Ja skończyłem w tym roku gimnazjum ze średnią 4.8 i z 88/100 ptk z egzaminów. Ocen mi się nawet nie chce pisać
SheogorathMieszkaniec
|
|
FeanorWeteran
|
Jeżeli sam uważasz, że Twoje szóstki są na wyrost, to tym bardziej nie powinieneś się czepiać tamtego chłopaka. Ja sam jestem nauczycielskim (ba, dyrektorskim...) dzieckiem i wiele razy spotykałem się z podobnymi krzywdzącymi opiniami, podczas gdy moja mama NIGDY nie łaziła mi za ocenami. Pamiętam jeden przypadek, kiedy poszła do nauczyciela - kiedy, w 4 klasie będąc, po chorobie, bez żadnych wcześniejszych przygotowujących wf-ów, musiałem pobiec na kilometr. Wprawdzie sam wielokrotnie miałem średnią 5,5 lub wyżej (5,6 w 6 klasie, 5,5 w 1 i 2 gim, 5,63 w 3). I z doświadczenia wiem, że z tych wszystkich szóstek zwykle większość była na wyrost, niezasłużona. Tak to już jest, w podstawówkach i gimnazjum nauczyciele zwykle dają te szóstki za nic. W tym roku głównie leniuchowałem w LICEUM, a i tak w zasadzie wszystkie moje szóstki były za darmo, za to, z czym przyszedłem do tej szkoły, a nie za realną pracę. No, napisałem prace na olimpiady z historii i polskiego, wygrałem jakiś konkurs ortograficzny, byłem na paru konkursach z matmy i fizy z niezłym skutkiem (przy czym z fizyki jak już wspominałem 6 nie było). Nie mam pojęcia za co mam z niemieckiego, zwłaszcza że na ten przedmiot nie robiłem praktycznie NIC. Nuk, Twa średnia jest szokująca I też odpowiedz sobie na pytanie, na ile z tych szóstek naprawdę zapracowałeś, ucząc się na te przedmioty, wykonując rzeczy dodatkowo, osiągajac sukcesy w konkursach, a z ilu przedmiotów te "cele" masz za talent, wrodzone zdolności czy renomę...Sam pamiętam jak starałem się o 6 z biologii w gimnazjum. Trzeba było powiedzieć uczycielce wcześniej, że chce się napisać na klasówce zadanie na 6. Wtedy dostawało się jakieś materiały itp. W swoim roztargnieniu zacząłem to robić dopiero w drugim półroczu, ale pani była przychylna, więc na koniec dała koleżance i mi trochę materiałów wykraczających poza program, a potem pisaliśmy po prostu dodatkowy sprawdzian na 6 na koniec. Nie powiem, bym uważał to za wystarczający powód, by postawić 6... Wtedy oczywiście było inaczej. Ogólnie rzecz biorąc, co znaczy średnia? Kogo będzie obchodziło te parę liczb za 10 lat? Nawet świadectwo z 3 liceum jest nieistotne, bo na studia liczą się wyniki matur. To, co teraz jest naprawdę ważne, to to, by poznać jak najlepiej rzeczy, na których nam zależy, z którymi chcemy związać swoją przyszłość. I łapać wspomnienia z najlepszego okresu swojego życia, który jak na złość jest koszmarnie krótki. W tej chwili, po dwóch latach spędzonych z moją wspaniałą klasą w liceum jestem wściekły na reformę systemu nauczania, że zabrała mi rok z tymi ludźmi, dając mi w zamian dwa lata dłużej z bandą debili w gimnazjum. Oczywiście, część tamtej klasy była w porządku, ogólnie była jedną z lepszych w roczniku, ale i tak poziom ludzi w liceum i w gimnazjum jest NIEPORÓWNYWALNY. Te dwa lata w liceum minęły mi jak z bicza. I, jak mówią nauczyciele, trzecia klasa minie jeszcze szybciej w nawale pracy przed maturą. Naprawdę, trzeba korzystać z tych dni, a nie tracić je na godziny niepotrzebnej nauki. Nie traktujcie tego jako usprawiedliwienia dla lenistwa Nauka jest także ważna, ale wszystko z umiarem. No i trzeba się bawić, póki można, bo potem w 3 liceum roboty co niemiara
Fight the fear
Find the truth |
GrokWędrowiec
|
Byłem tymi dwoma szóstkami zdziwiony, gdyż wcześniej po pewnych upadkach się nastawiłem, że będą to tylko oceny bardzo dobre, a tu nagle potkało mnie miłe zaskoczenie. ![]()
Tylko że ten chłopak, o którym za bardzo przychylnie się nie wypowiadam też miał prace dodatkowe. Otóż z angieskiego (pierwszy przedmiot, z którego miał szóstkę) musiał nauczyć się opowiadać o książeczce w języku angielskim będącym na jakimś tam poziomie. To zrobili też inni uczniowie, w tym ja. Nie wyszło mu, bo... Po prostu przeczytał opis tej książeczki. Wszyscy byli trochę źli. Nic nie opowiedział. Zaś z polskiego (drugi przedmiot) musiał nauczyć się wiedzy o elipsach, rozrzutniach (czy jakoś tak) itd. itp. Fajnie, tylko że odpowiedział poprawnie na 1/6 pytań. Dostał szóstkę z tego i z tego, mimo że ogólnie byłem lepszy od niego w tych dwóch przedmiotach, chciaż ważne że miał dobre chęci i chciał spróbować. Za bardzo mu jednak nie wyszło. A jednak dostał te dwie szóstki. W ogóle najbardziej żałuję jednej rzeczy. Że moi koledzy z szóstej klasy odeszli . Byliśmy niemal jak rodzina. Z jednym gadałem o sporcie, z drugim o grach, z trzecim o pewnym modzie przez niego tworzonym... Bardzo mi szkoda, teraz będę musiał się mczyć z moją klasą. Przeżyję jeden rok i do gimnzjum.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-20 21:35, Ostatnio modyfikował: Grok |
TakedaMieszkaniec
|
Tak sobie czytam te wasze oceny i przypominam moje dawne lata w szkole, gdzie w podstawówce nauczyciele dawali 6.0 tylko uczestnikom olimpiad będących przynajmniej w pierwszej 10 szczebla wojewódzkiego (piękne czasy jeszcze 49 bodajże tych), w ogólniaku natomiast miałem starą gwardię nauczycieli z których spora część twierdziła, że na 5.0 umie tylko nauczyciel, więc nawet zatwardziale dziobaki podchodziły góra pod 4.8. Dziś, bez urazy ale 6.0 tylko za uczestnictwo w kółku przedmiotowym uważam za jawną kpinę, a spory jest odsetek takowego procederu wśród ogółu ocen ponadnormatywnych. W szkole średniej oscylowałem zawsze w okolicach 3.9-4.2, wychodząc z założenia, że po co mi cztery z nauką jak mogę mieć tróję za friko mimo to na maturalnym świadectwie wyciągnąłem 4.4 (specjalnie je odkurzyłem by sprawdzić), więc na waszym tle wyglądam poniekąd mizernie Siedem z Dziewięciu Trzecie Przyłącze Unimatrycy 01
|
SheogorathMieszkaniec
|
Żeby mieć w gimnazjum 6.0 trzeba mieć albo bardzo dziwnych nauczycieli albo bardzo "zaangażowanych" rodziców. |
VolkolakMieszkaniec
|
Niestety! Tak jest w naszym pięknym kraju, że wielu nauczycieli nie obchodzi żeby uczniowi przekazać wiedzę. Liczy się tylko żeby odsiedzieć w szkole swoje, dostać zapłatę za miesiąc pracy, a reszta się nie liczy. Ehh...bez powołania.;/
Śmierć to dopiero początek!
|
FelagundMieszkaniec
|
Nie uwierzycie! 4,74 średnia! Tak mało brakowało.... No ale do liceum się na bank dostanę. A co do egzaminów to 8O/100 pkt. A tego się nie spodziewałem. Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-22 12:22, Ostatnio modyfikował: Felagund Uważaj na nogi - nigdy nie wiadomo dokąd Cię poniosą.
|
LerynJaskiniowiec
|
No dobrze. Przyznam się szczerze, że mimo tego, że jestem córką nauczycielki, nie jestem dobra w nauce. Może osiągam jako takie wyniki z humanistycznych przedmiotów, reszta to dno - czego dowodem jest moja średnia, 3,5, a z egzaminów - bez angielskiego - 79 pkt. Skoro mówicie, że jest tak jakoś średnio, to jak ja wyglądam? |
KordanWeteran
|
Jak dla mnie to nie jest źle, bo też mam 3,5 ;] I nie narzekam... Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-22 21:10, Ostatnio modyfikował: Kordan Robiąc sobie na NK zdjęcia w łazience do lustra, zyskujesz szacunek ludzi ulicy, joł!
|
David GryphoeartMieszkaniec
|
Dobry jesteś. Ja też swego czasu miałem świadectwo z paskiem, jednak w tym roku mi się niestety nie udało. Mimo to średnia nie najgorsza: 4,18. Egzaminu nie pisałem, bo dopiero po wakacjach idę do 3 gimnazjum
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-23 07:56, Ostatnio modyfikował: David Gryphoeart ''Kreeganie są przesiąknięci złem. Jak gąbka. Tylko tego zła nie wypuszczają...''
|
LerynJaskiniowiec
|
Też idziesz do liceum? Bo mi się zdawało, że chyba jesteś w drugiej licealnej... A ja dopiero mam tam iść, ale wątpliwe, żeby przy średniej 3,5 mnie do jakiegokolwiek przyjęli. Trudno, za rok i tak będzie gorzej. No, chyba. Wtedy będę miała na co narzekać.
|
KordanWeteran
|
Niekoniecznie. Jak sobie startu w liceum nie zapaprzesz to nawet nie poczujesz zmiany. Co racja to racja, że wyruszając do liceum miałem nieco lepszą średnią, ale testy mi poszły...Poprawnie. A jakieś wygórowane to liceum do, którego się wybierasz? Robiąc sobie na NK zdjęcia w łazience do lustra, zyskujesz szacunek ludzi ulicy, joł!
|
KameliaszJaskiniowiec
|
Znam ten ból. Chodzę do jednego z najlepszych gimnazjów w Łodzi (bodajże 2. albo 3...), i mam średnią 4,86 tylko dlatego, bo mam wymagających nauczycieli, którzy na szóstkę wymagają prawdziwie ponadprogramowej wiedzy. Czasem to boli, bo słyszy się o innych osobach (cześć, Nuk :] ), którzy mają średnie z kosmosu, a pewnie tylko dlatego (to nie o tobie, Nuk) bo chodzą do gimnazjum o niższym poziomie, gdzie łatwiej dostać szóstkę. Smutne. Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-23 16:21, Ostatnio modyfikował: Kameliasz Et ducit mundum per luce.
|
DirhavanaWeteran
|
Ja ogólnie mam czwórki, coś tam trójek i piątek, ale się wyrównało na 4.0. Jednak chyba nie wszędzie tak kolorowo. Życie w Jaskini (przynajmniej w niektórych miejscach) zamarło :/ "Łatwiej zakochać się, nie kochając, niż odkochać, kiedy się kocha."
Łzy - niebieska sukienka... |
FrayaWędrowiec
|
4,69. Jednej oceny mi do paska zabrakło, jednej! |
FelagundMieszkaniec
|
O LOL! Też bym tak chciał, ale nauczyciel był Ukrainiec i trudno było mi się z nim dogadać i wogóle wszystko dziwnie tłumaczył tak, że pojmowałem wszystko dopiero po pracy klasowej.
Co to, ta sama nauczycielka nas dopadła?
Uważaj na nogi - nigdy nie wiadomo dokąd Cię poniosą.
|
EruWeteran
|
wyniki matury dostałem, więc mogę się pochwalić Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-30 20:25, Ostatnio modyfikował: Eru Tyle dni minęło, tyle marzeń
Tylu ludzi przeszło, tyle zdarzeń Tyle marzeń sennych się nie spełniło Tyle dobrych gwiazd ubyło |
ReldiMieszkaniec
|
Hmm... Ja jakoś nie mogłem znaleźć sił do nauki do tej pory. teraz mi wystarczy że sesję zaliczę, a kiedyś na koniec szkoły 4.0 to był mój cel. Maturę też zdałem 2 lata temu tylko trochę powyżej średniej krajowej, więc teraz jak czytam wasze oceny to myślę z podziwem:"Że im się chce". "Quidquid latine dictum sit altum videtur" Prawda?;)
|
KameliaszJaskiniowiec
|
29. Pewnie chodzi Ci o "jedynkę"? Nieee, za wysokie progi
Et ducit mundum per luce.
|
VolkolakMieszkaniec
|
Jak ja czytam te wasze posty o ocenach, to muszę wam powiedzieć, że wam zazdroszczę. Śmierć to dopiero początek!
|
. Denerwuje mnie jedna rzecz. Mój konkurent miał średnią 5,58. Co najmniej dwie szóstki były głównie zawalczone przez jego mamę. Jest ona nauczycielką, więc poprosiła kilku innych nauczycieli o podwyższenie czy poprosiła o wykonanie czegoś dodatkowo, żeby jej synek miał tą szóstkę. To mi się właśnie nie podoba, bo w szkole powinno umieć sobie radzić samemu, ewentualnie żeby rodzic wytłumaczył coś swojemu dziecku. To mi się właśnie nie podoba. Zdarzają się też takie przypadki. Życie czasami jest po prostu brutalne.
. Byliśmy niemal jak rodzina. Z jednym gadałem o sporcie, z drugim o grach, z trzecim o pewnym modzie przez niego tworzonym... Bardzo mi szkoda, teraz będę musiał się mczyć z moją klasą. Przeżyję jeden rok i do gimnzjum.