Imperium

A ja wznoszę toast za dział marketingu tegoż radia. Oby liczba słuchaczy była wyższa, niż trzech prowadzących... VIVAT!!!

Wart Pac pałaca. Indianie wcale nie byli tacy super i honorowi. Bliższy prawdzie jest film Apocalypto, bo "Tańczący..." to dla mnie lekkie przegięcie w drugą stronę. Obie strony były siebie warte, a zwyciężył silniejszy i bardziej bezwzględny. "Tańczący..." nie jest westernem, a...

Najładniejsze kolory jesieni już za nami są niestety, ale zostało mi trochę grzybów :P Warto przemyśleć już teraz zimową FB.

Ciężko będzie z udowadnianiem. Piękne słonko dziś i byłem w lesie. Bryndza... Brązowa zresztą.

1401 toast... Za nasza Gwiazdę Wschodu. Sulcio - wszystkiego dobrego z okazji 18 urodzin. Bądź nam drogowskazem na nieboskłonie...

O tak, recenzje to jasna strona mocy CI. I tym razem spodobał mi się felieton Tabrisa - na poziomie, bez zbędnego pozerstwa i pretensjonalizmu, a ze smakiem podana myśl. Ewolucja w dobrym kierunku. Ciemniejsza strona to niestety filozofowanie na siłę. Niektórych tekstów nie mogłem...

Proponuję rozszerzyć na jesienno-zimową FB. Jakoś tłumów chętnych nie widać na razie, czemu się specjalnie nie dziwie, a rozszerzenie da czas wszystkim na przygotowanie ciekawych prac.

Zaczynacie lekko przesadzać i zdecydowanie odchodzić od tematu [moderator!!!] używając argumentów emocjonalnych.

Toast na smutno, za spokojność... Nie będzie już nowych przygód Kajka i Kokosza :(

To umyjcie nogi woju ubogi zanim przekroczycie Osady progi :P

Raczej Kopernik była...

Czu czu? Znałem kiedyś takiego drwala w Bieszczadach. Miał chłopak fantazję...

Masz dowód na jej istnienie :P Ale nie cieszyłbym się z tego powodu :D

Częściej njusy na głównej, bo linki do ostatnich postów szybko znikają.

Pani w telewizorze męskim głosem oznajmiła dziś emisję T3 :)

Robert Service "Towarzysze. Komunizm od początku do upadku. Historia zbrodniczej ideologii"

Tylko kataklizm, jak mi się wydaje, zmieni tę datę. Na razie jest "wstępna" bo prace się zaczynają. Data to też tradycja pewna.

Blat Pit?

Przyjazd z rodzicami grozi nieodwracalnymi skutkami. Dla rodziców. Przede wszystkim uzależnieniem od Jaskini :)

Monarchia, monarchia... (i mocny akord na waltorni)