|
Weteran
|
Długo chodzili po położonym niedaleko karczmy placu. Niektórzy z siedzących w najlepszym w okolicy browarze zastanawiali się o czym można tak długo rozmawiać z nieznajomym. Zaraz odpowiadali sobie jednak, że po starym Moandorze wszystkiego można się spodziewać i, jakby od niechcenia, zanurzali wargi w złocistym trunku.
Tymczasem Moandor wcale nie rozmawiał z przybyszem. Od kiedy wyszli z karczmy nie wymienili ze sobą ani słowa. Chodząc spoglądali jedynie ukratkiem jeden na drugiego, jakby w oczekiwaniu, że ten drugi zacznie rozmowę. Tymczaem pierwszy zaczął padać deszcz. To była wymarzona sytuacja dla Moandora. Wreszcie mógł wrócić do swego przybytku i rozgrzać zziębłe już dawno palce. Momentalnie odwrócił się i bez słowa zaczął kierować się w stronę karczmy.
- Nie zaprosisz mnie do środka? - krzyknął zdezorientowany przybysz.
- Właź! - burknął Moandor i trzasnął za sobą drzwiami.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2008-12-18 16:31, Ostatnio modyfikował: Sanctum
Kronika Jaskini Behemota
kronika.heroes.net.pl
Nabór do Kroniki- chętnych proszę o zgłaszanie się pod adres kronika@heroes.net.pl lub przez PW. Potrzebujemy także Twojej pomocy!
|
|
Mieszkaniec
|
Dlaczego chciałbym zostać Osadnikiem? Kiedy pierwszy raz wszedłem na Osadę poczułem chęć bycia Osadnikiem. Poza tym lubię pisać i czytać opowiadania a w Osadzie jest ich sporo. Do galerii obrazów mógłbym dodać wiele własnych zdjęć i rysunków. Drogi Moandorze proszę Cię o klucze do Osady, abym mógł zgłębiać i penetrować wszelkie jej zakątki.
Liczba modyfikacji: 5, Ostatnio modyfikowany: 2008-12-23 22:22, Ostatnio modyfikował: Nebirios
"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej. Szedł pieszo a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta."
|
|
Jaskiniowiec
|
Invictus przyszedł z wieczora do Osady. Godzina była już nieszporna i wszyscy Osadnicy spali zamknąwszy odrzwia swych domów. Pazur Behemota był spowity niebezpieczną ciszą, która w połączeniu z przejmującym zimnem przypominała Invictusowi mało przyjemny epizod z jego życia, jakim była noc przed ostatnim szturmem demonów na Kriegspire. Wędrowiec wsłuchał się w nią i podążył w stronę, którą podpowiedział mu jego instynkt. Nie mylił się.
Po przejściu dwustu trzydziestu siedmiu kroków dotarł do skrzyżowania. Stąd było już wyraźnie słychać karczemne odgłosy. Gdy skręcił w prawo jego oczom ukazała się oberża. Słyszał o niej przed wielu laty, gdy jeszcze zajmował się dostarczaniem artefaktów dla Świątyni Słońca, nigdy jednak nie było mu dane przekroczyć jej progu. Invictus wiedział, że ci mieszkańcy, którzy jeszcze nie śpią muszą być właśnie tam - dotkliwe zimno zmuszało do rozgrzania organizmu, a nie było ku temu lepszego miejsca, niż Pod Rozbrykanym Ogrem.
Ten, którego szukał musiał być właśnie tam. Invictus stanął przed oberżą i magna voce zakrzyknął:
-Grododzierżco!
Odpowiedział mu jedynie dźwięk wybitej szyby i wrzask jednego z gości, który tę szybę wybił wyrzucony silną ręką oberżysty. Nieszczęśnik nie wyglądał na zbyt zadowolonego z tego faktu i czym prędzej umknął. Invictus podszedł do drzwi i silnie pociągnął za klamkę.
Światło oślepiło wędrowca i zmrużył oczy. Cztery świece wiszące na starym kandelabrze, pamiętającym czasy Jarga wzmocnione jakimś podejrzanym zaklęciem rzucały nienaturalne światło na izbę.
-Grododzierżco! - zakrzyknął ponownie.
Gwar w karczmie był jednak na tyle potężny, że nikt nie zwrócił na niego uwagi. Invictus ruszył w kierunku baru przepychając po drodze grupę mrocznych elfów grających w jakąś grę karcianą. Stanął przed oberżystą i zapytał:
-Który to grododzierżca?
-Moandor?
-A bo ja wiem jak ma na imię? Grododzierżcą go nazywają.
-Siedzi sobie w kącie - wskazał ręką indagowany - w tym najciemniejszym.
-Dzięki - powiedział Invictus i ruszył w kierunku wysokiej postaci odzianej w czarny płaszcz z zarzuconym na głowę kapturem. Istotnie kąt, który zajmował był najciemniejszy w całym tym przybytku i nie docierało tam nawet wzmocnione magicznie światło świec.
-Mam przyjemność z grododzierżcą? - zapytał wędrowiec.
-Sam rozstrzygnij, czy to przyjemność - odpowiedział tamten zdejmując jednocześnie kaptur. Ukazała się twarz lisza. Invictus przed laty bił nekromantów, ale teraz pozostał niewzruszony.
-Chciałbym zostać osadnikiem.
Grododzierżca wskazał na karteczkę stojącą na jego stoliku:
Interesantów przyjmuję tylko w godzinach od piątej do dziewiątej.
i powiedział:
-Poczekasz sobie nieco.
-Cierpliwość jest jedną największych cnót - powiedział Invictus i ruszył w kierunku wyjścia.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-01-13 22:10, Ostatnio modyfikował: Invictus
Wieczna chwała żołnierzom Armii Krajowej!
|
|
Jaskiniowiec
|
Dlaczego chciałbym zostać Osadnikiem? hmm...
Jest parę powodów. Po pierwsze, lubię, wprost uwielbiam czytać, pisać rozmaite różności, tworzyć obrazy, pstrykać zdjęcia. Słowem - być może jestem twórczy...
Po drugie, kocham fantastykę i wszystko z nią związane - a w Osadzie jest wiele rzeczy o fantasie.
Po trzecie, angażuję się w życie Jaskini, więc chciałbym także w życie Osady. No i oczywiście lubię ten portal.
Po czwarte, może to dziwne i trochę głupie, to będę miał sentyment (oczywiście, jeśli Osadnikiem zostanę) dlatego, że zostałem uchonorowany tym zaszczytnym tytułem.
Liczba modyfikacji: 3, Ostatnio modyfikowany: 2009-01-28 19:39, Ostatnio modyfikował: Hiro
http://www.mod-alt-upgrades.yoyo.pl/ - forum naszego zespołu tworzącego dodatek do HoMM III. jeśli chcesz nam pomóc - przyczynić się do szybszego zakończenia prac, skontaktuj się ze mną na PW.
|
|
Mieszkaniec
|
Dlaczego chciałbym zostać Osadnikiem?
To proste- lubię JB, a szczególnie Osadę. Często długie godziny siedzę przed komputerem i wpatruję się w piękne bajki. Na ognisko czasami przybywam, a najbardziej mnie widać i słychać w Karczmie. Choć wielu mieszkańców Jaskini spotkało się ze mną i ma o mnie niezbyt interesujące zdanie, to ja się nie poddaję i bardzo, ale to bardzo chciałbym zostać jednym z Osadników.
Z poważaniem- Pan Vinrael.
"A co się tyczy kraju Mieszka, to jest on najrozleglejszy ze wszystkich państw słowiańskich(...)Obfituje on w żywnosć miód i hodowle. Ma 3000 pancernych podzielonych na oddziały, a setka ich znaczy tyle co dziesięć secin innych wojowników."
|
|
Jaskiniowiec
|
Nie mam zamiaru się rozpisywać i popisywać jakimiś opowiadaniami - Od tego są Misterne Rękopisy.
Chciałbym zostać Osadnikiem. Od jakiegoś czasu pojawiam się na Ognisku, piszę w Oberży i komentuję Dzieła innych Osadników.
Jestem już Jaskiniowcem i postanowiłem zostać pełnoprawnym członkiem Jaskini, takim który ma wstęp zarówno do Imperium, jaki i najciemniejszych zakamarków "Pazura Behemota". Piszę raczej poprawnie ortograficznie i nie spamuję.
Moandorze, proszę o przyznanie mi zaszczytnego tytułu "Osadnik".
Z poważaniem Laysander.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-01-29 22:12, Ostatnio modyfikował: Laysander
"Genialność ma granice, głupota jest bezgraniczna."
Autor: Frank Hubbard
|
|
Geront
|
Do oczekujących w kancelarii, przybyłych tu na polecenie grododzierżcy wyszedł ubrany w czarne szaty zakapturzony mężczyzna. Zgromadzeni nie widzieli jego twarzy, domyślali się jedynie, że jest wysłannikiem lisza.
Słuchajcie - rzekł do zebranych w sali - grododzierżca Moandor jest pełen entuzjazmu, że kolejni miłośnicy sztuki pragną zamieszkań na stałe w Osadzie. Ale jednocześnie pragnie przypomnieć, iż klucze do Osady są wyróżnieniem na które należy zasłużyć i nie są rozdawane pochopnie. W obecnej chwili łagodna polityka Imperium Jaskini Behemota daje wszystkim mieszkańcom wolny wstęp do Osady i swobodę poruszania się w jej obrębie, jak też możliwość korzystania z prawie wszystkich jej dobrodziejstw.
Jednocześnie grododzierżca, widząc znaczne opóźnienia w przydzielaniu kluczy nowym mieszkańcom, pragnie przeprosić wszystkich, którzy tak długo oczekują na decyzję, obiecując jednocześnie, że wszystkie prośby zostaną rozpatrzone bez dalszej zwłoki.
Póki Bóg nie odsłoni przyszłości ludzkiej, cała ludzka mądrość będzie sie mieścić w tych paru słowach:
Czekać i nie tracić nadziei!
|
|
Jaskiniowiec
|
Nie ma potrzeby przepraszać Moandor. W końcu tytuł Osadnika to wielki zaszczyt i wynagrodzenie, trzeba więc cierpliwie czekać.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-05-15 20:47, Ostatnio modyfikował: Erick
" Opowiadania to niewielkie okienka do innych światów, innych umysłów i snów. To podróże, które pozwalają odwiedzić drugi koniec wszechświata i zdążyć wrócić na kolacje. "
|
|
Jaskiniowiec
|
Oj tak, całkowicie popieram Ericka. Otrzymać tytuł osadnika - dla mnie to nie lada zaszczyt...
http://www.mod-alt-upgrades.yoyo.pl/ - forum naszego zespołu tworzącego dodatek do HoMM III. jeśli chcesz nam pomóc - przyczynić się do szybszego zakończenia prac, skontaktuj się ze mną na PW.
|
|
Weteran
|
W małym pomieszczeniu na zapleczu Karczmy panował półmrok i unosił się zapach zgnilizny. Grododzierżca siedział na małym zydelku pod zabitym spróchniałymi deskami oknem. Nic nie mówił. Widać było tylko, że coś pisze. Sanctum patrzył na niego z podziwem, ale i lękiem. Znał zamiłowanie Moandora do nekromancji i jednocześnie miał świadomość swojej cielesności. Ale czekał, postanowił nie zdradzać lęku i narastającego z każdą chwilą strachu.
Czas płynął, ale Moandor nic nie mówił. Mag zaczął się nawet zastanawiać czy nie zasnął, nie odważył się jednak zajrzeć pod lekko zniszczony kaptur. Nagle Nekromanta wstał i bez słowa wyszedł. Sanctum nie rozumiał o co chodzi. Gdy wyjrzał zza drzwi, w karczmie Moandora już nie było. Wrócił do pokoiku. Stał jakby ogłuszony. Na stole zauważył jednak kawałek papieru, na którym przed chwilą pisał jeszcze Grododzierżca, i kawałek zardzewiałego metalu, przypominający kształtem klucz. Sanctum podszedł ławy i zaczął czytać... Po chwili półgłosem powiedział tylko: Dziękuję Moandorze...
Kronika Jaskini Behemota
kronika.heroes.net.pl
Nabór do Kroniki- chętnych proszę o zgłaszanie się pod adres kronika@heroes.net.pl lub przez PW. Potrzebujemy także Twojej pomocy!
|
|
Jaskiniowiec
|
Dziękuję, Mistrzu Moandorze!
"Genialność ma granice, głupota jest bezgraniczna."
Autor: Frank Hubbard
|
|
Jaskiniowiec
|
Stokrotne dzięki, nie jestem w stanie wyrazić mojej radości!
http://www.mod-alt-upgrades.yoyo.pl/ - forum naszego zespołu tworzącego dodatek do HoMM III. jeśli chcesz nam pomóc - przyczynić się do szybszego zakończenia prac, skontaktuj się ze mną na PW.
|
|
Mieszkaniec
|
Otóż chciałbym zostać Osadnikiem, ponieważ chcę komentować i oglądać Gorące Dysputy.
''Kreeganie są przesiąknięci złem. Jak gąbka. Tylko tego zła nie wypuszczają...''
|
|
Geront
|
David Gryphoeart Otóż chciałbym zostać Osadnikiem, ponieważ chcę komentować i oglądać Gorące Dysputy.
Przecież możesz to robić i bez tytułu osadnika...
Pozdrawiam
Problem z logowaniem? Chcesz zmienić nick? Masz pytanie? Nie krępuj się i napisz do mnie: mib@nasza.domena.net.pl
If you get a chance, take it. If it changes your life, let it. Nobody said it would be easy, they just said it would be worth it.
|
|
Mieszkaniec
|
Chciałbym zostać osadnikiem, bo kocham nawiązywać kontakty z innymi w osadzie, a również kocham świat HoM&M i to mnie sprowadziło do tego wortalu.
Uważaj na nogi - nigdy nie wiadomo dokąd Cię poniosą.
|
|
Mieszkaniec
|
Azulita wyciągnęła z kieszonki pogniecioną kartkę, na której pisało trochę rozmazanym, ale estetycznym pismem:
Pewnie nie zasłużyłam sobie jeszcze na tytuł osadnika, chociarz bardzo bym go chciała mieć.
W Osadzie zakochałam się od "pierwszego wejrzenia". Panuje tu niesamowity i jedyny w swoim rodzju klimat, który przyciąga mnie jak magnes.
Fantastyką zaś fascynowałam się odkąd sięgam pamięcią wstecz. Pamiętam jak wymyślałam różne dziecinne bajeczki oraz bawiłam się na podwórku w elfy i inne fantastyczne stworzenia.
Prosiłabym o rozpatrzenie mojej prośby o nadanie mi tego zaszczytnego tytułu.
Azulita
Położyła ją na stole i szybko skierowała się w kierunku drzwi.
Liczba modyfikacji: 3, Ostatnio modyfikowany: 2009-05-28 22:43, Ostatnio modyfikował: Azulita
|
|
Jaskiniowiec
|
Cóż, długo czekałem... zapytacie dlaczego. Chciałem we własnych oczach zasłużyć na ten tytuł, nie pchać się na ślepo do Osady kiedy wiedziałem, że osadnikiem jeszcze nie jestem. Nie chciałem sam siebie oszukiwać jak i innych Jaskiniowców.
Tak więc teraz proszę o przyznanie tytułu osadnika naszego Grododzierżce Moandora.
Pozdrawiam
Koniec może być początkiem.
|
|
Wędrowiec
|
Do wrót doczłapała wymęczona elfka
- Witaj Grododzierżco, kierując się swym zamiłowaniem do literatury, chciałam Cię prosić o klucze do osady. Mam nadzieje, że pozytynie rozpatrzysz mój wniosek, liszu. A tymczasem ja zaczekama tutaj.
Atra esterni ono thelduin!
|
|
Mieszkaniec
|
Dlaczego chciałbym zostać Osadnikiem? To proste.
Znaczną większość czsu w JB spędzam właśnie w Osadzie. Zaglądanie do Mistycznych Obrazów, Misternych Rękopisów czy Oberży jest w moim "harmonogramie dnia". Ponadto bycie Osadnikiem zwiększy moje możliwości w obrębie Osady, więc proszę Cię Wielki Grododzierżco o przemyślenie i odpowiedź.
Liczba modyfikacji: 1, Ostatnio modyfikowany: 2009-09-19 15:10, Ostatnio modyfikował: Maghdar
Nie ma dymu bez ognia.
|
|
Weteran
|
Na Ogniu polecono mi napisać właśnie tutaj, gdyż Grododzierżca nie odpisuje na mą prośbę o klucze do Osady. Tak więc chciałbym prosić o przyznanie mi zaszczytnego miana Osadnika. Czemu? Już kiedyś byłem osadnikiem i bardzo dobrze się z tym czułem, gdy stworzono nowe Impreium myślałem, że moje miejsce w Osadzie zostało zachowane. Poza tym odwiedzam Osadę i zdarza mi się w niej wypowiedzieć. Czuję więc, że moja kandydatura jest dość naturalna.
Fallen from grace cause I been away too long
Leaving you behind with my lonesome song
Now I'm lost - in oblivion
|