczęscia" wylosowałbyś oślepienie, walka wyglądałby inaczej, lub wspomniane zapomnienie. Albo przyśpieszenie(dopodasz łuczników w pierwszej turze) , albo odwrocenie zaklęć, albo klątwę, albo wspomniane czary ofensywane(piorun, lodowa starzala, ognista kula, implozja itp..) jak widzisz czarów jest troche, same masówki magii ziemi czasami nie wystarczą.
Gwynbleidd
Drag, dobry przykład ale zaraz się okaże że użyłeś złych czarów .
A użył dobry czarów?  )))))))
Gwynbleidd Niestety nie ptrafi on przyznać racji w tak oczywistej kwestii, jak to ,że szachy nie mają absolutnie nic wspólnego ze szczęściem.
W oczywistych kwestach radze sięgnąć do podręcznika do matematyki ze szkoły średniej  , dowiesz się troche o "szczęsciu", grach losowych itp...
Gwynbleidd Jedyną osobą która obstaje za magiem, jest jak narazie Haav Gyr
Obstajesz przy tezie że, 4 osoby muszą mieć prawdę, a jedna nie??
Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-25 14:22, Ostatnio modyfikował: Haav Gyr
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Mieszkaniec
|
Przebrnąłem przez waszą dyskusję z niemałym problemem. Po głębokim zastanowieniu (a jakże) stwierdzam, że wasza dyskusja traci pomału sens. Zaczynacie rozważać hipotetyczne sytuacje, przy czym każdy kombinuje na swoją stronę. I tak każdy z grających nigdy nie ma czystego maga, ani wojownika, bo to jest mało prawdopodobne, a poza tym moim skromnym zdaniem to samobójstwo. Pograłem ostatno trochę w WoGa i teraz wybieram zawsze mieszane umiejętności, ze wskazaniem na magię ale dla bohatera w typie wojownik (np: Tamika od Nekromantów). I na koniec przetestujcie taką sytuację: armia zamek, typ mag ale z atakiem i płatnerstwem, przeciw armia nekromantów, typ wojownik, atak i obrona o 6 większa od anielskich zastępów i o 1/3 większa armia. Zamek zaczyna masowa modlitwa, a w 2 turze masowe przyspieszenie i nie ma co zbierać z przeciwnika po prostu rzeź. Ale wystarczy płaszcz odwrócenia uwagi i sytuacja zmienia się o 180 stopni. Tak to juz jest, że dopiero po skończonej mapie okazuje się kto wybral prawidłowo. I jeszcze jedna uwaga w kwestii szczęścia, ja rozumiem, że to zmienia obraz gry, ale to po co niektóre artefakty, w końcu Dawid wygrał z Goliatem bo miał szczęście nic więcej tak jak w życiu.
Siedem z Dziewięciu Trzecie Przyłącze Unimatrycy 01
|
|
Weteran
|
To prawda, bo nikt nikogo nie przekona, być może jednynie nakłoni przeciwnika, by nie powątpiewał w zdolności magiczne/bojowe. O to cały sens dyskusji. To racja nikt nie wybiera czystego woja czy maga. Bo to prawie nie możliwe, choć zwolennicy Wojownika, muszą przyznać że to wojownik raczej nie może się obejść bez magii, niż odwrotnie. Ja jak gram zawsze wybieram, maga ale staram się jak najrówniej rozkładać umiejętności pierwszo/drugorzędne. Najczęsciej są to: Trzy szkoły magii(zależne od zamku), Mądrość, Inteligencja oraz coś z puli: Taktyka/Przywództwo/Łucznictwo/Odporność Magiczna/Płatnerz/Logistyka.
Wybieram maga głównie, dlatego że magiem mam najszerszą gamę czarów, nie musze się martwić jak ci co grają wojownikami. Magia po prostu sama się rzowija z Magiem, więc mogę bardziej się skupić na zdolnościach bojownych.(Artefakty dodające ataku i obrony) .
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Weteran
|
Haav Gyr To chciałem usłyszeć. Teraz pokaż mi w temacie coś o tym, że mówimy o zmodyfikowanym herosie? 
Ale ty lubisz odwracać kota ogonem  Dyskusja zeszła na temat zasad ligowych to napisałem co o tym sądze.
Haav Gyr Dlatego nie gram w randomki, gram w ogrinalne mapy, lub ściągnięte z sieci.
Czyli mam rozumieć, że nigdy nie poprawiasz błędów
Haav Gyr Całe zagadnienie opisuje tzw: Funkcja falowa, według której każdy przedmiot materialny można przedstawić za pomocą wykresu funkcji (miesjca i czasu), opiera się ona o rachunak prawdopodobieństwa. Dla laików chodzi o to że, ta funkcja pokazuje że istanieje jakieś prawdopodobieństwo, że znajdujesz się teraz na marsie lub saturnie....itp
Nic mi to nie mówi, pozatym brak definicji funkcji falowej, jakiś wykres może? Jakiś konkretny przykład? I czemu ma to wogóle służyć?
Haav Gyr Użyłeś po prostu złej taktyki, wystarczyło rzucić czar ofensywny na łucznika (o ile takowy maiłeś) gra magiem wymaga nieco więcej.
Przedstawiłem ci najlepszą kombinację czarów jaką mogłem użyć w tej bitwie (jeśli miałbym oślepienie,a lbo inne przydatniejsze czary to bym je użył).
Haav Gyr Dlatego że magiem musisz się jak najszybciej rozwinąć w conajmniej 3 szkołach magii.
Na planszy wielkości M prawdopodobieństwo rozwinięcia dwóch szkół magii przez maga jest mniejsze niż 20%. Udaje się jedną, ale dwie to już rzadkość, a co dopiero mówić o trzech...
Haav Gyr Bo gdybyś miał troche tzw: "szczęscia" wylosowałbyś oślepienie, walka wyglądałby inaczej, lub wspomniane zapomnienie.
Nie wiem po co mieszasz do tego szczęście. Dostało się takie czary jakie się dostało i z takimi trzeba było iść do walki. Ale nie, ty zawsze musisz gdzieś wcisnąć to swoje szczęście.
Haav Gyr albo wspomniane czary ofensywane(piorun, lodowa starzala, ognista kula, implozja itp..)
No to to niezzabardzo by się zdało
Haav Gyr jak widzisz czarów jest troche, same masówki magii ziemi czasami nie wystarczą.
Haav Gyr A użył dobry czarów? ))))))
Przedstawiłem ci przebieg bitwy w najlepszych możliwych aspektach, jakie mogło się wtedy uzyskać. Nie jestem głupi, jakbym miał bardziej przydatniejsze czary do tej sytuacji to bym je użył.
Haav Gyr W oczywistych kwestach radze sięgnąć do podręcznika do matematyki ze szkoły średniej , dowiesz się troche o "szczęsciu", grach losowych itp...
Haav Gyr... szczęście w szachach to błąd przeciwnika, ale takie coś jest wszędzie tam gdzie grasz z kimś innym w cokolwiek. Ale szachy różnią się od innych gier tym, że poza błędami graczy nie ma już żadnego innego szczęścia, a w heroes jest tego mnóstwo. Dlatego szachy są "najczystszą" grą, pozbawioną jakiś dziur.
Rezerwista
|
|
Weteran
|
Dragonthan
Ale ty lubisz odwracać kota ogonem Dyskusja zeszła na temat zasad ligowych to napisałem co o tym sądze.
Nic nie odwracam, to wy posługujecie się "argumentami" z ligii. Ja daje argumenty z całości gry.
Dragonthan
Czyli mam rozumieć, że nigdy nie poprawiasz błędów 
A gdzie tak jest napisane?
Gram w sprawdzone mapy, bez błędów i dziwacznych rozstawień.
Dragonthan
Nic mi to nie mówi, pozatym brak definicji funkcji falowej, jakiś wykres może? Jakiś konkretny przykład? I czemu ma to w ogóle służyć?:
To chyba nie miejsce na wykresy  ), poza tym służy to pokazaniu, że wszystko jest oparte na rachunku prawdopodobieństwa, a gry i pojęcie losowści zdarzeń tym bardziej.
Dragonthan
Przedstawiłem ci najlepszą kombinację czarów jaką mogłem użyć w tej bitwie (jeśli miałbym oślepienie,a lbo inne przydatniejsze czary to bym je użył).
Kwsetia jakości czarów 1 i 2 poziomu, nie zależy od klasy bohatera, więc tutaj równie dobrze mógłbyś przegrać z magiem, jakbyś miał woja.
Najważniejsza jest kwestia mocy czarów i ich ilość. Co do innych rzeczy to równie dobrze twój przeciwnik mógł wcale nie mieć błogosławieństwa, wtedy byś wygrał. Dlatego nie można opierać kwestii mag-wojownik w przykładzie który zawiera, tylko jeden problem jednego czaru. A tak z ciekawości, nie miałeś przyśpieszenia, klątwy, osłabienia, czy piorunu
Dragonthan
Na planszy wielkości M prawdopodobieństwo rozwinięcia dwóch szkół magii przez maga jest mniejsze niż 20%. Udaje się jedną, ale dwie to już rzadkość, a co dopiero mówić o trzech.
Skoro magiem według ciebie nie rozwiniesz trzech, (według mnie to nieprawda bo spokojnie można 3) to jakie szanse ma wojownik żadnych, bo niezdobędzie nawet 1 szkoły magii
Dragonthan
Nie wiem po co mieszasz do tego szczęście. Dostało się takie czary jakie się dostało i z takimi trzeba było iść do walki. Ale nie, ty zawsze musisz gdzieś wcisnąć to swoje szczęście.
Ale to ty podając ten przykład, wmieszałeś w to szczęście dla twoje przeciwnika
Dragonthan
No to to niezzabardzo by się zdało
Aj zdało by zdało  błogosławieństwo nie broni przed magią  , 2 pioruny i z łuczników zostaje garstka. Nie mówiąc już o implozji.
Dragonthan
Przedstawiłem ci przebieg bitwy w najlepszych możliwych aspektach, jakie mogło się wtedy uzyskać. Nie jestem głupi, jakbym miał bardziej przydatniejsze czary do tej sytuacji to bym je użył.
Ale mimo wszystko wypowiedź wyżej zmarginalizowałeś, skuteczność prostuch czarów rażących.
Dragonthan
Haav Gyr... szczęście w szachach to błąd przeciwnika, ale takie coś jest wszędzie tam gdzie grasz z kimś innym w cokolwiek.
No wkońcu zrozumiałeś, w grze w herosa, masz prostrze zasady i nie musisz tyle myśleć jak w szachach, więc masz sporo elementów gry, które są losowe i nie zależą od ciebie. To chyba najuczciwsze rozwiązanie, dać możliwość losowania maszynie  ?
Dragonthan Dlatego szachy są "najczystszą" grą, pozbawioną jakiś dziur.
I maj już wspomniałem są dla ludzi o wielkich umysłach", dlatego w szachy potrafią grać nieliczni, gry komputerowe to rozrywka dla mas. Bo część "myślenia" zostawia się algorytmom programu jakim jest sama gra.
Liczba modyfikacji: 3, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-27 22:23, Ostatnio modyfikował: Haav Gyr
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Mieszkaniec
|
Ja tam lubię bohaterów o zrównoważonych statystykach z lekkim wskazaniem na maga. Z reguły tworzę jedna armię kluczową i reszta to kamikadze (najlepiej ze zdolnościami do robienia pieniążków lub minerałków). Ważne by zapewnić armii możliwie szybkie przemieszczanie się po mapie - stąd inwestuje w magię ziemii i powietrza, logistyki, artefakty dające punkty ruchu. Moim zdaniem liczy się szmal i surowce - im ich więcej zdobedzie sie w krótkim czasie tym szybciej zbuduje się taką armię, że żadna przewaga (w ataku, czy magii ) przeciwnikowi nie pomoże.
Inna ważna rzecz - nie wolno przeciwnikowi pozwalać, by to on decydował o miejscu i czasie bitwy.
|
|
Weteran
|
Haav Gyr A gdzie tak jest napisane?
Gram w sprawdzone mapy, bez błędów i dziwacznych rozstawień.
Wystarczy zanalizować Twoje wypowiedzi i odpowiedź przychodzi sama.
Haav Gyr To chyba nie miejsce na wykresy ), poza tym służy to pokazaniu, że wszystko jest oparte na rachunku prawdopodobieństwa, a gry i pojęcie losowści zdarzeń tym bardziej.
Czyli nawet to, że moge się znajdować na marsie wylicze sobie z rachunku prawdopodobieństwa?
Haav Gyr Co do innych rzeczy to równie dobrze twój przeciwnik mógł wcale nie mieć błogosławieństwa, wtedy byś wygrał.
Nieprawda, bez tego czaru bitwa jedynie by się wydłużyła, ponieważ pod koniec batalii jemu zostało 60% wojsk.
Haav Gyr A tak z ciekawości, nie miałeś przyśpieszenia, klątwy, osłabienia, czy piorunu
No niestety nikt z nas nie wybudował gildii poziomu 2, ponieważ nie było surowców na taką inwestycję (poziom 200% i wielkość planszy M), a klątwy nie znalazłem nawet na planszy, przyspieszenia również.
Haav Gyr Skoro magiem według ciebie nie rozwiniesz trzech, (według mnie to nieprawda bo spokojnie można 3) to jakie szanse ma wojownik żadnych, bo niezdobędzie nawet 1 szkoły magii
Wojownik również ma problemy na planszy wielkości M z rozwinieciem tej jednej szkoły magii.
Haav Gyr Ale to ty podając ten przykład, wmieszałeś w to szczęście dla twoje przeciwnika
Napiałem jedynie że "mogło" by mnie uratować, ale nie ingerowałem w opis bitwy na tyle, aby nim manipulować.
Haav Gyr Aj zdało by zdało błogosławieństwo nie broni przed magią , 2 pioruny i z łuczników zostaje garstka. Nie mówiąc już o implozji.
Na planszy wielkości M implozja? Ależ ty jesteś optymistyczny  A co do pioruna to raczej z 5 uderzeń i była by ich dopiero 60% mniej, ale i tak byli niebezpieczni.
Haav Gyr To chyba najuczciwsze rozwiązanie, dać możliwość losowania maszynie ?
Nie jest uczciwe. Uczcziwym rozwiązaniem było by ustalić wszystkie zasady, które obowiązywały by każdego, a ilość walczących armii musiała by być identycznie równa --> wtedy można powiedzieć że coś jest uczciwe.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-28 20:30, Ostatnio modyfikował: Dragonthan
Rezerwista
|
|
Weteran
|
Dragonthan
Wystarczy zanalizować Twoje wypowiedzi i odpowiedź przychodzi sama.
Dziwną stosujesz analizę, skoro wynika ci z niej że gracz który nie gra w mapy z błędami, robi z siebie ideał?
Dragonthan
Czyli nawet to, że moge się znajdować na marsie wylicze sobie z rachunku prawdopodobieństwa?
Nie tyle z rachunku prawdopodobieństwa, ale sama funkcja jest takim rachunkiem. Inaczej mówiąc, każdy obiekt materialny można przedstawić za pomocą takiej funkcji falowej, z godnie z którą owy obiekt może znajdować w dowolnym obszarze czasoprzestrzeni.
Dragonthan
Nieprawda, bez tego czaru bitwa jedynie by się wydłużyła, ponieważ pod koniec batalii jemu zostało 60% wojsk.
A to ciekawe skąd wyliczyłeś?  A koniec batali mógłbyć różny, gdyby nie miał błogoslawieństwa, a ty dostałbyś morale w pierwszej turze najszybszą jednostką.
Dragonthan
No niestety nikt z nas nie wybudował gildii poziomu 2, ponieważ nie było surowców na taką inwestycję (poziom 200% i wielkość planszy M), a klątwy nie znalazłem nawet na planszy, przyspieszenia również.
Tu masz efekt losowy, podobnie jak z czarami lot. Może zrozumiesz teraz że próby narzucenia jakiś granic odnośnie czarow są bez sensu, bo i tak "owe szczęście" w ich wylosowaniu przesądza o wiekszości pojednyków.
Dragonthan
Napiałem jedynie że "mogło" by mnie uratować, ale nie ingerowałem w opis bitwy ma tyle, aby nim manipulować.
Nie chodzi o manipulację, chodzi o to że twój przykład pokazał, jak ważne są czary i jakie szczęscie trzeba mieć w ich doborze. Ja gdy mówiłem o wygranej z moim kuzynem, to wina z przegranej była tylko z jego strony, pownieważ zaniedbał całkiem magię(olał). Nawet w trakcie walki, bo miał ją na wystarczającym poziomie bo móc wygrać(zwlaszcza przy liczebnej przewadze).
Dragonthan
Na planszy wielkości M implozja? Ależ ty jesteś optymistyczny A co do pioruna to raczej z 5 uderzeń i była by ich dopiero 60% mniej, ale i tak byli niebezpieczni.
A i owszem, optymistyczny, bo to całkiem, możliwe. Nigdzie nie jest napisane że na mapie M musisz rozgrywać decydującą bitwe gdy nie masz nawet 2 poziomu czarów(kolejna wada ligii i mapek z generatora). Nadal nie wiem skąd ci wychodzi ta liczba 60%  ale to szczegół, być może obliczyłeś, ilość życia łucznika i ilość zdawanych ran przez piorun
Dragonthan
Nie jest uczciwe. Uczcziwym rozwiązaniem było by ustalić wszystkie zasady, które obowiązywały by każdego, a ilość walczących armii musiała by być identycznie równa --> wtedy można powiedzieć że coś jest uczciwe.
Nie koniecznie, zawsze znajdzie się ktoś dl którego te zasady są złe i będzie chciał nowych zasad itp...itd. Dlatego gdy robi to za ciebie program(gra) nikt nie ma paraw mowić o nieuczciwości zasad gry itp. A jeśli to zrobi niech zmieni ubodobania i zacznie grać w inną grę
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Weteran
|
Haav Gyr Dziwną stosujesz analizę, skoro wynika ci z niej że gracz który nie gra w mapy z błędami, robi z siebie ideał?
To sie nazywa perfekcjonizm
Haav Gyr Nie tyle z rachunku prawdopodobieństwa, ale sama funkcja jest takim rachunkiem. Inaczej mówiąc, każdy obiekt materialny można przedstawić za pomocą takiej funkcji falowej, z godnie z którą owy obiekt może znajdować w dowolnym obszarze czasoprzestrzeni.
No w sumie banał, bo albo sie znajduje na marsie albo nie, 50% szans, hehe
Haav Gyr A to ciekawe skąd wyliczyłeś? A koniec batali mógłbyć różny, gdyby nie miał błogoslawieństwa, a ty dostałbyś morale w pierwszej turze najszybszą jednostką.
Te 60% to mniej więcej teoretyczna liczba, wynikajaca z ogólnej analizy jego armii przed i po bitwie. A co do morali to przypominam, że przeciwnik miał przewage w ataku i obronie, więc tych morali musiał bym dostawać co chwile.
Haav Gyr Tu masz efekt losowy, podobnie jak z czarami lot. Może zrozumiesz teraz że próby narzucenia jakiś granic odnośnie czarow są bez sensu, bo i tak "owe szczęście" w ich wylosowaniu przesądza o wiekszości pojednyków.
Nie, bo czar lot a surowce to zupełnie dwie różne bajki z dwóch zupenie różnych epok. Nie generalizuj.
Haav Gyr Nie chodzi o manipulację, chodzi o to że twój przykład pokazał, jak ważne są czary i jakie szczęscie trzeba mieć w ich doborze.
Jeśli coś wybierasz, to nie ma mowy o żadnym szczęściu, bo jest to wtedy Twoja decyzja, a nie efekt losowy.
Haav Gyr A i owszem, optymistyczny, bo to całkiem, możliwe. Nigdzie nie jest napisane że na mapie M musisz rozgrywać decydującą bitwe gdy nie masz nawet 2 poziomu czarów(kolejna wada ligii i mapek z generatora).
Jak zwykle generalizujesz na swoją korzyść. Każdy kto gra długo w lidze wie jedno: im szybciej zaatakuje się przeciwnika tym większa szansa na zwycięstwo, ponieważ każdy doświadczony gracz z ligii ma "obcykane" rozbudowywanie zamku, walki z potworami na planszy i zarządzanie surowcami nawet przy poziomie 200%, dlatego im szybciej stoczy się batalię, im szybciej dopadnie się przeciwnika, tym większa szansa, że będzie posiadał mniej czarów, mniej wojska i mniej artefaktów. To się nazywa drogii Haav Gyr strategia.
Haav Gyr Nadal nie wiem skąd ci wychodzi ta liczba 60% ale to szczegół, być może obliczyłeś, ilość życia łucznika i ilość zdawanych ran przez piorun
Bardzo prosta metoda matematyczna
Haav Gyr Nie koniecznie, zawsze znajdzie się ktoś dl którego te zasady są złe i będzie chciał nowych zasad itp...itd.
Dążenie do doskonałości wymaga udoskonaleń
Haav Gyr Dlatego gdy robi to za ciebie program(gra) nikt nie ma paraw mowić o nieuczciwości zasad gry itp.
Winę zrzucić można na programiste, który ten program stworzył, że nie zastosował w nim jakiś dodatkowych algorytmów.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-29 12:30, Ostatnio modyfikował: Dragonthan
Rezerwista
|
|
Weteran
|
Dragonthan To sie nazywa perfekcjonizm
Ale to nie ja gram w ligach, turniejach chcą osiągać najwyższe laury
Dragonthan
No w sumie banał, bo albo sie znajduje na marsie albo nie, 50% szans, hehe 
Nie 50%, postaram się to wyjaśnić. Otóż jak wspominałem każdy punkt materialny, można przedstawić na wykresie jako funkcja miejsca od czasu, czyli każdego z nas można przedstawić jako wykres owej funkcji. Ze szkoły każy wie mniej więcej jak może wyglądać wykres funkcji y=f(x). Najwyższy punkt takiej funkcji(tzw: amplituda) to miejsce jakie zajmujesz w obecnej czasoprzestrzeni. jednak ta funkcja jest liniowa, czyli wyglądasz jak nieskończona linia. Czyli inaczej mówiąc istnieje prawdopodobieństwo x>0, że jesteś teraz w każdym punkcie czasoprzestrzeni, a najwyższe prawodopodobieństwo spotkania ciebie jest w miejscu, w którym funkcja osiąga maximum.
Dragonthan Te 60% to mniej więcej teoretyczna liczba, wynikajaca z ogólnej analizy jego armii przed i po bitwie. A co do morali to przypominam, że przeciwnik miał przewage w ataku i obronie, więc tych morali musiał bym dostawać co chwile.
Jesteś pewny na 100% że na peewno wygrałby?
Dragonthan
Nie, bo czar lot a surowce to zupełnie dwie różne bajki z dwóch zupenie różnych epok. Nie generalizuj.
Niestety musze  , bo bajki takie same, ale skala inna. Na małych mapkach, nawet głupie błogosławieństwo w pierwszym tygodniu może zadecydować o wyniku. Jeśli zwiększych skalę, mapy, czasu, ilości zamków, surowców itp.. To takim czynnikiem jest czat Lot czy Wrota wymiarów. Poza tym im dłużej grasz tym istnieje większe prawdopodobieństwo, że również zdobędziesz ten czar.
Dragonthan
Jeśli coś wybierasz, to nie ma mowy o żadnym szczęściu, bo jest to wtedy Twoja decyzja, a nie efekt losowy.
Przeciwnie  wybierąc, nie masz 100% pewności, że to dobry wybór. To czy jest ona dobra, zależy od wielu zmiennych czyników.
Dragonthan
Jak zwykle generalizujesz na swoją korzyść. Każdy kto gra długo w lidze wie jedno: im szybciej zaatakuje się przeciwnika tym większa szansa na zwycięstwo, ponieważ każdy doświadczony gracz z ligii ma "obcykane" rozbudowywanie zamku, walki z potworami na planszy i zarządzanie surowcami nawet przy poziomie 200%, dlatego im szybciej stoczy się batalię, im szybciej dopadnie się przeciwnika, tym większa szansa, że będzie posiadał mniej czarów, mniej wojska i mniej artefaktów. To się nazywa drogii Haav Gyr strategia.
Robie to samo co ty  wkońcu bronie sweggo zdania, więc chyba normalne że robie to na swoją korzyść. Bo nikt znasz nie będzie miał pełnej obiektywnej racji, sprawa idzie która ze stron będzie bardziej obiektywna od drugiej.
Czy uważasz że gracz off-line nie ma "obcykanej" rozbudowy zamku? Czy tylko gracze on-line grają na 200%? Szkoda że ta owa strategiia, jest krótkowzroczna. Bo widzisz tylko kwestia - jaknajszybciej ipt.... Tylko czasami się po prostu nie da i musisz grać miesiąc, dwa lub nawet kilka miesięcy. Dlatego uważam że to nie ma sensu, bo taka gra na "jak najszybiej" prowadzi do tego, że połowa graczy z lig nie zna działania czarów wysokopoziomowych, lub uważa że Wiwrena jest najlepszą jednostką 6 poziomu(był taki ktoś kiedyś na forum)  ))
Dragonthan
Bardzo prosta metoda matematyczna
Interesujące  )
Dragonthan
Dążenie do doskonałości wymaga udoskonaleń
Posłuże się małą manipulacją
Dragonthan To sie nazywa perfekcjonizm
A grasz ze zwykłymi ludzi, a nie programistami Heroes of Might & Magic III  ))
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Weteran
|
Haav Gyr Ale to nie ja gram w ligach, turniejach chcą osiągać najwyższe laury
Przedstawiłem Ci jedynie jak wygląda sprawa z większąścią ludzi grających on-line w heroes.
Haav Gyr Nie 50%, postaram się to wyjaśnić. Otóż jak wspominałem każdy punkt materialny, można przedstawić na wykresie jako funkcja miejsca od czas
To jest tylko matematyczne majaczenie, bo każdy wie że na marsie się nie możne znajdować. Jest to tylko zwykłe teoretyzowanie, tak jak określenie w matematyce czegoś takiego jak "punkt". Bo nie jesteś wstanie powiedzieć ile milimetrów ma punkt, jaki jest szeroki itp.
Haav Gyr Jesteś pewny na 100% że na peewno wygrałby?
Gram w Heroes od sporego czasu (w tym około 3 lat on-line) i w tej sytuacji w jakiej się znalazłem podczas tej batalii nie miałem szans na zwycięstwo (chyba że grałbym z jakimś totalnym głąbem, albo posiadał bym inne czary).
Haav Gyr Na małych mapkach, nawet głupie błogosławieństwo w pierwszym tygodniu może zadecydować o wyniku. Jeśli zwiększych skalę, mapy, czasu, ilości zamków, surowców itp.. To takim czynnikiem jest czat Lot czy Wrota wymiarów.
To, że masz błogosławieństwo w pierwszym tygodniu, nie oznacza, że przeciwnik nie może mieć innego przydatnego czaru (gildia ma aż 5 czarów 1 lvl). Natomiast w przypadku czaru lot, czy wrota wymiarów, przeciwnk nie ma żadnego przeciwieństwa, które równoważyło by szalę nawet w połowie.
Haav Gyr Przeciwnie wybierąc, nie masz 100% pewności, że to dobry wybór. To czy jest ona dobra, zależy od wielu zmiennych czyników.
No w szachach niestety takich czynników nie ma, wszystko zależy od szarych komórek
Haav Gyr Czy uważasz że gracz off-line nie ma "obcykanej" rozbudowy zamku?
Strategia stosowana z komputerem, a z żywym przeciwnkiem różni się diametralnie.
Haav Gyr Bo widzisz tylko kwestia - jaknajszybciej ipt.... Tylko czasami się po prostu nie da i musisz grać miesiąc, dwa lub nawet kilka miesięcy. Dlatego uważam że to nie ma sensu, bo taka gra na "jak najszybiej" prowadzi do tego, że połowa graczy z lig nie zna działania czarów wysokopoziomowych
Przypominam, że komentarz tyczył się plansz wielkości M, a nikt nikomu nie zabrania grać na L i XL, gdzie gra się właśnie nawet po kilka miesięcy.
Haav Gyr Interesujące )
Tak, a dokładnie to ta metoda którą podałeś wcześniej --> ilość obrażeń zadawanych przez piorun, podzielona przez sumę ilości żyć wszystkich łuczników.
Haav Gyr A grasz ze zwykłymi ludzi, a nie programistami Heroes of Might & Magic III ))
Co nie znaczy, że zwykli ludzie, grający w Heroes nie mogą sobie udoskonalić tego, co stworzyli porgramiści
Liczba modyfikacji: 3, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-29 22:58, Ostatnio modyfikował: Dragonthan
Rezerwista
|
|
Weteran
|
Dragonthan
Przedstawiłem Ci jedynie jak wygląda sprawa z większąścią ludzi grających on-line w heroes.
A ty grasz on-line, dla samej rozrywki, czy po to być wygrywać??
Dragonthan
To jest tylko matematyczne majaczenie, bo każdy wie że na marsie się nie możne znajdować. Jest to tylko zwykłe teoretyzowanie, tak jak określenie w matematyce czegoś takiego jak "punkt". Bo nie jesteś wstanie powiedzieć ile milimetrów ma punkt, jaki jest szeroki itp.
Punkt, Zdarzenie itp...to słowa z definicji, więc nie czepiaj się podwalin nauki 
Bo nie mogą być pisane językiem potocznym. A Punkt oznaczaj najmniejszą z możliwych części.
Dragonthan
Gram w Heroes od sporego czasu (w tym około 3 lat on-line) i w tej sytuacji w jakiej się znalazłem podczas tej batalii nie miałem szans na zwycięstwo (chyba że grałbym z jakimś totalnym głąbem, albo posiadał bym inne czary).
Chyba przesadzasz, klątwa zmienilaby obraz walki, więc nie bądź zbyt skromy.
Dragonthan
To, że masz błogosławieństwo w pierwszym tygodniu, nie oznacza, że przeciwnik nie może mieć innego przydatnego czaru (gildia ma aż 5 czarów 1 lvl).
Spójrz wyżej  )))
Dragonthan Natomiast w przypadku czaru lot, czy wrota wymiarów, przeciwnk nie ma żadnego przeciwieństwa, które równoważyło by szalę nawet w połowie.
Prawdopodobieństwo że akurat błogoslawieństwo jest bardziej przydatne, jest mniejsze niż samo trfaienie na czar Lot  czyli teoretycznie każdy ma szanse
Dragonthan
No w szachach niestety takich czynników nie ma, wszystko zależy od szarych komórek 
Nieprawda  są i to jest ich bardzo wiele. Wybierając opierasz się tylko na swoim rozumie i domyśle że wybór powinien być dobry, jednak na to czy jest dobry czy nie, nie masz już pratkycznie wpływu. Ponieważ twój przeciwnik również wybiera, wybiera za ciebie komputer itp..
Dragnothan
Strategia stosowana z komputerem, a z żywym przeciwnkiem różni się diametralnie.
Po pierwsze mylisz się i to bardzo, po drugie teraz ty generazlizujesz(wręcz dyskryminujesz) spprawę gry. Bo na rozwój zamku nie wpływa gracz on-line, bo zbierasz surowce tak samo jak w grze off-line, a o nie walczysz ze stworami neutralnymi. A poza tym granie off-line nie oznacze nie granie z żywym przciwnikiem
Dragnothan
Przypominam, że komentarz tyczył się plansz wielkości M, a nikt nikomu nie zabrania grać na L i XL, gdzie gra się właśnie nawet po kilka miesięcy.
No właśnie, więc czemu tak bronisz stanowiska, skoro nawet ty wymieniasz zalety tylko do gry na małych mapkach?
Dragonthan
Tak, a dokładnie to ta metoda którą podałeś wcześniej --> ilość obrażeń zadawanych przez piorun, podzielona przez sumę ilości żyć wszystkich łuczników.
A to ciekawe  ja tam nie pamiętam, z ostatniej gry ile konkretny czar zadawał ran i ile było jednostek wroga  - tak szczerze to może uwierzyłbym ci, gdybyś miał takowy czar i próbował go użyć.
Dragonthan
Co nie znaczy, że zwykli ludzie, grający w Heroes nie mogą sobie udoskonalić tego, co stworzyli porgramiści 
Ależ ja jestem tylko skromnym prostym graczem  nie w głowie mi poprawianie prawie idealnej gry. Modyfikowanie owszem można, na swój pomysł, ale zaraz udoskonalanie?
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Weteran
|
Miałem się nie odzywać, ale jak to czytam to ciężko się powstrzymać.
Haav Gyr A ty grasz on-line, dla samej rozrywki, czy po to być wygrywać??
A co to za przyjemność jak po 5 godzinach gry Twój przeciwnik zdobywa np. miecz armagedonu i wynik gry jest już znany?
Albo wychodzisz ze swojej początkowej strefy, a przeciwnik w 1-2 tygodnie zdobył wszystkie zamki na mapie dzięki czarowi lot (bo wtedy nie musi walczyć ze strażnikami stref tylko od razu do zamku które często są słabo bronione)?
Wspomoge się postem Grunthora (wicemistrza legend jakbyś miał wątpliwości), który opisuje przydatność tych zasad:
Grunthor na forum legend No Hit & Run - atakowanie 1 zlotym smokiem rzucanie armagedonu i wykupywanie sie i tak w kolko lub np. atak jednym pegazem rzucanie chain lightning i wykupywanie i tak dalej sprawia ze nasz przeciwnik nigdy nas nie zaatakuje - wszystko co musimy zrobic to miec sporo magii i bardzo szybka jednostke. Polecam.
No diplomacy - najsilniejszy skill w grze - gra sprowadzala by sie do brania bohatera z tym skilem - jest takich dwoch - majac dyplomacje przylaczy sie do nas kazda jednostka(za kase lub za darmo) ktora ucieka - oznacza to iz wystarczy miec spora armie a wszystko mozna przylaczyc - no i duzo kasy sie tez przydaloby - jednostki przylaczaja sie po cenie po ktorej kupujemy je w zamku.
No Sir Mulich - dwa do speedu kazdej jednostki to bardzo duzo - olbrzymia przewaga w koncowej walce
No dd,fly - pozwala to na skakanie przez gory do zamku przeciwnika - to jest wlasnie ten najbardziej ekscytujacy moment w grze gdy wygrywamy wogole nie majac pojecia o tej grze.
No 4-5lvl scrolls - nie ma to jak dostac implozje lub metor lub inne mocne czary za darmo i wtedy gra staje sie bardzo interesujaca gdyz tylko kompletny debilizm gracza moze sprawic ze przegra on gre.
No Conflux, Necropolis - nie ma to jak miec 4 jednostki 4 poziomu odpowiednio z przyrostem jednostek 2,3,4 poziomu, dwa przyrosty jednostki 7 poziomu i na starcie jednostke ktorej sie nie oddaje i ktora mozna wszystko co nie strzela przeciac.
Dobrze jest tez zebrac milionowa armie szkieletow i miec na wszelki wypadek teleport ale i bez tego by sie obeszlo. Zawsze tez mozna miec ze 2miliony szkieletow tylko trzeba wieksza plansze sobie wybrac.
No Fort Hill - dlaczego nasz przeciwnik ma budowac budynki do ulepszenania jednostek - zamiast tego moglby te pieniadze zainwestowac tylko w ulepszanie jednostek no i oczywiscie musi placic koniecznie po nizszych cenach niz my sobie ulepszymy w zamku bo przeciez zloto to kazdy glupi znajdzie na planszy no chyba ze jest to bardzo slaby gracz - no ale takich to tylko z kagankiem szukac.
No born logistics - glowny bohater przeciwnika pokona dwa razy wieksza droge i zdobedzie dwa razy tyle doswiadczenia. To przeciez nic takiego najlepiej to atakowac przeciwnika z bohaterem na pierwszym poziomie bo on juz wszystko umie no ale zeby atakowac z 1lvl bohaterem to trzeba jakies 15 lat grac w ta gre codziennie ma ktos tyle czasu?
3-4lvl spels - nie ma to jak rozwijac tylko magie i meteor lub chain lightning lub ressurekcje bez stawiania magii. w sumie to zadna przewaga na poczatku i koncu gry.
No Conservatory - nie ma to jak dostac 5 aniolkow za darmo wtedy czujemy sie jak mlody bog i nie ma bata ze ktos nam dokopie wtedy. Najlepiej te 5 aniolow dostac w 1 tygodniu zeby miec tak olbrzymia przewage ze przeciwnik moze tylko samobojstwo popelnic gdy mu o tym powiemy.
No Hives - tylko 12 wywern w najlepszym wypadku z jednego domku - to tylko 800 punktow zycia calkiem niewiele. A tych chatek zawsze po kilka kolo siebie. Warto pozwiedzac troche dluzej.
No grail - 5 tys na dzien i dwa razy pobor co tydzien? nic tylko w zamku siediec.
No groups of artifacts - to chyba dotyczy laczonych artefaktow - np. taki pancerzyk przekletych najlatwiej zlozyc a da on nam tylko masowy slow, curse, weakness no i przydaloby sie zeby przeciwnik rozwinal sobie haste to wtedy na klate przyjmiemy cala armie. Polecam wiecej cwiczen na silowni a mniej gry w herosy.
Te zasady są naprawde konieczne, może grając z niedoświadczonymi graczami nie są, ale jak się gra z kimś kto potrafi grać to po prostu trzeba, bo dobry gracz wie jak wykorzystać niektóre rzeczy.
Zrozum te zasady nie są po to żeby zniszczyć przyjemność z gry, stosowane są na każdym turnieju heroes.
Na początku grało się bez zasad, ale wraz z czasem błędy w grze zostawały rozpoznawane i sprytni gracze potrafili je wykorzystać, te zasady są naprawde potrzebne.
Cały regulamin do polskiej ligi heroes (nie prywatnej ligi, taka mała uwaga) był tworzony przez lata (każdy punkt jest dobrze obmyślany) i co jakiś czas dodawało się nowe zasady.
Jakoś ponad 100 grających w lidze akceptuje te zasady i gra na nich, to nie jest kaprys jednej osoby, tylko coś co zostało stworzone przez całą scene H3.
Znałem kilku takich co mi pisało, że zasady są niepotrzebne...gdy pograli troche w lidze to zmienili zdanie, Tobie też to proponuje.
Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-30 22:42, Ostatnio modyfikował: Kumbat
Ostatnie pojedynki Ligi Masters:
Wielki Finał - Razer vs Black Moses 2-0
Półfinał - Razer vs Ginterlen 1-0
Półfinał - Black Moses vs Dawidu 1-0
|
|
Weteran
|
Haav Gyr A ty grasz on-line, dla samej rozrywki, czy po to być wygrywać??
Gra sie dla rozrywki, a wygrywanie jest celem każdego kto w coś gra.
Haav Gyr A Punkt oznaczaj najmniejszą z możliwych części.
Tylko w matematycznym określeniu tego
Haav Gyr Spójrz wyżej )))
Nie rozdzielaj mojego zdania na dwa cytaty, to zobaczysz swoją odpowiedź
Haav Gyr Prawdopodobieństwo że akurat błogoslawieństwo jest bardziej przydatne, jest mniejsze niż samo trfaienie na czar Lot czyli teoretycznie każdy ma szanse
Nie
Haav Gyr jednak na to czy jest dobry czy nie, nie masz już pratkycznie wpływu.
Mam wpływ
Haav Gyr Po pierwsze mylisz się i to bardzo, po drugie teraz ty generazlizujesz(wręcz dyskryminujesz) spprawę gry. Bo na rozwój zamku nie wpływa gracz on-line, bo zbierasz surowce tak samo jak w grze off-line, a o nie walczysz ze stworami neutralnymi.
Kompletna bzdura. Grając 5 lat w heroes już się wie co robi komputer i przewiduje się jego ruchy w wysokim stopniu, natomiast ruchu żywego gracza nie przewidzisz w takim stopniu jak ruchy komputera, dlatego rozwój zamku wygląda zupełnie inaczej w tych dwóch przypadkach.
Haav Gyr A poza tym granie off-line nie oznacze nie granie z żywym przciwnikiem
Ale różni się granie 1 vs 1 na jednym kompie, a 1 vs 1 na dwóch kompach przez internet
Haav Gyr No właśnie, więc czemu tak bronisz stanowiska, skoro nawet ty wymieniasz zalety tylko do gry na małych mapkach?
Dyskusja toczyła się mapy wielkości M, ale ty pierwszy zeszłeś z tego toru dyskusji i generalizowałeś na inne mapy
Haav Gyr A to ciekawe ja tam nie pamiętam, z ostatniej gry ile konkretny czar zadawał ran i ile było jednostek wroga - tak szczerze to może uwierzyłbym ci, gdybyś miał takowy czar i próbował go użyć.
Nie używałem go bo nie było sensu, a pamiętać pamiętam, bo wystarczy zapamiętać ile się miało Spell Power  A ilość jednostek wroga? Zawsze pamiętam tych dzięki którym przegrałem
Haav Gyr Modyfikowanie owszem można, na swój pomysł, ale zaraz udoskonalanie?
Jak najbardziej.
Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2006-11-03 11:09, Ostatnio modyfikował: Dragonthan
Rezerwista
|
|
Weteran
|
Dragonthan
Gra sie dla rozrywki, a wygrywanie jest celem każdego kto w coś gra.
Oj nie zawsze nie zawsze, pamiętaj cel nie uświęca środkow
Dragonthan
Tylko w matematycznym określeniu tego
Czy słowo obiekt cię zadowoli?
Dragonthan
Nie 
Hmmm...................
Dragnothan
Mam wpływ
Oby ktoś, kiedyś wyprowadził cię z błędu
Dragonthan
Kompletna bzdura. Grając 5 lat w heroes już się wie co robi komputer i przewiduje się jego ruchy w wysokim stopniu, natomiast ruchu żywego gracza nie przewidzisz w takim stopniu jak ruchy komputera, dlatego rozwój zamku wygląda zupełnie inaczej w tych dwóch przypadkach.
A to ciekawe  przewidujesz ruchy komputera? Nawet gdy nie wdzisz co robi?
A bzdurą jest mowinie, że grając online rozwój zamku prowadzisz inaczej. Wyobraź sobie, że w każdej grze z komputerem czy z żywym graczem gram tak samo, rozbudowuje każdy zamek w podobny sposób, na ile pozawla mi mapa i dostępność surowców. A tak na marginesie w H3 gram od czasu wydania
Dragonthan
Ale różni się granie 1 vs 1 na jednym kompie, a 1 vs 1 na dwóch kompach przez internet 
Jasne, bardzo się różni, bo tak ciężko ustalić, że nie podglądamy swoich ruchów
Dragonthan
Dyskusja toczyła się mapy wielkości M, ale ty pierwszy zeszłeś z tego toru dyskusji i generalizowałeś na inne mapy 
Bo dyskusja jak przypomnę, dotyczy grania w H3 i kto jest lepszy mag czy wojownik, to wy(Kumbat, Krewal..) zaczeliście przytaczać jakieś małomerytorczne epitety jak to łatwo ogrywa się maga, zwłaszcza na małych mapkach i najlepeij w lidze na "randomkach".
Ale całkowiicie zapomnieliście że H3, to nie tylko wasza liga i ściganie się kto kogo pierwszy wykończy (mając najwyższy atak..itp). H3 to gra także z komputerem na każdej wielkości mapie, gra na mapach stworzonych przez ludzi, to gra z żywym graczem przy jednym komputerze, H3 to gra wktórą gra się miesiącami. Bo jak będe chciał pokazać swoje męskie ego w pół godziny, to włączam UT i fraguje na necie innych graczy.
Dragonthan
Nie używałem go bo nie było sensu, a pamiętać pamiętam, bo wystarczy zapamiętać ile się miało Spell Power A ilość jednostek wroga? Zawsze pamiętam tych dzięki którym przegrałem 
A gdzie uczene się na błędach?
Dragonthan
Jak najbardziej.
I tu jest owy problem  , wy gracie w zawody na zmodyfikowanych prawach, a temat jest o grze w orginalnej całości. Więc proponuje podyskutować kto jest lepszy na Arenie Wojowników, lub stworzyć tutaj temat odnośnie grania on-line i waszych taktykach.
Kumbat
A co to za przyjemność jak po 5 godzinach gry Twój przeciwnik zdobywa np. miecz armagedonu i wynik gry jest już znany?
Ano tak, a jakaż to przyjemność gdy się w pierwszym tygodniu wybuduje siedlisko behemota i na randomce ma się 1 dzień drog do zamku przeciwnika?
Który miał takie pecha że akurat trafiło mu się mniej surowców.
Co do tych ala "zasad"
Zawsze można mieć arcydiabła i implozje i robić to sam  )))) A ja mam pomysł, zabrońcie poddawać się  Lub zróbcie sobie kodeks, że pozwolisz przeciwnikowi na uderzenie  . Albo zlikwidujcie Nekromancje, bo daje szkielety 
- Dyplomacja najsilniejsza?? A to ciekawe, bo gdy mamy pełną armię, branie neutralnych jednostek jest głupotą 
- Mulich - Tutaj to popełniono rzeczywiście błąd, bo ten bohater pownien być niedostępny do zwywkłej gry - jedyniie kampanie(gelu, kilgor).
- Latanie itp: Nie mając pojęcia o grze, nie będziemy używać nieznanych rzeczy, zwłaszcza "wskakiwać" do zamku wroga  .
- Bez Nekropoli i Conflux? - Mam kolejną propozycje, nie grajcie z Dungeon i Tower bo można tam kupić potęzne artefakty, a przecież jak się ma coś potężnego, to podobno już po grze  ). Proponuje też wyłączyć Rampart za skarbiec i Inferno za Bramę  )))
- Hill fort - prawie bez komentarza, bo tak rozumując można wyłączyć jeszcze masę budynków 
- Logistyka - a myślalem że Dyplomacja jest najlepsza 
- łączone artefakty - wkońcu coś normalnego w tych waszych ograniczeniach
Żeby było jasne to sarkazmy.
Czytając to wszystko dochodze do wniosku, że wy nie gracie w H3, tylko we własną grę, bo co to za argumenty, jak "ktoś coś zdobędzie lub kupi, to już przegrana". Nie przyszło wam do tych głów, że należy pogodzić się z faktem przegranej? Ale że dziś przeciwnik zdobył coś cennego, jutro może ja to zdobęde?
Albo Skoro silny gracz uzyskuje przewagę, to skoro jest silny sam w sobie, to nie oznacza to tego że lepiej wykorzystuje grę?
Ja nie każe wam bynajmniej likwidować waszych(dziwnych jak dla mnie) zasad, ale radzę wam zasanowienie się dwa razy zanim rzucicie hasłami, kto jest lepszy kto gorszy, bo:
1) Temat dotyczy H3 jako całość, bo jak patrzy się na te zasady, to może rzeczywiście wojownik może być lepszy(skoro ogranicza się maga).
2) Bo wasze opinie dotyczą gry na tych zasadach, ja ciągle mówie o H3 jako całości, nie widzicie że mijacie się z celem?
Kumbat Znałem kilku takich co mi pisało, że zasady są niepotrzebne...gdy pograli troche w lidze to zmienili zdanie, Tobie też to proponuje
A to ciekawe co mówisz, bo grając w lidze automatycznie godzili się na owe zasady, więc jak mogli mówić że są niepotrzebne, skoro grali w lidze z już przyjętymi zasadami? To było by sensowne, gdyby grali w lidze bez tych zasad, wtedy mogliby zmienić zdanie.
A ja Tobie, Krewalowi i Dragonthanowi pograć trchę bez tych zasad, porownać sobie grę wojownikiem i magiem i wtedy mówić w temacie. Zaadoptować w pełni na nowo H3.
Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2006-10-31 20:08, Ostatnio modyfikował: Haav Gyr
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Weteran
|
Haav Gyr Czy słowo obiekt cię zadowoli?
Obiekt jest szerokim pojęciem
Haav Gyr A bzdurą jest mowinie, że grając online rozwój zamku prowadzisz inaczej.
Eeee tam. Np. komputer nigdy nie poleci prosto drogą do twojego zamku, bo nie jest na tyle inteligentny, więc masz czas na rozbudowe jakiś budyneczków. Z żywym graczem wiesz, że odrazu poleci prosto na zamek, żeby przynajmniej zobaczyć co w nim masz, a warto przygotować się na ewentulaną obrone. Kolejność budowania zmienia się diametralnie.
Haav Gyr Jasne, bardzo się różni, bo tak ciężko ustalić, że nie podglądamy swoich ruchów
Zwróć uwagę na to, że grając on-line masz odkryty pewien obszar terenu. Kiedy rusza przeciwnik, obserwujesz mape i patrzysz na to co masz odkryte wypatrując ewentualnego bohatera wroga. Skoro grasz na jednym kompie i ustalasz, że nie podglądasz ruchu przeciwnika, nie możesz również zobaczyć jak przemknie on niepostrzeżenie przez akurat ten kawałek terenu jaki ty normalnie masz prawo obserwować.
Haav Gyr Bo dyskusja jak przypomnę, dotyczy grania w H3 i kto jest lepszy mag czy wojownik
To to wiem od począktu, problem w tym że odsyłasz się do nazwy tematu wymigując się od odpowiedzi na pytanie.
Haav Gyr A gdzie uczene się na błędach?
Polak mądry po szkodzie
Haav Gyr I tu jest owy problem , wy gracie w zawody na zmodyfikowanych prawach, a temat jest o grze w orginalnej całości.
Nie spotkałem się z oryginalnością w tym temacie
Haav Gyr - Dyplomacja najsilniejsza?? A to ciekawe, bo gdy mamy pełną armię, branie neutralnych jednostek jest głupotą
Bo nie stosujesz strategii dwóch armii
Haav Gyr A ja Tobie, Krewalowi i Dragonthanowi pograć trchę bez tych zasad, porownać sobie grę wojownikiem i magiem i wtedy mówić w temacie. Zaadoptować w pełni na nowo H3.
Grałem tak zanim weszłem do ligii
Haav Gyr To było by sensowne, gdyby grali w lidze bez tych zasad, wtedy mogliby zmienić zdanie.
Liga nie narzuca zasad, liga je jedynie wskazuje. Jeśli dwie osoby są chętne na rozegranie pojedynku bez tych zasad to jak najbardziej mogą tak sobie zagrać.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2006-11-03 11:36, Ostatnio modyfikował: Dragonthan
Rezerwista
|
|
Weteran
|
Dragonthan
Obiekt jest szerokim pojęciem 
A tak liczylem na odrobinę tolerancji  P
Dragonthan
Eeee tam. Np. komputer nigdy nie poleci prosto drogą do twojego zamku, bo nie jest na tyle inteligentny, więc masz czas na rozbudowe jakiś budyneczków. Z żywym graczem wiesz, że odrazu poleci prosto na zamek, żeby przynajmniej zobaczyć co w nim masz, a warto przygotować się na ewentulaną obrone. Kolejność budowania zmienia się diametralnie.
Niekoniecznie, gdy zostawisz zamek, to komputer odrazu ci go zajmie, a po drugie, nawet gracz nie zna bezpośredniego położenia zamku wroga. Więc też "spokojnie" zrobudowujesz sobie  . Poza tym w H3 komputer ma 3 moduly zachowania: Odkrywca, Zdobywca i Budowniczy. Zależy które jest ustwaione AI komputera, to różne będą zachowania.
Dragonthan
Zwróć uwagę na to, że grając on-line masz odkryty pewien obszar terenu. Kiedy rusza przeciwnik, obserwujesz mape i patrzysz na to co masz odkryte wypatrując ewentualnego bohatera wroga. Skoro grasz na jednym kompie i ustalasz, że nie podglądasz ruchu przeciwnika, nie możesz również zobaczyć jak przemknie on niepostrzeżenie przez akurat ten kawałek terenu jaki ty normalnie masz prawo obserwować.
I znowu niekoniecznie  Bo jeśli ustalę z graczem, to on także w czasie mojej tury(a ja w czasie jego) nie widzi całkiem ruchów. czyli jak zauważyłeś gra się utrudnia  - coś jak mgła wojny z H4(prawie)
Dragonthan
To to wiem od począktu, problem w tym że odsyłasz się do nazwy tematu wymigując się od odpowiedzi na pytanie.
Nic się nie wymiguje, przypominam temat, bo dyskusja po pierwsze weszła już na tory: "Bohater - z różnymi umiejętnościami" to raz, a dwa to że jak zakładałeś temat, nie napisałeś o grach on-line. Więc skoro one rzdzą się troche innymi prawami, to dyskusja robie się troche bezcelowa
Dragonthan
Polak mądry po szkodzie 
A choć raz przed może?
Dragonthan
Nie spotkałem się z oryginalnością w tym temacie
Orginalnośc gry a tematu to różna sprawa
Dragonthan
Bo nie stosujesz strategii dwóch armii 
Tylko zauważ, jaki jest powód  Jeśli bohater drugi jest słaby to dyplomacja mu niewiele da, a jak bohater(pierwszy) ją ma to jak jest dość silny to i tak spora część jednostek przyłącza się za darmo  (bez dyplomacji). A po drugie w h3 nie ma takiej opcji żeby wczasie przyłączania przerzucać jednostki do drugiego bohatera
Dragonthan
Grałem tak zanim weszłem do ligii 
Dawno temu, za górami, za lasami.....  )))
Dragonthan
Liga nie narzuca zasad, liga je jedynie wskazuje. Jeśli dwie osoby są chętne na rozegranie pojedynku bez tych zasad to jak najbardziej mogą tak sobie zagrać.
"Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy was nie zdradzi  "
Mimo wszystko, zdanie poprzednika było pozbawione troche sensu 
Możecie sobie pograć? To grajcie jak najczęsciej, bo trzeba mieć szerokie horyzonty  i odświerzać pamięć. Bo to co dobre w lidze nie zawsze dobre jest w normalnej grze.
//From the beginnin to end
Losers lose, winners win
This is real, we ain got to pretend
The cold world that we in
Is full of pressure and pain
I thought it would chane
But its stayin the same//
|
|
Weteran
|
Haav Gyr Niekoniecznie, gdy zostawisz zamek, to komputer odrazu ci go zajmie, a po drugie, nawet gracz nie zna bezpośredniego położenia zamku wroga.
W każdej planszy losowej oraz na przynajmniej 75% map zwykłych drogami można dojść do zamków, więc każdy żywy gracz zna na planszach losowych drogę do zamków.
Haav Gyr Poza tym w H3 komputer ma 3 moduly zachowania: Odkrywca, Zdobywca i Budowniczy. Zależy które jest ustwaione AI komputera, to różne będą zachowania.
No niekoniecznie, bo nawet na wyższych poziomach trudności taki odkrywca wcale nie odkrywa więcej niż taki budowniczy
Haav Gyr I znowu niekoniecznie Bo jeśli ustalę z graczem, to on także w czasie mojej tury(a ja w czasie jego) nie widzi całkiem ruchów.
Mimo wolnie, kątem oka widzi się więcej
Haav Gyr Nic się nie wymiguje, przypominam temat, bo dyskusja po pierwsze weszła już na tory:
No popatrz ty się, kiedy już skończyły ci się argumenty, to dopiero wtedy powiedziałeś że dyskusja zchodzi na złe tory, a tymczasem sam dyskutowałeś w tym złym torze dyskusujnym od początku zboczenia z tematu
Haav Gyr Orginalnośc gry a tematu to różna sprawa
Czyżbyś znowu się wymigiwał przytaczając jeszcze pojęcie oryginalności tematu?
Haav Gyr Tylko zauważ, jaki jest powód Jeśli bohater drugi jest słaby to dyplomacja mu niewiele da, a jak bohater(pierwszy) ją ma to jak jest dość silny to i tak spora część jednostek przyłącza się za darmo (bez dyplomacji). A po drugie w h3 nie ma takiej opcji żeby wczasie przyłączania przerzucać jednostki do drugiego bohatera
Tymi słowami potwierdzasz, że wogóle nie znasz taktyki na dyplomacje. No ale dobra, powiem ci jak to wygląda: Chodzi zawsze dwóch bohaterów (lub więcej) w bliskiej odległości od siebie. Główny podczas poruszania się ma jedno miejsce wolne, na ewentulane przyłączenie się jednostki. Kiedy ruchy bohatera głównego kończą się, podchodzi do niego drugi bohater bierze od niego jednostkę która się przyłączyła a sam daje mu stwora z jego zamku. W następnej turze sytuacja powtarza się. W ten sposób zawsze jest 100% szans że jeśli jednostka przyłączy się to będzie dla niej miejsce. Aż się dziwę że tego nie wiedziałeś, no ale Polak mądry po szkodzie
Haav Gyr Dawno temu, za górami, za lasami..... )))
To jakaś aluzja?
Haav Gyr Bo to co dobre w lidze nie zawsze dobre jest w normalnej grze
Cóż, mniej doświadczeni gracze niech sobie grają w normalną grę, a jak będą chcieli podnieść sobie poziom to będą grać w lidze.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2006-11-04 20:40, Ostatnio modyfikował: Dragonthan
Rezerwista
|