Imperium

Legendarne postacie HoMMV

Do Avonu

Avonu

Tez nie jest to najstarsze drzewo na świecie. Jest to po prostu najstarsze drzewo w Lesie Turleańskim.


To że nikt tego nie napisał to nie znaczy że nie może być najstarszym drzewem tego świata.

Avonu

Nie - mag człowiek, który przyjął imię Siódmego Smoka. Nic nie wiadomo, by podobnie jak Mutare zmienił się w smoka


Poprawiłem poprzedni post z smok na Smok co na Ashan = smok na Bóg

Avonu

A zagraj w ToE (chyba zakończenie przedostatniej misji ostatniej kampanii), to zobaczysz, że te "smoki" wcale przez kapłanów nie zostały stworzone, tylko przez sepleniącą, przerośniętą, stojącą w ogniu podróbkę Godzilli.


Pozwolę sobie kontynuować wymysły.
No więc ze względu na tą Godzille teraz to już nie jestem pewien kto przekonał Władcę Żywiołu Ognia do przybrania formy Smoka.
Czy to on widząc w tym podporządkowanie sobie religijnych krasnoludów to wymyślił.
Czy kapłani mając interesy go do tego go przekonali.
Tak czy owak wiemy jak ta jego przemiana się dla niego skończyła i jaki to wpływ miało na krasnoludy.
Poza moimi wymysłami to póki nie rozstrzygnie się kierunek który obierze fabuła ashan (mitologia lub wątek z M&M) to inaczej się nie dało przedstawić Arkatha.
Po za tym co ważne przedstawienie Arkath pokazuję jakimi to bogami mamy do czynienia na Ashan


"Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."

@Avonu
Czyli z Kreatorami i Mrocznym Mesjaszem nie jest do końca wyjaśnione. Chociaż w mapce do H5 powinno być tylko jedno zakończenie, te kanoniczne. Wprawdzie nie grałem w nią, ale śmiem stwierdzić, że właściwym zakończeniem będzie te, w którym Sareth wypuści demony z Sheogh. Jest to jak dla mnie oczywiste, bo jeśli demony zostałyby na zawsze zamkniętę w swoim więzieniu to Ubi straciłby fabułę do kolejnych gier. Co do Sar-Elama to jeśli się nie mylę to było podkreślone, że on stał się Siódmym Smokiem, a nie przyjął tylko takie imię.
@Vendral

Vendral

3 księżyce Ashanu (po co w mitologicznym świecie aż tyle księżyców)


Powalający dowód. Czyli jeśli w jakiejś książce fantasy pojawi się więcej niż jeden księżyc to mam spodziewać się inwazji Kreegan? Ja pisałem o analogii do mitologii greckiej, nie o homologii. Poza tym co mają wierzenia wspólnego z geografią Ashanu? I jeszcze jedno. Skąd masz pewność, że w Ashan są trzy księżyce? Jeśli twoim jedynym dowodem jest tło Nekropolii to jest to dosyć słaby dowód.

Vendral

Demony w jądrze planety do które nie przypomina piekła (jakoś w Sheogh nie smażą się dusze, ani Syzyf nie w tacza swojego kamienia)


W Hadesie też nie sparzyły się ludzkie dusze, w piekle nie ma Syzyfa, a w Szeolu (z judaizmu) nie ma jednego ani drugiego. Niepotrzebnie pisałem o podobieństwach do innych wierzeń, bo teraz okazuje się, że wszystko musi być takie same, bo w innym przypadku będzie to świadczyć, że Ashan należy do starego uniwersum. Twórcy mogli się wzorować, wzorowanie nie oznacza tego samego co plagiatowanie. Nie musieli wszystkiego odwzorowywać, jak i nie musieli odwzorowywać wszystkiego dokładnie.

Vendral

Legendarnych bohaterów w Ashan - Sandro, Solmyra, Crag Hacka (...) Wspólnych wątków jest wystarczająco żeby wyciągnąć Ashan z tego bagna.


Autorzy zrobili małe nawiązanie do starego uniwersum, by wiara się cieszyła, a ty to opatrznie zrozumiałeś. Wstawianie znanych z poprzednich części imion traktowałbym jak Easter Egg lub próbę udobruchania starych wyjadaczy byle czym. Wspomnienie Craga czy Sandra nie przywróci starej fabuły.

Vendral

Asha mógł być dla mieszkańców tego świata tym samym czym dla Tarnuma Przodkowie.


Tylko, że nikt nie wie kim są właściwie Przodkowie. To tylko twoje domysły. To co dalej piszesz o Aniołach i Smoczych Rycerzach ("jeźdzcy " to błąd tłumacza) to także tylko twoje niczym niepoparte domysły.

Vendral

Bo ja wiem może Bogini Pajęcza to jednak nie wymysł tylko jeszcze inna potężna istota na Ashan czczona niczym Bóg. Po tym względem mogłaby być czymś inspirowanym Ungoliatą z Silimariliona (historii o dziejach Śródziemia z Władcy Pierścieni).


Pajęcza Matka to oficjalne tłumaczenie i tego się trzymajmy, lepiej brzmi a szyk przestawny został Yodzie. Jeśli chcesz zgrywać speca od Władcy Pierścieni to powinnieneś najpierw sprawdzić jak się "Ungolianta" pisze. Poza tym na jakiej podstawie twierdzić, że Pajecza Matka i Asha to dwie różne osoby? Po co Nekromanci mieliby mówić na Ashę Pajęcza Matka skoro to dwie różne osoby? Nie mów mi tylko, że dlatego, by innych robić w jajo. I jeszcze jedno: jesli poszedłbym twoim tokiem rozumowania powiedziałbym, że Pajęcza Matka i Ungolianta różnią się, więc Ashan nie należy do starego uniwersum.

Vendral

Arantir był samotnikiem wśród Nekromantów, a kiedy wreszcie odkrył cześć swoich planów zniszczył ostateczna śmiercią Giovanniego


Dziwne, myślałem, że to właśnie Nekromanci go wybrali na swojego przywódcę, a Giovanni zginął, bo chciał go zabić i zająć jego miejsce.

Vendral

Właściwie tylko Ornelli mógłby coś powiedzieć gdyby nie miał zamiaru poświecić jej w ofierze.


Ale on nie miał zamiaru jej poświęcać. Chyba, że sam postawił tę magiczną barierę.

Vendral

Nikolai


Nicolai, gwoli ścisłości.

Vendral

Zakładając że istoty duchowe to świadome formy energii mogące się materializować - np. Żywiołaki to Kha-Beleth jest istotą duchową.


Zakładając, że białe jest czarne, owca jest wilkiem. Istota duchowa to z definicji istota duchowa i nie zmienisz tego. Poza tym nie zauważyłem, by żywiołaki były świadome.

Vendral

wymazane z prognoz przez intrygę Markala gdy był królewskim astrologiem


To Markal był królewskim astrologiem, a u kogo? I skąd to wiesz? Poza tym nie wierzę, by wystarczyło wymazać datę z jednej kroniki, by wszyscy zapomnieli o Zaćmieniu. Czy inne królestwa nie miały astrologów i kronik?

Vendral

Właściwie jedynie Bogini Pajęcza zna prawdę ale walczy z demonami, dla celów jeszcze gorszych niż plany Demonów.


Spytałbym jakież są te cele, ale boję się, że odpowiadając mi, zmieszasz fakty ze wszystkich poprzednich części MM z luźną interpretacją (momentami nadinterpretacją) faktów z H5.

Vendral

Podsumowując


Podsumowując mieszasz wszystko ze sobą i naginasz podłóg własnej modły tak, by pasowało do twojej koncepcji. Rozumiem, cel szczytny, ale czy nie przesadzasz? Proste rozwiązania są najlepsze, a to ma daleko do prostoty. To co napisałeś przypomina bardziej czeski film.
PS. Sprawdź pocztę.

Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-06-29 13:19, Ostatnio modyfikował: Nicolai


Goblińscy Plugawcy cieszą się pośród swej rasy wielkim szacunkiem. Znani są ze swej wielkiej inteligencji i doświadczenia. Ci szamani wiedzą jak grać na tamburynie! :o

Do Maghdar

Maghdar

Czyli te przydomki smoków mają symbolizować kogoś legendarnego, potężnego tak? Jak np. ludzie czczą Elratha, który byl rycerzem?



To ja może po kolei co myślę o Smokach
Ashan - Smok który kiedyś walczył Urgashem (prawdopodobnie zabijając go). Nie znamy prawdziwych motywów jego działania gdyż zostały zasłonięte mitem o walce ładu (Ashy) z chaosem (Urgashem). Mimo to jedna z map (single palyer) gdzie ponoć walczyły te smoki jest poszlaką że walka była toczona między materialnymi istotami (jak dla mnie raczej ich armiami). Po walce zmęczony Ashan odleciał na jeden z księżyców planety aby odpocząć i znaleźć bezpieczne schronienie (jak dla mnie założył bazę na księżycu aby chronić planetę, choć nie wiadomo czy ta baza nie istniała opuszczona już wcześniej). Przez pozostałych na ziemi kapłanów został zamieniony w obiekt kultu (zgodnie z moją hipotezą Asha był jak Smoczy Faraon który nadzorując planetę jeszcze kiedy przebywał na niej uczynił się niczym żyjący bóg, a po opuszczeniu jej kapłani tylko to paranoję rozszerzyli). Po tamtych czasach pozostały ruiny dawnej cywilizacji z których magowie nauczyli się tworzyć Gargulce oraz z stamtąd są demony zwane Rakszasami (także myślę że jak kiedyś Asha wróci może zostać do gry dodana frakcja oparta na motywach starożytnego egiptu i mezopotamii, na mechaniczne jednostki Forge nie ma co liczyć).

Kapłani tak bardzo rozwinęli kult Ashy że nazwali od jego imienia całą planetę, nazwali go twórca całego świata, a w wersji dla mądrzejszych (np. astrologów) całego kosmosu. Jako że był smokiem, tak jak na normalnych światach wyobrażono sobie różnych bogów w formie humanoidalnej tak na tym świecie wyobraża się ich w formie darcoidalnej (smoka).
Tak powstały wiary w Smoków Żywiołow, a nawet Urgasha uczyniono Smokiem Chaosu (co zaś zmieniło Asha w smoka ładu).
Wkrótce co bardziej filozoficzni Ashanie rozwinęli koncepcję Ashy jako:
- matki czasu i przestrzeni (personifikacji losu)
- istoty o trzech obliczach – narodzin, życia i śmierci (kolejna personifikacja przeznaczenia)
- prawdziwie neutralny byt który nie okazuje względów ani dobrym czy złym, krasnoludom, elfom czy orkom (dalsze przydawanie Ashy przymiotów Boga filozoficznego)
W ten sposób Ashanie poszukiwali koncepcji Boga Absolutnego (możliwe że Smoczy Jeźdźcy - Tieru i spółka wierzy tylko w ową koncepcję Ashy jako jedynego Boga, to im jednak w niczym nie pomaga jeśli tak jest - no chyba że czerpią z tej wiary jakąś moc niczym rycerze Jedi)
Pomimo tej koncepcji dualizm związany z Urgashem psuł to, a jeszcze bardziej nowa koncepcja Ashy o ośmiu twarzach (której Tieru i spółka dali się zwieść)
Zgodnie z nią każda wielka postać - prorok byli uznawani za jedna z twarzy Ashy, z wyjątkiem Sar - Elama który jako największy prorok sam stał się Smokiem (bogiem).
Koncepcję z twarzą wykorzystała Bogini Pajęcza która wykorzystując wiarę że Asha kontroluje losem każdego śmiertelnego stworzenia – przędzie nić życia przy narodzinach, ocenia je przez całe ich życie i przecina nić wraz ze śmiercią istot podszyła się pod Ashe stając się jedną z jej twarzy. I nie powinno to dziwić gdyż nekromanci wywodzili się z uczonych tak przez kapłanów Ashan a stanie się Nekromantom nie dawało wiedzy. Jedynie nieliczni którzy otrzymali pocałunek Bogini Pajęczej zostawali wciągnięci w jej plany (ale i tak myśleli że służą jednemu z wcieleń Ashy jako Boga Absolutnego)
W taki sposób Asha w koncepcjach jako matka, prządka, siła tworząca wszechświat stała się żeńska, a Urgash jako przeciwieństwo musiał być męskiego rodzaju męskiego (i nieważne jak na początku było)

Urgash - Przeciwieństwo Ashy. Jak dla mnie to Królowa roju Demonów zabita w ciężkiej walce przez siły dowodzone przez Ashan. Po jej śmierci rozpaczliwie szukający przetrwania przywódcy Demonów próbowali nawiązać łączność z duchami ich panów Kreatorów. Wreszcie się udało jeden z nich przybył, po bezwzględnie wyeliminował Władców którzy go zawiedli (nie zdołali podbić planety). Zgodnie z legendami Władców było 6, ale że zostali w tych legendach uznani za przeciwieństwo 6 Smoków Żywiołów to tak naprawdę nie wiadomo ile ich było (może był nawet tylko jeden). Zgodnie z mitami Urgash jako wróg Ashy uznana została za jej przeciwieństwo i stała się:
- Smokiem Chaosu (Asha była smokiem, a w późniejszych koncepcjach smoczycą, a właściwe wszystkich co można było wymyślić)
- surowym, nieokiełznanym bytem (bo się nie podporządkowała Ashy i nie został przez nią stworzony choć ona stworzyła wszystko)
- pierwotnym chaosem o niewyczerpanej energii z nieskończoną ilością form (ta koncepcja mogła powstać w wyniku badań religii demonów które opisywały tak Kreatorów)
- jak wąż, który pożera własny ogon (koncepcja nie możności pokonania tworów Urgash demonów)
- Ojcem dzikiego zniszczenia, szalonych mutacji i niepohamowanego szaleństwa (czyli koncepcja religijnego wyjaśnienia zachowań i wyglądu demonów)

Ponadto według podań Urgash została dawno temu wygnana do jądra Ashanu, by tam zapaść w sen, lecz mimo tego, demony nadal chcą urzeczywistnić jego pragnienia. Co odnosi się do pierwszej inwazji Demonów na powierzchnie i wygnania ich z powrotem do jądra planet. Oraz do tego że ich jedynym celem jest podbić planetę zabijając ich mieszkańców.
W ostateczności Urgash jako przeciwieństwo Ashy stała się jedynie koncepcją po prawdziwej postaci pozostała jedynie nazwa.
A co na to Demony. Otóż nic ponieważ Kreator ich Władca przybywając duchem na planetę dość szybko zauważył że w pasowanie się w przekonania religijne Ashan pozwoli mu zrealizować plan Demonów na podbicie planety. Dlatego całe nowe pokolenia Demonów musiały wysilić umysł i pomimo swojej prawie bezmózgowiec nauczyć się wiary jakiej oczekiwali po nich Ashanie. Już nie wnikam w motywy Kha-Beletha bo o tych w trakcie gry można się przekonać (min. widząc że demony to dla niego jedynie narzędzie, co rożni go od władców demonów z M&M dbających o swą rasę). Najkrócej mówiąc niezły ma ubaw z religii Ashan (upadek tego świata sprawia mu taką przyjemność że aż rozłożył swój plan na setki lat).

O smokach żywiołów krócej:
Mallasa - Smoczyca Ciemności. W koncepcjach jest Bogiem Ciemności i Tajemnicy. Lecz po jej dzieciach, jedynych smokach które potrafią komunikować się z rasami razumnymi (coś ja telepatia) wydaję się przywódczynią prawdziwych Smoków, nie zwierzaków którymi są smoki służące elfom i ich zmutowane formy służące orkom. Mallasa wydaję się ani nie wspierać Ashy ani Demonów. Prawdopodobnie sama chciałaby wyeliminować obie strony. A rasy które dały się omotać smoczym intrygą szybko stają się rozdarte między Ashanami a Demonami. Tak było z Faceless (o których tyle wiadomo że ostatecznie odeszli od Smoków, więcej będzie gdy pojawi się ta frakcja) oraz tak jest z Mrocznymi elfami (Raelag służy Ashanom, Ylaya służy Smokom, a wodzowie klanu Blizna Duszy Demonom). Właściwie w obecnej chwili Smoki chcą jedynie przetrwać (a sojusz z jakąkolwiek rasą która nie chce wybić wszystkie inne rasy w tym pomaga)

Elrath – Smok Światła. W koncepcjach Bóg Słońca i Sprawiedliwości. Po jego dzieciach aniołach można wnioskować że do dowódca aniołów działający z rozkazu Ashana (człowiek, pod smoka tylko się podszył zgodnie z zaleceniami Ashana). Dowodząc aniołami osobiście a potem z bazy na księżycu walczył z Demonami (wojna z Urgasem), z Smokami (wojna Z Faceless), z kapłanami Żywiołów (wojna z kapłanami Sylatha która przemieniła Imperium Sokoła na Święte...). Obecnie po upadku Świętego Imperium Sokoła, tracąc kontakt z Aniołami (których wielu poddało się praniu mózgu nowego typu kapłanów Elratha) możliwe że w trakcie ewentualnego przybycia aby przekonać do siebie wróci z odpowiednio zmodyfikowanymi smokami - Złotymi Smokami (może nawet nie wróci on, tylko Ashan jako wielki Złoty Smok podszywając się pod anioła o imieniu Elrath)

Syllana – Smoczyca Ziemi. W koncepcjach Bóg Natury i Ziemi. Zainspirowana Władcą Żywiołu Ziemi, przez wszystko układających kapłanów. W rzeczywistości to zmodyfikowane pod religijną większość Duch Natury. Gdyż same elfy już dawno zamknęły Władce Ziemi w jego wymiarze. Pod względem czczenia ducha natury i miejsce kontaktu z nim w postaci świętego drzewa Elfy sylwańskie nie różnią się zasadniczo od innych leśnych elfów z fantasy. Jedyna różnica to religijne koncepcje Sylanny o których że to bujda wiedzą pewnie tylko członkowie rady druidów. Podobnie więc jak inne elfy leśne Sylvanskie elfy są mistrzami wpasowaniu się w kulturę planety na której utknęły.

Sylath - Smok Powietrza. W koncepcjach Bóg Umysłu i Powietrza. Zainspirowany zamkniętym przez ludzi Władcą Żywiołu Powietrza. Przez wiele lat był modyfikowany przez magów poszukujących filozoficznego Boga. W końcu gdy Sar-Elam odkrył prawdę i magowie w wyniku jego nauk doszli do tego ze sami mogą stać się Smokiem (Bogiem). A prawdziwa wiara w Sylatha pozostała wśród barbarzyńców którzy zjednoczeni w Imperium Sokoła od którego odcięli się magowie uczniowie Sar-Elama pogrążyli się w coraz dziwniejszych koncepcjach kapłanów Sylatha. Smai uczniowie Sar-Elama pod wpływem Sar-Shazzara który rozgłosił inne koncepcje w efekcie których wiara w cokolwiek magów stała się powierzchowna spowodował schizmę w czasie której ci którzy w coś wierzyli założyli różne zakony i zgromadzenia zgodnie z ich koncepcjami (np. Zakon Ślepych braci) a ci co nie przejęli Siedem Miast w dalekiej przyszłości zmienione na Ligę Srebrnych Miast. Ostatecznie wiara w Sylatha upadła kiedy aniołowie odbudowując siły po wojnie z Faceless wykorzystali wsparli Kościół Światła w celu wyeliminowania kapłanów Sylatha (zaciśnięcie władzy aniołów). Oczywiście pewna grupa wierzących w Sylatha przetrwała w Wolnych miastach. Ale ta nagła zmiana wiary pozostałych mieszkańców Iperium sprawiła że wiara w Sylatha tam stała się elementem polityki (nikt już w nią prawdziwie nie wierzył tylko miała być wyznacznikiem niepodległości od Imperium).


Arkath – Smok Ognia. W koncepcjach Bóg Odwagi i Ognia. Władca Ognia który wdał się w konszachty z krasnoludami. Niestety porażki pozostałych Władców Żywiołów w przejęciu kontroli nad planeta sprawiły że samotnie z władcy stał się partnerem krasnoludów.
Już w poprzednim poście poruszyłem ten temat.
Uzupełnie tylko że Władca Żywiołaków podobnie jak inne żywiołaki był istota duchową przybierającą ulubioną przez niego formę. Najczęściej była to forma którą oczekiawły po nim widzieć istoty z którymi się porozumiewał. Więc jego forma w H ToE jest całkiem sensowna.

Shalassa – Smoczyca Wody. W koncepcjach Bóg Dyplomacji i Wody. Władca Żywiołu Wody przejął władzę nad Nagami a za jej pośrednictwem nad mieszkańcami morza. Oczywiście nie udałoby mu się to gdyby nie to ze dogadał się z siłami Ashana i nie podjął się strzec wysp gdzie ten zbudował uruchomioną przez Sar-Elama świątynie zasilającą energią słońca więzienie demonów w piekielnym wymiarze (brak dostaw w dniu zaćmienia oslabiał więzienie). W zamian otrzymał władzę nad istotami zamieszkującymi ocean. Setki lat później zainterweniował przy zgodzie Elratha w sprawę orków które stały się mieszkańcami wysp i nieświadomie strażnikami "klucza" do więzienia demonów.


"Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."

Do Nicolai'a
Większość twoich komentarzy będzie dobre jak Ashan pójdzie w druga stronę czyli mitologizacji. Dlatego ograniczę się do minimum.
- Smoczy Jeźdźcy czy Rycerze nie czyni za wiele różnicy.
- piszesz że Pajęcza Matka to tłumaczenia, a ja grałem po angielsku w kampanie Markala i wyraźnie tam było napisane Spider Goddness (jak Goddness znaczy Mother to ja zwątpię w naukę języka angielskiego).
- wpisz sobie w gooogle Ungolianta
- Ungolianta była raczej czymś jak Bóg Śmierci w H IV tylko że przybrał postać Pajęczycy i pozostawił po sobie wielkie rozumne pająki z których ostatnim była Szeloba (ta co sparaliżowała Frodo). Odnośnie H V to widać że motyw jest podobny tylko że rozbudowany na całą gamę różnych istot którym są nekromanci.
- Arantir podobnie jak Markal otrzymali pocałunek Pajęczej Bogini. To zaś jak się okazało w H V ToE dawało moc ostatecznej śmierci. Dlatego też doświadczeni nekromancji bez oporu podporządkowywali się tak mianowanemu Władcy Śmierci. Giovanii zmieniony przez swą siostrę Lukrecję nie zdążył się tego dowiedzieć nim Czarodzieje zaczęli okupować Heresh i za ta nie wiedzę zapłacił ostateczna cenne myśląc że to nominacja tylko religijna.
- Dobra z Ornellą najwyraźniej się mylę, a Arantir tak jej prał mózg o Ashy po prostu żeby nie zadawała za dużo pytań.
- Żywiołaki miały coś jakby wspólną świadomość (szczególnie w H V), aczkolwiek są wśród nich świadome istoty jak np. Dżiny czy Ifryty (żywiołaki zarażone indywidualnością humanoidów)
- Może niezapowiedziane zaćmienie było wywołane sztucznie, może demony złamały swoje zasady atakowania w naturalne zaćmienie, może tylko w imperium zwracano uwagę na zaćmienia i je przepowiadano. Tutaj przypuszczeń jest wiele.
- Markal był nadwornym astrologiem u królowej Fiony, matki Nicolaia (to jest w jego biografii). Jest też scenariusz Gorący Pościg Dougala który dodatkowo wnosi coś w poszlaki intrygi Markala (zainicjowanej jak przypuszczam przez Sandra i Kha-Beletha)

Jeszcze na koniec, fakty w Ashan są często zgoła podobne do mitologii więc nie są za bardzo faktami. Dodając przy tym dziwaczne jak na mitologiczny świat datowanie tych "faktów" to wychodzi nam że Sar-Elam nie różni się zasadniczo od Buddy w prawdziwym świecie.
Na tym bym skończyłbym bo mnie temat Ashanu osłabia.
Tym bardziej jak Nicolai pisze że są proste rozwiązania na zrobienie z bagna czegoś użytecznego bez odparowania wody wolnej twórczości która przesiąka bagno.


"Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."

@Vendral

Smoczy Jeźdźcy czy Rycerze nie czyni za wiele różnicy.


Czyni, czyni. Smoczy Rycerz służy Smokom, a Jeździec czyni je poddanymi.

piszesz że Pajęcza Matka to tłumaczenia


Bo takie jest tłumaczenie, błędne, ale lepiej brzmi i zachowuje sens angielskiego oryginału. Chodziło mi jednak bardziej o twój przestawny szyk, poprawny aczkolwiek brzmi dziwnie.

pisz sobie w Google Ungolianta


Nie zrozumiałeś sensu mojego postu. Piszesz o Ungoliancie, a źle napisałeś jej imię. Poza tym nie musisz streszczać mi Władcy Pierścieni, Silmarillion, Dzieci Hurina ani Hobbita. Mam to wszystko opanowane.

Arantir podobnie jak Markal otrzymali pocałunek Pajęczej Bogini.


Kolejne domysły.

Żywiołaki miały coś jakby wspólną świadomość (szczególnie w H V).


Ani w H5, w reszcie tak samo, żywiołaki nie mają wspólnej świadomości.

Może niezapowiedziane zaćmienie było wywołane sztucznie, może demony złamały swoje zasady atakowania w naturalne zaćmienie, może tylko w imperium zwracano uwagę na zaćmienia i je przepowiadano.


Skłaniałbym się do tego pierwszego. Bez zaćmienia demony nie mogą opuszczać Sheolu.

Jeszcze na koniec, fakty w Ashan są często zgoła podobne do mitologii więc nie są za bardzo faktami.


Tolkien wzorował się na różnych wierzeniach, czyli Sauron tak naprawdę był tylko legendą, lub co gorsza agentem kosmitów?

Tym bardziej jak Nicolai pisze że są proste rozwiązania na zrobienie z bagna czegoś użytecznego bez odparowania wody wolnej twórczości która przesiąka bagno.


A po polsku? Dobra, rozumiem, mniej więcej. Rozwiązania proste są możliwe, sam kiedyś jedno takie przedstawiałem. A "woda wolnej twórczości"? Jeśli ma polegać na mieszaniu wszystko ze sobą w niewłaściwych proporcjach to ja dziękuję.
PS. Sprawdzaj częściej pocztę, znowu zostawiłem ci wiadomość


Goblińscy Plugawcy cieszą się pośród swej rasy wielkim szacunkiem. Znani są ze swej wielkiej inteligencji i doświadczenia. Ci szamani wiedzą jak grać na tamburynie! :o

Krótko do postu Nicolai'a
- Z Tieru i spółka czyli Smoczymi... to o owym czyni będzie można napisać jak zobaczymy ta frakcję (jeśli zobaczymy ta frakcję)
- przecież nazwę miała Ungolianta, co ja mam sklerozę. Jeśli tak to proszę o oświecenie jakże to się nazywała.
- Markal w biografii miał napisane że otrzymał pocałunek Bogini Pajęczej, a Arantir jako władca Nekromantów zapewne również jako że Bogini Pajęcza jest równoznaczna z pajęczą twarzą Ashy (tyle że Markal nie bawił się głupie teksty: Asha pożera wszystko !, ponieważ nie motywowała go wiara w cokolwiek)
- Żywiołaki mają różne stopnie świadomości i w zależności od nich łatwiej lub trudniej się ich magom kontroluję. Pierwotnie jednak podlegały świadomości jednego z 4 władców żywiołow nim magowie zrobili w tej zbiorowej świadomości zamieszanie.
Oczywiści tutaj ciężko się oprzeć akurat na wątkach z H V

I na koniec tworząc coś użytecznego z bagna można stworzyć dzban na wodę kiedy chcę się zadbać o tych którzy potrzebują do życia wody albo cegłę gdy chce się coś solidniejszego zbudować. Oczywiście nigdy nie ma gwarancji że cegła będzie trwała.


"Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."

Do postu Nicolai'a
- Z Tieru i spółka czyli z Smoczymi... to o owym czyni będzie można napisać jak zobaczymy ta frakcję (jeśli zobaczymy ta frakcję)
- Markal w biografii miał napisane że otrzymał pocałunek Bogini Pajęczej, a Arantir jako władca Nekromantów zapewne również, jako że Bogini Pajęcza jest równoznaczna z pajęczą twarzą Ashy (tyle że Markal nie bawił się w głupie teksty: Asha pożera wszystko ! , ponieważ nie motywowała go wiara w cokolwiek)
- Żywiołaki mają różne stopnie świadomości i w zależności od nich łatwiej lub trudniej się ich magom kontroluję. Pierwotnie jednak podlegały świadomości jednego z 4 władców żywiołow nim magowie zrobili w tej zbiorowej świadomości zamieszanie.
Oczywiście tutaj ciężko się oprzeć akurat na wątkach z H V

I na koniec tak napiszę.
Tworząc coś użytecznego z bagna można stworzyć dzban na wodę kiedy chcę się zadbać o tych którzy potrzebują do życia wody albo cegłę gdy chce się coś solidniejszego zbudować. Oczywiście nigdy nie ma gwarancji że cegła będzie trwała.

Liczba modyfikacji: 2, Ostatnio modyfikowany: 2009-07-01 11:27, Ostatnio modyfikował: Vendral


"Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota."